Dodaj do ulubionych

Mowi o sobie w rodz. zenskim

08.09.08, 01:07
Ten temat juz byl poruszany,sama pocieszalam autorke watku a teraz
obawiam sie,ze to trwa zbyt dlugo. Moj syn ma prawie 3 lata. Mowi
plynnie,zdaniami od ponad roku.Jednak czasami,powiedzmy w 50%
przypadkow mowi "ulozyLAM z klockow..." albo "zrobilam siusiu" itp.
Nie poprawiam go nachalnie.Robie to w sposob "o,jaka ladna wieze
zbudoWALES" , "brawo,poradziLES sobie sam"... Wie,ze jest chlopcem a
siostra dziewczynka. Jak mowi do mnie,zwraca sie poprawnie,jak mowi
do taty to rzadko ale zdarza sie,ze powie "LAS" zamiast "LES".
Zastanawiam sie,jak korygowac te bledy i czy w ogole to robic,zeby
nie zniechecic do mowienia.
Obserwuj wątek
    • scher Re: Mowi o sobie w rodz. zenskim 08.09.08, 21:13
      Normalne. W procesie akwizycji języka kategorię rodzaju dziecko przyswaja najpóźniej.
      • mmala6 Re: Mowi o sobie w rodz. zenskim 10.09.08, 12:57
        ja miałam taki problem i być może to mnie pocieszałaś;-))
        Mój syn jest starszy od Twojego i już mówi normalnie;-) a jakieś pół
        roku temu mówił o sobie w rodzaju żeńskim. Poprawialiśmy go,
        mówiliśmy że 'łam' mówi dziewczynka, a on jest chłopiec i
        mówi 'łem'. On się śmiał, że też jest dziewczynką;-) przestaliśmy go
        poprawiać i jakoś sam przestał tak mówić. My go w ogóle nie
        poprawiamy a Młody mówi pięknie, łącznie z 'R'. Zaczął mówić dość
        późno bo jak miał jakies 2.5 roku.
    • alexxa6 Re: Mowi o sobie w rodz. zenskim 10.09.08, 15:44
      większość chłopców w tym wieku wychowywanych w rodzinach z przewagą kobiet mówi
      o sobie w rodzaju żeńskim. Wystarczy korygować delikatnie, powodu do niepokoju
      nie ma.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Mowi o sobie w rodz. zenskim 13.09.08, 18:38
      Czy mały chodzi do przedszkola? Czy jest w domu z Panią i siostrą?
      E U-Z
      • gacusia1 .-) Tak sadzilam...Pani Ewo 14.09.08, 02:31
        Jest ze mna i siostra,no i oczywiscie z ojcem.Ojciec pracuje i
        raczej znikoma ilosc czasu(w porownaniu ze mna i cora) poswieca
        synowi.
        Pani Ewo,jak naprowadzac syna na "wlasciwe tory"? W jaki sposob
        formuowac poprawki,zeby to nie odnioslo odwrotnego skutku? No i czy
        w ogole korygowac? Tak,wiem ze najlepiej byloby gdyby syn przebywal
        wiecej czasu z ojcem lub kims rodzaju meskiego .-) Problem w tym,ze
        nawet jesli pojdzie do przedszkola(co nastapi pewnie niebawem) to i
        tak nic to nie pomoze poniewaz mieszkamy w Kanadzie i jak wiadomo,w
        jezyku angielskim nie ma podzialu odmiany czasownikow na zenski i
        meski/nijaki.
        • ewa.ulrich-zaleska Re: .-) Tak sadzilam...Pani Ewo 14.09.08, 23:10
          Może nie tyle poprawiać co korygować - mały mówi np " Zjadłam
          obiadek" a Pani Zjadłem obiadek - nie namawiając do poprawnego
          mówienia i powtarzania.
          W sytuacji gdy w grę wchodzi 2 język mogą pojawić sie na początku
          różne trudności które z czasem zanikają.
          Poszukajcie fajnych książeczek z "męskimi" bohaterami, pobawcie się
          misiem, który będzie "chłopcem" itd..... w zabawach często
          używajcie rodzaju męskiego.
          Oczywiście bez nacisków, namawiania i tym podobnych zabiegów - one
          przynoszą odwrotny efekt.
          za jakiś czas problem sam się rozwiąże
          pozdrawiam
          E U-Z
          • gacusia1 Dziekuje serdecznie n/t 14.09.08, 23:26

    • Gość: Izabela w ogole sie nie martw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.08, 23:43
      a synek nie ma przypadkiem na imie kuba? bo duzo kubusiow mowi o
      sobie w rodz. zenskim. dlatego ze ich imie konczy sie na "a". tak
      samo jak tata. tata konczy sie na "a" wiec dziecko odzmienia to
      przez rodzaj zenski. bardzo czesto spotykane... niczym sie nie
      martw, koryguj ale bez zlosci. mozna mowic "tata to chlopak wiec
      powinno sie mowic "zjadl" a nie "zjadla"" pozdraiwam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka