Dodaj do ulubionych

co robic z corka?

17.02.11, 08:36
witam
Moja córka chodzi do przedszkola od wrzesnia 2010 ,obecnie ma prawie 4 latka.
Problem polega na tym, że codziennie popoludniu jak wracamy z przedszkola jest to samo, tzn. mała ledwo wejdzie do mieszkania to zaczyna płakać i histeryzować. Pytałam dlaczego płacze to mówi , że nie wie .Po jakimś czasie jak się wypłacze i wykrzyczy jest jak aniołek juz do wieczora.
Proszę o poradę co robić ? czy to minie? jak się mam zachować w takiej sytuacji? bo ja ją zostawiam w spokoju , aż sie uspokoi potem ją przytaulam i jest ok .
Mała rano chętnie idzie do przedszkola i nie robie problemów. wiec dlaczego potem tak się zachowuje?
proszę o informację co robić??
dziekuje
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: co robic z corka? 17.02.11, 09:15
      Czy mała śpi w przedszkolu? A może zasypia w samochodzie i w momencie wnoszenia do domu budzi się?
      Ja stawiałabym na zmęczenie. Odreagowanie po całym aktywnym dniu. Znam wiele dzieci z tym problemem. Odczekałabym, dała się wypłakać, jeśli mała nie sygnalizuje żadnych problemów w przedszkolu i chętnie do niego chodzi, nie przejmować się. Wyrośnie z tego.
      • karigi Re: co robic z corka? 17.02.11, 09:32
        Mnie tez pierwsze przyszło do głowy odreagowanie burzliwego dnia. Być może córeczka jest nieco przebodźcowana i tak "wyrzuca" nadmiar wrażeń. Myślę, że nie ma powodów do niepokoju - wiele dzieci tak ma (sama tak miałam i mam do dziś! np. po własnym weselu ryczała jak bóbr i nie wiedziałam czemu - a jak się wyryczałam to wrócił mi spokój i równowaga :P)
    • Gość: krysia Re: co robic z corka? IP: 195.117.216.* 17.02.11, 09:37
      Może to ból istnienia, u mnie pojawił się jak miałam 7 lat, uświadomiłam sobie, co to śmierć i że nie ma żadnego nieba, histeryzowałam przed zaśnięciem przez miesiąc.
      Zwątpiłam w sens życia i strasznie bałam się śmierci swoich bliskich. Mam tak do tej pory ale się tym już nie przejmuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka