Dodaj do ulubionych

dobra decyzja?

14.09.13, 16:43
Kochani, mój 2,5 latek pomaszerował do przedszkola od 2 wrzesnia..generalnie płacze codziennie, w drugim tyg. się podziębił wiec trzeba było zostac w domu. Od pon. zaczynamy na nowo...ten horror...dziecko płacze, mówi (nawet przez sen) że nie chce tam iść, że wszystko jest niefajne. Nie da się z niego wyciągnąć o co chodzi. Na codzień jest otwartym, odważnym, przebojowym, kochanym dzieciakiem, który zostawał z babciami..,czasem nawet nocował u nich bez zadnych problemów. Może mały nie może zaklimatyzowac się wśród starszych dzieci? (jest jedynym 2,5 latkiem). Pani nie jest z tych co to przytulają dzieci i biorą na kolana, wiec może ona mu nie pasuje? (mały zostaje na 5 lub 7 godzin)
Wiem ze adaptacja może trwać około 3 tyg. ale jeśli mały po tych 3 tyg. bedzie nadal tak płakał, czy zabrać go na probę do innego miejsca? Jest taki oddział żłobkowy...tam są właśnie dzieci w jego wieku, on zna Panie bo chodziliśmy tam jakiś czas na zajęcia. Może tam sprobować? A co jeśli tam też nie wypali? Będę musiała się zwolnić z pracy?
Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinderczekolada Re: dobra decyzja? IP: *.205.62.66.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.13, 16:55
      Nie sadze, zeby wiek dzieci był istotny, pewnie większość ma koło 3 lat, a to nie jest jakas przepaść.
      Dopytaj sie pan jak sie zachowuje w ciagu dnia, w jakich sytuacjach płacze itp. Spróbuj puścić go ponownie, ale jak bedzie dramat, a masz jakies sprawdzone miejsce, to mozesz spróbować go przenieść. Jesli tam sie odnajdzie, to pewnie nie podpisywalo mu miejsce, a jesli nadal bedzie zle, to trzeba nad nim popracować. Porzucenie pracy to nienajlepsze rozwiazanie moim zdaniem
    • Gość: domza2 Re: dobra decyzja? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.09.13, 19:05
      Moja córka poszła do przedszkola w wieku 2 lat 3 miesięcy, zostawała najpierw ok. 3 h , potem 5-6 h. Płakała z przerwami zdecydowanie dłużej niż 3 tygodnie. Jeden tydzień był bezproblemowy, kolejny cały przepłakany. U nas panie bardzo tuliły dzieci, całowały, okazywały masę czułości. Problemów żadnych w samym przedszkolu nie było. To po prostu rozłąka i może potrwać znacznie dłużej niż 3 tygodnie (zresztą nie wiem, skąd się to akurat 3 tyg. wzięło).
      Na Twoim miejscu jeszcze bym poczekała i to dłużej, ale Ty znasz najlepiej swoje dziecko i jeśli odczujesz, że jest naprawdę kiepsko można dać do żłobka, chociaż moim zdaniem to po prostu rozłąka i tyle (przydałoby się jednak jakaś forma pocieszenia od pani, a nie tak na "zimno"). powodzenia!
      • matadorka1 Re: dobra decyzja? 15.09.13, 17:55
        dzięki:)
    • joshima Re: dobra decyzja? 14.09.13, 19:19
      Zawsze uważałam, że posyłanie dwuletnich dzieci do przedszkola to jakieś nieporozumienie. Musisz go w ogóle gdzieś posyłać.
      • angazetka Re: dobra decyzja? 14.09.13, 21:29
        Nie, no skąd, na pewno nie musi, pieniądze z nieba spadają.
      • Gość: domza2 Re: dobra decyzja? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.09.13, 16:58
        Zgadzam się. Posłałam z ciężkim sercem, lecząc się z ciężkiej choroby i nie mogąc przez pewien okres opiekować się dzieckiem. Teraz córka po prostu kontynuuje. Po prostu nie zawsze można sobie pozwolić na komfort zajmowania się swoim maluchem do 3 rż. , ale teoretycznie jestem za. W TYM wieku dziecku jeszcze zdecydowanie bardziej potrzebny jeden opiekun niż grupa dzieciaków.
    • Gość: Kinderczekolada Re: dobra decyzja? IP: *.205.62.66.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.13, 20:01
      Autorka napisała, ze nie chce rezygnować z pracy. Nie każdy jest stworzony do siedzenia z dzieckiem w domu przez kilka lat, a i sytuacja rzadko na to pozwala.
      Ja np. uwazam, ze dla dziecka w tym wieku zdecydowanie lepsze jest przedszkole niż niania czy babcia. I mniejsza sztuka jest znalezc porządne przedszkole niż dobra nianie. I tego sie trzymam, córka zaczela przedszkole przed ukończeniem trzech lat (wtedy tylko tak przyjmowali), a maluch chodzi 'na pol etatu' do malego, fajnego żłobka i coraz bardziej mu sie podoba, a ja egoistycznie regeneruje siły korzystając z chwili ciszy i spokoju.
      • joshima Re: dobra decyzja? 15.09.13, 02:55
        Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

        > Autorka napisała, ze nie chce rezygnować z pracy. Nie każdy jest stworzony do s
        > iedzenia z dzieckiem w domu przez kilka lat, a i sytuacja rzadko na to pozwala.
        To już nie ma innej opcji do wyboru? Tylko siedzenie w domu albo żłobek?
    • mad_die Re: dobra decyzja? 14.09.13, 21:42
      Ja bym w ogóle nie posyłała do tego przedszkola, ale została przy tym żłobku, po co zmieniałaś? Przecież to maluch jeszcze....
      Zmień póki możesz.
    • feronique Re: dobra decyzja? 14.09.13, 21:49
      A masz możliwość, żeby początkowo wysyłać go na krócej? Czyli np. żebyś Ty lub mąż albo ktoś z rodziny odbierali go przez jakiś czas po 3 godzinach i stopniowo wydłużać ten czas? Moja córka poszła w wieku 1,5 roku i nie było żadnych problemów nigdy, ale też zaczęła od dwóch dni w tygodniu, po 4 godziny (przy czym przez 2 pierwsze tygodnie "inicjacyjne" było to po 2h dziennie). Nie wiem, czy są jakieś sensowne recepty, bo każde dziecko jest inne. Moja znajoma ma 5-latka, który chodzi "na pełny etat" od 6 miesiąca życia i ryczał przez 2 lata codziennie, potem już nie codziennie, ale też się zdarzało. Tam, gdzie mieszkam, od 4 roku życia idzie się do szkoły, więc zaczął we wrześniu zeszłego roku i były cyrki przez miesiąc, włącznie z wymiotami, moczeniem nocnym i porannymi szlochami. Nie wiem, jak w tym roku, bo jeszcze się nie widzieliśmy odkąd zaczął się rok szkolny. To przypadek ekstremalny oczywiście, ale podważa on mit o tym, że każde dziecko się w końcu jakoś przyzwyczai. Obserwuj swoje i jeśli widzisz, że nie ma zmian na lepsze, rozważ alternatywne rozwiązania i zrób wszystko, co możesz, żeby ułatwić małemu ten trudny okres.
      • matadorka1 Re: dobra decyzja? 15.09.13, 17:54
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi:)
        Z małym w domu zostać nie mogę, oboje z mężem pracujemy.
        Teraz będziemy go odbierali o 12 stej. Czyli zamiast 7 będzie 5 godzin - może to pomoże.
        Do żłobka wcześniej nie chodził bo opiekowały sie babcie.
        Od jutra startujemy na nowo...daję nam 2 tyg...więcej chyba nie wytrzymam. Od grudnia idę pewnie na L4 bo w drodze kolejny maluszek.Tak bardzo bym chciała żeby się zaaklimatyzował...nie mogę patrzeć jak chodzi taki poddenerwowany i spięty. No i z nauczycielką mam zamiar umówić się w jakiś dzień na rozmowę. Trzymajcie kciuki:) Postaram się zrobić wszystko by było mu łatwiej to przejść:) Dam znać po tygodniu jak idzie:)
        • mad_die Re: dobra decyzja? 15.09.13, 20:53
          a babcie nie mogą się dalej zajmować?
          a potem jak pojdziesz na L4 to zostanie z Toba w domu
          i potem razem bedziecie z maluchem już
          i dopiero za rok go puść do przedszkola
          • matadorka1 Re: dobra decyzja? 15.09.13, 21:05
            tata ciężko zachorował...nie da rady z mamą jeździć 80 km- sam teraz potrzebuje opieki..i już tak na zawsze zostanie. Druga babcia dostępna dop. od południa.
            Tak się obawiam trochę czy z dwoma maluchami: 3 latkiem i noworodkiem dam rady...jak trzeba będzie to się człowiek zepnie i da...ale obawy mam - jakby nie było:)
            • mamma_2012 Re: dobra decyzja? 15.09.13, 21:22
              Spokojnie, dziecko w tym wieku odnajdzie sie w przedszkolu, żłobku, czy klubie malucha. Pewnie potrzebuje czasu. Nie czuj sie winna, dziadkowie niech zadbają o swoje zdrowie. Ktos moze i chce siedzieć z dzieckiem 5 lat i to jest w porządku, ktos inny chce, a nie może, a jeszcze ktoś może a nie chce.
              Na wychowanie dzieci nie ma jednej recepty, nie ma dwóch takich samych rodzin i dwojga takich samych dzieci. Łatwo dawać rady z własnej perspektywy i bez odpowiedzialności za te rady.
            • joshima Re: dobra decyzja? 15.09.13, 21:30
              matadorka1 napisał(a):

              > Tak się obawiam trochę czy z dwoma maluchami: 3 latkiem i noworodkiem dam rady.
              Ale dlaczego masz nie dać rady? Mnóstwo kobiet daje sobie radę. Mnóstwo ma też dzieci z mniejszą różnicą wieku. Najgorsze co możesz zrobić to oddelegować starszego, który i tak się ciężko aklimatyzuje, i zostać w domu z młodszym. Dla starszego to będzie już totalne odrzucenie.
              • matadorka1 Re: dobra decyzja? 16.09.13, 07:49
                Kochani
                Dziś rano przeżyłam szok..( po tej tygodniowej przerwie) dziecko ubrało się bez problemów, mówiło ze nie chce do przedszkola- ale mówiło - a nie krzyczało, nie płakało. powiedziałam mu że zaraz po obiadku po niego wrócę i że pójdziemy kupić razem jakąś fajną parasolkę, na co bardzo się ucieszył. W przedszkolu szukał swojego wieszaczka, pomachał tacie na do widzenia i bez obracania się wszedł na salę... (wiem że to może chwilowe, i że może jutro nie być już tak kolorowo...ale jestem z niego taka dumna.
                Mam nadzieję, że Pani to zauważy i go dziś dopieści to zostanie mu w głowie ten pozytywny dzień i będzie może lepiej. (Choć mąż mówił, że nic poza "dzień dobry Kacper" nie było, nie wstała, nie zapytała czy jest już zdrowy, nie podeszła do niego zeby się przywitać...
                Zobaczymy, trzymajcie proszę kciuki...będziemy w kontakcie:)
                • el_elefante Re: dobra decyzja? 16.09.13, 11:40
                  Nie upatrywałbym w tym "dzień dobry Kacper" niczego złego. Pani przywitała go zwyczajnie, bo też i przedszkole jest czymś zwyczajnym. Nic się niedobrego nie dzieje, normalka, cześć Kacper, fajnie że jesteś.
                  • Gość: Kinderczekolada Re: dobra decyzja? IP: *.182.23.139.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 13:27
                    U maluchów sa zalecenia, zeby opiekun podchodził do dziecka, odbierał je od rodziców i indywidualnie sie z nimi witał, jest to szczególnie ważne w okresie adaptacyjnym
    • Gość: Kinderczekolada Re: dobra decyzja? IP: *.30.53.75.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 09:46
      Brawo, dla Malucha. Jedyne co mnie martwi, to to czy to przedszkole jest sprawdzone. Panie z tego co piszesz do ciepłych nie należą. Powiem tak, ufaj i kontroluj, bo moze tej niechęci do przedszkola winne sa panie.
      • matadorka1 Re: dobra decyzja? 16.09.13, 17:47
        Od czego by tu zacząć...hmmm...Pani przywitała mnie słowami: "Dziś to istny armagedon", płakał cały czas, na dworze płakał na przemian krzycząc ze chce do domu i do mamy. Niewiele zjadł. posiusiał się - kazała od jutra przyprowadzać go w pieluszce - czy to dobry pomysł? Ponoć jedyne co działa zeby się uspokoił na chwilę to "nie zwracać na niego uwagi". Moj pomysł odebrania dziecka wcześniej chyba Pani nie bardzo sie spodobał, powiedziała że oczywiście zrobimy jak chcemy ale że ona uważa, że lepiej go nie przyzwyczajać że nie śpi w przedszkolu bo potem będziemy na nowo zaczynali "szkolenie" jak trzeba będzie go zabierać później. Zobaczymy co jutro przyniesie...w tym tygodniu jednak zostanę chyba przy wcześniejszym odbieraniu...
        • Gość: Kinderczekolada Re: dobra decyzja? IP: *.30.75.25.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 18:32
          Jasne, ze odbierz go wcześniej. Moim zdaniem lepiej stopniowo go przyzwyczajać. Ja jestem zwolenniczką przedszkoli, ale w tym Twoim jakies dziwne metody maja. To państwowe czy prywatne, ile dzieciaków w grupie?
        • Gość: Kriss Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 16.09.13, 18:36
          Wiesz co, ja bym chyba zmieniła przedszkole. Pani, która ma takie podejście, chyba nie powinna być przedszkolanka. Może za szybko ocenilam, ale sama na początku napisałas, ze pani jest "zimna"czy coś takiego. Dla 2,5 latka pani powinna być ciepła i kochana, a nie postępować na zasadzie"jak sie nie zwraca uwagi to sie uspokaja". Pewni e, ze sie uspokaja, ale ile ma w sobie żalu i stresu, on jeden wie. Naprawdę ta pani uważa, ze jak dziecko nie płacze, znaczy ze jest ok, ze sie zaaklimatyzowalo? Uważam, ze z trzylatkiem i noworodkiem spokojnie mozna sobie poradzić. Kim zdaniem rozważ te opcje, albo zmianę przedszkola.
          • matadorka1 Re: dobra decyzja? 16.09.13, 18:43
            Dzięki dziewczyny za odpowiedź...na razie poczekam. Mały był popołudniu uśmiechnięty i zadowolony...poświęcam mu każdą chwilę, poczekam cierpliwie te 2 tyg (czyli jeszcze 9 dni). z odbieraniem wczesniej , a potem już umówiłam sie z inną Panią, z tej drugiej placówki, na 2-3 dni żeby zobaczyć co będzie. Będę was informowała, jeśli jeszcze nie macie mnie dosyć;)
            • Gość: Kriss Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 16.09.13, 18:58
              Informuj:)
              Chciałam jeszcze dodać dwie rzeczy:
              Z ta pielucha to jakiś absurd. Normalne, ze dziecko w pierwszych dniach przedszkola może sie moczyc.'jesli pani tego nie wie, to słaby z niej pedagog.
              Ja spotkałam takie dwie panie w punkcie prdszkolnym jak moja córka miała właśnie 2,5 roku. Zero wiedzy, wyczucia. Zabralam ja po trzech dniach, zanim zdążyły szkody nadrobić.
              Nie wiem czy jest sens czekać tyle jeśli wiesz ze kobieta zimna. Syn pewnie sie w końcu przyzwyczai ale szkody w środku mogą być i tak. Boje sie takich zimnych kobiet, sama nie lubię takiego towarzystwa, a co dopiero taki maluch...
              • matadorka1 Re: dobra decyzja? 17.09.13, 14:40
                Dziś rano płacz, proszenie: mamusiu nie idz do pracy, prosze nie zostawiaj mnie, nie chce do przedszkola...było ciężko. W ciągu dnia trochę ponoć lepiej- po przedszkolu jest uśmiechnięty. Jutro dzień trzeci... mąż mnie przekonuje że będzie dobrze i że się przyzwyczai...a ja wciąż mam wątpliwości czy to odpowiednie dla niego miejsce. Czas pokarze. do usłyszenia
                • Gość: Kriss Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 17.09.13, 18:29
                  Przyzwyczaić to sie w końcu przyzwyczai, pytanie ile bedzie go to kosztowało. Sek moim zdaniem nie tkwi w jego gotowości, ale w przedszkolu i tej konkretnej zimnej kobiecie.
    • matadorka1 Re: dobra decyzja? 18.09.13, 16:16
      Kolejny dzień płaczu ...całodniowego:( Szkoda mi tego mojego szkraba:(
      • Gość: Kriss Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 18.09.13, 16:17
        Daj mu spokój z tym przedszkolem...
      • Gość: ksen Re: dobra decyzja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 17:51
        Nie wyobrażam sobie, jak można coś takiego fundować dziecku.
        • matadorka1 Re: dobra decyzja? 18.09.13, 18:51
          Nie widzę powodu dla którego musiałabyś sobie to wyobrażać. życie postawiło mnie w takiej a nie innej sytuacji, Ciebie pewnie zawsze rozpieszcze i nie musisz dokonywać trudnych wyborów, fajnie masz:) Pozdrawiam:)
          • Gość: Kriss Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 18.09.13, 19:18
            A nie moZesz spróbować przedszkola gdzie są miłe panie? Naprawdę miłe kochane panie działają cuda... Naprawdę to chyba nie jest miejsce dla twojego- i pewnie żadnego- dziecka...
            • Gość: matadorka1 Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 18.09.13, 19:49
              Juz jestem w trakcie załatwiania z Panią z drugiej placówki 2-3 dni próbnych, na naszych warunkach. Ale to dop. w przyszłym tyg. da radę rozpocząć. A w teraźniejszej placówce jutro jest spotkanie z rodzicami więc też szykuję się na poważna rozmowę. Dzięki za wsparcie, fajnie że są tacy ludzie jak Wy którym nie szkoda czasu na kilka zdań, na zwykłą rozmowę, w której człowiek może spojrzeć na wszystko z innej perspektywy trochę:)
          • joshima Re: dobra decyzja? 18.09.13, 20:40
            Kurcze. Sama pytasz czy to dobra decyzja, a jak ktoś odważy się powiedzieć, że raczej nie to się wściekasz. Sama zasugerowałaś, że mogłabyś spróbować posłać dziecko gdzie indziej. Nie rozumiem na co jeszcze czekasz.
            • Gość: matadorka1 Re: dobra decyzja? IP: *.play-internet.pl 18.09.13, 20:46
              Joshima nie wściekam się, że ktos mi kazał przenieść dziecko- tak jak zauważyłaś sama to sugerowałam-..tylko pisze 'że nie wyobraża sobie jak można robić to własnemu dziecku" . Przecież nikt swojego dziecka nie chce skrzywdzić, nie zostawiam go w tym przedszkolu bo mam taką fanaberię, cały świat bym mu oddała...dlatego zabolały mnie te słowa.
              Każdy ma swoje zdanie...i z tym też przecież trzeba się liczyć pisząc na takich forach. Ale zabolało i nim pomyślałam przelałam krótką odpowiedź na "papier".
              • kiki1981 Re: dobra decyzja? 24.09.13, 00:15
                Ja bym nie posyłała dziecka ani do żłobaka ani do przedszkola. Jeżeli planujesz L4 to będziesz mogła zostać z dzieckiem w domu. U mnie różnica między córkami wynosi niecałe 23m. Wiesz, trochę źle czułabym się jeśli siedziałbym w domu na zwolnieniu a moje dziecko płakało za mamą. Teraz kiedy starsza ma niecałe 4 latka chodzi do przedszkola a ja jestem na wychowawczym w z młodszą. Nie posłałam starszej do przedszkola wcześniej bo wiem, że źle zniosłaby rozłąkę i świadomość, że mama jest z małym dzidziusiem w domu a ona musi iść do przedszkola bez mamy. Starsza chodzi do przedszkola chętnie, czasem popłacze za mną i mówi, że bardzo tęskniła. A co taki maluszek jak Twój musi czuć? Jesli chodzi o dawanie rady to musisz sobie dac radę i koniec. Ja często zaprowadzająć i odbierająć starszą z przedszkola muszę zabierać ze sobą młodszą bo nie mam z kim młodej zostawić.
                A co do kwesti pieniędzy, to nam nie lecą z niebą. Mąż ciężko pracuje i utrzymuje całą rodzinę. Ja postawiłam na dzieci a nie życie w dobrobycie. Nie jest łatwo ale da się wyżyć. Proszę nie brać tego głęboko do serca takie jest moje zdanie i moja opinia na ten temat.
                • matadorka1 Re: dobra decyzja? 24.09.13, 20:47
                  Dzięki za wypowiedź:) Wiem co masz na myśli:) Pozdrawiam
    • forumowiczka.to.ja Re: dobra decyzja? 26.09.13, 12:07
      Napiszę od siebie kilka słów. Mój syn ma 3,5 roku. Obecnie chodzi do przedszkola, a wcześniej od 2 lat do żłobka. Na początku w żłobku była pełna adaptacja - przez tydzień chodziłam z nim i zwiększałam czas pozostawania w żłobku. Po tygodniu zostawał już ze spaniem. Potem zdarzało się jeszcze, że płakał jak wchodził, ale po zamknięciu drzwi przestawał - czekałam i słuchałam pod drzwiami. Nie powiem, bo nie pałał miłością do złobka jakąś ogromną, ale chodził bez płaczu. Dużo odbijał sobie w domu, dużo z nim siedzę, tulę, całuję, wygłupiam się, ale też robimy ćwiczenia, gramy w gry. Musi być ta równowaga.
      Zmierzam do tego, że mając 2,5 roku zastanawiałam się, czy nie puścić go do przedszkola właśnie. I porozmawialam z panią kierownik, która doradziła mi żeby został w żłobku. Tutaj przez ostatni rok będzie najstarszy, co dla dziecka jest ważne, że jest "starszakiem", w tym wieku w przedszkolu byłby kompletnym maluchem. Nie dość że w grupie maluchów, to najmłodszy. Poza tym żłobek to takie miejsce, w którym ciocie zmienią pieluchę, utulą, ucałują, nie wymagają "umiejętności" czy samodzielności - one tego uczą. W przedszkolu natomiast panie wymagają podstaw samodzielności. Posłuchałam, i to była dobra decyzja. Moje dziecko ma obecnie 3,5 roku i jest świetnie do przedszkola przygotowany. Mogę powiedzieć, ze nie było żadnych problemów z adaptacją, miał wszystko wytłumaczone, objaśnione. I co ważne - nie trąbiłam mu 3 miesięcy przed, że idzie do przedszkola, tylko 2 tygodnie wcześniej mu powiedziałam. Syn chodzi chętnie, jak po niego przychodzę bawi się z dziećmi, jest radosny, choć faktycznie stęskniony. Więc czas poświęcany jemu jest cały czas duży.
      Ale są z nim w grupie dzieci matek, jak ja to mówię, ambitnych. Mają po 2,5 roku. I niech mi nikt nie mówi, że pół roku nie robi różnicy, bo robi, i to ogromną. Proszę zauważyć, że w takiej grupie spotykają się dzieci czasem z różnicą wieku 1 roku - a to jest przepaść. Dlatego te maluszki płaczą, są nieszczęśliwe i zagubione, bo one jeszcze są za małe na takie poważne przedsięwzięcie jakim jest przedszkole. Oczywiście nie uogólniam, bo są 2,5 latki mega samodzielne - wtedy proszę bardzo, ale z reguły 2,5 roku to jeszcze małe dziecko.
      Co do pań, które powinny wychodzić po dzieci. Może i powinny, bo takie jest założenie. I może na początku kręcą się przy drzwiach, żeby przyjąć dziecko, ale tak jak obecnie, dzieci wchodzą do grupy już same. Tak samo oczekiwanie przywitania, zainteresowania się, bo po chorobie itp. Dziecko z czasem naturalnie wyrabia sobie z paniami więź przywiązania, i z czasem one go znają i pytają. Ale nie oczekujmy na samym początku nie wiadomo jakich wybuchów entuzjazmu, bo tak jak pani nie zna dziecka, tak nie wie czy i jakie jest dziecko. Pomijam, że każdy jest inny - mniej wylewny opiekun nie oznacza gorszy.
      Reasumując, nie wyobrażam sobie, że miałabym przez kilka tygodni widzieć rozpacz dziecka, a mimo tego z uporem maniaka prowadzić go do przedszkola. W imię czego? Tym bardziej, gdybym miała możliwość posłać na rok do żłobka. Bez zastanowienia posłałabym do żłobka.

      Każdy wybiera swoją drogę życia, jak stać (i nie mówię tu o luksusach), to prosze bardzo, niech mama siedzi z dziećmi w domu - to piękne zadanie. Ale jak ktoś chce i/lub musi pracować, to niech nie ma poczucia winy, że krzywdzi tym dziecko.
      U nas również oboje z mężem pracujemy, dlatego bardzo przykładamy się do spraw związanych z dzieckiem, w tym do adaptacji do nowych spraw. Tak było ze żłobkiem, tak było z odstawieniem smoczka, potem pieluchy.
      Jeżeli dziecko autorki wątku tak bardzo przeżywa pobyt w przedszkolu, to albo jest do niego niedojrzałe - zajęcia go przerastają, podejście pań itp, albo coś nie tak jest z przedszkolem - należy się przyjrzeć.
      Osobiście - bez wahania przepisałabym do żłobka i wróciła do przedszkola za rok.
      I lepiej teraz dziecko adoptować do żłobka/przedszkola, niż jak urodzi się drugie - bo wtedy przekaz będzie jasny: urodziło sie rodzeństwo, musisz wyjść z domu. Bez sensu. Lepiej zrobić to wcześniej, z głową.
      A poza tym, mama siedząca na L4 w ciąży ma prawo odpoczywać, bo po to idzie na zwolnienie. Bez poczucia winy, że ona się byczy a biedne dziecko w przedszkolu - błędny tok myślenia wg mnie.
      • mamameg Re: dobra decyzja? 26.09.13, 16:09
        A poza tym, mama siedząca na L4 w ciąży ma prawo odpoczywać, bo po to idzie na
        > zwolnienie. Bez poczucia winy, że ona się byczy a biedne dziecko w przedszkolu
        > - błędny tok myślenia wg mnie.

        Przede wszystkim mama na L4 w ciąży może mieć zalecenie, żeby nie wstawała i może zwyczajnie nie móc się zająć ruchliwym 3latkiem.
      • matadorka1 Re: dobra decyzja? 27.09.13, 13:27
        Wow!ale się Pani napisała:) Dzięki za podzielenie się doświadczeniem, i za cenne uwagi, odezwę się już niebawem, wszystko opowiem.
    • asienka95 Re: dobra decyzja? 11.10.13, 12:47
      Ja bym nie wytrzymała tego płaczu i żalu, ale te słowa Ci nie pomogą.
      3maj się!
      • matadorka1 Re: dobra decyzja? 18.10.13, 13:01
        Hej tak tylko chcę zaktualizować...wszystko się ułożyło:) Nie ma już płaczu, tylko narzekanie poranne ( ze dwa razy powie że nie chce iść do przedszkola). Po powrocie jest zawsze uśmiechnięty..mówi, że było fajnie. Przeszliśmy wiele, dużo rozmawiałam z Panią...jest dobrze. Widzę, że zyskuje..zaczął sprzątać po sobie zabawki, podśpiewuje jakieś nieznane mi melodie- choć twierdzi że w przedszkolu nie śpiewa- jest kochany:) Nie nadąża chyba jeszcze tak do końca za grupą starszych dzieci...ale na to też przyjdzie pora:)
        THE END..
        część druga, jak będę posyłała drugie do żłobka:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka