NIE MOGĘ.....

06.01.07, 19:59
moja córka ma 3 lata ,chodzi do przedszkola, które w duzym stopniu poprawiło
jej zachowanie ale mam problem czesto sa sytuacje że pada na kolana i mówi że
nie może wstac czekajac az jej pomoge ( na poczatku pomagałam ale zaczęło sie
to dziac za czesto) gdy tego nie robie potrafi drzec sie z płaczem nawet 2
godz.i słaniac sie dosłoownie na nogach. Nie wiem jak jej tłumaczyc ( w
trakcie awantur nie mozna do niej dotrzeć) żeby przestała to robic. Poza tym
jak wychodzimy na dwór w ogóle nie chce chodzić na własnych nogach mówiac że
ją bolą i schemat płaczu sie powtarza ale na dworzu łatwiej ja czyms zajac
np. wyścigami.Dodam jeszcze że od 9 miesiecy jestesmy same bo tata małej nas
zostawił i obecnie mieszka z inna kobieta gdzie mała ich odwiedza. Czy to
może miec wpływ na jej zachowanie czy to kwestia rozpuszczenia ( od urodzenia
bardzo cięzko cos od niej wyegzekwowac bo jest strasznie uparta i zawzieta i
zawsze była pobudzona emocjonalnie), przyznam sie szczerze ze mam dosc tego
ciagłego bardzo głosnego płaczu ( sasiedzi patrza na mnie jakbym notorycznie
maltretowała swoje dziecko) i ciagłych pytań pt. czy jej nie zostawię !!!!
Prosze o rade jak z Nia postepowac bo nie jest mi łatwo.
    • 2razy_mama Re: NIE MOGĘ..... 06.01.07, 22:05
      Moja rada - idź do psychologa dziecięcego. Ja też mam "trudne" dziecko i nie
      raz, nie dwa prosiłam o pomoc! Najpierw idź sama i porozmawiaj. Psycholog pewnie
      będzie umiał odpowiedzieć na Twoje pytania!
    • scher Re: NIE MOGĘ..... 06.01.07, 22:09
      anital2 napisała:

      > tata małej nas zostawił (...)
      > ciagłych pytań pt. czy jej nie zostawię

      Tu kopać.

      Sz.
    • anital2 Re: NIE MOGĘ..... 07.01.07, 11:27
      byłesmy u psychologa gdy mała miała 1,5 roku , gdzie Pani stwierdziła nawet nie
      obserwujac dziecka że z nia jest wszystko w porządku a problem jest w tym że
      jestem zmeczona i tyle . Kazała mi troche odpoczac. Dziś mała chodzi do
      przedszkola , ja nie pracuje , czasami zostaje z dziadkami popołudniami czy w
      sobote ale problem został sądze że nie jest to kwestia zmeczenia. Są dni kiedy
      mała zachowuje sie super , jest cicha w miarę , umie sie soba zajac ale
      cześciej śa takie kiedy nawet sama do łazienki wyjsc nie mogę, najlepiej jakbym
      z nia siedziała cały dzien na łózku i wymyślała zabawy.
    • ekspert_femmeritum Re: NIE MOGĘ..... 07.01.07, 13:02
      Myslę, że problem z dzieckiem wynika z sytuacji rodzinnej. Odejście ojca,
      rozstanie rodziców podważa poczuciue bezpieczenstawa dziecka. Dla niej stało
      się coś , czego nie rozumie. Stara się na swój sposób zadbać o uwagę Twoją dla
      siebie. Lęk, że ją zostawisz przejawia się w ciągłym absorbowaniu sobą. To czego
      ona teraz potrzebuje to jasnych sytuacji, jasnych wymagań, cierpliowsci i
      pewności, że ja kochasz i jej n ie zostawisz. Pomoc Tobie przekracza mozliwości
      Forum. Na Twoim miejscu poszukałabym odpowiedniego psychologa, który
      pokierowałby Twoim postepowaniem.
Pełna wersja