Dodaj do ulubionych

Płacz w przedszkolu

21.12.13, 22:58
Córka ma 2,5 roku, rozpoczęła przedszkole od grudnia, na razie tylko 2 dni w tygodniu żeby się przyzwyczaiła.
Pierwsze 2-3 razy było super, szła z wielkim entuzjazmem, teraz jest tragedia.
Płacze już w przeddzień wieczorem, rano ciężko wyjść z domu, a moje wyjście z przedszkola to dramat. Wisi na szyi i płacze.
Polecone przedszkole prywatne, kilkoro dzieci tylko.
Specjalnie takie wybrałam na start, bo myślałam że łatwiej będzie jej się przyzwyczaić ale jest tragedia.
Zastanawiam się nawet czy to nie jej pierwszy i ostatni miesiąc i chyba na razie odpuścimy do września.
Posłałam teraz, bo widać było że bardzo brakowało jej bodźców, zabawy z innymi dziećmi.
Zrobiła spore postępy, widać że "przyniosła" pewne rzeczy z przedszkola (przede wszystkim dużo większa samodzielność, zabawy).
Odpuścić przedszkole, odwiedzić psychologa żeby coś poradził, czy jakoś przetrzymać ten płacz? choć nie jest lekko wyjść, kiedy nie chce mnie puścić i krzyczy "mama" za mną.
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Płacz w przedszkolu 22.12.13, 03:35
      Z tego co piszesz wychodzi mi, że nie jesteś w sytuacji, które Cię zmusza do wysłania dziecka do przedszkola. Ja bym odpuściła. To nie ma sensu.
      • agulaq Re: Płacz w przedszkolu 23.12.13, 08:21
        Tak się niestety składa że dwa dni w tygodniu musi chodzić (teść który się nią opiekował w te dwa dni zachorował).
        Teściowa opiekuje się od wtorku do czwartku.
    • jola_ep Re: Płacz w przedszkolu 22.12.13, 14:14
      > Posłałam teraz, bo widać było że bardzo brakowało jej bodźców, zabawy z innymi
      > dziećmi.
      O ile pamiętam pani psycholog Agnieszka Iwaszkiewicz z sąsiedniego forum pisała kiedyś, że 2,5 latki potrzebują zabawy z innymi dziećmi, ale równie ważna jest bezpieczna "baza": czyli mama, tata, babcia, albo dobrze znana opiekunka w pobliżu (czyli tak, aby to dziecko decydowało, kiedy może do nich powrócić na "naładowanie akumulatorków".)
      Więc osobiście radziłabym poczekać. Dziecko dorośnie, pójdzie do przedszkola w radosnych podskokach. A przynajmniej bez tego rozdzierającego serce płaczu.
      • fruzielka27 Re: Płacz w przedszkolu 09.01.14, 01:06
        Niestety rozdzierający płacz może być i za rok, nie ma się co łudzić, że na pewno go nie będzie. Jedne dzieci dorastają i jest w porządku, inne nie. Znam 4 latka, który wył rozdzierająco jak rozpoczął przedszkole, nie dawał się nawet rano ubrać, wszystko było siłą. Potem mu przeszło.
        Znam 6 latkę, która wyła jak 3 latek w przedszkolu w ostatniej grupie (to ja sama i uważam, że tu "wyszło" zbyt długie siedzenie w domu). To naprawdę nie jest żadna reguła. A moja córka, dziś prawie 4,5 letnia, drugi rok w super przedszkolu, które lubi, po przerwie chorobowo - świątecznej i co? Też dziś ryczała.

        A z wychowawczynią w przedszkolu nie możesz porozmawiać? Poradzić się? Zapytać jak dziecko zachowuje się w trakcie pobytu? Od tego bym zaczęła, jeśli przedszkole jest wskazane, no i nauczyciel rozsądny. Moja pani wiele razy jak się martwi,ę że tak długo płacze przy przy rozstaniu, mimo że lubi, zna panie, dzieci, zawsze mi powtarza, że niektóre dzieci już tak mają i nie ma się co przejmować, przejdzie jej kiedyś.
        Jak dziś zabierzesz za rok może być lepiej, a może być tak, że będzie pamiętała, że płakała i ją zabraliście i będzie to samo albo gorzej. Jeśli wychowawca uzna, że w trakcie pobytu w przedszkolu jest w porządku, ew. poradziłabym się psychologa. U mnie taki mocny płacz, z zabieraniem córki przez panie trwał chyba 2-3 tygodnie. potem już było lepiej, choć nie idealnie, z tygodnia na tydzień lepiej, ale i tak popłakiwała przy rozstaniu od września do kwietnia gdzieś.
    • asienka95 Re: Płacz w przedszkolu 10.01.14, 14:28
      Ja bym szukała innego rozwiązania. 2,5 - latek to jeszcze maluszek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka