1ewik
22.12.11, 22:57
Czy któraś z Was miała kiedyś taki przypadek, bo nie wiem co o tym myślec.
Tydzień temu moja 3,5 letnia córeczka zwymiotowała w przedszkolu, od rana żle się czuła, bolał ją brzuszek. W domu też wymiotowała, nic nie jadła, mało piła a i tak wszystko zwracała. Temp. podniosła się do 37,4 a w nocy do 38,5. Na drugi dzień było lepiej, nie wymiotowała, ale z jedzeniem kiepsko, ale piła. Temp. w okolicach 37,4 do 37,8 wieczorem. Następnego dnia gigantyczny żółty katar i kaszel, temp. bez zmian. Lekarka stwierdziła,że wirus zaatakował także górne drogi oddechowe. Zapisała leki Pulmeo i inne syropy do nosa Grip Stop. Ale temperatura stale jest podniesiona 37,4 - 37,2. Osłuchowo czysta, uszy w porządku, gardło lekko zaczerwienione. To skąd ta temperatura?