Gość: mama_szesciolatki
IP: 212.114.159.*
09.07.15, 09:22
Drodzy Forumowicze,
moja corke (6 lat) czeka wystep. Corka chodzi na zajecia baletowe (sama poprosila i sprawia jej to przyjemnosc), szkola baletowa raz w roku organizuje wystep wszystkich grup.
W przypadku mojej corki i przedstawien jest tak, ze zdarza sie, ze odmawia udzialu w przedstawieniach / wystepach. Nie zdarza sie to czesto, ale bywa. Nie moge tego wykluczyc co do przedstawienia baletowego, wyglada to tak, ze w pewnym momencie powie nie i koniec, zadne przekonywanie juz nie pomaga.
Chcialabym poprosic o rade, pierwsza to taka, jak ja osmielic (nie bylo dotychczas duzo tych przedstawien, ale np. w jaselkach w przedszkolu wystepowala, nawet jako Maryja, jedna z glownych rol to byla, prawie solowa – spiewala z Jozefem piosenke; do roli w jaselkach zglosila sie sama).
Drugie pytanie to takie, co robic Waszym zdaniem, jezeli jednak w ostatnim momencie zdecyduje sie nie wystepowac, zostac i obejrzec wystep siedzac z corka na widowni, czy isc do domu?
Dziekuje i pozdrawiam,
Mama Szesciolatki
PS. Dlaczego zadalam pytanie - dzisiaj rano corka nie chciala pojsc na zabawe do przedszkola na koniec roku, maja taki luzny dzien dzis. Ostatecznie dala sie przekonac i poszla... Jak da sie przekonac, to nie zdarzylo sie jeszcze, zeby "po" byla niezadowolona...