Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat)

17.04.12, 10:10
Córka należy do dzieci bardzo wrażliwych, wszystko strasznie przeżywa. Niechcący przestraszyłam ją przed zaśnięciem, bo na nia trochę nakrzyczałam jak ta stwierdziła że ona to nie zaśnie przez całą noc. Wiem że głupio zrobiłam ale czasu sie nie cofnie. Było to dwa tygodnie temu teraz córka ma problemy z zaśnięciem, niby zasypia a za chwilę się budzi i mówi że nie może zasnąć. Ja jej wyjaśniłam, przeprosiłam i nigdy więcej nie będe zła nawet jeśli nie zaśnie ale to nic nie daje, dalej się stresuję że nie zaśnie. Zasypianie trwa do 2 godzin ja cały czas jestem przy niej, przytulamy się, leżymy ale czuję że córcia cały czas jest spięta i się boi.
Nie wiem jak mam już jej tłumaczyć i przepraszać za to że tak się zachowałam. Może ktoś ma jakieś pomyś i radę jak mam jej pomóc. Bo jest mi tak styd że tak się zachowałam że nie wiem co mam zrobić.
    • phere_nike Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 10:18
      Byc moze dziecko ma skumulowane wiecej leków.
      Jesli nakrzyczalas na nia za to, ze mowila iz nie zasnie to domyslam sie ze sytuacji nerwowych w waszych relacjach jest wiecej. Dziecko wrazliwe, nie mogące mowic o swoich obawach, bedace za nie karcone bedzie sie balo wszystkiego.
      Mało napisalas, ale sądzę ze w Twoich relacjach z dzieckiem moze byc jakies zaburzenie - brak czasu, cierpliwosci, checi wysluchania, spokoju, wsparcia dla malej. Klopoty z zasypianiem to moze byc tylko czubek gory lodowej.
      Warto zebys sie temu przyjrzala, moze psycholog pomoze w relacjach?
      • apati Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 10:33
        Z dzieckiem mam dobre relację, zawsze może mi o wszystkim powiedzieć i staramy się każdą sytuacje przedyskutować i wyjaśnić. Nie jest karcona za swoje zachowanie, tylko strasznie przeżywa jakieś takie sytuację np. w przedszkolu córka zobaczyła że jakieś dziecko zwymiotowało i już chyba z pół roku boi sie że ona też zwymiotuje i możemy jej tłumaczyć że jest zdrowa że tylko dzieci chore wymiotują ona rozumie ale jak idzie do przedszkola to się boi że zwymiotuję. Tak samo z tym zasypianiem ja z nią rozmawiałam że już nigdy to się nie powtórzy, że na nią nakrzyczę , że każdy tak ma że czasem zasypia wcześniej czasem póżniej,
        leżymy sobie razem, przytulamy się ale czuję w niej takie napięcie i mogę sobię rozmawiać, tłumaczyć.
        • wrzesniowamama07 Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 13:56
          A moim zdaniem lepiej byś zrobiła, gdybyś nie nakręcała w dziecku spirali. Boi się, że zwymiotuje? Nie jest prawdą, że tylko chore dzieci wymiotują i że jej się nie zdarzy. Mądrzej jest mówić, że to nie jest nic strasznego, że każdemu może się zdarzyć zwymiotowanie, bo to jest naturalna czynność organizmu, do której dochodzi w określonych sytuacjach, że dzieciom się to zdarza i dorosłym też. Jako terapię szokową polecałabym fragment książki Tygrys i Róża Musierowicz - tam bohaterce będącej w podobnym wieku zdarza się spektakularny haft w restauracji, ona akurat z powodu choroby, ale to nieważne. Siedmiolatkowi można już wyjaśnić, co robić gdy czuje że jest jej niedobrze, że mdli etc. Nie należy zaprzeczać lękom, tylko je racjonalizować, nazywać i oswajać.

          Podobnie ze spaniem. Nie przypominałabym dziecku jaka jestem wredna, nie przegadywałabym tego w nieskończoność, nie rozmawiała na ten temat, nie tłumaczyła - po co? dla poprawy swojego samopoczucia? Przeczytałabym jakąś fajną książkę, albo bym poopowiadała o jakiś śmiesznych wydarzeniach z jej albo swojego dzieciństwa, zmyśliłabym bajkę, cokolwiek...
        • phere_nike Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 14:02
          Tak,
          lęki dziecka nie znikają pod wpływem rozmowy - choc oczywiscie jest ona bardzo istotna, ale dzieją się one, rozwijaja i karmią w sferze pozawerbalnej. Jednak kładłabym tutaj nacisk na przyjrzenie sie swoim kontaktom z dzieckiem, nie mówie tu o złej woli, ale o nieswiadomym stosowaniu schematów, które w dziecku nie rozładowują napięcia a wrecz przeciwnie - podwyzszaja je.
          Powodzenia.
          • Gość: apati Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 17.04.12, 15:18
            nie mówi
            > e tu o złej woli, ale o nieswiadomym stosowaniu schematów, które w dziecku nie
            > rozładowują napięcia a wrecz przeciwnie - podwyzszaja je.
            A co konkretnie masz na myśli bo ja prosta kobita jestem :)
    • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 14:50
      Niechcąc
      > y przestraszyłam ją przed zaśnięciem, bo na nia trochę nakrzyczałam jak ta stwi
      > erdziła że ona to nie zaśnie przez całą noc.
      A może córka już wtedy miała problem z zasypianiem i twoje przestraszanie miało na to stosunkowo niewielki wpływ? Ciepłe mleko działa nasennie, ewentualnie bierz dziewczynę wieczorem na spacer. Jeśli będzie zmęczona, padnie. Może też powinna kłaść się nieco później.
      Poza tym daj jej nie spać przez całą noc - nic jej nie będzie. Najlepiej zacząć niespanie w piątek, zaopatrz ją w lektury i daj jej się z tym zmierzyć.
      Chyba sama robisz największy problem z tym spaniem.
    • Gość: apati Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 17.04.12, 15:17
      Dziecko wcześniej spało bardzo bobrze, dopiero dwa tygodnie temu się obudziła po zaśnięciu bo sąsiad coś zrzucił na podłogę i potem nie mogła zasnąć i dalej już wiecie... ale mi wstyd.
      A odnośnie wymiotów to mówimy jej że nawet gdyby jej się to przytrafiło to nic się nie dzieje że wszystkim się to przytrafia ale nic do niej nie trafia.
      A co myślicie jak bym jej podała przez kilka dni jakąś melisę ?
      Mleka nie może bo jest alergikiem.
      • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 16:33
        To weź dziewczynę przewietrz wieczorem - będzie zmęczona, to zaśnie. Być może powinna chodzić spać trochę później.
        A jesli nawet nie zaśnie - cóż w tym strasznego? Czy przez to leżenie z nią godzinami i asystowanie w niezasypianiu przypadkiem nie robisz z tego większego problemu niż jest?
        Jeśli podasz jej melisę, dziecko może stwierdzić, że to rzeczywiście poważny problem z tym jej niezasypianiem. W związku z tym będzie się bała jeszcze bardziej tego, że nie zaśnie i będzie miała jeszcze większy problem z zaśnięciem.
    • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 17.04.12, 22:40
      Nie wiem jak mam już jej tłumaczyć i przepraszać za to że tak się zachowałam.

      Mam jedną radę: wyluzuj, i to raczej więcej niż trochę.
      • Gość: apati Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 18.04.12, 09:41
        opowiadam jej bajki rozśmieszam ale jak przychodzi sam moment zaśnięcia to czuję że jest zestresowana, zaśnie a za 10 minut się budzi i mówi że nie może zasnąć.
        • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 09:57
          e jak przychodzi sam moment zaśnięcia to czuj
          > ę że jest zestresowana,
          Ty to czujesz, a dasz głowę, że ona też? Poza tym - jeśli nawet jest zestresowana, to być może bardziej od twojego rozśmieszania (to może wytrącać ze snu) byłoby lepiej, gdyby córka miała możliwość opowiedzenia o swoich troskach.
          Robisz z tego zasypiania 7-latki taki cyrk, że każdy byłby zdenerwowany. W niezasypianiu nie ma nic strasznego, tymczasem cały przekaz, jaki idzie od ciebie to wyłącznie "Twoje problemy z zaśnięciem to śmiertelnie poważna sprawa." Bez względu na to, co mówisz.

          zaśnie a za 10 minut się budzi i mówi że nie może zasną
          > ć.
          Nie, ona po prostu nie zasypia, tylko zamyka oczy.
          A jeśli nie może zasnąć - niech nie zasypia. Niech sobie poczyta, porysuje etc. Nic jej nie będzie, jeśli zarwie trochę nocy.
          -
          -------------------------------------------------------------
          Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
    • triss_merigold6 Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 09:56
      Wyluzuj. Sama karmisz jej schizy pozwalając na dwugodzinne zasypianie. Dziecku krótki spacer wieczorem, ciepłe mleko i łyżeczkę melisy - możesz jej wyjaśnić, że to specjalny syrop po którym na pewno będzie spała. Kąpiel, poczytaj jej chwilę i papa, wychodzisz, gasisz światło. Można zostawić ewentualnie małą lampkę. Nie reagować na ryki, histerie, próby wzbudzania poczucia winy - nic jej nie jest.
      • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 09:59
        pozwalając na dwugodzinne zasypianie.
        Jeśli 7-latek zasypia przez 2 godziny, to może powinien zacząć chodzić później spać?
        • triss_merigold6 Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 10:06
          Autorka nie pisze o której dziecko chodzi spać. Dziewczynka zasypia i się wybudza, zasypia i się wybudza, nie może się odprężyć, bo już jest nakręcona, że będzie jej trudno zasnąć. To błędne koło, które autorka musi dość stanowczo przerwać, bo dziecku robi krzywdę.
          Gdzieś mi brakuje przekazania dziecku prostego komunikatu: siedmiolatki zasypiają same, poczytam ci, buziak, dobranoc i śpisz.
          • morekac Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 10:18
            A tam - zasypia. Zamyka oczęta i czeka 10 minut. ;-)

            Gdzieś mi brakuje przekazania dziecku prostego komunikatu: siedmiolatki zasypia
            > ją same,
            Ten komunikat to najpierw mama powinna przyswoić.
            Drugim komunikatem jest: jeśli 7-latek nie będzie spał w nocy - przeżyje.
      • jola_ep Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 19:21
        Wiek 7 lat jest typowy dla pojawienia się lęków "abstrakcyjnych": dziecko nie tylko boi się realnych zagrożeń, ale dużą rolę zaczyna odgrywać wyobraźnia.
        Dzieci boją się duchów, wampirów, złodziei, śmierci itd.

        Lęki są prawdziwe, realne i wcale nie muszą o nich mówić rodzicom. Moja córa o wampirze pod łóżkiem powiedziała mi dobre parę lat później.

        Dlatego zostawienie dziecka w takiej sytuacji i...

        > Nie reagować na ryki, histerie, próby wzbudzania poczucia winy -

        jest jak dla mnie okrutne.

        Pozdrawiam
        Jola
    • jola_ep Re: Boi sie zasnąć(dziecko 7 lat) 18.04.12, 19:40
      Miewam problemy z zasypianiem, odziedziczyła tę skłonność po mnie córka.

      Z mojego doświadczenia:
      -rzeczywiście podejdź spokojniej. Zdarza się nie zasypiać - i to nie jest żaden koniec świata ;) Nie, nie wytłumaczysz tego córce, bo lęków nie da się "wytłumaczyć". Za to sama zachowaj spokój, nie mów o tym ciągle i pozwól jej się przekonać, że potrafi przez tę "bezsenność" przejść. Im więcej tłumaczysz, tym sprawa staje się bardziej "mętna" i dziecko może podejrzewać, że to jest rzeczywiście straszne.
      Naprawdę, czasem mniej znaczy więcej.

      - spacer przed snem to dobry pomysł. Znasz też swoje dziecko i wiesz, czy zmęczenie jej pomoże - bo np. moja córka im bardziej była zmęczona, tym trudniej było jej zasnąć.

      - ogranicz telewizję w porze przed snem (nie chodzi tylko o to, co ona ogląda, ale też i o to, co "leci" sobie w telewizorze, bo reszta rodziny ogląda)

      -moja córa przerabiała łóżko na "gniazdko" boki wypchane wałkami, masa maskotek, ze trzy poduszki (ale śpi na jednej), dół łóżka piętrowego, nawet miała fazę na robienie ścianki zamykającej całkowicie dostęp do łóżka.

      - ważne są rytuały: stałe powtarzalne, uspokajające czynności. Wieczorem przytulałam, czytałam bajki, potem wychodziłam na parę minut, wracałam, sprawdzałam co u niej, dawałam całuska, wychodziłam, znowu wracałam (zwykle spała), ale jeśli nie, to przytulałam, czasem aż do zaśnięcia. Jak wyczuwałam problem - to spokojnie rozmawialiśmy.

      -jeśli nadal nie mogła zasnąć, a czułam, że sprawa jest poważna (bo np. ekscytująca wycieczka na drugi dzień i trochę się bała), to zaprzałam jej lipę - to nasz domowy, niezawodny sposób na usypianie :) (tradycja, ale może rzeczywiście lipa działa - lepiej nawet od melisy i jest smaczniejsza, mamy zbieraną osobiście). Ale to rzadko.

      - córka pod ręką miała włącznik do lampki, małą latarkę, książkę, pilota do wieży, gdzie była włączona bajka-grajka do słuchania (akurat pojawiło się wydawnictwo odtwarzające stare, bardzo dobrze nagrane słuchowiska - polecam :) ). Uspokajający tekst, muzyka, piosenki sprawiały, że młoda zwykle usypiała :) Mieliśmy umowę, że jak zbudziła się w nocy, to najpierw próbowała sama zasnąć - i często wstając o trzeciej nad ranem słyszałam np. "czerwonego kapturka" ;) Dopiero potem wołała mnie lub przychodziła (wolała wołać, bo jak tu wstać z łóżka, gdy pod nim czyha wampir? ;) )

      Moja córa też z bardzo wrażliwych, ale skoro Twoja dotąd dobrze spała, to masz do przodu :D Zapewne niedługo wszystko wróci do normy - tylko zachowaj spokój i zadbaj o siebie. Jak będziesz godzinami przytulać myśląc o tym, co mogłabyś zrobić - to duża szansa, że kiedyś pękniesz. Bywa... Lepiej więc wyjść i tylko zaglądać, czasem na dłużej, albo usiąść gdzieś w jej pokoju i spokojnie poczytać (jak lubisz) traktując ten czas jako odpoczynek dla siebie po męczącym dniu :)

      Pozdrawiam
      Jola
Pełna wersja