Dodaj do ulubionych

Zima, zima zła...

08.01.10, 23:02
Rano (no, powiedzmy, że rano) odśnieżanie samochodu sad Bagażnik się nie
otwiera, bo zamarzł. Jakoś otwarłam, nie zamyka się. Ruszamy. Wycieraczka nie
działa - zamarzła sad Drzwi się otwierają - zamarzły sad W nocy jest tylko minus
kilka stopni...
Przyjeżdżamy do domu córki. Rozpalanie w piecu. Jest dwanaście stopni na
plusie. Super, wczoraj było tylko dziesięć smile Sprzątamy. W tzw. między czasie
temperatura dochodzi prawie do 15. stopni. Upał smile
Myję okna, córka szoruje podłogi. Z grubsza największe brudy już odsprzątałyśmy.
No, jest szansa, że w wekeend przysuniemy i podłączymy kuchnię, wtedy można
będzie układać w szafkach i domywać każdą bzdurkę. Zobaczymy. Ale grunt, że
kaloryfery coraz cieplejsze, a z kranu w łazience leci gorąca woda! Nowe
ogrzewanie działa!
Po południu wracamy do mnie. Odśnieżamy znów samochód, bo cały czas sypie.
Obserwujemy niedomknięty bagażnik...
Jutro ciąg dalszy smile
Obserwuj wątek
    • felinecaline Re: Zima, zima zła... 08.01.10, 23:14
      ..ale jaka dobra kuracja odtluszczajaca big_grin Czy Ty wiesz, ile kalorii stracilas
      w tych podbiegunowych warunkach tyrajac jak niewolnica na plantacji bawelny? Az
      ci zazdroszcze....
      A tak serio: wspolczuwam, oczywiscie.
      To, czego najbardziej nie lubie to zimno i brud.
      U nas temperatura ociera sie lubieznie o zero, fontanny zamarzniete eksponuja
      krystaliczna lodowa sztuke abstrakcyjna, zauwazylam dzis ...pierwsze paki na
      kameliach, ze o mimozie nie wspomne.
      W miescie szal soldow, nowo nawrocona na spodnie kupilam sobie 2 pary i jakas
      strasznie skomplikowano- zwariowana kiecke, wszystko w czerni - jakos mi tak na
      zime pasuje, na inne pory roku zreszta tez big_grin.
      Jutro likwiduje dekoracje choinkowa.
      • marguyu Re: Zima, zima zła... 08.01.10, 23:36
        metodiw napisała:

        Rano (no, powiedzmy, że rano) odśnieżanie samochodu sad Bagażnik
        się nie otwiera, bo zamarzł. Jakoś otwarłam, nie zamyka się.
        Ruszamy. Wycieraczka nie działa - zamarzła sad Drzwi się otwierają -
        zamarzły sad W nocy jest tylko minus kilka stopni...


        Wystarczy miec w domu troche oleju do maszyny do szycia. Kapnij nim
        na zawiasy bagaznika i przednich drzwi. Beda sie otwieraly i
        zamykaly pomimo mrozu.
        Wycieraczek do chwili az sie nie rozmroza same nie warto uruchamiac,
        bo je zniszczysz. Przy okazji mozesz lekko naoliwic ich mechanizm,
        a same wycieraczki przetrzec gliceryna.

        U nas duzo sniegu i... odwilz. Ale tylko chwilowa, jutro ma wrocic
        zimno wiec wole sobie nie wyobrazac tego co bedize dzialo sie na
        szosach.
        Dzis poszlismy pieszo kupic chleb. Oczywiscie zaliczylam fikolka. Na
        szczescie po latach gry w siatkowke mam wprawe w bezbolesnym padaniu.
        • metodiw Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 00:13
          co do wycieraczki, dobra rada przyszła za późno, już się zepsuła, oderwana
          brutalnie od szybysad Trzeba kupic nową.
          Z olejem mamy szansę jeszcze wypróbować, ale do maszyny nie mam, ewentualnie
          spróbujemy innego smile
          • marguyu Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 01:52
            W kazdym Obi czy innym majsterkowym sklepie kupisz uniwersalny
            olej do maszyn w takiej malej plastikowej buteleczce z dluuuuugim
            cycuszkiem w czapeczce.
            Ja mam dwie buteleczki, jedna w domu, druga w bagazniku.
            • metodiw Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 10:01
              Miałam kiedyś maszynę, pamiętam wygląd buteleczki smile

              Ciąg dalszy zimowych utrapień:
              Chłop mojej córki, beznadziejny pracoholik, przyjechał o drugiej w nocy PO PRACY do domu, gdzie miał spać i od rana palić w piecu i rozgrzewać kaloryfery.
              Brama (sterowana elektronicznie) mu się nie otwarła, bo zamarzła uncertain
              Zamiast wpaść na pomysł, aby podjechać do nas i wziąć od córki klucz do furtki (ma tylko pilota od bramy), pojechał do ojca, u którego mieszka na czas remontu. Rzecz w tym, że ok. 100 km dalej uncertain
              Oczywiście zadzwonił w nocy do córki, aby jej to powiedzieć, a ona ze zdenerwowania nie spała już do rana uncertain
              • janou Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 10:35
                w moim ogrodzie
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/POK4Rabw0vLb9gI5SB.jpg

                --
                wulkany w Owerni
                fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
                • metodiw Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 10:42
                  U nas wczoraj wyglądało podobnie smile
                  • marguyu Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 11:07
                    U nas tez. Europa to Europa smile

                    metodiw,
                    to jest ogrzewanie gazowe, olejowe czy trzeba dorzucac do pieca?
                    Jesli gazowe lub olejowe, to mozesz ustawic tak zeby grzalo do 15°;
                    takie grzanie nie jest drogie a wyciaga ziab z murow.

                    Troche sie na tych piecach grzewczych i systemach kominowych znam,
                    bo 4 lata pracowalam z firma stawiajaca je. W ogole wiem duzo
                    dziwnych i smiesznych rzeczy wink
                    • metodiw Re: Zima, zima zła... 09.01.10, 11:29
                      Córka mieszka na piętrze w swoim domu. Do tej pory korzystała z pieca gazowego,
                      który jest na parterze. Piec jednak często się psuł (chyba za mała moc do
                      ogrzania takiej powierzchni albo wadliwie zrobione CO), więc mimo wysokich
                      rachunków za gaz i tak pomieszkiwała u mnie w poprzednie zimy przez kilka
                      tygodni, zwłaszcza gdy było mroźniej.
                      Tej jesieni kupili kozę z płaszczem wodnym i podłączyli do niej CO z jej piętra.
                      Wszystko dobrze działa, tylko musi się nagrzać, bo praktycznie biorąc,
                      mieszkanie (a właściwie cały dom) nie były ogrzewane od dwóch miesięcy. Robili
                      na nowo instalację elektryczną, żeby te wszystkie kotły i rurki działały dobrze
                      i bezpiecznie, od nowa obudowywali komin,zmieniali płytki w kuchni, a potem było
                      malowane.
                      Remont na razie na półmetku, bo mają dalsze plany, ale da się już urządzić te
                      kilkadziesiąt metrów, czyli sypialnię, pokój dzienny i kuchnię.
                      Prawdopodobnie w lecie zrobią drugi komin, żeby móc zainstalowac na swoim
                      piętrze również piec gazowy, który będzie się uruchamiał wtedy, gdy temperatura
                      spadnie za nisko. Tę zimę muszą wytrzymać z samą kozą. Moc ma wystarczającą,
                      nawet z zapasem, więc jak się mury nagrzeją i będzie regularnie palone, zrobi
                      się cieplutko.
                    • felinecaline ????????? 09.01.10, 12:21
                      No, tos mnie, Margu "wysiudala" poza Europe, bo u mnie slonko, kamelie i mimozy
                      paczkuja "na gwalt" chocia rownowage ciala i umyslu przywraca widok
                      zamarznietych fontann.
                      Nie widzialam tego od 1985 roku, wspaniale przyklady eko-sztuki abstrakcyjnej.
                      Wszystkim dzis ciepelka i spokoju zycze na reszte dnia.
                      • bi_scotti Europa, eh :) 11.01.10, 01:38
                        Wlasnie pewien uroczy hiszpanski przyjaciel urodzony 45 lat temu i
                        od tych 45 lat zamieszkaly w pewnej wsi pomiedzy Cordoba i Granada
                        przyslal zdjecia PIERWSZEGO w Jego zyciu sniegu, ktory spadl w owej
                        wsi smile Europa, eh ...
                        A my wczoraj biegalismy na nartach przy -21 i bylo pieknie choc to
                        nie palmy byly u nas pokryte sniegiem wink
                        Ja tam lubie zime, szczegolnie jak sie wszystko kolderka uprzejmie
                        przykryje, spi, wchlania powoli wode i nabiera sil na komary, upaly,
                        alergie na pylki, zbieranie miodu. Niech zima trwa - misie spia,
                        nalezy im sie kilka miesiecy spokoju i pieknych misich snow. Sza!
                        • janou Re: Europa, eh :) 11.01.10, 12:39
                          Wczoraj pokazywali to we francuskiej TVsmile
                          • felinecaline Re: Europa, eh :) 13.01.10, 11:15
                            Pokazuje Wam znany juz Wam z innych okolicznosci widoczek nanasz skwer.
                            Sytuacja z wczoraj okolo polnocy - sniegu ani sladu, ale wszystkie
                            trawniki byly osronione na srebrno, czego niestety, nawet nocny program aparatu
                            specjalnie nie zarejestrowal. A wielka szkoda, bo wygladalo to dosyc bajkowo -
                            trawka srebrna i czerwone niebo.

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/7lsbyrYSnSB8OA2wwB.jpg

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/fbrUG2dGsBtQH4RbDB.jpg
                            • janou Re: Europa, eh :) 13.01.10, 14:29
                              Eh,ja wczoraj mialam wiecej sniegu,ktory po godzinie zmienil sie na
                              deszcz,a dzisiaj slonecznie jest i plus 5smile
                              https://img695.imageshack.us/img695/6279/p1160603.jpg
    • zettrzy Re: Zima, zima zła... 14.01.10, 17:26
      a mnie sie ta zima podoba... taki snieg ostatni raz byl w Stanach w
      styczniu i lutym 2001 - prawie dekade temu!
      na zamarzniety samochod najlepsza jest suszarka do wlosow (w rzeczy
      samej, w moim zyciu to jedyne zastosowanie tego sprzetu), tylko
      trzeba miec dlugi kabel zeby starczylo do najblizszego gniazdka wink
      taki amator-elektryk jak ja ma zawsze wiele kilometrow zapasowego
      kabla i rozne przenosne gniazdka listwy oraz rozgalezniki, wiec zima
      ni niegrozna
      w ogole to, uwielbiam lazic na dlugie spacery przy takiej pogodzie,
      dzisiaj np. zrobilam juz okolo 8 km i ciagle mam do domu jakies 3!
      • felinecaline Re: Zima, zima zła... 24.01.10, 10:49
        Widze, ze zima mocno Ws trzyma.
        A to jeszcze moze sie okazacwcale nie najgorsze zlo.
        Bo przeciez po zimie przychodzi dlugo i niecierpliwie wyczekiwana wiosna, kazdy
        sie spodziewa ocieplenia, kwiatuszkow, ptasich treli i w ogole nirwany a tu co?
        Snieg topnieje i woda musi sie gdzies podziac.
        I bywa tak, jak 100 lat temu w Paryzewie:
        paris.ville.orange.fr/ensemble/reportage.html?inonde
        U nas taka "atrakcja byla w 95 roku, kiedy wezbraly niewielkie co prawda, ale
        liczne lokalne rzeki oddajace wode Mance a ta rowniez wezbranej Loarze, ktora
        nie nadazala w Bouchemaine jej polknac.
        No i sie wzielo i wylalo, miasto bylo podzielone na 2 nierowne polowy a np do
        CHujka lezacego z drugiej strony Maine trzeba bylo dojezdzac wojskowymi amfibiami.
        To ci byl dopiero sport....
        • metodiw Re: Zima, zima zła... 24.01.10, 11:59
          U mnie w nocy było ok. 17 stopni mrozu, teraz w samo południe jest prawie 10. Ale słońce świeci i kaloryfery mocno grzeją smile
          Mnie na wiosnę powódź nie grozi (nie wiem, jak innym), miasto leży na wyżynie i z dala od wielkiej rzeki, więc go nie zalewa smile
          Za to, chyba przez to, płacimy duże rachunki za wodę sad
          • jolix Re: Zima, zima zła... 24.01.10, 12:19
            U mnie rano było -25, teraz jest -16 ...
            Jak na sybarytę przystało walczę z zimą truskawkami z bitą śmietaną ...
            Słońce mi przez okno ogrzewa plecki - odkrywam kota w sobie wink
            • felinecaline Re: Zima, zima zła... 24.01.10, 12:26
              No i staniesz sie jolixiafelixia big_grin
            • zettrzy Re: Zima, zima zła... 27.01.10, 13:58
              u mnie od poniedzialku w nocy -20 lub lepiej, w dzien -15, dzisiaj
              tylko -10, i normalnie uwielbiam to! nie dosc ze codziennie moje
              ryski maja okazje aby wyjsc z domu, to ludnosc popatruje na mnie z
              zazdroscia zamiast miotac jakies antyfutrzarskie nonsensy...
              kiedys w quizie internetowym mi wyszlo ze jestem typem "krolowej
              zimy" i teraz jestem nawet sklonna sie zgodzic z tym wynikiem!
              ps. w sobote mam bal wenecki, zabezpieczylam maske z bialych piorek
              pod ktora mnie w ogole nie widac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka