terpuka
04.01.11, 13:08
córka ma 17 mcy, była karmiona piersią na żądanie, teraz góra raz dwa razy dziennie, nigdy nie było żadnych problemów, pięknie śpi w nocy, ma apetyt, zawsze żywa, wesoła nigdy nie bała się obcych, chętnie bawiła się z innymi dziećmi
jakiś miesiąc temu weszliśmy w fazę wszystko "nie", a mój sprzeciw powoduje awanturę poczytałam, że w tym wieku to normalne, cierpliwie tłumaczę dlaczego nie może itp
ale od kilku dni córka prawie non stop płacze, bez powodu, budzi się z płaczem, najchętniej cały dzień przytulałaby się do mnie, nawet jak na chwilę zajmie się zabawkami to odrywa się i przybiega przytulić, nie jest to płacz ze złości czy bólu
jak ją przytulę to czasem się uspokoi a czasem potrafi płakać kilkanaście minut
skąd taka zmiana, nic ważnego się nie wydarzyło, nie pracuję, mąż nigdzie nie wyjeżdżał
czy to lęki separacyjne?? chyba trochę późno, wcześniej nigdy nie było takich problemów,
problemów z zębami też do tej pory nie było, czy to możliwe, że to przez piątki??
nie wiem czy dobrze robię tak tuląc ją prawie non stop i uspokajając
może odwracać uwagę??? ale wypuszczenie z rąk powoduje straszny płacz, nigdy nie była typem lubiącym noszenie na rękach więc to nie przyzwyczajenie
może macie drogie mamy jakiś pomysł lub może Pani Ekspert coś doradzi