23.05.17, 18:27
Przyzwyczailiśmy się do artykułów tuzinami setek autorów. Mają one jakiś sens.

Natomiast 2682 referencje... arxiv.org/abs/1705.06963
Na 22 stronach, 120 na stronę

Cyt:
"neuromorphic implementations
[211], [264], [267], [290], [297], [316], [395], [491], [557],
[584], [585], [593], [790], [862], [936], [941], [967], [1055],
[1061], [1063]–[1065], [1183], [1184], [1205], [1207], [1208],
[1212]–[1214], [1296]–[1298], [1301], [1305]–[1307], [1371],
[1378], [1379], [1390], [1427], [1433], [1563], [1567], [1593],
[1796], [1797], [1800], [1801], [1818], [1827], [1829], [1831],
[1833], [1835], [1840], [1842], [1845], [1846], [1848], [1852],
[1853], [1855], [1856], [1870], [1873], [1877], [1903], [1904],
[1906], [1907], [1922], [2080], [2086], [2100]–[2103], [2115],
[2116], [2122], [2126], [2130], [2137], [2143], [2209], [2215],
[2224], [2241], [2300], [2342], [2389], [2407], [2413], [2418],
[2429], [2433], [2568], [2573]–[2594]. Other digit recognition
tasks [448], [706], [731], [788], [798], [813], [852], [853],
[1130], [1149], [1380], [1415], [1446], [1798], [1819], [1852],
[1878], [1895], [2283], [2395], [2396], [2593], [2595]–[2599]
and general character recognition tasks [197], [231], [438],
[478], [545], [559], [665], [670], [714], [730], [757], [758],
[768], [831], [832], [888], [899], [946], [989], [991], [992],
[1022], [1157], [1158], [1172], [1304], [1312], [1316], [1317],
[1349], [1356], [1381], [1401], [1402], [1435], [1543], [1552],
[1558], [1714], [1830], [1858], [1860], [1891], [1892], [1902],
[1923], [2070], [2128], [2135], [2140], [2141], [2144], [2350],
[2411], [2585], [2600]–[2612] have also been very popular.
Recognition of other patterns such as simple shapes or pixel
patterns have also been used as applications for neuromorphic
systems [119], [191], [217], [308], [375], [446], [528],
[533], [549], [580], [586], [598], [599], [603], [689], [765],
[785], [805]–[808], [821], [953], [955], [1113], [1152], [1153],"

Moim ulubionym dotychczasowym przykładem przeglądu literatury był arxiv.org/abs/math/0602363 z 755 referencjami na 50 stronach tekstu, ale to był jednak tekst do czytania (i to dość ciekawie napisany).

Może to po prostu źle napisany papier i nic by mu nie pomogło. Może po prostu lepiej było opublikować plik bibtex. Nie wiadomo w zasadzie po co, ale tym bardziej po co było "pisać". Tak czy siak, artykuł utwierdza mnie w przekonaniu, że nie chcę się więcej dowiadywać z tej "ciekawej" dziedziny.
Obserwuj wątek
    • trzy.14 Re: Kuriozum 23.05.17, 21:34
      Żadne kuriozum tylko internet. Ciekawe, czy chociaż zajrzeli do wszystkich 3 tysięcy prac, czy też wystarczyły im abstrakty.
      • zitterbewegung Re: Kuriozum 23.05.17, 21:55
        Nie widzę związku z internetem. Dawny dyrektor Bell Labs miał taką słynną walizkę z fiszkami w rodzaju katalogu bibliotecznego wypełniał sam i z pomocą podwładnych. Katalogów bibliotecznych się jednak nie publikuje. Można opublikować ontologię, na przykład gdyby to była publikacja "nurty w" z referencjami zorganizowanymi w zbiory, na przykład zamiast listy pojedyńczy odnośnik do "grupy A" a w przypadku publikacji 1234 do A i B, a następnie lista publikacji posortowana grupami AA, AB, itd, artykuł mógłby miec wątpliwą, ale jakąś wartość.

        Na pewno w przyszłości gdyby ktoś chciał zacytować istnienie tej dziedziny to może zacytować tę publikację zamiast starać się odnaleźć sposród wymienionych te które miały największy wpływ. To nowy sposób na wyłudzanie cytowań, równie dobrze mógłbym zacytować "literatura polska to i tamto" na przykładzie biblioteka Ossolińskich.
        • klamczuchosiedlowy Re: Kuriozum 24.05.17, 01:35
          nie to nie jest sposob na wyludzanie cytowan
          to system wynagradzajacy za cytowania jest zbyt bezkrytycznie używany
          cytowania powinny być warunkiem minimum - ich brak powinien dyskwalifikowac - ale posiadanie większej liczby cytowań - w grupie cytowanych - nie wyróżnia.
          Jedna praca zacytowana 18 razy w przelomowej monografii noblisty - liczy sie jak 1 cytowanie.
          18 prac zacytowanych w 18 pracach studentów - liczy sie jak 18 cytowan.
    • zuza92.3 Re: Kuriozum 24.05.17, 09:52
      Kurczę, nie zacytowali mnie. Jestem skończona...
    • adam_beast Re: Kuriozum 24.05.17, 20:56
      Wolę artykuł z 2682 referencjami niż taki z tą samą liczbą autorów. Dla doktorantów w UK taki artykuł jest nieocenioną pomocą.
      • trzy.14 Re: Kuriozum 24.05.17, 22:40
        adam_beast napisał(a):

        > Wolę artykuł z 2682 referencjami niż taki z tą samą liczbą autorów. Dla doktora
        > ntów w UK taki artykuł jest nieocenioną pomocą.

        W czym? W ułatwieniu wpisania we wstępie cytowań 30 niezwykle ważnych dla badania danego problemu prac bez konieczności zaglądania do tego, co tam w nich jest w środku?

        Czym to się różni od Google Scholar poza tym, że GS oferuje jednak jakąś gradację artykułów odpowiadającym danym słowom kluczowym - liczbę ich cytowań?
        • adam_beast Re: Kuriozum 25.05.17, 09:15
          Doktoraty w UK mają horrendalnie wielkie przeglądy literatury.
          A tu przynajmniej są znalezione te artykuły, które można ściągnąć i przejrzeć.
          A Google scholar to tak naprawdę vanity h-index i niewiele wiecej. Za dużo błędów i niepoprawnych informacji bibliograficznych.
          Moim zdaniem ten artykuł mimo wszystko ma jakąś wartość. Oczywiście większa by była, gdyby w materiałach do pobrania był też bibtex, zwłaszcza z doi-ami ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka