Dodaj do ulubionych

dziecko i zwierzęta...

11.06.08, 12:08
Mój synek (13 miesięcy)ma bzika na punkcie zwierząt, wszystkie
uwielbia( małe, duże, mrówki, koniki, krowy ,psy,koty i
wszystkie ,które zobaczy) Problem w tym,że w ogóle się nie boi i jak
zobaczy jakieś zwierzę to biegnie jak oszalały z uśmiechem na
ustach. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że taka krowa, koń , kot, czy
pies może zrobić krzywdę. Ja wiem ,że on jest mały i nie wie co może
sie zdarzyć np. ze spotkania z końskim kopytem, czy ząbkami pieska.
Dodam,że nie mieszkamy na wsi, ale często bywamy u rodziny na wsi,
gdzie nie brakuje futrzanych "przyjacieli" :)Może ktoś mi doradzi
jak ostrzegać dziecko i jak mu tłumaczyć ,że nie można zwierząt
traktować jak zabawek (bo u Adasia tak to wyglada, chce dawać buzi,
ciągnie za futerka, palec wkłada w oko itp.)i być wobec nich tak
ufnym. Ja wiem ,że to małe dziecko i niewiele rozumie, ale boję
się ,że jak będę go straszyć,że np. "piesek zje rączke" czy "konik
zabije" itp, to może się zdarzyć ,że jak będzie starszy to będzie
miał lęk przed zwierzętami.
Obserwuj wątek
    • agusia19-84 Re: dziecko i zwierzęta... 11.06.08, 12:16
      Moja ma 2 lata i od zawsze ma tak jak twój synek :) Ostatnio byłyśmy
      w stadninie koni to głupawki dostała głaskając konia bo ją wąsy po
      rączkał łaskotały :) A krowę trawą karmiła, oczywiście pod moim
      czujnym okiem :) W każdym razie nie robię z tym nic, tzn nie chcę
      jej straszyć, tłumaczę tylko że np. obcych piiesków się nie głaska
      itp.
      p.s. jak na razie tłumaczenia nie pomagają :D
    • gacusia1 Re: dziecko i zwierzęta... 11.06.08, 18:34
      Co Ty wypisujesz?????
      "Ja wiem ,że to małe dziecko i niewiele rozumie, ale boję
      > się ,że jak będę go straszyć,że np. "piesek zje rączke" czy "konik
      > zabije" itp, to może się zdarzyć ,że jak będzie starszy to będzie
      > miał lęk przed zwierzętami."
      Ze tez w ogole przyszlo Ci do glowy cos takiego... Twoje dziecko ma
      DOPIERO 13 m-cy i chocbys nie wiadomo jak tlumaczyla to ono i tak
      nie pojmie zagrozenia i nie jest w stanie przewidziec wszelkich
      konsekwencji obcowania ze zwierzetami. To Ty jestes dorosla i TY
      masz pilnowac dziecko na kazdym kroku nie dopuszczajac do
      bezposredniego kontaktu sam na sam z krowa,koniem,psem czy kotem!
      Nie oczekuj,ze roczne malenstwo bedzie omijac z daleka cos,co je
      fascynuje,co sprawia radosc,co budzi ciekawosc. Do tego potrzeba
      jeszcze ok 10 lat,moze wiecej...by w miare swiadomie ocenialo
      sytuacje.
      • patsy79 gacusia.. 12.06.08, 09:51
        wyobraź sobie,że pilnuję swojego synka i nie pozwalam mu na
        wkładanie palca w oko psa który mu zęby pokazuje (a moj synek
        myśli,że się piesek do niego uśmiecha).
        • Gość: kiecha3 Re: gacusia.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:47
          a nie prościej tłumaczyć, że jak piesek pokazuje zabki to jest nieazdowolony i nie chce by go dotykać?
          albo ze palca w oko, czy ucho się nie pcha.. zresztą niech sróbuje sobie palec włożyć to zrozumie...

          Twoim sadaniem jest nauczyć dziecko pewnego szacunku do zwierząt i pokazac mu że to nie sa zabawki, ale żywe istoty.. które czuja tak samo jak on ;)

          Ale nie niszcz w nim tej fascynacji.. to piękne..
        • gacusia1 Re: gacusia.. 12.06.08, 16:06
          Synek jeszcze dllllugo bedzie myslal,ze sie piesek usmiecha. I niech
          tak mysli pod Twoim czujnym okiem. Nie strasz synka bo to nie pomoze
          a pogorszy. Moj syn ma prawie 3 lata.Mamy 2 koty(dorosly i malenki).
          Nie raz syn oberwal pazurem bo ciagnal za ogon,za lapy itp.Niewiele
          sobie robil z tego,ze boli podrapana raczka.Za chwilke znow
          kota "maltretowal". Rwie sie do glaskania obcych psow ale ja mu po
          prostu mowie(zawsze mowilam),ze nie znamy tego psa i nie wiemy czy
          lubi bawic sie z dziecmi wiec lepiej nie podchodzic.Oczywiscie zdaje
          sobie sprawe,ze jak mlody byl w wieku Twojego dziecka to nic sobie
          nie robil z mojego gadania.Teraz tez niewiele ale przynajmniej pyta
          czy moze podejsc-sam sie nie odwazy.Pomimo tego zawsze biore go za
          reke gdy zbliza sie jakies stworzenie .-)
          Taki etap a Ty musisz byc czujna i tyle. I pamietaj,nie opowiadaj
          dziecku tragizmow "pies zje raczke.Kon zabija"!
    • ewa.ulrich-zaleska Re: dziecko i zwierzęta... 14.06.08, 21:58
      Witam
      Na tym etapie rozwoju to mama musi zadbać by kontakt ze zwierzątkami
      był bezpieczny. Należy uczyć maluszka w jaki sposób można dotykać
      zwierzątka, jak je głaskać, karmić – oczywiście nie strasząc tylko
      pokazując jakie zachowanie jest dobre i chwaląc za nie.
      Pozdrawiam
      E U-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka