maculo
09.01.10, 17:17
w te swieta dowiedzialam sie ze moj chlopak mial od stycznia do maja 2009 SEX-
zwiazek.Podjerzdzala po niego kobieta pod jednostke poznym wieczorem,
odbierala poszli sie do niej pobawic i go odwozila. Zdradzal mnie przez 4
miesiace.Dowiedzialam sie przypadniem bo mi sie telefon zepsul a on mi
zaproponowal swoj stary i tam byly smsy z korenspondencja do tej dziewczyny.i
teraz
i teraz ja cierpie,
Powiedzial mi ze zaluje ze skonczyl to bo zobaczyl ze mnie kocha, ze juz nigdy
nie bedzie i ze wszystko bedzie dobrze bo przez takie cos zrozumia ze mu na
mnie bardzo zalezy....
prowadzimy zwiazek na odleglosc - pokus jest wiele
a co dziwne ze pierwszy raz z nim moglam zasnac
ze wczesniej sie wiercilam, krecilam i nie umialam zasnac
w lozku stal sie inny i naprawde teraz czuje ze mnie kocha
mial zostac 7 lat we francji jako zolnierz a teraz juz do konca kontraku czeka
czyli jakies 2 lata i chce do mnie przyjechac, snuje plany na przyszlosc tak
jak to wczesniej nie robil tak krotkoterminowo
dzisiaj wyjechal ... ja mu powiedzilam ze musze sobie to przemyslec ze to boli
i moze mu wybacze ale nie chce byc ciagel podejrzliwa bo sie z tym wykoncze
przeciez....
wyznaczylam date 24.01.2010 gdzie mamy sie na internecie spotkac w wypadku jak
sie zdecydujemy na wspolna przyszlosc. Powiedzialam mu ze jezeli bede w ten
dzien juz nigdy nie poruszymy tej sprawy ze bedziemy tylko patrzec na
przyszlosc a to spakujemy do szuflady i jej nigdy nie otworzymy....
lize teraz moje rany i sie zastanawiam. Mam 30 lat juz malzenstwo za soba
gdzie mnie moj byly moz tez zdradzal...
i wkoncu chce byc szczesliwa a nie zyc marrzeniami ze tam daleka na mnie
rycerz czeka i dla niego jestem stworzona...
zapomniec nie zapomne ale jak moge z boku na to patrzec - cholera boli
Dobra rada nie jest zla :)