Nocne wędrówki

IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 10:03
Córka ma 2 lata i 7 miesięcy, ma siostrę starszą o dwa lata.
Od jakiegoś czasu (2-3 miesiące) wybudza się w nocy i przychodzi do naszego łóżka, śpi z nami do rana.
Trochę mi to przeszkadza, bo wierci się, kopie, czasami marudzi, czasami prosi o picie. Ja muszę wstać rano do pracy, zdarza się, że przy niej się nie wysypiam.
Wiem, że z jakichś powodów jest jej to potrzebne. Postanowiłam z tym nie walczyć, założyłam, że jej minie. Starsza córka też miała takie epizody i problem z reguły rozwiązywał się sam.
Mam jednak wrażenie, że to trwa już dość długo. Czy powinnam się tym niepokoić? Czy jest jakiś sposób, żeby delikatnie przekonać ją do pozostania w swoim łóżku?
    • mruwa9 Re: Nocne wędrówki 12.01.11, 10:33
      jak ci to przeszkadza, to idz do pokoju corki i poloz sie w jej lozku :-)
      To kolejny z argumentow, dlaczego warto dziecku sprawic normalne, dorosle lozko.
      • annasi23 Re: Nocne wędrówki 12.01.11, 11:17
        Moje dziecko ma normalne, dorosłe łóżko. Często tam śpię.
        Ale to nie rozwiązuje problemu.
        • annasi23 Re: Nocne wędrówki 12.01.11, 11:20
          annasi23 napisała:

          > Moje dziecko ma normalne, dorosłe łóżko. Często tam śpię.
          > Ale to nie rozwiązuje problemu.

          Jestem autorką wątku. Zalogowałam się niechcący :)
        • mruwa9 Re: Nocne wędrówki 12.01.11, 12:07
          Nie rozwiazuje problemu tu i teraz, na Twoje zyczenie. Mozesz do oporu odprowadzc dziecko do jego pokoju, mozesz sprawe po prostu olac, zostawic swojemu wlasnemu biegowi i gwarantuje Ci, ze minie samo. Moze nie za miesiac, moze za rok, dwa, ale minie na mur. W miedzyczasie pozostaje szukanie wolnego lozka w domu, zeby dospac reszte nocy ;-) (to wersja dla tych, ktorym nie chce sie walczyc z dzieckiem, nie tyle o lozko jako takie, ile o zasady, pryncypia. No i ja, stara harcerka, nie mam problemu w wysypianiu sie w kazdych warunkach, jakie sie nadarza).
    • gacusia1 Re: Nocne wędrówki 13.01.11, 03:47
      Jak przyjdzie do Twojego lozka,to po prostu odprowadz ja do jej lozka. Proste...ale moze tylko dla mnie :P matki wyrodnej,ktora nie toleruje dzieci w "doroslym" lozku.
      P.S.Kotow,psow i innych zwierzat tez nie :D
      • annasi23 Re: Nocne wędrówki 13.01.11, 09:06
        Próbowałam. Rozpacza, nie chce (nie może?) zasnąć, wraca jak bumerang.
        Dziś w nocy odprowadziłam ją i położyłam się z nią, żeby zasnęła. Wierciła się okropnie, nie mogła porządnie zasnąć, w pewnym momencie nawet usiadła na łóżku twierdząc, że wraca do sypialni. Rezultat był taki, że do własnego łóżka wróciłam o 6 rano, a 45 minut później musiałam wstać.
    • Gość: monika Re: Nocne wędrówki IP: *.ip.jarsat.pl 13.01.11, 09:44
      moi synowie lat 4.5 i 7 nadal przychodza do lozka i juz naprawde mam dosc. rzadko zdarza sie, ze po prostu spia cala noc. ostatnio byla kulminacja wedrowek, po ktorych stwierdzilam, ze trudno - wstaje i odprowadzam do lozka, przykrywam koldra, tyle ile wyjdzie razy. zwykle szlam spac do dzieci, bo obaj uwielbiaja wpychac sie, po prostu musi byc kontakt cialo-cialo, np. noga-twarz, noga-plecy, noga-brzuch ;-) mezowi to nie przeszkadza!?! ogolnie jestem nieprzytomna w dzien i stwierdzilam, ze sprobujemy zalatwic to w ten sposob.
    • justyna_dabrowska Re: Nocne wędrówki 13.01.11, 12:28
      To zależy wyłacznie od Waszej decyzji. Mozna to tak zostawić a można zebrac sie w sobie i odprowadzać co noc do lóżka licząc na to, że sie przeuczy...

      Ja nie miałam na to sił,

      a kiedy dziecko miało 4 lata zrobilismy konkurs i przeszło:)

      Pozdr

      Jd
      • verdana Re: Nocne wędrówki 13.01.11, 13:33
        U nas przeszło , gdy kupilismy psa.
        Pies zajął miejsce w naszym łóżku i nie lubił, gdy mu się przeszkadzało, a nieszczególnie znał się na pedagogice.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja