Dodaj do ulubionych

Bałagan i chaos

31.01.11, 10:22
Mam dwoje dzieci (4l i 7l), straszny bałagan w domu i nie wiem, jak nauczyć dzieci sprzątania po sobie i samoobsługi. Obecnie dzieci rzucają ubrania tam gdzie się rozebrały, w pokoju dziecinnym wszędzie leżą porozrzucane zabawki, wśród nich papierki, resztki jedzenia, rysunki, skarpetki, gazetki i szkolne rzeczy też. Ostatnio wieczorem odgarniamy ścieżkę do łóżka, a dzieci przenoszą swoje zabawy do dużego pokoju i nawet naszej sypialni.
Nie chcą jeść tego co podane ani wtedy kiedy jest podane.
Rano młodsza zasypia i trzeba ją osobno odstawiać do przedszkola zamiast po drodze do szkoły (prawie 1 godz w plecy), wieczorem nie daje się położyć spać. Inne dzieci w przedszkolu ubierają się i wychodzą z rodzicami, moja przez kwadrans gania po szatni, potem na zewnątrz staje okoniem lub ucieka. Narzeka na bolące nóżki, szantażuje że się rozbierze albo coś zniszczy.
Obie są strasznie nieuważne. Przy porządkach domagają się wskazania każdej rzeczy z osobna, a i tak potrafią pójść do kosza i wrócić z niewyrzuconym śmieciem w łapce.
Padam na pysk i chce mi się wyć. Mam wrażenie, że wszyscy w domu wysysają moją energię.
Jak opanować ten chaos?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 11:26
      Wymieszane sa tu dwia zupełnie rózne problemy.
      Zachowania absolutnie typowe dla dzieci w tym wieku - czyli balaganiarstwo, niechęć do sprzatania, roztargnienie, z rzeczmi, które już tak typowe nie są - ale mogą być wynikiem pewnych błędów wychowawczych.
      Dziecko ma prawo nie chcieć jeść tego, co jest podane o własciwej porze. Ale wydaje mi się - sądzac z tego, ze "padasz na pysk" albo zmienić pory posilków, albo zastosować doskonałą metodę - dziecko ma prawo nie jeść, ale nie oznacza to, ze dostanie potem co innego.
      Młodsza rano zasypia? Ona zasypia, Ty budzisz - i tyle. Wieczorem będzie śpiąca, a jak nie - trudno, niech nie spi, ale nie ma prawa wychodzić z łóżka. Można tez przesunąć godzinę kładzenia się na późniejszą.
      Przy porzadkach dzieciom w tym wieku trzeba wskazywać każdą rzecz z osobna, uporządkowanie chaosu jest za trudne dla niemal wszystkich dzieci.
      Musisz wybrać jedną opcję - albo pozwalasz córkom na bałaganienie, rzucanie ubrań na podłogę i nie mowisz od razu "podnieś", podajesz im jedzenie kiedy chcą, pozwalasz spać, gdy powinny wyjść - i robisz to z uśmiechem, albo tego nie robisz, wymagasz natychmiastowego podniesienia ubrań, pokazujesz, co trzeba sprzatnąć, nie dajesz posilków zamiast tego, czego nie zjadly - i tyle.
      • ariadena Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 12:19
        Opcja pobłażliwość z uśmiechem na ustach się nie sprawdziła. Więcej wydaje mi się, że moja wyrozumiałość powodowała eskalację żądań i celowe testowanie, ile mama zniesie zanim wybuchnie.
        Z nie dawaniem jedzenia między posiłkami jest problem, nie da się zamknąć kuchni na klucz, a dzieci potrafią się wspiąć i ściągnąć słodycze nawet z najwyższej półki, choć w czasie obiadu omdlałym głosem proszą o podanie wody/soku.
        • baszi Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 12:32
          kuchni nie da sie zamknac na klucz ale szafke ze slodyczami owszem, mozna przy marudzeniu w czasie obiadu poinformowac ze jak nie zjedza obiad bedzie lezal na stole a potem dopiero bedzie kolacja, najlepiej ponformowac dzieci ze jak nie chca jesc obiadu ty nie chcesz kupowac slodyczy, nie ma sodyczy w domu to polowa problemu mniej
          musisz byc stanowcza a twoje NIE znaczyc NIE
          wymaga to pracy, nerwow, powtarzania w kolko ale wkoncu zacznie przynosic rezultaty, moze dopiero po miesiacach ale na pewno wysilek sie oplaci
          z zasypianiem mlodszej popieram przedmowczynie, obudzic, nie umrze od tego, pojdzie tego dnia wczesniej spac to i wyspi sie tak ze nastepnego nie przysnie a nawet jesli to po tygodniu max dwoch przywyknie
          co do zabawek, moze maja ich za duzo, urzadzcie wspolne porzadki, ustal ze polowe zabawek pakujecie i oddajecie biednym, chowacie do piwnicy, wyjmiecie jak dziewczynki beda pomagac w sprzataniu zabawek po sobie czy co tam innego wymyslisz, ale robisz to w spososob ostateczny
          sa sytuacje kiedy nalezy dac dziecku wybor a sa takie kiedy nalezy nim pokierowac dla jego dobra nawet jesli mu sie to w danej chwili nie podoba
          resztki jedzenia - jemy tylko w kuchni i koniec kropka! nie bedziesz miala resztek jedzenia porozrzucanych po mieszkaniu
          no i zaprzegnij do pracy meza
          • verdana Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 12:41
            Mozna też na przyklad nie kupoweać słodyczy...
            Opcja "z usmiechem na ustach" nie oznaczała, że tak ma nyć, tylko, ze rodzic, ktory nie umie powiedzieć "nie" powinien mieć pretensję tylko do siebie, nie do dzieci - i ze nie ma prawa się skarżyć na to, co sam robi. Nie budzisz córki - zatem to Ty wybrałaś, ze wolisz tracić godzinę i Ty jesteś winna jej straceniu, nie córka. Ona jest absolutnie bez winy - pozwalasz jej spać, to śpi, można miec do niej zero pretensji.
        • morekac Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 13:30
          To nie kupuj słodyczy, jeśli robią ci włam nawet do zamykanej szafki... Wtedy nie będzie wyjadania słodyczy w porze obiadu, bo po prostu dom nie będzie zaopatrzony w słodycze. Nie będzie też cyrków - oczywiście pod warunkiem, że nie pobiegniesz do sklepu, dręczona wyrzutami sumienia za brak deserku... ;-)
          Co do sprzątania - polecam duże pudła, do których się wrzuca jak popadnie. I ograniczenie ilości zabawek...
    • Gość: Agnieszka Re: Bałagan i chaos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 13:09
      Ariadena - piszesz, że dzieci zaczynają wynosić zabawki do Twojego pokoju, że trzeba odgarniać drogę do łóżka. To prawdopodobnie oznacza, że dzieci mają za dużo rzeczy, myślę że musisz postąpić dosyć drastycznie. Weź kilka plastikowych worków na śmieci i wywal wszystkie popsute zabawki, gazetki, papierki, nie lituj się nad każdą rzeczą i postaraj się powyrzucać jak najwięcej. Stare zabawki w dobrym stanie oddaj na cele charytatywne albo dzieciom znajomych. Musisz wykonać taką "czystkę", bo gdy jest mniej rzeczy, trudniej o wielki bałagan, poza tym będziesz wtedy miała podwaliny do dalszej nauki porządku. Taką "czystkę" powinnaś przeprowadzać raz na jakiś czas, żeby śmieci nie gromadziły się w ich pokoju.

      Mówisz że brudne ubrania poniewierają się po kątach - kup kosze na bieliznę, postaw tam gdzie zazwyczaj się przebierają i każ im wrzucać do nich wszystkie brudy :) Musisz być bardzo konkretna: zamiast mówić "posprzątajcie ten bałagan" trzeba precyzyjniej "wrzućcie wszystkie ubrania z podłogi do kosza, bo wkrótce robię pranie". Możesz kupić dzieciakom trochę pudeł do segregacji rzeczy, spory wybór jest na allegro. Najważniejsze żeby nie było za dużo rzeczy, bo małe dzieciaki (a czasami nawet dorośli :-) ) nie będą potrafiły tego ogarnąć.

      Dodam, że jestem już po studiach, ale nadal mam tendencje do robienia wokół siebie bałaganu, pomaga mi wywalanie na bieżąco niepotrzebnych rzeczy i różne pudła do segregacji. Mam nadzieję że Tobie to też pomoże, trzymaj się!
      • mruwa9 Re: Bałagan i chaos 31.01.11, 14:22
        co do zabawek, niektorzy uwazaja, ze to okrutne i ze to zamach na wlasnosc dzieci, ale u nas sprawdza sie system: polki wysoko, niedostepne dla dzieci. Zabawki ustawione poza zasiegiem rak dzieci, na dole,w zasiegu pozostawione dwie-trzy, gdy dziecko chce cos z polki, musimy najpierw posprzatac to, czym sie bawi obecnie i wymienic na zabawki z polki, nie dokladamy do istniejacych. Taki system ma zalety: dziecko nie wpada w glupawki z nadmiaru rzeczy, latwo utrzymac porzadek, a dziecko potrafi skupic sie na zabawie, zamiast tracic orientacje w balaganie. Poza tym zabawki , ktore lezakowaly na polce, czasowo zapomniane, sciagniete po jakims czasie, przezywaja druga (trzecia, czwarta..) mlodosc, dziecko cieszy sie nimi, jakby dostalo cos nowego, wiec sa dluzej atrakcyjne.
        • domza2 Re: Bałagan i chaos 01.02.11, 09:45
          Zgadzam się, jednak u mnie takie rozwiązanie nie sprawdza się głównie z tego powodu, że niemal co chwilę jestem wołana, by ściągnąć coś fajniejszego z półki i tak cały dzień bawię się z dzieckiem, biegając z kuchni lub z pokoju jak kot z pęcherzem. Więc ja dla swojego świętego spokoju wolę by miała swoje zabawki w zasięgu ręki, wieczorem sprzątamy razem - "razem" czyli ja mówię co robię w danej chwili, chowam klocek do klocków, układam lalę i misia, po to by dziecko się nauczyło jak nazywają się te czynności i tyle.
          • Gość: dem Re: Bałagan i chaos IP: 80.54.19.* 01.02.11, 10:57

            ja moim dzieciom ograniczam ilość zabawek bo jest ich sporo. Zabawki którymi bawią się często np.klocki,samochodziki,kilka większych zabawek mają do dyspozycji cały czas, resztę zabawek pochowałam w worki i raz w tygodniu robimy wymianę tych zabawek.Dzieciaki odkrywają zabawki na nowo a że jest to tylko 1 kosz to ilość bałaganu jest do opanowania i na bieżąco są usuwane uszkodzone zabawki.Starsza córa sporadycznie siedzi w zabawkach ale takie wymiany robi sobie sama kiedy ma ochotę (coraz rzadziej)i przynosi sobie to co jej wpadnie w oko.
    • justyna_dabrowska Re: Bałagan i chaos 02.02.11, 12:53
      Pani wpis dał mi do myslenia. Zasanawiam sie skąd bierze się ten chaos w Waszym domu? Ja dostrzegam chaos przede wszystkim w sferze oczekiwań, wymagań, zasad...Mam wrażenie, że nie sa one jasno określone? Może warto zrobic jakis remanent w tym obszarze? Ustalic że dzieci kłada sie do łózek o pewnej godzinie (np 20) i są w łózkach (choc nie muszą spać) choćby po to by Pani miała wieczór dla siebie. Ustalic że wstajemy o siódmej, bo jesli jest inaczej to dezorganizuje plan dnia. Ustalic że w domu są trzy posiłki (cztery?) o okreslonych porach a pomiędzy nimi stołówka nie wydaje nic (nie ma przegryzek, przekąsek, jedzenia w biegu itp). Jesli ktos nie skorzystał z jedzenia to trudno, czeka do nastepnego.
      Pani stara sie chyba za wszelka cenę uniknąc sytuacji w której jakies dziecko będzie niezadowolone i w związku z tym trudno jest Pani (chyba) stawiac granice. W efekcie panuje chaos zarówno na zewnątrz jak i w emocjach...

      pozdrawiam
      jd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka