30.11.09, 19:19
Tym paradoksalnym (pozornie) tytulem chcialam przyciagnac Wasza uwage i
poprosic Was o cos, bardzo dla mnie waznego:
Sprobujmy nie przenosic na TO forum zaczynow zlych dyskusji inspirowanych
swarami czy niewczesnymi zartami gdzie indziej.
Powstaja z nich w wiekszosci zakalce, one zas powoduja niezdrowe odbijania ,
ogolne zniesmaczenie a nawet wrzody.
Jak zasugerowala Kwiatek_Leona najlepiej jesli osoby uwiklane gdziekolwiek w
jakiekolwiek niesympatyczne sytuacje wyjasnialy nieporozumienia bezposrednio
ze swoimi adwersarzami.
Przypominam: to forum jest Wasze, chcialabym, zeby kazdy znajdowal tu spokoj,
dobry nastroj i miliony ciekawych tematow.
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: Drozdze 30.11.09, 19:34
      Tak, tak...
      Masz świętą rację!

      Tyle że ja, mimo swoich latek, często jeszcze najpierw mówię, a potem myślę sad I mam alergię na pewne osoby sad
      Jeżeli chcesz, możemy wątek usunąć.
      • felinecaline Re: Drozdze 30.11.09, 20:04
        Meto, wtek mozesz usunac kiedy zechcesz, ale moim zdaniem nie ma sensu takie
        "przyczesywanie" forum.
        Dzieja sie tu rozne rzeczy i to normalka, ja rozumiem, ze w tamtej sytuacji Cie
        ponioslo i ze do tej pory lezy Ci to kamieniem, powiem wiecej - zdziwiloby mnie,
        gdyby bylo inaczej.
        A teraz, zgodnie z tym, co sie na "drozdzach" rzeklo: kropka.
        Kontynuowac mozemy sobie @@ami jesli moze Ci to ulzyc.
        • marguyu Re: Drozdze 30.11.09, 22:10
          meto,
          nie sumituj sie tak bardzo.
          Nie jestes sama, mnie tez czasem ponosi.
          To znaczy ze nasze systemy nerwowe wciaz dobrze dzialaja smile

          Co do prosby feline, to calkowicie sie z nia zgadzam. Gdy
          zauwazylam na forum kogos, kogo znam z nienajlepszej strony
          powiedzialam o tym glosno, wyraznie i baaaardzo oglednie.
          I koniec, choc ozor i pazury swedzialy. Ale nie po to zatrzasnelam
          za soba drzwi niewietrzonych salonow, zeby ich zaduch wlec za soba.

          Patrze na to co napisalam i nadziwic sie nie moge jaka to ja
          rozsadna jestem! Jeszcze troche i spadne z hukiem z drzewa
          dojrzalosci wink
      • kwiatek_leona Re: Drozdze 30.11.09, 22:23
        Meto a ja czasem mowie a pozniej to juz nawet myslec nie warto.
        Szczegolnie jakos mi to wychodzi przy uroczystym stole
        rodzinnym smile
        • felinecaline Re: Drozdze 30.11.09, 22:41
          Ja mam (niestety) to do siebie, ze latwiutko daje sie podejsc.
          Wszelkie symptomy nagonki na kogos sprawiaja, ze ...instynktownie staje po jego
          stronie. No a potem z "kogosia" poniewczasie, wychodzi prawdziwa osobowosc, nie
          zawsze tej obrony "godna".
          Sparzylam sie tak ..conajmniej 2 razy, ostatnio calkiem niedawno.
          • felinecaline Re: Drozdze 04.12.09, 21:41
            To tak zupenie bez zwiazku.
            Ale nie moge sie oprzec, w amerykanskim serialu uslyszalam wlasnie swietne
            zdanie: "on ma w sobie tyle wspolczucia co slimak morski"
            (il a autant de compassion qu'un bigorneau) rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!
            • metodiw Re: Drozdze 04.12.09, 21:48
              Nawet wystarczy: "... jak ślimak winniczek" wink
              • felinecaline Re: Drozdze 04.12.09, 21:50
                Oczyiscie zgadlas, szelmo z czym mi sie skojarzylo?
                • metodiw Re: Drozdze 04.12.09, 22:02
                  wink
                  • janou Re: Drozdze 04.12.09, 23:19
                    A ja przy okazji dowiedzialam sie ;ze bigorneau to slimak morskibig_grin
                    • felinecaline Re: Drozdze 04.12.09, 23:56
                      A to jeszcze na dobranoc rodzinna anegdota o bigorneaux:
                      Swego czasu kizynja Kicura i Jej Maz jezdzili do letniej "rezydencji" (domu
                      chrzestnej tego meza) do Bretanii.
                      Szlak bojowy mogl wiesc przez A.
                      wiec kiedys powiodl ich w drodze powrotnej z zapasem owocow morza, w tym i
                      bigorneaux juz gotowych do spozycia.
                      Owo spozywanie polega, jak Janou i Marguyu wiedza na wydlubywaniu zwierzecia
                      ruchem spiralnie zwrotnym z malenkiej stozkowatej pokretnej skorupki przy pomocy
                      specjalnego mini widelczyka i spozywanie go w stanie uprzednio ugotowanym.
                      Nadaje sie na "zabawpyska" do zagryzienia aperitifu, bo to straszna "drobnica",
                      tyle, ze zabawy z tym duzo.
                      No wiec siedzimy, dlubiemy i popijamy w skladzie: kuzynostwo, Kicur, ja i
                      Ymperatryca czyli Tesciowa, ktora doszlusowala, by zobaczyc sie z corka swojej
                      siostry.
                      Dlubiac puste muszelki odkladamy wszyscy (albo prawie) do jednej z miseczek
                      stojacych w tym celu na stoliku.
                      W pewnym momencie Ymperatryca, ktora byla zazwyczaj skapa pochwal odzywa sie
                      niezadowolona i mowi do Arletty:
                      "wiesz, jakies te bigorneaux kiepskie kupiliscie - co wezme to pusty"!
                      My w khm!!! ;-P...smiech to moze nie, bo jednak nie wypada.
                      Tesciowa juz wtedy kiepsko widziala i mylily jej sie miseczka z pelnymi
                      slimaczkami i miseczka na puste muszelki.
                      Odsypalismy Jej dobra dawke pelnych do specjalnej, trzeciej, przeznaczonej
                      wylacznie dla Niej.
                      A nawiasem mowiac - nie przepadam za nimi, wole bulots. ;-D malo, ze wole -
                      przepadam.
                      • felinecaline Re: Drozdze 04.12.09, 23:57
                        kizynia to mialo oczywiscie byc kuzynka.
                        Moj intelekt jest dzis wieczoorem rowny intelektowi gastropoda ;-D
                        • felinecaline Mieczaki 05.12.09, 00:01
                          A tu dla nie znajacych tych stworow:
                          www.fruitsdelamer.com/coquillages/bulot.php3
                          i inne morskie smakowitosci.
                          • marguyu Re: Mieczaki 05.12.09, 01:02
                            Godzine przesiedzialam na tej stronie. To jest sadyzm!
                            Bigorneau c'est bon, ale najlepsze sa moules+frites, jakem ch'ti
                            d'adoption smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka