anital2
06.01.07, 19:59
moja córka ma 3 lata ,chodzi do przedszkola, które w duzym stopniu poprawiło
jej zachowanie ale mam problem czesto sa sytuacje że pada na kolana i mówi że
nie może wstac czekajac az jej pomoge ( na poczatku pomagałam ale zaczęło sie
to dziac za czesto) gdy tego nie robie potrafi drzec sie z płaczem nawet 2
godz.i słaniac sie dosłoownie na nogach. Nie wiem jak jej tłumaczyc ( w
trakcie awantur nie mozna do niej dotrzeć) żeby przestała to robic. Poza tym
jak wychodzimy na dwór w ogóle nie chce chodzić na własnych nogach mówiac że
ją bolą i schemat płaczu sie powtarza ale na dworzu łatwiej ja czyms zajac
np. wyścigami.Dodam jeszcze że od 9 miesiecy jestesmy same bo tata małej nas
zostawił i obecnie mieszka z inna kobieta gdzie mała ich odwiedza. Czy to
może miec wpływ na jej zachowanie czy to kwestia rozpuszczenia ( od urodzenia
bardzo cięzko cos od niej wyegzekwowac bo jest strasznie uparta i zawzieta i
zawsze była pobudzona emocjonalnie), przyznam sie szczerze ze mam dosc tego
ciagłego bardzo głosnego płaczu ( sasiedzi patrza na mnie jakbym notorycznie
maltretowała swoje dziecko) i ciagłych pytań pt. czy jej nie zostawię !!!!
Prosze o rade jak z Nia postepowac bo nie jest mi łatwo.