problemzsynem
31.03.19, 09:32
Witam. Mam prośbę o poradę co zrobić w takiej sytuacji. Syn niespełna 16-letni od jakiegoś czasu ma dziewczynę trochę starszą od niego. Cięzko znosi dojrzewanie i my razem z nim. W szkole szło mu zawsze ciężko i mam wrażenie że doszedł do wniosku że szkoła nie jest mu do niczego potrzebna. Winni są nauczyciele koledzy itp. Miałam nadzieję że dziewczyna która dobrze się uczy jakoś go podciągnie w nauce ale jest coraz gorzej. Z tego co syn mówi (a niestety mówi coraz mniej) dziewczyna ma poważne problemy zdrowotne a rodzice mają ją głeboko w poważaniu. W związku z tym syn czuje się odpowiedzialny chodzi z nią do lekarzy przejął niejako funkcję rodzica. Zaniedbał szkołę, żadne argumenty do niego nie trafiają, ostatnio zdarzyło się parę razy że zerwał się z lekcji żeby z nią pójść do lekarza. Często wraca głębokim popołudniem do domu, bez obiadu. Nas kompletnie już nie słucha tłumacząc że są rzeczy ważne i ważniejsze. Syn jest typem osoby która głęboko skrywa swoje uczucia i widać jak te emocje w nim się kotłują wywołując agresję.. O tym przekonał się zresztą kolega ze szkoły który obraził jego dziewczynę. My z nim mam wrażenie też zupełnie źle rozmawiamy i tylko pogarszamy sytuację bo widzę narastającą wrogość. Staraliśmy się z nim rozmariać spokojnie ale też ostrzej. Wszelkie metody karania się na tym etapie już nie sprawdzają.Udało mi się raz zaprowadzić go do psychologa z którym złapał kontakt ale niestety do niego bardzo cięzko się dostać. Od 3 tygodni czekamy na termin wizyty a nie chcę iść do kogoś przypadkowego. Ten psycholog specjalizuje się w problemach nastolatków i przerażającve jest że ma tylu pacjentów że cięzko się do niego dostać. Co mnie jeszcze przeraża to fakt że kilka razy zemdlał badania niczego nie wykazały. Lekarz stwierdził że to stres. Wydaje mi się że niczego nie pije ani nie pali, zresztą zrobiłam mu niedawno przeszukanie w pokoju i nic nie znalazłam. Jak pomóc mojemu dziecku? Jestem całkiem bezsilna a za parę miesięcy idzie do nowej szkoły. Jestem przerażona