Gość: xxxmalinciaxxx
IP: *.205.33.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
03.11.12, 13:05
Witam, jestem mamą 13 miesiecznej dziewczynki. Nie pracuje wiec jestem z nia caly czas od rana do no w sumie do rana bo spi z nami. Ale nie w tym problem. Mianowicie moj maz rzadko bywa w domu ale jak juz jest to pozwala Małej na wszystko, ksiazki podrzec prosze bardzo, szklanki do zabawy - czemu nie? Zdjecia, famki, figurki - wszystko na podloge i rob co chcesz. Niedosc ze nie pozbiera pozniej tego to jeszcze jak Mała cos popsuje to chowa zebym sie o tym nie dowiedziala. Ostatnio ze swoja mama wpadli na pomysl jak to mozna ciekawie sie pobawic w .... piekarniku i wsadzali Małą do srodka ;/ przesada jak zwrocilam uwage to nie dotarlo- norma bo nigdy nie sluchaja. Ja jak jestem z corka sama to nie mam takich problemow ze musze jej cos doac bo inaczj bedzie krzyk a moj maz tak sobie tlumaczy fakt ze wszystko jest do zabawy. Moze to jest na takiej zasadzie ze to ja troche trzymam w domu rygor i Mała wie ze tata na wszytsko jej pozwoli i to wykorzystuje ale nie wiem... Chodzi o to ze jak jest ze mna to jest ok ale jak na horyzoncie pojawi sie tata to ja moge nie istniec. Nawet nie moze wyjsc do lazienki ani zjesc bo corka nie chce wtedy ze mna byc ;( nie wiem czy ona mnie nie kocha? jak ja ją chce wziasc od taty to jest krzyk i placz no i musze podstepem probowac ... Pomozcie ... Czy ja cos zle robie? Moze powinnam jej na wszystko pozwalac jak tata?(ale w sumie chyba nie umiem, a jak prosze meza zerby troche mniej jej pozwalal to jest na mnie zly ze niby mu z dzeckiem sie nie pozwalam bawic tak jak on chce) . Nie wiem juz co robic, co robie zle ze corka woli tate? Czy jaj jestem zla matka? (tak mi ostatnio powiedzial maz ;( ). Chcialabym miec wiecej dzieci ale ciezko mi sobie dac rade z corka bo nigdy nie zajmie sie sama zabawa tylko musi ktos byc przy niej - tak jej tata pokazal... jak jestesmy same to obiad i sprzatanie zostawiam na czas kiedy ona spi :(