mika1024
06.08.07, 12:39
Mam 19 miesięcznego synka, typowy żywczyk. Wychowujemy go wspólnie z mężem ale
to Tatuś jest całym światem Bartusia.
Dzisiaj okazało się, że mąż 20 sierpnia musi wyjechać na 2 tygodnie do USA
(więc nie ma możliwości abyśmy z nim wyjechali razem).
Proszę o radę jak przygotować synka do tego wyjazdu, jak wytłumaczyć Mu kiedy
Tatuś wróci, jak z Nim postępować kiedy będzie tęskinł i wołał Tatusia.
Już raz mąż wyjechał na 2 dni (tzn wyjechał rano w sobotę i wrócił w niedzielę
po południu). Wówczas już nie było dobrze synek cały czas pytał o Tatusia ale
wtedy wytłumaczyłam mu, że Tatuś wróci jutro (synek zna już pojęcie jutro)i
jakoś to przetrwaliśmy.
Teraz niestety nie wiem co mam robić, proszę o radę
Mama Bartusia