apati
17.04.12, 10:10
Córka należy do dzieci bardzo wrażliwych, wszystko strasznie przeżywa. Niechcący przestraszyłam ją przed zaśnięciem, bo na nia trochę nakrzyczałam jak ta stwierdziła że ona to nie zaśnie przez całą noc. Wiem że głupio zrobiłam ale czasu sie nie cofnie. Było to dwa tygodnie temu teraz córka ma problemy z zaśnięciem, niby zasypia a za chwilę się budzi i mówi że nie może zasnąć. Ja jej wyjaśniłam, przeprosiłam i nigdy więcej nie będe zła nawet jeśli nie zaśnie ale to nic nie daje, dalej się stresuję że nie zaśnie. Zasypianie trwa do 2 godzin ja cały czas jestem przy niej, przytulamy się, leżymy ale czuję że córcia cały czas jest spięta i się boi.
Nie wiem jak mam już jej tłumaczyć i przepraszać za to że tak się zachowałam. Może ktoś ma jakieś pomyś i radę jak mam jej pomóc. Bo jest mi tak styd że tak się zachowałam że nie wiem co mam zrobić.