Gość: aga
IP: *.tychy.msk.pl
02.01.07, 12:52
pomozcie , co robic?! Jestem zdesperowana .....poswiecilam wszystko synowi a
od niedawna slysze nie chce mamy , jak przychodzi maz to nawet wyganai mnei z
pokoju swoejgo i nei chce zbeym uczestniczyla w zabawie:((nie ma jeszcze 3
lat , niedlugo bedzie mial rodzenstwo , jest bardzo madrym i do niedawna
grzecznym chlopcem .Ja zrezygnowalam z pracy , zycia towarzyskiego
praktycznie wszystkiego na rzecz wychowywania ...niegdy nie zostawilam go
samego dluzej niz na wieksze zakupy wtedy zostawal z babcia lub tata - do tej
pory byl mozna powiedziec uzalezniony ode mnie nic tylko mama i mama ! dlugo
karmilam go piersia zasypoia tylko ze mna , ale ostatnio sprawia mi ogromna
przykrosc mowiac ze nie chce mamy i jak tata lub babcia pojawiaja sie na
horyzoncie to ja juz mam sobie isc- dlaczeogo ??? nigdy go nie uderzylam ,
owszem czasami krzykne , nie pozwalam na wszystko staram sie go dobrze
wychowac i jestem konsekwentna jak czegos nie wolno to niewolno i koniec
jestem wtedy nieugieta . Pordzcie prosze