Dodaj do ulubionych

Do Pani Justyny-głównie

29.06.07, 22:09
Nasz synek skończył 14m-cy, do tej pory był bardzo pogodnym i śmiejacym
bobaskiem, któremu łatwo mozna było wiele wyjaśnić , że np.nie ruszamy czegoś
itd.od ok 3 tygodni awanturuje się o wszystko, płacze wniebogłosy. Wydaje mi
się, ze jedną z przyczyn jest plac zabaw. Otóz, widział tam ciekawe zabawki
innych dzieci luzem leżace i mam wrazenie, że traktował je jak swoje zdobycze
biorac do raczki. Tragedia zaczynała sie kiedy zabawke musiał oddać, a ja mu
kazałam to robić. Boje się , ze jakoś zawiodłam jego zaufanie. Dziś znalazł
autko chłopca, na słowa, ze musimy oddać zapłakał, skulił sie i już się nim
nie bawil, tylko je pilnował i skonczyło się strasznym rykiem. Nie wiem jak
mam dalej postępować. Bardzo go kocham, a czuję , ze go chyba krzywdze.
Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: Do Pani Justyny-głównie 29.06.07, 23:31
      Nie jestem co prawda Panią Justyną, ale mój miał ten sam problem. Przede
      wszystkim zawsze na plac zabaw brałam duży samochód, aby inne dzieci chciały
      się zamienić. Kiedy trzeba było oddać zabawkę, był płacz, złość, ale trudno,
      trzeba to trzeba. Z wiekiem się nauczył. Dzieciństwo jest chyba najbardziej
      opłakanym czasem. On tak się uczy, ja mówiłam że wiem że jest smutne, że mu
      przykro ale to nie jego zabawka i drugiemu chłopczykowi też będzie smutno. Za
      rok będzie lepiej, głowa do góry.
    • scher Re: Do Pani Justyny-głównie 30.06.07, 10:00
      ant26 napisała:

      > Boje się, ze jakoś zawiodłam jego zaufanie.

      Bez przesadyzmu :)
    • justyna_dabrowska Re: Do Pani Justyny-głównie 07.07.07, 08:58
      Stawia Pani granice. To nic złego - wręcz przeciwnie to jest dziecku bardzo
      potrzebne. Choć wcale nie musi mu sie podobać. Prosze nie bać sie niezadowolenia
      dziecka, bardzo często nasze interesy sa sprzeczne i dzieci sa niezadowolone z
      tego co robimy. Nic nie szkodzi. Nasze prawo - wychowywać. Ich prawo - być
      niezadowolonym z ograniczeń, zakazów, naszej dezaprobaty.
      Dwulatek to istota skomplikowana wewnętrznie. Na szczęście dwulatki zamieniaja
      się w urocze trzylatki. Z czasem:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka