na_forum_na 27.07.10, 11:45 czy jednorazowa konieczność wykonania lewatywy przez personel medyczny (przed doodbytniczym badaniem następnego dnia) może wpłynąć niekorzystnie na dziecko, zostawić jakis trwalszy slad? badanie musi być wykonane :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
na_forum_na dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 11:47 od miesiąca jest odpieluchowany (bezstresowo i z powodzeniem) Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 14:12 trudno powiedziec. Niektore dzieci przyjma takie manipulacje obojetnie i naturalnie, dla innych moze to byc trauma na lata. Zalezy, jakie jest Twoje dziecko (jak wrazliwe). Ja bym mojemu dziecku podala wczesniej premedykacje (midazolam), dla efektu niepamieci nastepczej (dziecko nie bedzie pamietalo, co sie dzialo). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 14:14 Kiedyś lewatywa była jednym z najpopularniejszych zabioegów leczniczych, robiono ją wczesniej czy później niemal wszystkim dzieciom. Nie wydaje się, aby całe pokolenia miały z tego powodu zaburzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 14:21 forum.gazeta.pl/forum/w,851,113830532,113847172,Re_czy_zmuszac_do_mycia_zebow_.html a dopiero co, w sasiednim watku, uznawalas mycie zebow za przemoc, niedopuszczalna, a manipulacje w okolicach krocza/odbytu dziecka sa ok? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 15:22 Co innego trzykrotne w ciągu dnia mycie siłą zębow, a co innego konieczna lewatywa. Gdyby taką lewatywe robic dziecku trzy razy dziennie, choć nie bylaby konieczna - tez uwazalabym, ze nie warto. I dla dziecka nie jest specjalną róznicą, czy siłą karmisz, czy robisz lewatywę - małe dziecko jest przyzwyczajone do "manipulowanie przy kroczu' - nigdy w życiu nie podmyłaś dziecka? Nie zmieniłaś pieluchy? I za kazdym razem dziecko strasznie się tego wstydziło? Nie myl odczuć doroslego z odczuciami dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 off topic 27.07.10, 18:32 no wlasnie ale jesli od poczatku i konsekwentnie przeprowadza sie zabiegi higieniczne w jamie ustnej, to staja sie one dla dziecka rownie neutralne i oczywiste, jak zmaina pieluszki. Jesli natiomiast pyta sie dopiero o zdanie 3-latka, czy laskawie wyrazi zgode na mycie zebow, to juz jest po zawodach. Zaden rodzic nie akceptowalby brudnej pieluchy na pupie malucha przez kilka tygodni, gnoj (nazwijmy rzecz po imieniu) w jamie ustnej dziecka takiego zgorszenia jakos nie budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: off topic 27.07.10, 18:50 To nie jest dobre porownanie. manipulacje w jamie ustnej dziecka mogą być nieprzyjemne, sporo dzieci jest nadwrazliwych - mycie zębow na siłę to cos jak karmienie na siłę. Zamiast przyzwyczaić dziecko do obu tych czynnosci spokojnie i bez użycia przemocy - gdy cos z tego robi się siłowo, problem powstaje, zamiast mijać. dziecko zazwyczaj nie czuje sie komfortowo w brudnej pieluszce - przewijanie jest zatem odbierane jako raczej przyjemne. Ale przy starszym dziecku wiele matek ma problemy - dziecko wyrywa się i płacze, a przewijanie staje się udreką. Radzi się wtedy, by przewijać na stojąco, czy przyzwyczjać do nocnika - a nie siłą przyciskać dziecko i walczyć z nim wiele razy w ciągu dnia. Z pieluchy dziecko wyrasta - zęby powinno myć do konca życia. Silowe rozwiazanie moze spowodowac, że dziecko znienawidzi mycie - a raczej nie da sie go kontrolować najbliższe 80 lat. I prawdę mówiąc, brud w jamie ustnej i nie przewijanie przez pare tygodni - to nie jest to samo. jesli by to porównać - to raczej do pochwy - systemetycznie robisz irygacje sobie i dziecku? Owszem, żeby nalezy myć, ale czyszcznie blon sluzowych budzi już wątpliwoąci. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: off topic 27.07.10, 20:02 nieprzyjemne manipulacje, nadwrazliwosc- bzdura. Zwykle ta "nadwrazliwowsc" to objaw zapalenia dziasel, a wiec skutek, nie przyczyna zlej higieny jamy ustnej. Rzadko zdarzaja sie osoby z naprawde silnym odruchem wymiotnym, ale nawet te osoby nie sa zwolnione z obowiazku higieny jamy ustnej, dla wlasnego dobra. Poza tym jesli sam rodzic ma poczucie, ze mycie zebow jest czynnoscia postrzegana negatywnie, ze jest to czynnosc krzywdzaca czy okaleczajaca dziecko ( a nie oczywisty, codzienny zabieg higieniczny), to o czym mu mowimy? Jaka matka, taka natka. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: off topic 27.07.10, 20:15 Najlatwiej napisać "bzdura". nadwrazliwość jamy ustnej jest stosunkowo czesta, manipulacje w otworach ciała sa zazwyczaj odczuwane jako nieprzyjemne. Osoby z silnym odruchem wymiotnym maja po pół roku i jako takie nawet nie rozumieją pojecia "higiena jamy ustnej". Odpowiedz Link Zgłoś
iaia80 Re: off topic 27.07.10, 20:45 A ja byłam nadwrażliwym dzieckiem, teraz jestem dorosłym z pewnymi "odchyłami", jeżeli chodzi o dotyk i mogę z własnego doświadczenia napisać, że serdecznie współczuję tym dzieciom, których mamy reagują na nadwrażliwość określeniem "bzdura". Bo dla dziecka nadwrażliwego pewne rzeczy(np. mycie się, wycieranie ręcznikiem) są po prostu nie do zniesienia i żadne racjonalne tłumaczenia nic tu nie pomogą. Mnie np. do dziś boli np. przyklejony plaster lub biżuteria, nienawidzę dotykać niektórych rzeczy (np. miękkich ubrań, futer itp.). Brzmi to dziwnie ale u dzieci te odczucia są naprawdę bardzo mocne. Moim zdaniem należy to akceptować i szanować oraz w skrajnych przypadkach zwrócić się o pomoc do specjalisty, a nie kwitować "bzdura". Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: off topic 27.07.10, 23:46 no i zaprezeczasz sama sobie, z jednej strony piszesz, ze lewatywa to dla dziecka nic takiego, z drugiej- ze manipulacje w otworach ciala sa nieprzyjemne. To dlaczego mycie zebow jest be4, a lewatywa jest ok? Powtarzalnosc nie ma tu nic do rzeczy. Wskazania zyciowe czy nie- dziecko nei ma o nich bladego pojecia i szczerze powiedziawszy ma to zwykle gleboko. Gdzie tu konsekwencja? Tak BTW, mam niepelnosprawne dziiecko, ktore zdecydowanie nie lubi manipulacji w okolicach krocza i odbytu,do tego stopnia, ze cierpi na zaparcia nawykowe, umycie dziecka to ciezka walka, tym ciezsza, ze dziecko coraz starsze i silniejsze, ale umyc sie samo w stanie nie jest. Mycie zebow akceptuje, bo nie ma wyboru, ale prawdopodobnie nigdy, do konca zycia, nie zrozumie, po co myje sie zeby i pupe, prawdopodobnie nigdy nie bedzie w stanie wykonywac tych czynnosci samodzielnie. I co, odpuscic w imie nienaruszania integralnosci cielesnej? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: off topic 28.07.10, 09:13 Ponieważ lewatywa jest jak zastrzyk - absolutnie konieczna w wypadku choroby, natomiast nie zalezy nam, aby nauczyć dziecko, ze jest to zabieg obojetny, który powinno systematycznie robic sobie dwa-trzy razy dziennie do końca życia. I aby polubiło lewatywę i samo o niej pamiętało. Rozumiesz różnicę? Wybacz, ale wychowanie dziecka niepełnosprawnego rózni się jednak od wychowania dziecka zdrowego. Chocby własnie dlatego, ze dziecku zdrowemu można pewne rzeczy wytłumaczyć, nie warto wykonywać ich siłą, czasem wystarczy zaczekać miesiąc- dwa, aż zrozumie i dorosnie do wykonywania pewnych rzeczy bez zmuszania. Nie ma więc sensu robienie wielu rzeczy siłą, zniechęcanie dziecka, przemoc, ktora na pewno dziecku nie służy. Być moze w wypadku Twojego dziecka lepsze jest stosowanie przemcy, niechęć i strach dziecka przed pewnymi zabiegami, niż "odpuszczenie ", bo dziecko się rozchoruje. Natomiast w przypadku zdrowego dziecka to jest niepotrzebne i nieuzasadnione - mozna najprawdopodobniej obyć się bez zmuszania - po co wieć narazac dziecko na bardzo nieprzyjemne przezycia? Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: off topic 30.07.10, 21:58 Bardzo mi przykro, codziennie patrzysz na cierpienie własnego dziecka a jak widzę znakomicie wywiązujesz się ze swoich zadań. ale nie miej złości. Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 23:42 dziewczyno sama sobie weź co na niepamięć, ale mam wrażenie że bierzesz non stop......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 27.07.10, 23:44 moje słowa były skierowane do mruwy. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 28.07.10, 00:01 mialas lewatywe. I co, bylo to dla ciebie naprawde budujace doswiadczenie? Chcialabys to samo zafundowac wlasnemu dziecku, zeby mialo podobne wspomnienia , jak ty? Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 30.07.10, 21:54 Miałam Mruwa wiele lewatyw, bardzo duzo, jako dziecko. Raz wszystko puściłam do łóżka bo kazała mi chodzić po korytarzu, zrobiło mi się słabo i poszłam na salę a potem pielęgniarki mało mnie nie zjadły żywcem. Nic tu uśpienie nie pomogłoby czy lek na wsteczność. Teraz jestem silna i mam doświadczenie. Moje dzieci tego typu zabiegi otrzymają z mojej ręki i tyle. Każdy zastrzyk pobyt w szpitalu jest w moje obecności. Nikt mnie nie wygoni z zabiegówki. Wchodzę i już, różne są reakcje, ale ja mam pewność wejścia, więc pielęgniarki tracą pewność siebie. To moja reakcja po własnych doświadczenia, pod naszym -mamy okiem oni zachowują się przyzwoicie. Stres, złe doświadczenia są nam potrzebne, dzięki temu rozwijamy się, stajemy się bardziej wartościowi, empatia z nas bije wręcz...i tu Mruwa chciałabym Cię przeprosić za moje słowa, nie miałam prawa i nie powinnam tak się do Ciebie zwrócić. Mamy nie usypaijcie swoich dzieci, niech to zniosą, trzymając was za rękę, bądź mając świadomość waszej obecności tuż obok, to wiele daje, dziecko myśli, wie, że nic mu nie grozi, bo mama jest tuż obok. Jestem matką, która wywalczyła niejedną rzecz dla dzieci, zwłaszcza opiekę matki i jej czuwanie. Nauka w las nie idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 30.07.10, 23:44 Stres jest nieunikniony, ale ja nie jestem zwolennikiem fundowania dzieciom cierpienia, ktore jest do unikniecia. Przed szczepieniem zawsze zakladam im emle, bo jesli istnieje i dziala, to czemu nie zaoszczedzic dzieciom bolu? Moj pierworodny zupelnie nie radzil sobie z gabinetem stomatologicznym- to bylo silniejsze od niego, nie, nie bal sie, po prostu nie potrafil wytrzymac kilkunastu minut z otwarta buzia, nieruchomo. To bylo zrodlem jego frustracji i leku - nie bol, ale wlasnie obawa przet tym, ze nie bedzie w stanie stanac na wysokosci zadania ( chlopak ma ADHD). I przed kazda wizyta w gabinecie dostawal premedykacje z midazolamu(fakt, wizyt nie bylo wiele, mowa o podaniu raz, max 2 razy w roku). I szlo jak po masle, a z czasem premedykacja przestala byc konieczna , a dziecko wyszlo z tego etapu bez leku, strachu przed dentysta. BTW midazolam to nie narkoza i dziecko pozostaje caly czas przytomne. Po prostu pozwala zmniejszyc stres. Ja tez jestem matka, ktora nigdy nie pozwoli wygonic sie z gabinetu zabiegowego, a tego typu sytuacji bylo sporo. Piszesz, ze pielegniarki traca pewnosc siebie- i ten brak pewnosci, czesto sytuacje napiecia w gabinecie ( pielegniarki bykiem patrza na obecnego podczas zabiegu rodzica) rowniez poteguja stres, a dziecko nie jest ani slepe, ani glupie, czesto- obolale i przestraszone, jesli do tego zaczynaja sie przepychanki slowne miedzy pielegniarkami a matka- powiedz, czy komukolwiek to sluzy? Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 31.07.10, 23:53 Zupełnie się nie rozumiemy. Nie traktuję pielęgniarek jak wroga, wręcz przeciwnie. Moje dzieci to wiedzą, syn miał 2,5 lat gdy wylądowaliśmy w szpitalu z zapaleniem oskrzeli, bez mrugnięcia siedząc mi na kolanach pozwolił sobie założyć wenflon, poddawał się inhalacjom, badaniom, etc, podczas gdy inne i starsze też, dzieci wymiotowały, płakały. Zauważyłam jednak, że mamy ( nie wszytskie) podchodzą wg mnie niewłąściwie do sprawy. narzekają, żałują dzieci. A przecież to konieczność. Stres jest nam potrzebny do życia. Dzieci muszą sobie nauczyć się z nim radzić. Obecność mamy kiedyś zastąpią przyjaciółką, partnerem, etc. Nie będą szukać leków na uspokojenie, bynajmniej moje, bo nie mają wzorca. Trudne momentu trzeba nauczyć się przeżywać, tak rośnie silna wola poczucie niezależności, i co tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 31.07.10, 00:16 betrix33 napisała: > Każdy zastrzyk pobyt w szpitalu jest w moje obecności. Nikt mnie nie wygoni z > zabiegówki. Wchodzę i już, \ i to jest to, czego sobie nie wybaczę nigdy, że w pewnym momencie pozwoliłam, żeby dziecko było samo :( Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: dziecko ma 2 lata 2 miesiące 31.07.10, 23:56 Klarci ale mnóstwo mam jest wypraszane z zabiegówki. Nie wiń siebie. Takie są wewnętrzne przepisy. Ja tak się zachowuję, bo wiele trudnych chwil przeszłam jako dziecko a kiedyś mowy nie było o obecności rodzica, nawet wizyty były w weekendy, a kiedy dostawałam po nich gorączki, to w ogóle mamy nie wpuszczano. Nie wiń więc siebie, bo gdybyś wiedziała, ze dziecko źle to zniesie (nie wiem co się stało) to być nie wyszła bez dziecka stamtąd. Odpowiedz Link Zgłoś
iaia80 Re: lewatywa 27.07.10, 20:56 Wydaje mi się, że w przypadku koniecznego zabiegu należy wybrać mniejsze zło. Przecież premedykacja też niesie ryzyko- to nie witaminka. Moja młodsza córka od początku źle znosiła wszelkie manipulacje przy odbycie. Kiedyś musiała mieć lewatywę- w trakcie była tragedia- myslałam, że mi serce pęknie ale nie został jej uraz źle to wspominała jakiś czas ale jej zachowanie się nie zmieniło. Z drugiej strony kiedyś przy zakładaniu wenflonu poprosiłam o środki uspokajające dla niej, bo nie chciałam jej skazywać na kolejne godzinną walkę i wkłuwanie się we wszystkie kończyny. Nie każdy zabieg kończy się nerwicą- dzieci są dość odporne wbrew pozorom, z drugiej strony, jeżeli dziecko to naprawdę źle znosi to warto je farmakologicznie uspokoić- wszystko w oparciu o opinię lekarza. Pozdrawiam i życzę, żeby wszystko przebiegło spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: lewatywa 27.07.10, 23:41 nie ,ale bez mamy może mieć złe skutki, ja ją miałam całe dzieciństwo. Bez słów. Mama musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
betrix33 Re: lewatywa 27.07.10, 23:56 odpowiadam Ci : nie, nie będzie miało wpływu ale bądź przty dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_dabrowska Re: lewatywa 02.08.10, 15:37 Zgadzam się z wypowiedzią powyżej. Jedna lewatywa nie będzie miała negatywnego wpływu. Mamy na szczęście mechanizmy obronne:) i dzieki nim zapominamy to, co nieprzyjemne. Gorzej jesli taka czynnośc jest powtarzana. ale to nie ten przypadek... Zyczę zdrowia:) JD Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: lewatywa 02.08.10, 16:44 Ja robiłam lewatywę mojej prawie 6-letniej córce. Na pewno nie ma z tego powodu żadnego urazu, ja się chyba bardziej bałam od niej. Podobnie jak co parę miesięcy zakładam jej czopek glicerynowy. Moczy się w nocy i dużo bardziej gorsze jest dla niej badanie u urologa, sikanie w gabinecie, sprawdzanie czy popuszcza przy kaszlnięciu, lub USG czy pozostał mocz po opróżnieniu pęcherza. Nie lubi chodzić do tego lekarza, ale też nie płacze więc myślę że i z tego powodu nie zostanie jej trauma. Myślę że to zależy od podstawy rodziców, jeżeli oni nie widzą problemu w badaniu to i dziecko nie będzie widziało, a nawet jak będzie nie przyjemne i trochę bolesne to szybko zapomni i nie będzie tego rozpamiętywać. Odpowiedz Link Zgłoś