Dodaj do ulubionych

Dziewictwo Hanki

08.01.09, 11:51
Była juz poruszona kwestia dziewictwa Jagny, więc poruszę też
kwestię dziewictwa Hanki. Trudno mi uwierzyć że Hanka tak bardzo
kochająca Antka mogłaby mu się oprzeć. Trudno mi uwierzyć, że
Antek , chłop jak smok, nie dążył do skonsumowania związku przed
ślubem. A wy jak kumy myślicie?
To czy zaszła w ciążę przed ślubem to inna kwestia. Ale to że w
czasie kłótni Boryna tego Hance nie wypomina , to jeszcze nic nie
znaczy, gdyż:
1) Jego rodzony syn maczałby w tym palce, trudno więc byłoby winić
za to akurat Hankę

2)Boryna nie miał jakiegoś kultu dla czystości przedmałżeńskiej,
skoro Jagnę chciał brać jeszcze przed ślubem, aż się pazurami
musiała bronić. Więc trudno byłoby mu wypominać Hance ciążę z przed
czterech lat.

3) Może bał się żeby synowa i syn też czegoś nie rzucili mu w twarz.
O Macieju również krążyły różne plotki. Ewka przypisywała mu
ojcostwo swojego dziecka. A z jej słów(krzyczałam to me sprał i
zrobił z głupią co chciał)wynika że zarzucała mu gwałt. Prawdy w tym
wiele nie było, ale w kłótni każdy argument jest dobry.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 12:24
      Myślę, że o ile w przypadku Jagny jest się nad czym zastanawiać, o
      tyle sprawa z Hanką jest drugorzędna. Nikt nie zarzuca jej
      małżeńskiej niewierności, nikt nie wypomina panieńskich przygód,
      nikt nie liczy miesięcy od ślubu do narodzin pierwszego dziecka.
      Więc widać życie erotyczne Hanki nie odbiegało od miejscowych
      standardów. Jeżeli nawet przespała się z Jantosiem ździebko
      przedtem, zanim ksiądz pobłogosławił, to i co? Toż samo robi
      Nastusia z Szymkiem, i spotyka się z opinią, że "to nie grzech".
      Narzeczeni byli traktowani prawie jak małżeństwo, byle przed ślubem
      nie było dziecka, to nikt się specjalnie nie gorszył.
    • meduza7 Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 12:25
      Rozważałyśmy już motywy Antkowego ożenku, to się ciekawie łączy z tym wątkiem -
      i myślę, że kwestię dziewictwa Hanki można też w tym kontekście rozpatrywać.
      Jeśli to było takie typowe wiejskie małżeństwo z rozsądku - a mogło tak być, w
      końcu ustaliłyśmy, że Hanka materialnie nie jest taką najgorszą partią, a jako
      robotna, gospodarna, cicha i pokorna, była dobrą kandydatką na żonę - więc jeśli
      to było takie małżeństwo, na zasadzie "ożeń się, bo już ci lata po temu", to
      Antka mogło wcale przed ślubem do Hanki jakoś specjalnie nie ciągnąć. Ot, żona
      jak żona, ta czy inna, swaty mu ją wybrali, a on nie narzekał, bo w sumie była
      całkiem w porządku. Jeśli natomiast u podstaw leżała jakaś namiętność, choćby
      krótkotrwała, no to - pewnie się nie oparła!
    • stara_dominikowa Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 17:27
      Jadwigo, wy chyba kowalowy agent na forum? Hę?? :]
      • jadwiga1350 Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 17:40
        La śmiechu ino tak rzekłam, a wy zaraz z pazurami.
        • soova Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 18:13
          Agenctwa się zapiera, ale kowalem ci sama gada...:)
          • czarna9610 Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 19:23
            Hanka jest taka bezbarwna, ona mogla czekać do ślubu
            • minerwamcg Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 19:47
              A co do ślubu czekają tylko "bezbarwne"? :)
              Hanka bezbarwna? A toż ona krwista jest jako ta kiszka z
              wielkanocnego wieprzka, z biedą za bary się bierze, Jagusię z
              chałupy wygania, pazerna na gront jako i drugie, robotna, pysk
              wywrzeć potrafi, za swoim Jantosiem świata nie widzi i z pazurami by
              skoczyła do oczów kużdemu, co mu się przeciwi... Kwarda jest, jeno
              dla Jantka miętkie serce ma, gospodyni sielna i dzielna, godna tego
              miejsca między najpierwszymi w kościele, do którego się tak ostro
              przepycha :) Dla mnie Hanka mieni się kolorami kiej najpiękniejszy
              wełniak.

              A czy czekała do ślubu? Moiściewy, ludzie kochane! Toż ona
              Jantosiowi jeno w oczy miłosiernie patrzała, bych jeno kiwnął, już
              by ja miał! No to pewnie i kiwnął, jeszcze jak kiwnął, czemu by miał
              nie kiwnąć, kiedy mu urodna dzieucha sama w ręce szła... Tożby z
              kamienia być musiał. A nie był.
              • czarna9610 Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 21:55
                ona była krwista jak się trzeba było "pazurami w gospodarkę wczepić"
                • minerwamcg Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 22:17
                  Alboż to na wsi ważne co więcej? Bez grontu a gospodarki to człowiek
                  kiej ten kaleka bez nóg, daleko nie zajdzie. Hanka to dobrze
                  wiedziała, i poza gospodarką a Jantosiowym miłowaniem mało co świata
                  widziała. Nacierpiała się przez to niemało, ale i jej w końcu Pan
                  Jezus pobłogosławił, amen.
                • jadwiga1350 Re: Dziewictwo Hanki 08.01.09, 22:18
                  Była też krwista jak trzeba było się w Jantosia pazurami wczepić.
                  • minerwamcg Re: Dziewictwo Hanki 09.01.09, 12:27
                    Albo i temuż Jantosiowi do oczu skoczyć, że woli ojca o pomoc
                    poprosić, niż z dzieckami zmarnieć.
                    Tak więc słabego charakteru to ona nie miała, nie. I silne uczucia
                    też nią miotnąć potrafiły, całkiem nieźle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka