ant26
29.06.07, 22:09
Nasz synek skończył 14m-cy, do tej pory był bardzo pogodnym i śmiejacym
bobaskiem, któremu łatwo mozna było wiele wyjaśnić , że np.nie ruszamy czegoś
itd.od ok 3 tygodni awanturuje się o wszystko, płacze wniebogłosy. Wydaje mi
się, ze jedną z przyczyn jest plac zabaw. Otóz, widział tam ciekawe zabawki
innych dzieci luzem leżace i mam wrazenie, że traktował je jak swoje zdobycze
biorac do raczki. Tragedia zaczynała sie kiedy zabawke musiał oddać, a ja mu
kazałam to robić. Boje się , ze jakoś zawiodłam jego zaufanie. Dziś znalazł
autko chłopca, na słowa, ze musimy oddać zapłakał, skulił sie i już się nim
nie bawil, tylko je pilnował i skonczyło się strasznym rykiem. Nie wiem jak
mam dalej postępować. Bardzo go kocham, a czuję , ze go chyba krzywdze.
Prosze o pomoc.