Dodaj do ulubionych

Problem z czterolatkiem

06.06.07, 18:27
Mam problem z moim czteroletnim synkiem. Obraża osoby, które przebywają w jego
otoczeniu. Wyzywa babcie, dziadków a i nam, rodzicom często się obrywa.
Tłumaczenia,że tak nie wolno nie pomagają. Nie potrafi normalnie odpowiedzieć
na zadane pytania, pyskuje a kiedy zwrócę mu uwagę denerwuje się i często płacze.
Obserwuj wątek
    • mariuscho Re: Problem z czterolatkiem 07.06.07, 01:40
      Mój synalek już bardzo dawno temu próbował wyzywać ludzi dokoła (łącznie z nami)
      ale z pomocą Boską udało nam się to obrócić w żart i szybciuśko przestało to być problemem, jednak u czterolatka to brzmi jak jakaś forma układania się jak najwyżej w hierarchii rodziny, a dalej społecznej. Obrócenie tego w żart raczej nie pomoże,a całkowite wyplewienie jest nie możliwe, bo taka prawdopodobnie jest obecnie jego potrzeba i możesz, a najlepiej wspólnie z mężem, jedynie (tak mi się wydaje) łagodzić objawy, lub pomóc mu zmienić formę.
      Co do reakcji dzieci na zwracanie uwagi sam chciałbym się dowiedzieć, bo nasz prawie czteroletni Kacper zachowuje się wręcz identycznie, dodając do tego flegmatyczny ruch ręką w powietrzu jakby odganiał niewidzialnego bazyliszka, co niestety skutkuje niekiedy puszczeniem nerwów u mnie, zaś pyskowanie występuje jako piskowanie, czyli pyskuje nie używając słów, a pisków i czym więcej na temat tego pyskowania mówimy tym bardziej synal pyskuje.
      Życzę CI dużo siły i pozytywnej energii.
      Pozdrawiam
    • kurdkowa podciągam.... 11.06.07, 08:40
      Mam podobną sytuację z moją 3,5 letnia córką. Pyskuje i zdarza jej się , choć
      sporadycznie obrazić jakiegoś członka rodziny, mówiąc" głupi jesteś" lub coś w
      tym stylu. Szczególnie pozwala na to sobie w stosunku do osób, z którymi często
      przebywa. Poza tym jest jedyną wnuczką moich rodziców i oni ją uwielbiają, ale
      jej odzywki do dziadka w szczególności bywają przykre..."nie lubię Cię', nie
      kocham", "nie dam buzi" "jesteś niegrzeczny,...głupi" etc. Dodam, że potrafi
      się wspaniale bawić z dziadkiem, który poświęca jej każdą wolną chwilę, bawi
      się z nią, czyta, rozmawia... Nie wiem czemu się tak dzieje...do drugiego
      dziadka nie odzywa się w ogóle, wręcz jest oniesmielona, ale on praktycznie nie
      zwraca na nią uwagi, nie bawi sie z nią, w ogóle rzadko się z nim widzi.
      Możliwe, że córka czuje się bezpiecznie z pierwszym dziadkiem i dlatego tak
      sobie pozwala??? Wieczorem często mówi, że go kocha i twierdzi, że tylko sie z
      nim tak "denerwowała...". Mała też stosunkowo często, będąc np. na spacerze i
      widząc przechodzące (w szczególności dziewczynki, chłopców darzy większą
      sympatią chyba...) mówi:" nie lubię tej dziewczynki", " ona nie może miec tej
      lalki", " ona nie może się na mnie patrzeć". Zastanawiam się czy to norma w tym
      wieku, czy mam już wyraźnie sygnalizować jej, że takie zachowanie jest nie do
      przyjęcia??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka