Dodaj do ulubionych

Wirus żołądkowy i cała reszta...

22.12.11, 22:57
Czy któraś z Was miała kiedyś taki przypadek, bo nie wiem co o tym myślec.
Tydzień temu moja 3,5 letnia córeczka zwymiotowała w przedszkolu, od rana żle się czuła, bolał ją brzuszek. W domu też wymiotowała, nic nie jadła, mało piła a i tak wszystko zwracała. Temp. podniosła się do 37,4 a w nocy do 38,5. Na drugi dzień było lepiej, nie wymiotowała, ale z jedzeniem kiepsko, ale piła. Temp. w okolicach 37,4 do 37,8 wieczorem. Następnego dnia gigantyczny żółty katar i kaszel, temp. bez zmian. Lekarka stwierdziła,że wirus zaatakował także górne drogi oddechowe. Zapisała leki Pulmeo i inne syropy do nosa Grip Stop. Ale temperatura stale jest podniesiona 37,4 - 37,2. Osłuchowo czysta, uszy w porządku, gardło lekko zaczerwienione. To skąd ta temperatura?
Obserwuj wątek
    • judyta227 Re: Wirus żołądkowy i cała reszta... 22.12.11, 23:00
      Temeratura? normalna jestes? 37,2 hahahahhahahahahhah na pogotowie jedz
      • czarna_12 Re: Wirus żołądkowy i cała reszta... 23.12.11, 00:40
        taka podniesiona temperatura to nic, organizm walczy, przecież mała jest przeziębiona.
        • czarna_12 judyta227 23.12.11, 00:43
          Dziewczyno skąd w Tobie tyle złośliwości,chyba znajdujesz sobie ludzi na forum tylko po to żeby coś uszczypliwego napisać.Wesołych Świąt...
    • maggy30 Re: Wirus żołądkowy i cała reszta... 23.12.11, 10:43
      Ogólnie rzecz biorąc za temperaturę uważa się stan powyżej 38 stopni. 37,4 to nawet nie jest stan podgorączkowy. Jest to sygnał, że organizm walczy z infekcją. Przy każdej infekcji temperatura ciała ma prawo podnosić się, co oznacza, że organizm wysłał na pomoc przeciwciała. Nie ma się czym martwić. Po wymiotach itd...organizm jest tak osłabiony, że może złapać wszystko, co jest w powietrzu. Wymioty to jedno a zielony katar to inna historia powstała na skutek osłabienia organizmu. Wirusy torują drogę bakteriom, bo opanowują organizm naruszając jego barierę ochronną. Wniknięcie bakterii to czasem kwestia czasu. Najczęściej po infekcji wirusowej, bakterie osiedlają się w drogach oddechowych. To jest tak częste i przewidywalne jak nie wiem co. To jest nawet logiczne, że po wirusie można się spodziewać bakterii. To tak jak osłabione chorobą zwierzę staje się łatwym posiłkiem dla innych głodnych zwierząt. Tak samo jest z wirusami i bakteriami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka