Dodaj do ulubionych

Córka woli tatę ;(

IP: *.205.33.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.11.12, 13:05
Witam, jestem mamą 13 miesiecznej dziewczynki. Nie pracuje wiec jestem z nia caly czas od rana do no w sumie do rana bo spi z nami. Ale nie w tym problem. Mianowicie moj maz rzadko bywa w domu ale jak juz jest to pozwala Małej na wszystko, ksiazki podrzec prosze bardzo, szklanki do zabawy - czemu nie? Zdjecia, famki, figurki - wszystko na podloge i rob co chcesz. Niedosc ze nie pozbiera pozniej tego to jeszcze jak Mała cos popsuje to chowa zebym sie o tym nie dowiedziala. Ostatnio ze swoja mama wpadli na pomysl jak to mozna ciekawie sie pobawic w .... piekarniku i wsadzali Małą do srodka ;/ przesada jak zwrocilam uwage to nie dotarlo- norma bo nigdy nie sluchaja. Ja jak jestem z corka sama to nie mam takich problemow ze musze jej cos doac bo inaczj bedzie krzyk a moj maz tak sobie tlumaczy fakt ze wszystko jest do zabawy. Moze to jest na takiej zasadzie ze to ja troche trzymam w domu rygor i Mała wie ze tata na wszytsko jej pozwoli i to wykorzystuje ale nie wiem... Chodzi o to ze jak jest ze mna to jest ok ale jak na horyzoncie pojawi sie tata to ja moge nie istniec. Nawet nie moze wyjsc do lazienki ani zjesc bo corka nie chce wtedy ze mna byc ;( nie wiem czy ona mnie nie kocha? jak ja ją chce wziasc od taty to jest krzyk i placz no i musze podstepem probowac ... Pomozcie ... Czy ja cos zle robie? Moze powinnam jej na wszystko pozwalac jak tata?(ale w sumie chyba nie umiem, a jak prosze meza zerby troche mniej jej pozwalal to jest na mnie zly ze niby mu z dzeckiem sie nie pozwalam bawic tak jak on chce) . Nie wiem juz co robic, co robie zle ze corka woli tate? Czy jaj jestem zla matka? (tak mi ostatnio powiedzial maz ;( ). Chcialabym miec wiecej dzieci ale ciezko mi sobie dac rade z corka bo nigdy nie zajmie sie sama zabawa tylko musi ktos byc przy niej - tak jej tata pokazal... jak jestesmy same to obiad i sprzatanie zostawiam na czas kiedy ona spi :(
Obserwuj wątek
    • twitti Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 13:39
      Nie martw sie, dzieci w tym wieku najczesciej wybieraja osoby ktore im na wszystko pozwalaja, ktore sa swietnymi kompanami do zabawy:) ale to nie znaczy ze Cie mniej kocha:) przerabialam to ze swoja corka. Kiedy troche urosnie, pewnie ok 2-3 urodzin, Ty zaczniesz byc najwazniejsza;) ciesz sie ze maz chce bawic sie z dzieckiem, korzystaj w tym czasie i zajmuj sie soba. Jedyne na co sie nie zgadzaj, to na niebezpieczne zabawy.
      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.146.99.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 12:02
        Owszem maz chetnie bawi sie z Małą ale przy kazdej okazji mowi mi ze jestem zla matka bo corka woli jego a ja jestem za bardzo stanowcza i nie pozwalam jej na wszystko ;(
        • twitti Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 12:32
          A to jest akurat bardzo zle, bo powoduje, ze utwierdza w tym przkeonaniu dziecko. Powinniscie chyba sobie powaznie pogadac. Bez dziecka. Po za pare lat to on odsunie od ciebie dziecko, a nie dziecko samo sie odsunie. Uwazam ze dziecko potrzebuje miec zasady, ale nie non stop. Totalne rozpieszczanie wcale nie jest dobre. Powinniscie sie starac wyposrodkowac.


          Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

          > Owszem maz chetnie bawi sie z Małą ale przy kazdej okazji mowi mi ze jestem zla
          > matka bo corka woli jego a ja jestem za bardzo stanowcza i nie pozwalam jej na
          > wszystko ;(
    • domza2 Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 13:45
      ech... Córka "nie kocha" itd. bo jest na to za mała - nie przykładaj kategorii dorosłego człowieka do takiego malca, co od ziemi dopiero odrósł, to raz. Dwa: córka krzyczy, gdy ją zabierasz, bo tata pokazuje jej atrakcyjne w jej mniemaniu rzeczy i sprawy. Nie ma to nic wspólnego z miłością w jej wykonaniu, to Twoja dorosła interpretacja jej zachowań. Trzy: to , co tata wyrabia z dzieckiem dając do zabawy szklanki czy ładując do piekarnika woła o pomstę do nieba. Nie trafia do niego fakt, że kiedyś dziecko może zechcieć wleźć do nagrzanego piekarnika, bo przecież tak się bawiło z tatą? Od małego trzeba uczyć, że od pewnych rzeczy dziecko ma się trzymać z daleka, np. od gorącej ale i od zimnej kuchni!
      Wasz problem to przede wszystkim problem nie w dziecku, a z Waszym porozumieniem i odmiennymi metodami wychowawczymi. Przydałoby się już teraz to ustalić, bo potem będzie już tylko gorzej i może być bardziej niebezpiecznie dla dziecka. Z tatą zgodzę się w tym punkcie, że dziecko może się bawić wieloma rzeczami codziennego użytku (pod kontrolą rodzica), a nie jedynie kupionymi zabawkami. Zabawa w darcie gazet, wkładanie PLASTIKOWYCH kubków jeden do drugiego, bębnienie łyżkami w garnki itd. to świetne zajęcie dla malucha. Kto potem sprząta? No chyba jasne, że ten rodzic, który się bawił ( i dziecko - Twoje jest jeszcze małe, ale do sprzatania trzeba wdrażać od małego).

      Przydałoby się Wam na spokojnie ustalić, JAK chcecie wychowywać swoją córkę. Tekst, że jesteś złą mamą, bo czegoś nie pozwalasz dziecku, pozostawię bez komentarza, ale swojemu mężowi za taki tekst puściłabym konkretny komentarz, powodzenia!
      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.146.99.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 12:13
        No tak ja tez sie z nia bawie rzeczami innymi niz zabawki ale takimi ktore w rzaden sposob jej nie zagrazaja. A co do wychowania to ja mezowi ciagle powtarzam ze powinnismy ustalic jakies granice skoro on chce corce na wszystko pozwalac a ja nie ale on mowi ze on itak ja bedzie rozpieszczal i nie wazne co ja o tym mysle. Zawsze mi mwi ze to jego corka i moze robic co chce. Do tego moja tesciowa popiera go w tych glupich zabawach np z tym piekarnikiem ja moglam mowic ze nie a tylko sie odwrocilam to robili tak dalej. Zreszta ona ciagle jak tylko np powiem zeby Mała nie brała szklanki to mowi do niej "zostaw bo mama bedzie krzyczec i bedzie na ciebie zla" to jak oni nastawiaja moja corke do mnie? kiedys zwrocilam jej uwage ze jak tak bedzie mowila to Mała bedzie sie mnie bac to sie ze mnie smiala i ze ona wcala nie specjalnie tak robi. Masakra ja nie mam sily ciagle upominac bo pozniej ja itak zbieram opierdziel od meza bo do jego mamy zlego slowa powiedziec nie mozna nawet zwrocic uwagi nie moge ze cos robi nie tak jak Mała jest przyzwyczajona w domu. ;(
        • drzewachmuryziemia Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 21:32
          współczuję Ci, Twój mąz i tesciowa robia krzywdę i Tobie, i dziecku niestety - dziecko za chwilę zacznie rozumiec, co on gada na Twój temat (ze jestes zła matka) i juz teraz rozumie gadanie o tym, ze bedziesz zła jak cos tam zrobi - robią z Ciebie tą niedobrą, ktora sie czepia, a sami z siebie-tych fajowych, za chwilę Twoje dziecko bedze kompletnie wygłupione
    • joshima Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 14:21
      Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

      > Moze to jest na takiej zasadzie ze
      > to ja troche trzymam w domu rygor i Mała wie ze tata na wszytsko jej pozwoli i
      > to wykorzystuje ale nie wiem...
      A może za dużo tego rygoru?

      > nie wiem czy ona mnie nie kocha?
      Jest tobą nasycona. TO chyba dobrze, że tęskni za ojcem, którego ma tak krótko w ciągu dnia? Za bardzo to bierzesz do siebie.

      > jak ja ją chce wziasc od taty to jest krzyk i placz no i musze pod
      > stepem probowac ...
      A po co?

      > Moze powinnam jej na wsz
      > ystko pozwalac jak tata?
      To nie ma znaczenia. W moim domu nie ma rygoru (brr, okropne słowo). Ja dawałam swojej córce różne rzeczy można powiedzieć do zabawy a mimo to, kiedy widziała tatę to ja mogłam nie istnieć. I bardzo dobrze, mogłam sobie z czystym sumieniem wieczorem odpocząć.

      > ciezko mi sobie dac rade z corka bo nigdy nie zajmie
      > sie sama zabawa tylko musi ktos byc przy niej - tak jej tata pokazal...
      Głupstwa pleciesz. Nie tak jej tata pokazał, tylko to jeszcze maleńkie dziecko, a Ty byś chciała nie wiadomo co.

      > jak jes
      > tesmy same to obiad i sprzatanie zostawiam na czas kiedy ona spi :(
      A czemu ona nie może Ci asystować przy obiedzie czy przy sprzątaniu?
      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.146.99.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 12:29
        No wiec tak:
        rygor - nie za duzo bo ze mna tez bawi sie roznymi rzeczami ale bez przesady ze jak moj maz dam jej szklanki, wyjde z pokoju i niech sie bawi ... chyba rozpieszczanie do granic mozliwosci to nie za dobry sposob na wychowanie?

        Owszem super ze jest za tata ale chyba wszystkie chcemy zeby dzieci byly z nami zrzyte.

        Sa sytuacje w ktorych musze ja wziasc - dziwne zeby z nia szedl do wc, wycgodzil z domu do pracy i jadl obiad trzymajac ja na kolanach ... Pozatym sam czasem mowi ze moglabym ja wziasc bo on ma dosc ciaglego jej noszenia tylko ze sam ja tak nauczyl a po drugie ja jestem z nia caly dzien i nigdy nie narzekam ze musze ja nosic ze nie mam czasu na wiele rzeczy a on zawsze jak przyjdzie to cudowny tatus - na pol godziny a pozniej "no wziela bys ja".

        Widocznie ma Pani innego meza bo moj jak na chwile usiade kiedy on zajmuje sie Mała albo wlacze komputer czy telewizor to odrazu krzyczy ze tylko siedze i nic nie robie a on musi pracowac na mnie i jeszcze dzieckiem sie zajmowac ... wiec chyba o odpoczynku moge zapomniec ...

        MOja kuzynka ma corke starsza o 2 miesiace od mojej i odkad pamietam nie musieli z nia siedziec non stop przy zabawie, zagladali co jakis czas jak bylo za cicho ale u nas wyglada to tak ze jak siedzi sama to jest krzyk i placz. Jak chcialam zeby troche posiedziala sama przy zabawkach a ja mialam tylko pranie wstawic to krzyk taki ze uszy wiedly. A jak mowie mezowi zeby ciagle jej nie nosil i dal jej troche spokojnie samej sie pobawic to nie bo sama nie moze (no chyba ze szklankami jak on ma cos innego do roboty).

        Widze ze autorka strasznie na mnie najezdza tylko ze jak znam wiele mam to kazda probuje nauczyc dziecko samodzielnosci chociaz przy zabawie zeby moc cos zrobic a nie tak jak ja ze musze czekac ze sprzataniem, gotowaniem czy wstawieniem prania az mala usnie ...

        A nie robie z nia obiadu ani nei sprzatam bo wtedy lapie sie spodni i chce na rece a nie wszystko da sie z nia zrobic. Wiadomo rzeczy ktore nie wymagaja dwoch wolnych rak to nie jest problem ale jak mam na jednej miec Małą w drugiej miske w praniem i jeszcze wieszac na sznurku to raczej nie da rady. Zreszta autorka nie wie jak rozpieszczona jest moja corka :)





        • joshima Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 13:34
          Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

          > Owszem super ze jest za tata ale chyba wszystkie chcemy zeby dzieci byly z nami
          > zrzyte.
          Oj nie... Wcale by mi się nie podobało, gdyby moje dziecko cierpiało kiedy zniknę mu z pola widzenia. Chcę aby moje dziecko wiedziało i czuło, ze ma we mnie oparcie ale nie chcę, żeby było do mnie przywiązane.


          > Sa sytuacje w ktorych musze ja wziasc - dziwne zeby z nia szedl do wc
          Wcale nie dziwne.

          > jadl obiad trzymajac ja na kolanach...
          Wcale nie dziwne.

          > Pozatym sam czasem
          > mowi ze moglabym ja wziasc bo on ma dosc ciaglego jej noszenia tylko ze sam ja
          > tak nauczyl a po drugie ja jestem z nia caly dzien i nigdy nie narzekam ze musz
          > e ja nosic ze nie mam czasu na wiele rzeczy a on zawsze jak przyjdzie to cudown
          > y tatus - na pol godziny a pozniej "no wziela bys ja".
          Wiesz co ja myślę? Myślę, ze wcale nie chodzi o dziecko. Myślę, że Ty masz problem z mężem, że masz masę pretensji do niego i że wiele rzeczy macie nierozwiązanych i niepoukładanych. Poza tym Twój facet wygląda na nieodpempowionego (z tego co piszesz wnioskuję, że mieszkacie u jego matki). A poza tym chyba nie rozmawiacie zo sobą tak serio i na spokojnie.


          > Widocznie ma Pani innego meza bo moj jak na chwile usiade kiedy on zajmuje sie
          > Mała albo wlacze komputer czy telewizor to odrazu krzyczy ze tylko siedze i nic
          > nie robie a on musi pracowac na mnie i jeszcze dzieckiem sie zajmowac ...
          Owszem mam innego męża. Inaczej go sobie wychowałam. Mój mąż po takim tekście przez najbliższy czas nie miałby nic wyprane i nie dostałby ode mnie obiadu. Pokazałabym mu bardzo szybko co się dzieję kiedy ja siedzę i nic nie robię.

          > MOja kuzynka ma corke starsza o 2 miesiace od mojej i odkad pamietam nie musiel
          > i z nia siedziec non stop przy zabawie,
          Dzieci są różne. Jej się trafił egzemplarz samoobsługowy. Ja mam dwie córki. Jedna wymagała przez dwa pierwsze lata zycia ciągłej uwagi. Druga od urodzenia potrafi sie zajmować sama sobą. To sa po prostu różne dzieci z różnymi temperamentami i nie ma co porównywać.

          > Jak chcia
          > lam zeby troche posiedziala sama przy zabawkach a ja mialam tylko pranie wstawi
          > c to krzyk taki ze uszy wiedly.
          A czemu ona nie może z Toba tego prania wstawiać?

          > A jak mowie mezowi zeby ciagle jej nie nosil i
          > dal jej troche spokojnie samej sie pobawic to nie bo sama nie moze
          W tym względzie się troche mylisz. Zostawianie jej samej i zmuszanie do samodzielnej zabawy wtedy gdy ona nie jest na to gotowa nie pomoże.

          > Widze ze autorka strasznie na mnie najezdza tylko ze jak znam wiele mam to kazd
          > a probuje nauczyc dziecko samodzielnosci chociaz przy zabawie
          Nigdy nie uczyłam dziecka samodzielności przy zabawie. Po prostu się cieszyłam i nie przeszkadzałam kiedy mojej starszej córce udało się skupić kilka minut na samodzielnej zabawie. A jak mąż wracał z pracy to miał wręcz nakaz zabawiania i noszenia. A jak chciałam coś zrobić to dziecko robiło ze mną.

          > A nie robie z nia obiadu ani nei sprzatam bo wtedy lapie sie spodni i chce na r
          > ece a nie wszystko da sie z nia zrobic.
          Polecam mei tai albo nosidło ergonomiczne i siup dziecko na plecy.

          > Zreszta autorka
          > nie wie jak rozpieszczona jest moja corka :)
          Sądzę, że wcale nie jest rozpieszczona. Ma poprostu większe oczekiwania i temperament, którego nie akceptujesz. Poczytaj trochę o high need baby.
          • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 18:19
            Oj jest rozpieszczona bo dzisiaj nawet maz sam to przyznal jak sam ja musial nakarmic rano - wkoncu zostawil jedzenie i mial gdzies czy Mała zjadla czy nie a o tym ze krzyczal nie mowie bo znowu by byla afera ze mam mu nie mowic jak sie dziecko wychowuje ale on mi mowi ze krzycze na Mała jak powiem np cos w stylu "Misiu uwazaj zebys sie nie uderzyLa". I to jest dla niego krzyk ...

            A co do chodzenia z dzieckiem do wc to troche dziwne ze ojciec sie zalatwia a dziecko stoi obok ...

            Ona robi ze mna praktycznie wszystko bo jakbym jej nie wziela to itak by za mna poszla ale sa rzeczy ktore jednak ciezko z dzieckiem ... a nosidlo mamy ale wystarczy jjej pokazac i juz jest niezadowolona.

            Ok ja nie mowie ze maz ma jej wogole ne nosic ale noszenie jej caly czas, np na spacerze jak siedzi w wozku i wystarczy ze obejrzy sie do tylu to maz leci i ja wyjmuje bo przeciez plakala w wozku ;/

            A co do meza jakbym mu nie ugotowala albo nie uprala to by byla awantura przez tydzien i tym bardziej by mi mowil jak to siedze na dup*e i sie lenie ;/

            Mieszkamy z moimi rodzicami ale maz wiecej siedzi u swojej mamy niz ze mna a jak juz wraca to widzi tylko corke - dopoki sie nie zmeczy, telewizor albo komputer...

            Nie rozmawiamy ze soba prawie wogole bo ja jak powiem np zostaw mi kase na oplaty to ten juz zly bo jak to mozemy sie dokladac do oplat u moich rodzicow ... albo jak powie np podaj mi poduszke a ja dla zartu bede chciala mu ja rzucic to tak jak ostatnio wypali z tekstem np "rzuca to sie psu" i wiele jest takich sytuacji ze ja chce pogadac o czyms normalnie a on wszystko bierze tak ze klotnia wychodzi i itak wine na mnie zwala bo ja sie odezwalam nie tak jak powinna sie odzywac zona do meza ;/
            • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 18:54
              Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

              > Oj jest rozpieszczona bo dzisiaj nawet maz sam to przyznal
              To w końcu mąż jest Twoim autorytetem ws wychowania dziecka, czy wręcz przeciwnie? A w ogóle to co Twój mąż wie na temat rozwoju dziecka?

              > Ok ja nie mowie ze maz ma jej wogole ne nosic ale noszenie jej caly czas, np na
              > spacerze jak siedzi w wozku i wystarczy ze obejrzy sie do tylu to maz leci i j
              > a wyjmuje bo przeciez plakala w wozku ;/
              A właściwie to czemu Ty to wszystko nam tłumaczysz? Czego od nas oczekujesz?

              > A co do meza jakbym mu nie ugotowala albo nie uprala to by byla awantura przez
              > tydzien
              No chyba żartujesz. Nie podoba się? To wynocha do mamusi.
            • drzewachmuryziemia Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 21:39
              wiesz co, Twój maz jest po prostu przemocowy, dziecko masz normalne, ale wymagające i nie sądze bys dała radę nauczyc je samodzielnosci w najblizszym czasie, mam tez takie absorbujace i wiem, ze nie da się go zmienic w łatwieszy egzemplarz. zabierz sie lepiej za męza-tzn. za ochronę siebie przed nim
    • mskaiq Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 14:36
      Trzynastomiesięczne dziecko nie wykorzystuje. Tata zaspakaja te potrzeby,
      które są naistotniejsze dla dziecka tzn poczucie wigoru, wielkości,
      doskonałosci, oraz potrzebę idealizacji innych, których siła i spokój dają
      dziecku ukojenie.
      Dziecko zwykle boi się rygoru, unika go.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aqua48 Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 18:49
        Jeśli trochę rygoru jest Ci potrzebne do opanowania codziennych czynności to nie miej żadnych wyrzutów sumienia, że jakoby "jesteś złą matką". Stanowczo oponuj przed zabawami, stanowiącymi dla dziecka zagrożenie - ale nie w trakcie zabawy - porozmawiaj z mężem WCZEŚNIEJ i wytłumacz mu spokojnie, że jak jego nie będzie w domu, a dziecko chcąc się pobawić samo otworzy sobie gorący, a nawet tylko stygnący piekarnik (bo np będziesz w tym czasie w toalecie) to może się bardzo poparzyć i wtedy będziecie mieć wszyscy ogromny problem. Tak samo ze szklankami. Trzeba mieć trochę wyobraźni przy małym dziecku.
        Gotuj i sprzątaj z dzieckiem, niech Ci pomaga - to bardzo fajna zabawa dla takiego malucha, a pod okiem rozsądnego dorosłego ucząca codziennych czynności, porządku, odkładania na swoje miejsce rzeczy i tego co w kuchni małym dzieciom wolno, a co nie. Metalowe garnuszki, kolorowe plastikowe miski i drewniane łyżki były w podobnym okresie dla moich synów ulubionymi zabawkami. :)
        • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.146.99.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 12:38
          Nie raz juz mowilam mezowi ze takie zabawy nie sa dla dzieci to on ze wszystko mozna z dzieckiem robic zeby tylko sie nie darlo. ;/ i ze on jej pozwala bo sie drze jak nie pozwoli. A jak uzylam argumentu ze cos sie moze stac to on ze przy nim nie a jak przy mnie to mi nie daruje bo nie dopilnowalam. Z tym ze ja jej nie ucze wchodzic do piekarnika czy bawic sie szklankami ale itak co zlego sie stanie to zawsze moja wina pomimo ze on czegos nauczyl a nie ja ;(

          Czasem jak widze ze jest w miare humor u mojej corci to wszystko mozna z nia zrobic bez placzu i wogole ale jak nie ma humoru to nawet wspolne"rzadzenie" w kuchni nie pomaga. Rez bym chciala miec tyle cierpliwosci co maz i pozwalac jej na wiecej ale ja zwyczajnie sie boje ze jak cos sie by stalo kiedy jestem z nia sama to maz by mi chyba glowe urwal - nie raz tak mowil ;/
          • mskaiq Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 21:14
            Ona czuje lęk u Ciebie, tego nie czuje u ojca stąd jest jej blizej do niego. Musisz się
            odważyć, jesteś bardzo ważna dla niej. Inaczej taki układ jaki jest obecnie może
            zostać, a to zły układ i dla niej i dla ciebie i dla ojca.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 18:26
              corka sie mnie boi? Ale ja jej nie bije ani nic w tym stylu przeciez ;/Czyli co
              • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 18:55
                Dziewczyno. Czy Ty umiesz czytać. Nik nie napisał, że się Ciebie boi, tylko, że czuje Twój lęk. Ty sobie dałaś wejść na głowę ale nie córce tylko nieodpempowionemu palantowi i jego mamie.
                • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 19:12
                  Pisze to wszystko bo mnie to przerasta i moze nie mam z kim o tym pogadac... a pozatym fnie bardzo mnie rozumiecie skoro uwazacie ze to moja wina ze nie umie znalesc rozwiazania a jak ja mam walczyc z tesciowa i jej synkiem? dobra juz nic nie pisze bo zamiast zeby mi cos ulzylo to uswiadczam sie w przekonaniu ze nic sie nie zmieni...
    • 71tosia Re: Córka woli tatę ;( 03.11.12, 18:53
      odnoscie ostatniego fragmentu: litosci, naprawde oczekujesz ze roczne dziecko bedzie sie samo bawic? Pewnie jakies wyjatki sie zdzarzaja ale jednak wiekszosc dzieci w tym wieku nie umie sie soba zajac nawet przez minute. Na to by sie samo bawilo musisz poczekac jeszcze co najmniej 1-2 lata.
      Zwykle atrakcyjniejszy jest ten rodzic ktorego jest mniej.
      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.146.99.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 12:42
        Ok juz wiem ze teoria mojego meza jest sluszna - jestem zla matka bo chce cokolwiek w domu zrobic i nie sluchac ze nic nie robie tylko siedze i jestem len - tak mi mowi maz jak tylko wszytsko nie jest idealnie (obiad, sprzatanie, pranie, porzadek w zabawkac) z tym ze nie stane na glowie i sie nie rozdwoje jak caly czas jestem z Małą a dla niego problemem jest pozbieranie kilku zabawek po jego zabawie z dzieckiem/ Bo w koncu jak sam mowi " od czego ty jestes? chyba nie od siedzenia". Dziekuje za opinie i koncu widze ze maz ma racje i jestem niedosc ze zla matka, zona to i z domem sobie nie radze...
        • Gość: domza2 Re: Córka woli tatę ;( IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.11.12, 15:00
          Wiesz, że to nieprawda, ale... możecie mieć wkrótce poważne problemy. Jeśli nie zjadziecie sposobu na porozumienie się, niestety, to co opisujesz kiepsko wygląda. powodzenia
          • aqua48 Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 17:00
            Gość portalu: domza2 napisał(a):

            > możecie mieć wkrótce poważne problemy. Jeśli nie
            > znajdziecie sposobu na porozumienie się

            Problemy to już mają, stosunek męża do żony oraz dziecka pozostawia duuużo do życzenia.
            Dziecko wychowują rodzice. Oboje i wobec tego powinni się w tym wychowaniu wzajemnie wspierać a nie prezentować wobec malucha tak rozbieżnych stylów. Inaczej dziecko wkrótce zacznie wykorzystywać niezgodę rodziców dla osiągnięcia tego co chce i nie będzie szanowało ŻADNEGO z nich. Ani matki ani ojca. A postępowanie dorosłych zagrażające bezpieczeństwu dziecka jest karalne. Tragediom należy zapobiegać!!!
        • 71tosia Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 19:12
          nie wiem jaka mama jestes, ale wiem ze twoje oczekiwania by roczne dziecko zaimowalo sie samo soba jest nierealistyczne. Nie znam dziecka ktore by to potrafilo, obojetnie jak jest wychowywane. To jest zwykly efekt rozwojowy, ta umiejetnosc pojawia sie w okolicy 2-3 lat.
          • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.31.75.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.12, 19:54
            Ja nie pisze ze ma sie soba zajmowac-gdzie tak pisalam? Poprostu ona jest nauczona ze trzeba sie nia zajmowac i tylko to w danej chwili robic albo ja na rekach caly czas trzymac. A jak juz pisalam corka kuzynki pozwala jej zrobic wszystko w domu bez krzyku. I tylko o to mi chodzilo. Ktos zle rozumie to co ja pisze.
            • joshima Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 22:48
              Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

              > Ja nie pisze ze ma sie soba zajmowac-gdzie tak pisalam? Poprostu ona jest naucz
              > ona ze trzeba sie nia zajmowac i tylko to w danej chwili robic albo ja na rekac
              > h caly czas trzymac.
              Zrozum wreszcie, że to nie jest kwestia, że ona jest tak nauczona, tylko kwestia tego, że ona po prostu taka jest, bo dzieci, które w tym wieku tak nie mają to są naprawdę nieliczne wyjątki.


              > A jak juz pisalam corka kuzynki pozwala jej zrobic wszystk
              > o w domu bez krzyku.
              Ale to jest córka kuzynki i ona jest inna. To nie jest kwestia wychowania tylko temperamentu. Kuzynce dostało się łatwiejsze dziecko i już. Nie oglądaj się na kuzynkę i jej dziecko. Pokochaj swoje takim jakie ono jest i nie doszukuj się w zaistniałej sytuacji błędów wychowawczych. Problem to ty masz zupełnie gdzie indziej.
              • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.1.178.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 08:52
                Sugerujesz ze nie kocham swojej corki??
                • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 11:54
                  O matko, dziewczyno. Gdzie ja coś takiego napisałam? Nic nie sugeruję, tylko mówię wprost. Masz kłopoty z zaakceptowaniem faktu, że twoje dziecko nie jest tak łatwe w obsłudze jak dziecko kuzynki. Nie jest i nie wynika to z rozpuszczenia przez tatę a z temperamentu. Naprawdę poczytaj coś na ten temat. Jak się przestaniesz szarpać z własnym dzieckiem będzie łatwiej i będziesz miała więcej siły, żeby zająć się tym co naprawdę jest problemem. Twoją relacją z mężem i teściową.
                  • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 18:42
                    Moze jeszcze ja jestem problemem? ciekawe czy ktoras matka by tak chciala ciagle sluchac od swojej tesciowej jaka to zla jes, jak to wszystko zle robi i wtracania sie we wszystko. Ona musi wiedziec wszstko co sie u nas dzieje o ktorej Mala je spi kupke robi gdzie z nia wychodzimy ile tam jestesmy dlaczego je taki jogurt a nie inny i tp. a sama nigdy nie zapytala czy moze wziasc Mala na spacer tylko bez pytania ja brala. Byla taka sytuacja ze Mala byla po przeziebieniu wiec nie chcialam zeby za dlugo na dworze byla zwlaszcza ze chlodno bylo no ale przyjechala sasiadka z synkiem w wieku mojej corki to tesciowa wszystko robila zeby tylko ja tam zabrac, najpierw Mala sie rozplakala i zaczela mnie wolac to ok spokoj na chwiel. Pozniej od noowa gadka ze sasiadka jest i ze synka ma malego i ze Mala by kolege miala a w miedzyczasie deszcz zacal padac wiec mowie ze najwyzej pozniej jak przestanie to pojdziemy razem skoro Mala placze jak idzie sama z babcia to tesciowa wlaczyla mi wesele znajomych niby zeby pokazac jakie to super bylo a kiedy ja ogladalam to wziela Mala do kuchni niby zeby cos tam jej do jedzienia dac ale cos za cicho bylo jak juz sie zorientowalam ze nigdzie ich nie ma to bylo za pozno bo tesciowa wziela Mala na dwor bez butow, kurtki, czapki i to w deszczu bo trzeba bylo sie pochwalic sasiadce jaka to cudowna babcia. A itak Mala jak juz ich znalazlam to byla cala zaplakana... A innym razem maz mowil ze mamy juz jechac i zeby mama nigdzie z nia nie szla bo po jeden jedziemy a po dwa Mala nie chce spedzac czasu tylko z babcia bez ktoregos z rodzicow to tez niby z Mala chodzila po ogrodzie a pozniej jak maz sie pyta mnie gdzie corka to oboje jak wryci ze z babcia a babcia ja bez slowa wziela na wies zeby sasiadkom sie pochwalic i znow wrocila z placzem ... ale jej sie nie wolno sprzeciwic bo jest foch
                    • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 18:58
                      Wiesz co? Szkoda czasu na rozmowę z Tobą. Sama nie wiesz czego chcesz. Nie czytasz co się do Ciebie pisze tylko wymyślasz, że Ci się coś insynuuje. Tak. W pewnym sensie jesteś problemem. Uwikłałaś się w toksyczną sytuacje i nie masz pomysłu jak się z niej rozwikłać, a właściwie to chyba nawet nie chcesz i przyszłaś tu sobie ponarzekać.

                      Odpadam.
            • summerland Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 07:46
              A ja bym Ci doradzila zapisać się razem z mezem na jakiś kurs wychowania dzieci. Powaznie. Nie wiem gdzie takie się odbywaja ale poszukaj. oprócz tego kup jakąś literature na tenT wychowywania dzieci i podsun mężowi bo widać że kompletnie nie ma zieloego pojęcia a z czasem możecie mieć jeszcze większe problemy z dzieckiem. POwodzenia.
              • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 18:58
                U nas jest tak ze Mala jest strasznie zwiazana z moja mama i to bardzo przeszkadza mojemu mezowi bo z jego mama nie jest tak zrzyta. I zawsze jak mamy wyjazd czy wesele czy cos to proponuje zeby zostaa z moja mama bo babcia zawsze chetna do przypilnowania Niuni a moj maz chociaz wie jak sie konczy opieka jego mamy to itak zawsze musi pokrzyczec ze jego mama tez chce z Mala zostawac i wogole. Ja wiem ze chce miec kontakt z wnuczka, rozumie bo tak samo jedna babcia ja kocha jak druga ale Mala poprostu sama nie chce zostawac z tesciowa. Kiedys mielismy wesele i juz z 4 miesiace przez tesciowa za kazdym razem jak nas widziala snula plany jak to bedzie jak zostanie z Mala na noc a ja nie chcialam sie klocic i mowic ze ne zostanie. I jakos przy rozmowie z mezem o tym weselu powiedzialm ze Mala zostanie z moja mam to on na to ze jego mama chce z nia zostac i zostanie bo inaczej bedzie jej przykro i ze znow bedzie mu sie zalic ze Malej nie chcemy z nia zostawiac a ja ze wie jak sie to skonczy, mowil ze jak bedzie spac to nie zauway gdzie jest wiec dla swietego spokoju sie zgodzilam chociaz mialam zle przeczucia. I ok przyszla impreza troche z nami posiedzial na weselu a pozniej czas na spanie wiec odwiezlismy ja do tesciowej, odrazu zorientowala sie ze cos nie tak jest bo wogole spac nie chciala robila wszystko zeby tylko nie usnac no ale po dwoch godzinach akos sie udalo no i wrocilismy na wesele... ledwie dojechalismy i moze dwie piosenki zdzazylismy zatanczyc i telefon zeby przyjechac bo Mala krzyczy praktycznie odkad pojechalismy... a zadzwonili dlugo pozniej ... wracamy a tam Mala bez pieluchy, bez ubrania i az ja trzeslo z placzu... jak zapytalam czemu jej nago to uslyszalam ze moze mokro miala i tak placze ... jak ja wzielam to sie odemnie oderwac nie chciala zeby ja ubrac i nawet w strone tesciowej nie chciala patrzyc ... jak podchodzila to Mala znow w histerie wpadala i az nozki zaciskala zeby jej nie oddac :( ale ja nigdy nie mam racji chociaz juz nie raz tak bylo a pozatym to bylo pierwsze nocowanie u tesciowej ;/ wiec wzielismy Niunie i z mysla ze juz nie wrocimy na przyjecie wrocilismy do nas do domu ... ale moja mama jeszcze nie spala i zaproponowala ze sie zajmie Mala no i dziecko odrazu sie uspokoilo ajk tylko zobaczylo z kim jest i az do rana nie bylo ani jednego telefonu ze mamy wracac z wesele... wtedy maz mi racje przyznal ale ostatnio znow mowil zeby zostawic Mala tesciowej ale ja sie boje ze znow sie powtorzy a nie chce Malej na dodatkowy stres narazac skoro nie chce tam zostawac... Zreszta jak tam jedziemy to odrazu do tesciowej nie pojdzie na rece tak jakby sie bala ... Nie wiem jak mezowi wytlumaczyc ze Mala sama wie z kim chce zostawac i nie mozna jej zmuszac bo znow bedzie taka sytuacja jak na weselu ;(
    • demonii.larua Re: Córka woli tatę ;( 04.11.12, 17:40
      No cóż, wygląda na to że masz dużo większy problem niż fakt, że córka woli tatę - co zresztą jest normalne w tym wieku, że atrakcyjniejszy jest rodzic, którego w domu jest mniej.
      Tym problemem jest Twój mąż oraz fakt, że nie potraficie się dogadać w kwestii wychowania dziecka.
      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.1.178.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 09:00
        JUz nieraz probowalam z mezem o tym rozmawiac ale on zawsze ze bedzie wychowywal tak jak jemu pasuje ... Zreszta duza role odgrywa to ze moja tesciowa ciagle nakreca meza przeciwko mnie, wczoraj jak mu zwrocilam uwage zeby corce nie dawal szkla (bo potukla ale naszczescie nic sie nei stalo) to niedosc ze mnie ochrzanil i jak zwykle ze jestem zla matka bo zabraniam Malej sie bawic to jeszcze jego mama dodala ze dziecko musi wszystkiego sprobowac. A jakis czas wczesniej znow rzucila tekst "Niuniu chodz bo mama bedzie krzyczala" - zreszta nic dziwnego jakbym byla zla ale nie na corke bo ona jest za mala i nie rozumie jeszcze tylko na tesciowa bo wlozyla ja do metalowej misy z jedzeniem dla kur i kazala jej sie tam bawic ;/ A jak jej zwrocilam uwage czemu ciagle powtarza tak mojej corce i ze jak bedzie tak robic jak Mala bedzie starsza to wkoncu bedzie sie mnie bala i chyba o to jej chodzi skoro tak caly czas robi to ona ze tylko w zartach tak mowi i ze mama bedzie zawsze najwazniejsza dla niej ... Z tym ze ciagle mowi jej ze mama bedzie zla a tatusiowi zeby buzi dala bo on ja mocniej kocha niz mama ;/
        • Gość: na_forum_na Re: Córka woli tatę ;( IP: *.aster.pl 05.11.12, 10:06
          masz bardzo trudną sytuację. z tego co piszesz jesteście w trojkącie Ty, maz i tesciowa a kartą przetargową jest dziecko, ktorym wszyscy manipulują (z czego Ty wydaje mi sie, ze najmniej)
          to co powinnaś zrobić to zająć sie przede wszystkim wzmocnieniem wlasnej osoby, swojej pozycji w rodzinie. kategorycznie zabronić teściowej sie wtrącać i tak toksycznie Cię unieważniać. porozmawiać na poważnie z mężem dokąd zmierza ten wasz układ, może skorzystać z terapii małżeńskiej a jeśli nie to samej rozważyć skorzystanie z pomocy psychologicznej w celu odzyskania poczucia wlasnej wartości.
          z Twoich postów bije Twoja ogromna bezradność i na poważnie musisz się tym zająć. dla siebie i dla dziecka
          jeśli chodzi o wychowanie dziecka rób swoje. okazuj mu dużo miłości, cierpliwości ale i stawiaj granice
          no wlaśnie - granice stawiaj nie tylko dziecku ale i mężowi, teściowej
          'nie życzę sobie takich komentarzy', 'nie wolno Ci mnie poniżać' - wal kawe na ławe i zawalcz o siebie
          to jest możliwe
          • Gość: domza2 Re: Córka woli tatę ;( IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.11.12, 11:13
            W stu procentach zgadzam się z naforumna. Czy jesteś tam całkiem sama, nie masz gdzieś obok własnej rodziny? Zawalczenie o dziecko i o siebie może kosztować czasem małżeństwo, ale w takim układzie, o jakim czytam, nie wiem, czy to nie najlepsze rozwiązanie. Jesteś zepchnięta, poniżona przez własnego męża i boże się pożal teściową. Nie wiem, jak w takim układzie dobrze wychować dziecko. Wolałabym wychowywać sama niż z "pomocą" takich ludzi.
            • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.180.75.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 17:15
              Gdyby doszlo do rozwodu to zrobiliby wszytsko zeby tylko Mała byla z nimi zreszta skoro juz ja przeciwko mnie nastawiaja to napewno by im sie ja przestawic na swoja strone udalo ;/ a ja jej krzywdy nie robie bo kocham ja ponad wszystko ale maz ciagle mi mowi ze jak jestem stanowcza i nie pozwalam jej na tyle co on to znaczy ze mniej ja kocham i dodaje "o ile ja kochasz" :(
          • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.180.75.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 17:12
            No ja juz nieraz rozmawialam z mezem ze jego mama za bardzo sie wtraca to on zlego slowa nie da powiedziec odrazu zaczyna na mnie krzyczec ze nie wolno mi tak o jego mamie mowic i ze ona moze sie wtracac bo ona jest wazniejsza ode mnie i wie wiecej o wychowaniu dzieci itp. A ze mieszkamy z moimi rodzicami to wiadomo ze oni duzo czasu spedzaja z Małą to tez mezowi przeszkadza i zawsze mowi ze my mamy swoje pietro i ze mam nie siedziec u swoich rodzicow z corka. Ale jak ja chce zeby jego mama przyjechalado nas w odwiedziny bo np moj brat przyjechal i chcialabym z nim troche pobyc (bo bardzo rzadko przyjezdza z racji odleglosci) to on ze jego mama jest wazniejsza i nie bedzie ona jezdzila tylko my mamy taki obowiazek. i czy w zlosci czy bez poprosze zeby jenak oni przyjechali to juz jaka to ja zla jestem. Nawet kiedys powiedzial mamie ze ja jej nie lubie i ze ciagle ja wyzywam- a nigdy nie uzylam wyzwiska pod jej adresem, owszem nie przepadam za nia bo strasznie mi docina o dziecko i wogole na kazdym kroku ale nie jestem wychowana tak zeby ja wyzywac. A on jak ja np powiem ze nie chce zeby jego mama suie wtracala to bez rzadnych problemow zaczyna moja wyzywac od najgorszych. Zreszta chyba rodzice nieraz to slyszeli ale nie chca sie klocic ;/
            • Gość: domza2 Re: Córka woli tatę ;( IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.11.12, 17:16
              A może by się przydało żeby się wtrącili? Nie jestem za tym, żeby rodzice dorosłych dzieci rozwiązywali za nie problemy, ale są także po to, żeby własne dziecko, nie ważne ilu letnie obronić, gdy mu się dzieje krzywda.
            • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 17:24
              Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

              > A ze mieszkamy z moimi rodzicami to...

              to wystaw pana męża za drzwi i pomachaj mu na do widzenia. Jakiej ty właściwie porady oczekujesz? Porozmawiać z mężem nie chcesz. Pożegnać go też nie chcesz. A układ jaki jest teraz jest do d. i też go nie chcesz. No sorry ale czas się na coś zdecydować. Czas podjąć jakieś konkretne kroki.
              • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 18:01
                Kilka razy pisalam ze z mezem rozmawialam - wystarczy przeczytac i tam pisze jaki ma stosunek do tych rozmow. Wiec nie wiem dlaczego tak piszesz? Jakbym nie potrzebowala jakiejs porady to bym nie pisala o takich rzeczach w internecie ;(
                • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 19:00
                  Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

                  > Jakbym nie p
                  > otrzebowala jakiejs porady to bym nie pisala o takich rzeczach w internecie ;(
                  Wiesz nic mądrzejszego co tu zostało napisane (nie koniecznie przeze mnie) nie wymyślisz. Czego oczekujesz skoro każdą poradę negujesz?
                  • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.30.2.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 19:04
                    Nie neguje ale skoro pisze ze rozmawialam wielokotnie z mezem to dlaczego ktos mi biernosc zarzuca. Przeciez ja nie bede mowila do sciany jak on albo krzyczy albo wychodzi jak chce na jakikolwek powazny temat porozmawiac ;/
                    • aqua48 Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 22:17
                      Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

                      > Nie neguje ale skoro pisze ze rozmawialam wielokotnie z mezem to dlaczego ktos
                      > mi biernosc zarzuca. Przeciez ja nie bede mowila do sciany jak on albo krzyczy
                      > albo wychodzi jak chce na jakikolwek powazny temat porozmawiac ;/

                      Jak on krzyczy, to TY wychodź. Razem z dzieckiem. Zapowiedz mu, że będziesz wychodzić jeśli on będzie postępował tak jak opisałaś - wyzywał, wymyślał Ci od złych matek itp. To typowe zachowania przemocowe. Jeśli teraz nie zrobisz z tym nic, to potem będzie tylko gorzej. I nie wierz w to co Ci mąż mówi, a Ty łykasz jak młody indyk - że ktoś Ci może dziecko odebrać. Nawet jeśli zdecydujecie się na rozwód to dziecko zostanie przy Tobie. To raczej Ty na podstawie tych "zabaw" z wkładaniem dziecka do piekarnika i innych tego rodzaju mogłabyś wystąpić o ograniczenie mężowi praw rodzicielskich. A jego matka do Waszego dziecka takich praw NIE MA. I nie ona ma je wychowywać.
                      • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.180.231.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.11.12, 20:13
                        No tesciowa nie ma prawa ale jak jej zwoce uwage to jest foch i sie skarzy mojemu mezowi - z tym ze doklada sobie duzo ... Ale ja nie pozwole zeby rzadzila moim dzieckiem ... zreszta juz nieraz mowilam ze nie pojade do tesiowej ale jak pomysle ze moja corka pojedzie beze mnie to az mnie ciary przechodza co ona tam bedzie wymyslac skoro przy mnie takie rzeczy robi z moja corka ... Jak przychodzi dzien wizyty u tesciowej to jestem chora i to naprawde bol glowy i wogole jak wiem ze mamy tam jechac ;( A do tego jak mowie mezowi ze zalozyl swoja rodzine i chyba teraz powiniej sie liczyc z moim zdaniem bardziej niz z mamy a przynajmniej co do dziecka to on ze mama zawsze ma racje i ja sie nie znam tak jak ona i wogole zawsze ja jestem najgorsza ;(
                        • aqua48 Re: Córka woli tatę ;( 06.11.12, 21:10
                          Gość portalu: xxxmalinciaxxx napisał(a):

                          > No tesciowa nie ma prawa ale jak jej zwoce uwage to jest foch

                          Jej foch, jej sprawa. Ty masz prawo wymagać, żeby Twoje dziecko miało zapewnione podstawy bezpieczeństwa.

                          > im dzieckiem ... zreszta juz nieraz mowilam ze nie pojade do tesiowej ale jak p
                          > omysle ze moja corka pojedzie beze mnie to az mnie ciary przechodza co ona tam
                          > bedzie wymyslac skoro przy mnie takie rzeczy robi z moja corka

                          A wiesz ja myślę, że dobrze by zrobiło i teściowej i Twojemu mężowi gdybyś raz puściła z nim na weekend dziecko do babci, a sama została w domu. Podejrzewam, że oboje szybko by się znudzili opieką, a maż wróciłby jak niepyszny. Tyle że rozumiem Twoje obawy o zdrowie dziecka - oni je traktują jak zabawkę.

                          A do tego jak mowie mezowi ze zalozyl swoja rodzine i chyba teraz powiniej sie liczyc z moim zdaniem bardziej niz z mamy a przynajmniej co do dziecka to on ze mama zawsze ma racje i ja sie nie znam tak jak ona i wogole zawsze ja jestem najgorsza ;(

                          Twój mąż najzwyczajniej nie dorósł do zakładania rodziny. O czym świadczy choćby fakt, że nadal mieszkacie u rodziców, a on nie uważa za słuszne choćby dokładać się do rachunków.
                          Tym, że mówi ze jesteś najgorsza po prostu się nie przejmuj. Za każdym razem pomyśl sobie, że mówi, że masz długie zielone, włochate uszy. Czy od takiego mówienia stanie się to prawdą?
                          Jego matka jest najlepsza, bo po prostu ona nic od niego nie wymaga. U niej jest dzieckiem. Rozpieszczanym. Myślącym wyłącznie o sobie i swojej wygodzie. I zdaje się, że na takiego samego egoistę chce wychować Wasze dziecko bo niczego innego nie zna.
        • Gość: domza2 Re: Córka woli tatę ;( IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.11.12, 11:10
          FATALNA ta teściowa, aż mnie chole. a bierze. Sama niech siedzi w misce dla kur, co za ludzie!
        • joshima Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 11:58
          Jeśli mieszkasz z teściową to ja na Twoim miejscu spakowała bym się i na jakiś czas wyjechała. Potem na neutralnym gruncie spotkałabym się z mężem i porozmawiało o tym jak dalej widzi ten związek.
          • isolek Re: Córka woli tatę ;( 05.11.12, 21:49
            Potrzebujesz pomocy.
    • butterfly.effect Re: Córka woli tatę ;( 07.11.12, 08:51
      Co sprawia, że chcesz trwać w związku z facetem, który Cię nie kocha, nie szanuje i znęca się nad Tobą?
      • kami-66 Re: Córka woli tatę ;( 10.11.12, 21:12
        żyjesz w bardzo toksycznym związku, musisz sobie to uświadomić jak najszybciej.
        istnieje wiele rodzai przemocy a w twoim przypadku widać, że mąż się nad tobą znęca psychicznie niszcząc twoje poczucie wartości. (jesteś leń, zła matka itd.)
        jak znam życie nie zaczęło się to po porodzie tylko dużo wcześniej tylko miałaś jakieś "okulary z filtrem" i wplątałaś się w ten związek z chodzącym ideałem
        Czy on czasami mówi Ci coś miłego prawi komplementy, zaprosi na obiad do restauracji, zaproponuje coś żebyś się oderwała od obowiązków domowych.
        Utwierdź się jak najszybciej w przekonaniu, że jesteś wartościowym człowiekiem i nie pozwalaj, żeby w taki sposób się do Ciebie odnosił albo o tobie mówił. Nie daj się odbij piłeczkę, jakaś cięta riposta na pewno ma jakieś słabe punkty.

        Mówi, że to jego dziecko i może wychowywać je jak chce - nieprawda dziecko jest wasze
        • Gość: xxxmalinciaxxx Re: Córka woli tatę ;( IP: *.204.40.107.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.12, 11:14
          Nie pamietam zeby w ostatnim czasie gdziekolwiek mnie zabral ... hm a moze tylko na zakupy bez dziecka ale to raczej dlatego zeby miec spokoj i nie musiec zajmowac sie Mała w sklepie a nie dlatego ze chcial pobyc ze mna. Hmm a milych rzeczy tez mi nie mowi bo zawsze jak cos na ten temat sie odezwe to odp ze ja tez mu nic milego nie mowie, owszem ale jak mam mu komplementami sypac jak ciagle mnie obraza.

          Na niego nic nie dziala moge sie nei odzywc tydzien dwa albo wiecej on itak nie prxzeprosi .... Mozemy ze soba nie sypiac itak nie przeprosi ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka