Dodaj do ulubionych

4 latek i samodzielność

23.05.14, 13:26
witam
mój starszy syn we wrześniu skończy 4 latka, w lutym urodziłam córeczkę i generalnie starszak jest małą zachwycony tylko pojawił się inny problem...albo po prostu ja się doszukuję jakiegoś...nie wiem

synek generalnie jest samodzielny, sam umie wszystko przy sobie robić, m.in. siku, kupę, jeść, nakładać buty czy ubierać się...i czasami nie ma z tym problemu, powie mu się ubieraj się idziemy na podwórko to to zrobi, ale czasami to chce żeby go wyręczać...a jak my mówimy żeby sam to jest jeden wielki wrzask

próbuje połączyć te zachowania wraz z pojawieniem się siostry, ale wydaje mi się że nawet jak byłam w ciąży to już zdarzały się takie sytuacje, że czasami np. sam pójdzie zrobi kupę i nawet wytrze pupę, a czasami to chce żebyśmy np. go wysikali bo ... jak nam tłumaczy on trzymając siusiaka będzie miał brudne ręce

nie wiem teraz czy to jest po prostu taki wiek i to jest chwilowe i po prostu czasami potrzebuje nas wieć pomagać mu, czy jednak nie wyręczać go w tym?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: 4 latek i samodzielność 23.05.14, 14:07
      Może po prostu potrzebuje wsparcia? A może chce się poczuć jak małe dziecko, którym przecież jeszcze wciąż jest? Ja bym pomagała, ale zwracając delikatnie uwagę synka, na to, że świetnie też potrafi sam sobie poradzić, odwrotnie niż taki niemowlak, co to nic nie umie :)
    • nevada_r Re: 4 latek i samodzielność 23.05.14, 14:16
      Normalne - syn widzi, że nad siostrą się trzęsiecie,wyręczacie ją i też tak chce. ;) Pokaż mu filmy i zdjęcia z jego dzieciństwa na których tak samo opiekujecie się nim i wytłumacz, że każde dziecko tak ma. I podkreślaj to, że jest starszy = ma przywileje = może chodzić później spać niż siostra, może się bawić zabawkami dla dużych dzieci a ona nie itp.

      A od czasu do czasu - owszem - porozpieszczaj go i powyręczaj. To w końcu ciągle malutkie dziecko, a nawet dorośli mają od czasu do czasu złe dni, kiedy chcieliby, żeby wszystko za nich zrobił ktoś inny. ;)
      • verdana Re: 4 latek i samodzielność 23.05.14, 19:58
        On ma 4 lata! I to jest odpowiedź na Twoje wątpliwości. Opisujesz bardzo samodzielnego czterolatka, który czasem zachowuje sie, jak większość mniej samodzielnych dzieci w jego wieku.
    • twojabogini Re: 4 latek i samodzielność 24.05.14, 03:01
      athena38 napisał(a):

      > nie wiem teraz czy to jest po prostu taki wiek i to jest chwilowe i po prostu c
      > zasami potrzebuje nas wieć pomagać mu, czy jednak nie wyręczać go w tym?

      Gdyby mój nastolatek poprosił mnie o potrzymanie siusiaka uznałabym to za dziwną prośbę i miałabym dylemat :0 Ale 4-latek?
      Jakoś tak się dzieje zazwyczaj, że dziecko przestaje prosić o pomoc rodziców dokładnie w momencie, gdy przestaje jej potrzebować (nastolatki nie proszą o wycieranie pupy). Są wyjątki, ale w przypadku dziecka które generalnie idzie w kierunku samodzielności akurat tego raczej obawiać się nie trzeba.
    • lianis Re: 4 latek i samodzielność 24.05.14, 12:11
      Moj cztery lata skonczyl dwa mies temu, zadne rodzenstwo sie tez nie pojawilo. Sika samodzielnie, wytrze siusiaka, umyje rece, na ubikacje siada sam i wola mnie jak juz kupe zrobi, zeby wytrzec mu pupe, samodzielnie sobie zupelnie nie radzi, widze ze jak sporadycznie zdarzy mu sie w przedszkolu to po powrocie ma zabrudzone majtki, ale kupe w wiekszosci przypadkow robi w domu. Umie sie samodzielnie ubrac, ale nie lubi i zawsze prosi zeby go ubrac, ja w ciagu tygodnia ide na latwizne i go ubieram, bo czasu mi brakuje na jego samodzielnosc, ktora zajmuje wieki, bo mlodzieniec wciagnie jedna skarpetke, zauwazy na podlodze klocek i juz zajmuje sie budowaniem, albo czyms innym rownie pasjonujacym. Ja go myje, szoruje mu zeby, wsadzam pod prysznic, on sie splukuje, ja namydlam i on sie splukuje. Je samodzielnie to co mu przygotuje i naloze, sam sobie co najwyzej wode naleje zeby sie napic. Moze dlatego ze nie mam niemowlaka w domu, moj syn nie stal sie dla mnie duzy i bardziej dorosly, a pewnie przez to ze nie bede miala wiecej dzieci zupelnie mnie nie razi jego brak samodzielnosci, wydaje mi sie ze ma jeszcze na to czas, choc nie powiem, czasami sobie mysle ze fajnie by bylo wejsc do niego rano, obudzic powiedziec zeby sie ubral i pojsc na dol robic sniadanie, a z drugiej strony, jest to nasz czas poranny na przytulaski, ugiataski i wyglupy. Za pare lat mi powie ze mam wyjsc bo on sie bedzie ubieral i mam go nie przytulac bo jest juz za duzy...
      • athena38 Re: 4 latek i samodzielność 25.05.14, 13:48
        dzięki wielkie za odpowiedzi, tak właśnie przypuszczałam że może mieć to trochę związku z siostrą, zwłaszcza, że junior też zrobił się ostatnio bardziej taki pieszczuch, bo wcześniej żeby dostać buziaka czy się przytulić to musiał sam sobie wybrać moment, a teraz poprosisz go o całusa to od razu biegnie i też właśnie baaardzo lubi się przytulać

        czyli nie będę go do niczego zmuszać, niech sam sobie wybierze moment kiedy nie będzie potrzebował już mojej pomocy
      • fruzia01 Re: 4 latek i samodzielność 25.05.14, 22:29
        moj ma 4,5 i tez bardzo nie lubi robić cokolwiek sam; nie lubi bo mu nie idzie, nie lubi wiec nie ubiera się, my oczywiscie rano musimy byc w pracy na czas, nie ma chwili na guzdranie, wiec go ubieramy, skoro my go ubieramy to on nie trenuje np. wciągania skarpet, skoro nie trenuje to mu nie idzie, a skoro mu nie idzie to nie lubi i tak kółko się zamyka; a w przyszłym roku idzie do szkoły i będzie mieć 5-10 minut na ubranie się po wfie i przejście do swojej sali, pani nie będzie go obsługiwać. czarno to widzę.... a ja w jego wieku uczyłam się wiązania sznurowadeł i nie byłam w przedszkolu wyjątkiem
    • Gość: Iwona Re: 4 latek i samodzielność IP: 213.227.87.* 27.06.14, 11:22
      Prosta rada, którą dostałam od Pani Psycholog. Jak dziecko coś potrafi to proszę go nieuwsteczniać. Jaka informacja płynie do dziecka jak za nie ubierzemy buty (a ono już umie), że mama i tata uważają że nie potrafi, to po co to robić skoro nie umie. Itd.
      Zatem radziłabym pokazać dziecku jego przywileje z powodu, że jest starsze. Dać mu prawo wyboru np. możesz takie lub takie buty ( max. 2 opcje!) i podkreslić, że młodsze musi godzić się na Twoje wybory. Itd. jazda na rowerku, pozwolić robić razem kolacje, np. posmarować kromkę masłem lub ułożyć coś na kanapkę. Pochwalić. To działa cuda. Przynajmniej u mnie.
      Dziecko czuje się dowartościowane i się nie uwstecznia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka