tt-tka
02.05.16, 19:38
Jak co roku przeczytalam se "Chlopow" na nowo i obrazoburcze wyniki mi wyszly. Najbardziej udane sa malzenstwa osob antypatycznych i ogolnie nielubianych i nieszanowanych !
Kozlowie - para wiejskich zlodziei bedacych w powszechnej pogardzie. Ale oni we dwojke wspieraja sie wzajemnie, jedno za drugim murem stoi (Magda za Bartkiem na sadach, on za nia w bojce z wojtowa), nie bija sie i nie kloca. Wzajemna ku sobie zyczliwosc wrecz z nich bucha :-)
Organistowie - takze para zgodna i wspierajaca sie. Wspolny cel, dazenia i pelna solidarnosc.
A inne ? Grzeli z krzywa geba kobieta to cudowny czlowiek jest, ale gdy mowi, ze kazdy czlowiek zarowno potrzebuje obrony, ktos jej odburkuje "a juz najbarzej Grzela przed wasza maglownica". Choc niczego to nie dowodzi po prawdzie, zapewnia nas pan Reymont, ze nie brak malzenstw, co bija sie co dzien i co noc spac chodza pogodzeni i ja mu wierze :-) Wojtowie wiadomo, on lajdus, pijak i przeniewierca i nawet jesli im sie wzglednie dobrze ukladalo przez jakis czas, skonczylo sie to gorzej niz zle. Hanka per saldo wyszla na swoje, ale jakim kosztem - takiego chlopa jak jej Antos to ja bym za pokute nie chciala. Mlynarzowie bogato zyja, ale trosk przynajmniej ona ma sporo i na szczescie malzenskie nijak mi to nie wyglada. Kowalowa zamozna, chlop o rodzine dba i dobrze sie prowadzi...bo ja wiem ? Czasem mowi do niej "nic nie gadaj, bos glupia", czasem "Magdus" prawi i o swoich interesch rozpowiada, szacunku chlop we wsi nie ma, ale liczyc sie z nim musza - moze i sa szczesliwa para.
W preakcji - Boryna z Maria. Miala nieboszczka swoje wady, i niemalo, ale dala mu dwojke udanych dzieci, dbala, gospodynia byla wzorowa, i poskarzyc sie bylo komu, i poradzic kogo. A ona w zamian dobrobyt miala i nie tylko na wsi powazanie, ale i u wlasnego chlopa. Sadzac po wspominkach niezle im bylo razem.
Perspektywicznie - Nastka z Szymkiem. Kochaja sie, na pewno, ciesza sie ogolna sympatia, ale...Kiedy Nastka wspomina, ze ktoras zaproponowala im izbe na zime, Szymek warczy, a zimowanie w tym, co on wybudowal, hm... Robotny jest, wierny poki co jest i pewnie bedzie, niemniej w koncowych scenach co widzimy ? Szymek w Lipcach siedzi i matczyna gospodarke obrabia, a zonie zostawil na karku chora szwagierke i tesciowa. O Jagne mniejsza, lubily sie z Nastka, ale we wlasnej chacie miec Paczesiowa, ktora Nastke zawsze traktowala pogardliwie i ma despotyczny Charakter i nieprzyjemny sposob bycia... o ile dluzej pociagnie, to kiepsko to temu malzenstwu wrozy, moim skromnym zdaniem.