Dodaj do ulubionych

Londyńskie targowiska próżności

IP: *.popl.cable.ntl.com 23.02.08, 17:24
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • apollo1966 Re: Londyńskie targowiska próżności 23.02.08, 17:48
      dziex za info!
      • Gość: ! Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.fenix.katowice.pl 23.02.08, 18:43
        ŚWIADOMIE KUPUJĄC KARDZIONE ,POPEŁNIACIE PRZESTĘPSTWO, WIĘC TANIEJ WAS WYJDZIE
        JAK SAMI UKRADNIECIE !
    • damianbsc Re: Chcesz dostać coś za darmo? 23.02.08, 19:13
      jak mozna zarabiac w funtach i kupowac kradziony rower??? nigdy nie zrozumiem
      mentalnosci czesci spoleczenstwa.
      • Gość: ricia Re: Chcesz dostać coś za darmo? IP: *.zone2.bethere.co.uk 23.02.08, 19:28
        A w złotówkach rozumiesz? Można kupić na raty. Ale nie będzie się wtedy sprytnym bohaterem, niestety...
    • Gość: Smok Zgadza sie na Brixton handluja Ziolami ale nie ... IP: *.bb.sky.com 23.02.08, 20:36
      takimi jakie autorzy artykulu mieli na mysli. Mieszkalem na Brixton 6 miechow i
      powiem wam, to byl dopiero Sajgon.
      • damianbsc Re: Zgadza sie na Brixton handluja Ziolami ale ni 23.02.08, 21:02
        rozumiem jak ktos kupuje bo zarabia najnizsza w zlotowkach i ma cienko a pracuje
        np na czarno i nie moze wziasc kredytu, a rower potrzebuje na dojazdy do pracy
        by nie jezdzic bez biletu...ale jak ktos zarabia najnizsza w funtach to nie
        rozumiem.
        • Gość: SmurfMądrala Re: Schzofrenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 21:42
          Londyńskie bazary sa kultowe,atrakcyjne,rewelacyjne,szczescia,zdrowia pomyslności...
          Nasze- prowincjonalne,niehigieniczne,niecywilizowane,ciemnogrodzkie...
          "Wybiórcza" to stronniczy,manipulacyjny tabloid
          • Gość: kaczanov Re: Schzofrenia IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 21:48
            > Londyńskie bazary sa kultowe,atrakcyjne,rewelacyjne,szczescia,zdrowia pomyslnoś
            > ci...
            > Nasze- prowincjonalne,niehigieniczne,niecywilizowane,ciemnogrodzkie...
            > "Wybiórcza" to stronniczy,manipulacyjny tabloid

            jest dokładnie tak jak napisałeś
          • Gość: paul Re: Schzofrenia IP: *.sa.bigpond.net.au 23.02.08, 22:58
            Ale to niestety prawda. Londynskie targi to przyjemnosc... zawsze
            mozna znalezc cos fajnego, no i natragiczniejsza tam toaleta jest
            sterylna w porownaniu z najczystsza na polskim targowisku. Plus w
            Polszcze kazdy smierdzi i 95% slownictwa to "ku..", a w Londynie
            jakos nie.
            • Gość: asaveg Re: Schzofrenia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 01:18
              Zgadzam sie ze zdaniem przedmówcy, jakos poza 'rodakami' i
              kolorowymi 'gangsterami' rzadziej tego na marketach uzywaja. A
              toalety zwykle dosc czyste, paier toaletowy tez jest, jedyne
              miejsce, gdzie zamykano na klódke, to POSK w Londynie, widocznie
              poznali sie na gastarbaiterach z PGR/prl. I zawsze cos fajnego
              znajdziesz i nikt nie robi laski/sorry łaski.laskę to robią
              labudziary z PL za dworcem w Slough/Berks- ceny hurtowe
      • Gość: banofee Re: Zgadza sie na Brixton handluja Ziolami ale ni IP: *.lei3.cable.ntl.com 23.02.08, 23:11
        Mieszkałeś na Brixton? i jeszcze żyjesz, gratulacje.Podziwiam.
        • Gość: Sie wie Re: Zgadza sie na Brixton handluja Ziolami ale ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 13:36
          Kolejny uprzedzony.....
          Brixton w przeszlosci cieszyl sie zla reputacja. Obecnie nie jest az tak zle,
          jak ludzie to widza.
          Zdecydowanie odradzalbym udawac sie jak juz w okolice Peckham, Camberwell,
          Hanslow. Tam dopiero masz sajgon.
    • Gość: Jarek von Skattski Londyńskie targowiska próżności IP: 91.104.182.* 23.02.08, 22:06
      Pisze tu do wszystkich czytajacych te bzdury ludzi. Otoz osoba przygotowujaca ten artykul wykazala sie wielka niekompetencja i brakiem jakiegokolwiek rozeznania co do tego wyjatkowego zjawiska jakim sa londynskie markety. Osoba ta widac nigdy nie byla na zadnym z tych marketow i cala wiedzie zasiegnela z internetu. Wydawalo mi sie,ze Gazeta.pl reprezentuje jakis poziom, a nie wpuszcza do swojej redakcji kazdego pseudo-dziennikarza i publikuje takie bzdury. Ja, spedzilem na Camden Lock Market ostatnie 5 lat sprzedajac fotografie i tak sie sklada, ze bylem tam tez dzis sprzedajac swoj artwork.
      POLACY cztajacy ten slabiutki artykul, Camden Lock Market nie ucierpial od pozaru, spaleniu ulegla nieznaczna czesc Canal Market, ktory byl marketem na uboczu i nie ma to zadnego wplywu na funkcjonowanie kilku innych glownych mage marketow na Camden Town.
      W pozaze zostaly tez zniszczone 3 czy 4 sklepy i jeden znany pub. Jest to jednak kropla w morzu fantastycznych miejsc, tysiecy sklepow i setek pubow i restouracji na Camden Town. To miejsce nie ucierpialo, jest takie jak bylo i jeszcze lepsze. KOCHANI RODACY przyjezdzajcie na Camden Town na markety, do sklepow, bo wszystko dziala jak zawsze i jest pieknie i w dobrym duch. Czekamy tam na was!!!
      Ten artykow jest po prostu na pozionie "Faktow". Gazeto.pl - WSTYDZ SIE, ze tak slabo znasz sie na rzeczy, a piszesz takie teksty,z ktorych wynikaloby, ze wiesz wszystko. Full of crap and scary. Underperformed. Very fukcing bad press.

      God bless
      Jarek
      • Gość: asaveg Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 01:20
        Absolutnie masz rację. Człowiekowi włosy stają dęba, a podobno GW
        jest jakimś tam 'wiodacym' pismem- rubbish. Artykuł na poziomie Echa
        Konina.
        • Gość: T Atomicus Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.gprs.plus.pl 20.12.08, 15:55
          Tu akurat GW nieczym sie nie wyroznia. Takie mamy teraz dziennikarskie
          standardy. Znasz jakies bardziej wiarygodne zrodla informacji?
          Jesli chodzi o tzw. reportaze podroznicze to nawet magazyny turystyczne nie
          trzymaja poziomu. Ba, nawet podreczniki, przewodniki czy hasla w encyklopediach.
          Podstawowym zrodlem informacji jest internet, a decydujacy glos ma zwykle jakis
          niedouczony redaktor przekonany, ze on wie najlepiej co jest dobre dla
          zwiekszenia nakladu...
    • Gość: paul Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.sa.bigpond.net.au 23.02.08, 22:51
      Masz na mysli polskich katolickich ksiezy w szegolnosci? Byloby
      dobrze sie dogadac po polsku...
    • Gość: wycior mały Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.08, 23:38
      Byłem w Londynie 3 lata temu. Rozbój bez przerwy, słychać co chwilę
      policyjne samochody na syrenie. A ten syf na marktach sprzedawali
      polacy w niemczech już 5 lat temu. Londyn jest miastem dla młodych
      dupek i chłopaków którzy chcą się seksualnie wyrzyć. To nie jest
      Anglia!
      • Gość: wood Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.leed.cable.ntl.com 24.02.08, 00:24
        Chrzanisz tak samo jak GW.Pojecia nie ma o klimacie Londynu i o tym
        o czym pisze.Najlepiej jakby odczepili sie od tematu Anglia,bo ich
        to nie powinno obchodzic.
      • Gość: asaveg Re: Londyńskie targowiska próżności IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 01:08
        A ja mieszkam tu 18 lat. Nie jestem dupencja, ani mlody ogier.
        Londyn poszarzal pod Livingstonem, ale da sie jakos zyc. A ze
        slychac syreny, to dobrze ze policja jakos wyjechala, zamiast czekac
        na wytrzezwienie zatrzymanego Polaczka lub jechac na kolejne
        pielgrzymki. A rózne targowiska tez daja sie zaliczyc, poza syfem
        mozna kupic ksiazki, plyty, itp. Wiele osób kupuje ksiazki, zabawki,
        ubranka dziecinne, cholernie drogie w sklepie wlasnie na carboot
        sales
    • Gość: asaveg Londyńskie targowiska próżności IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 01:14
      Artykul jest dosc slaby, miesza wiele faktów i powierzchownie
      opisuje Londyn. W Brixton lepiej kupic maryche lub mozna oberwac
      nozem od nacpanego czarnego - nie polecam tez potraw, higieniczne
      nie sa wcale- inna 'kultura'. W chinatown polecam knajpki dla
      tubylców- taniej i lepiej, niz turystyczne pulapki. Istniejá tez
      niezle bazary niedzielne na Vauxhall i Liverpool Street, z ciekawymi
      artykulami - od maczety, po DVD, a takze rzadszy w okolicach
      oslawionego stadiony Wembley, uwaga na zorganizowane grupy
      rumunskich romów/cyganów- cholera wie, jak toto teraz nazywac, ale
      bezpiecznie i calkiem przystepne ceny.
      • Gość: gosc USA Re:pijany polak IP: *.socal.res.rr.com 24.02.08, 08:30
        mieszkam od 20 lat w Ameryce, pojechalem na tydzien do londynu w
        celach turystycznych, widzilem po raz pierwszy pijanego czlowieka od
        20 lat i to byl polak
        • w357 Re:pijany polak 20.12.08, 16:19
          :-)

          Widocznie mieszkasz zbyt daleko od Jackowa lub Green Piont :-)
    • Gość: Lukasz Kensington Market IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 10:42
      Kensington Market został zamknięty w 2001 roku, a budynek w którym istniał
      sprzedany prywatnemu inwestorowi...
    • Gość: . Londyńskie targowiska próżności IP: *.timplus.net 24.02.08, 11:15
      Artykuł chyba miał mieć charakter informacyjny dla osób które w
      Londynie nigdy nie były. Szkoda tylko, że ma aż tyle nieścisłości.
      Tak czy inaczej jako osoba która nigdy w Londynie nie była, a
      planuje taką podróż poznałam kilka ciekawych faktów:)
    • mt7 Co wspólnego z artykułem ma tytuł? 24.02.08, 13:35
      Targowisko próżności to np. wybory miss.
      Tu widzę zwykłe targowisko.
      • Gość: T Atomicus Re: Co wspólnego z artykułem ma tytuł? IP: *.gprs.plus.pl 20.12.08, 15:16
        Tez mnie to uderzylo. Niestety, zapewne tytul to znowu ingerencja blyskotliwego
        redaktora, jak zwykle madrzejszego od autora.
        Choc pobieznie czytajac tekst napotkalem kilka bledow...
        OK, 'Piccadili' to pewnie literowka.
        Ale skad autor wzial informacje o przeniesieniu targowiska na Isle of Dogs?
        Przeciez chyba kazdy Londynczyk wie, ze przeniesiono go w rejon Vauxhall (a wiec
        calkiem inny kierunek). Zreszta obecna nazwa tego nowego targowiska - New Covent
        Garden - nie budzi watpliwosci...
        • Gość: T Atomicus Re: Co wspólnego z artykułem ma tytuł? IP: *.gprs.plus.pl 20.12.08, 15:27
          Troche sie rozpedzilem. Mea culpa.

          Autor napisal Piccadily, ale to wciaz jest literowka.

          Natomiast info o zmianie lokacji targu rybnego z Billingsgate na Wyspe Psow jest
          jak najbardziej poprawne. Nie wiem dlaczego po przeczytaniu tekstu bylem
          przekonany ze autor pisze o Covent Garden.

          W kazdym razie - podtrzymuje opinie, ze tytul bezsensowny.
    • Gość: ookami DNO IP: *.cust.homechoice.net 24.02.08, 16:25
      Kurcze a gdzie np taki Borough Market, Spitalfields.

      No deprecha na calego jak sie czyta "przewodniki" pisane przez durni, ktorzy nigdy chyba nie byli w opisywanym przez siebie miejscu.

      Polecam www.londonmarkets.co.uk/

      O
    • efedra buskerzy 24.02.08, 16:34
      Buskerzy to nie są uliczni grajkowie. To są uliczni artyści -
      grajkowie (też), żonglerzy, akrobaci, linoskoczkowie, klowni itp.
      Czytać albo pytać, zanim się napisze!!!
    • Gość: gadżet Czy na Pomorzu znajdę podobny targ?? IP: *.tcz.vectranet.pl 24.02.08, 20:22
      Czy gdzieś w okolicach Gdańska jest podobny targ? Chodzi mi o
      wyszperanie fajnych gadżetów za małe pieniądze, albo chociaż może
      jakiś klimatyczny lumpeks z ciekawymi ubraniami, torebkami,
      dodatkami? Najlepiej w Gdańsku. Z góry dzięki za info :-)
      • lubieciastka Re: Czy na Pomorzu znajdę podobny targ?? 26.02.08, 00:20
        Mieszkasz w GDAŃSKU, tam wszędzie można znaleźc coś ciekawego! Ja nawet w moim
        zapyziałym wejherowie mam swoje stałe miejsca do wyszukiwania łachów.
    • biedronka2only moje targowiska 30.06.08, 13:32
      a moje ulubione targowiska to te opisane tutaj
      www.gala.pl/styl-zycia/podroze/zobacz/artykul/na-zakupy-londyn/
      oczywiście klimatyzowane :PP
    • sempeck Nie ma to jak włóczęga 08.10.08, 13:49
      Generalnie nie ma to jak włóczęga labiryntem ulic Londynu. Można w ten sposób
      nawet okrążyć świat: W 80 dni dookoła świata(nie wyjeżdżając z Londynu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka