ada16
12.04.11, 10:01
Pierwsza klasa, a on nie przejmuje się tym, ze sie spóźni, na lekcji przeszkadza, usiłuje zwórcic na siebie uwagę , przeszkadza na lekcji , jak pani każe coś robić , to nie robi , tylko np dłubie w nosie, albo wchodzi pod ławkę .
Ja wiem, ze jest rozpuszczony , jest dzieckiem słabowidzącym , przez to zawsze był w centrum uwagi, matka pomaga na każdy gwizdek.
Inteligentny, ale jakiś taki nie- przystosowany do życia, emocjonalnie chyba niedojrzały .
Jak go okiełznąć, jak sobie poradzić ?
Poza wadami - ma zalety, zainteresowania, pasjonują go autobusy , lubi grą na pianinie, należy do zhp.
Pomocy , bo mnie wykończy ciągła walka , zeby dociągnąć go na czas do szkoły , żeby się ubrałciągłe tłumaczenie ,z e na lekcji trzeba słuchać pani.Zachowuje sie jak totalny olewus.
Jak coś się dzieje nie po jego myśli - robi się agresywny , krzyczy , bije, gryzie.
Jet to moje 3 dziecko , starsza dwójka nie przysporzyła mi nawet połowy problemów, jaki mam z nim.