kluska39
24.06.09, 22:28
Mój Syn ma 5 lat. Nie potrafię poradzić sobie wielokrotnie z jego zachowaniem
. RZecz w tym, że Maciuś nie lubi odmowy bądź czegoś co jest nie po jego
myśli. Pewnie nie umie poradzić sobie z porażką, zaskakującą sytuacją. Na ile
mogę staram się tłumaczyć Maćkowi dlaczego tak się dzieje, że trzeba zrobić
coś odmiennego, lecz niestety nie potrafi się z tym pogodzić. Potrafi okładać
mnie pięściami i kopać z wściekłości gdy po np. po długim oglądaniu bajek
informuję go , że należy skończyć, nawet jeśli przygotowuje go do tego, że za
następny odcinek już trzeba będzie wyłączyć telewizor. Maciuś nie potrafi
opanować gniewu i krzyku jeśli wezmę w sklepie koszyk, który mu się nie
podoba, bo chciał inny. Mam wrażenie, że tłumaczenie tego, że jest inaczej
niż on by sobie tego życzył niczego nie zmienia pomimo tego,że za każdym razem
staram się przytwierdzać mu uczucia, wykazywać empatię, że widzę, że bardzo mu
na czymś zależy, bądź gdybym była na jego miejscu to też by mi brakowało tego
a tego. Jestem bezsilna. psychicznie nie radzę sobie już z wiecznymi
awanturami, ogarnia mnie niemoc, że sama nie potrafię nic wyperswadować i po
jakimś czasie się wręcz wściekam. Awantury są praktycznie codziennie z
kopaniem i wrzaskami wniebogłosy. Czy ta sytuacja wymaga interwencji
psychologa? Co mogłaby mi oraz mężowi, który jest w tej samej sytuacji Pani
poradzić? z góry dziękuję. :)