Dodaj do ulubionych

Zagladalam tu

    • metodiw Re: Zagladalam tu 31.03.12, 10:48
      Moja wnuczka dorwała się wczoraj do kuchni i zaczęła gospodarować po swojemu, wyciągając mi z szufladek różne drobiazgi. Rozłożyła je sobie na taborecie i coś tam nimi manipulowała.
      Weszłam do kuchni, chcąc ukrócić tę zabawę, a ona spojrzała na mnie spod oka i powiedziała: "Odejdź, babo, jadek jiobię (obiadek robię)" big_grin

      Wiem, wiem, że chwalenie się dzieckiem jest w złym tonie, ale jak taka niespełna dwulatka zaczyna mówić, to naprawdę bywa śmiesznie smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 31.03.12, 11:43
        Ja tam calkiem rozumiem Twoja, Metus chec chwalenia to sie i chwal tutaj ile Ci tylko tej chwalby trza, nikt Ci glupio ani zlosliwie nie skomentuje.Fajnie patrzec jak sie z takiego "robaczka" zaczyna robic czlowieczek,dalabys jeszcze dla okrasy jaka fotke...
        Mam nadzieje, ze "paryscy w-endowicze" dobrze wykorzystaja czas wycieczki, u nas to najpiekniejszy chyba w roku okres, jak wybucha wszelkie kwitnienie a jeszcze nie "wybuchly" hordy "zwiedzaczy".
        Margujko, ja tez jestem ogrodniczy "lejek", ale chyba mam to "cus" co sie nazywa "pouce verte", bo jakos mi zazwyczaj "zielenina"sie udaje .
        Wlasnie skonczylam flancowanie, juz (chyba) nie dokupie nic (chociaz zarzekac sie nie bede), jest jeszcze na balkonie ogromny balagan i syfek, bo oczywiscie na wysprzatane wysypalo mi sie znowu mase odpadow, nicto, po poludniu odkurze, zagnam K do wyniesienia pubeli i mooooze sie "chyce" za mycie okien, alisci to nic pewnego.Za to oglosilam dzis strajk od kucharzenia, na poludnie K se odgrzeje jakies danie gotowe, na jutro mam juz pieczen cielezca tylko sie jeszcze zastanowie z czym ja podam, mam chetke na czerwona fasolke, tym bardziej, ze nawet rano namoczylam, wprawdzie z mysla o wsianiu w charakterze oslony paskudnych zardinier, ale najwyzej dorzuce z garsc.
        Teraz pobuszuje troche po forumach a potem pokaze Wam skutki moich poczynan w charakterze "belle jardinière".
        Co zasik do charakteru pisma - kiedys mialam ich kilka i zmienialam dowolnie, nawet jak pisalam kolegom klasowki z angielskiego.
        Teraz z trudem gryzmole zdan pare dlugopisem na papiorze, powinnam zrobic sobie powtorke z kaligrafii i wrocic do rysowania. Tak dla u3mania gietkosci palcow i nadgarstka.

        • metodiw Re: Zagladalam tu 31.03.12, 12:28
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/3pfyf0BaWL2TypbqCB.jpg


          Zdjęcie z początków marca, z wczasów.
          W mieszkaniu nie mogę zrobić, bo wszędzie jest straszny "dadan" (bałagan) big_grin
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 31.03.12, 14:39
            Twija wnusia na tym zdjeciu prezentuje swoj niewatpliwy charakterek, ktory bym okreslila jako kogos, gotowego do wszelkich podbojow.
            A w jakis szczegolny sposob kojarzy mi sie z K Winslet w scenie z dziobu "Titanic'a" tylko LdC jakowegos brakuje, ale pewnie wkrotce i na to przyjdzie czas big_grin
            Zaloze sie, ze Twoj "dadan" to male piffko w porownaniu z tym, co zostalo mi jeszcze "obalic" na balkonie tongue_out Kicur wrocil ze "zbiorow" jarzynowo owocowych z 3 sadzonkami geranium na dodatek, wiec na tym, co zdazylam posprzatac zapewne znowu sie nasmieci big_grin a polowa czeka jeszcze na uprzatniecie; ja jakowoz narazie mam DOSC! za chwilke zrobie zdjecia "przedipo", narazie czekam az mi sie olejek arganowy wchlonie w moje zdemolowane rece "baby malorolnej"
            • marguy Re: Zagladalam tu 31.03.12, 17:17
              meto,
              wiesz jak bardzo szanuje twoja wiedze i kulture osobista ale o balaganie to ty nie masz pojecia! Wiem, widzialma fotki twojego wnetrza wink
              Jestem wielka specjalistka od dadanu wiec sie nie spieraj!
              Wnuczke masz urocza i z charakterem. Tym lepiej smile
              • azalijazaza Re: Zagladalam tu 31.03.12, 17:50
                Co Wy mi tu obie pitolicie (pardon, pardon) o "dadanie"?????
                Chcecie "dadana" to le voilà! Polowa balkonu nietknieta jeszcze reka "malorolnej".
                Stan "artystycznie" stworzony i pieczolowicie podtrzymywany przez K od zeszlego roku, kiedy "malorolna" wykonala ostatnie "karczowanie" . I jest to dzielo kogos, ktory przez znakomita wiekszosc swojego zycia byl skrajnym pedantem i wiekszosc wolnego czasu spedzal na pieczolowitym ukladaniu w kostke wszystkiego, co sie dalo. Koszmar, co choroba "psy" jest w stanie zrobic z calkiem sympatycznego ongis czlowieka!!!!!!!!!!!No, coz, to se ne vrati sad
                • azalijazaza A oto i "dadan" 31.03.12, 17:51


                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/uJuh5LDW4kNZD0lnlB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/Wv3CQhhQoxkSHa8c8B.jpg




                  • azalijazaza A to niektore moje "france" 31.03.12, 18:03

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/5Pt6zm6iv00lWMmVRB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/Qju4wbjBKt6oKs5qIB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/TJNKOyT2s95kqafWbB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/hZcYq6m8TG7PsBx9iB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/zVc0mGQJxFBD4ME4BB.jpg


                    • metodiw Re: A to niektore moje "france" 31.03.12, 23:10
                      Pięknie sobie nasadziłaś smile
                      U mnie zeszłoroczne badyle i pogoda iście niebalkonowa, brr... sad
                      • felinecaline Re: A to niektore moje "france" 31.03.12, 23:19
                        Nooo, pieknie nasadzilam, fakt.
                        Ale ty lepiej k.owy"dadan" podziwiaj (chociaz nawet po czesci...uprzatnal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
                        • metodiw Re: A to niektore moje "france" 31.03.12, 23:23
                          Współczuję sad

                          Śnieg pada sad sad sad
                          • felinecaline Re: A to niektore moje "france" 01.04.12, 09:00
                            Wspolczuje sad smile.
                            Ale zeby nie bylo Ci snieznie zbyt smutno to Ci powiem, ze wlasnie zeszlam z balkonu, bo mi bylo za zimno sad - biedne moje "france" sad...
                            • metodiw Re: A to niektore moje "france" 01.04.12, 09:14
                              U nas biało sad

                              Musiało i u Was się ochłodzić, bo E. pisała rano, że zimno, a wieczorem mają w planie wycieczkę statkiem po Sekwanie. Dziś zwiedzają Luwr i Orsay.
                    • krzysztof_wandelt Re: A to niektore moje "france" 01.04.12, 09:43
                      wczoraj troche chodzilismy z suka... bzy puszczaja listki, forsycje zaczynaja sie zolcic, cebulowe wychodza na ciagach cieplowniczych ale wiatr tak gwizdzil ze nie odczuwalismy wiosennych uniesien.
                      potem zasypalo sniegiem
                      dzisiaj pojedziemy do kancelarii posprzatac po piatkowej swiatecznej kolacji przyjaciolek a wracajac wstapimy do parku na Zdrowiu
                      do lasu nie jedziemy sad
                      zima po pas a nasze auta maja juz letnie opony
                      w Lodzi byly wczoraj 42 stluczki!
                      Basia sie wscieka z bezczynnosci, warczy Rainbow'em i ma pretensje ze nie pojechalismy np. do kina
                      Bratowa zaproponowala zaproszenia na dzisiejszy bankiet promujacy nowy hotel ale nie czuje tego bluesa - ani nie pije ani nie jem a towarzystwo samej profesury to marna rozrywka na salonach sad
                      Oooo... slonce wyszlo smile
                      • kasik68 Re: A to niektore moje "france" 02.04.12, 22:44
                        Wspoczuje tego nawrotu zimy, u nas troche chlodniej niz kilka dnii temu, ale to jednak ciagle ciepla wiosna.
                        Balagan, no u mnie cudny, maluje lozko w sypialni, sypialnia mikra, wiec druga sypialnia zawalona rzeczami z tej pierwszej.Musze skonczyc przed przylotem synkawink)

                        Feline, jak Twoj K.?
                        • kasik68 Re: A to niektore moje "france" 15.04.12, 16:07
                          Chyba nie pomor..lenistwo niedzielne.
                          Feline, a co co za system pisania od dolu ku gorze, ze z prawej od lewej, to wiem, ze takie istnieja, ale takie cus...wink)
                          • felinecaline Re: A to niektore moje "france" 15.04.12, 16:50
                            Gdzie to - to niby, Kasiku?
                            • kasik68 Re: A to niektore moje "france" 15.04.12, 20:17
                              Anu tu, wyzejwink)
                            • felinecaline Re: A to niektore moje "france" 15.04.12, 20:25
                              Kasiku, to w celu usuniecia nieostroznego postu z moim nr tel.
                              Widza go tylko osoby z prawami admina.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 16.04.12, 09:49
      Jestem, żyję.
      Jeszcze pracuję, więc skąpo z czasem.
      U mnie deszcz sad Pączusie na drzewach jeszcze mikre.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 16.04.12, 23:41
      Nasza Anielka skończyła dziś dwa lata big_grin

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/HkbFP1awYx9aOTsC0B.jpg
      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 16.04.12, 23:57
        ale LANS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wink
        wystrzalowa
        • metodiw Re: Zagladalam tu 17.04.12, 13:10
          Była wczoraj z rodzicami w centrum handlowym, żeby pobawić się w na tych różnych zjeżdżalniach i innych atrakcjach smile
          Dostała w prezencie m.in. łóżeczko dla lalki i uznała, że ona też się do niego zmieści:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/77W8cya3mQyUE8OKQX.jpg
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.04.12, 13:19
            Sliczne dziewczatko a o wyzierajacym spod tej slodyczy charakterze juz pisalam. Calusow 2 tysiace a reszta za 24 miesiace.
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.04.12, 13:34
              A w ogole to w tych blawatkowych okularkach przypomina mi jedna z naszaych kandydatek na prezydenture, Pania Ewe Joly, ktora jednak wcale nie jest jolie (ladna) a Anielka ogromnie.
              No wiec zycze Jej na swietlana, choc moze odlegla przyszlosc jakiejs ciekawej prezydentury smile.
              • metodiw Re: Zagladalam tu 17.04.12, 14:22
                Prezydentura? Eee...
                Patrząc na naszych polityków, może lepiej nie uncertain
                • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 17.04.12, 14:47
                  no to chociaz gubernatorem... wyspy na Oceanie... ktoryms
                  ... cos malego z Seszeli?? wink
                • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.04.12, 19:09
                  No coz, ja jak zawsze niepoprawna optymistka pozwalam sobie myslec, ze w ciagu najblizszych kilkunastu lat dzielacych Anielke od prawa do kandydowania wyborcy dojrzeja - Co do tego, ze dojrzeje Anielka nie mam cienia watpliwosci. Wiec ddlaczego nie?Inna rzecz, ze czekaloby na Nia piec lat ciezkiej i niewdziecznej harowy. Ale sa przeciez rozne inne prezydentury, prezesury, profesury, Oby sonie tylko wlascicie dobrala swoja domene.

                  • metodiw Re: Zagladalam tu 18.04.12, 09:41
                    Dojrzałość naszych polityków? Watpię sad

                    W każdym razie dziękuję serdecznie w imieniu solenizantki za ciepłe słowa smile
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.04.12, 09:59
                      Dojrzalosc spoleczenstwa.
                      Narazie jest ono na etapie "zachlysniecia sie demokracja" ( to jedna z "chorob wieku dzieciecego" owego tak doskonalego i niedoskonalego zarazem ustroju.
                      Co zas do politykow - oni sa zawsze "przejrzali", niezaleznie od ustroju.
                      Stan przejrzalosci zas to stan ...zgnilizny.Jak ci w doniczce czy "na zagonku" roslina gnije to przestajesz ja podlewac a jak to nie pomoze to wyrywasz, karczujesz i dezynfekujesz, zeby sie zgnilizna nie rozszerzala na uprawy zdrowe. Takim narzedziem do karczowania w zyciu spoleczenstwa sa...wybory.
                      Przy wlasciwej cyrkulacji czynnikow zyciodajnych uprawa jest bezpieczna od zgnilizny, nadmiar ich i zastoj to zgnilizna gwarantowana.
                      Co napisawszy sprobuje wystawic nos na balkon (12°= i zobaczyc, czy mi co aby nie gnije...
                      Wczoraj musialam sie zlitowac nad truskaweczka i wniesc ja na "salony". Nawet jej "do twarzy" a bedzie jeszcze bardziej, jak truskaweczki zaczna czerwieniec big_grin
                      • metodiw Re: Zagladalam tu 18.04.12, 10:10
                        Ja jeszcze nie ruszyłam balkonu, czekam na ocieplenie.
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.04.12, 10:39
                          Ja jestem zdumiona, ze zimnica wlasciwie nie zaszkodzila moim "francom". Pozostaly mi jeszcze pozne zasiewy ( 2 rodzajow groszku pachnacego i wolubilisu), a ze dzis jade na zakupy do super-szwarc-mydlo-powidlowca to moze i jakis nowy krzaczek przywioze alboco.
                          • marguy Re: Zagladalam tu 19.04.12, 01:17
                            buuuuuuu
                            rece mi wysiadly! dokladniej, dlonie
                            prawa nie moge zrobic zupelnie nic, bo przy najmniejszym ruchy do tepego bolu dolacza przeszywajacy.
                            zostala mi lewa przednia lapka, ale ta tez nie jest w najlepszej formie.
                            na wizyte u reumatologa musze czekac az do 22 maja, a to i tak wczesnie, bo po znajomosci.
                            w piatek ide na ekografie dwoch przednich lapsk wiec bedzie wiadomo czy to tylko zapaenie sciegien czy stara zaraza nabyta podczas remontowania domu..
                            no i z wyjazdu do pl nici. Juz kiedys tak mialam i juz wiem, ze nie dam rady zrobic kilku tysiecy km w ciagu tygodnia.
                            wrrrrrrrrrrrrr

                            a tak w ogole to was sciskam, malo pisze bo jedna reka idzie mi marnie, ale za to czytam
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 19.04.12, 16:06
                              Biedna Margujeczko! To rzeczywiscie paskudnie Cie dopadlo! Czy mialas juz jakies epizody tego rodzaju, bo moze to nie objawy reumatyczne ale "kanal karpia"?
                              To byloby o wiele "korzystniejsze", bo kanal swietnie sie operuje bez nawrotu objawow .A mnie rano przy sniadaniowej kawie malo nie zabilo ;D "lustro czarownicy", wzielo i spadlo ze sciany tuz za moimi plecami.
                              Troche sie uszkodzilo, zlamal sie jeden z promieni, ale to drobiazg, jutro i tak mialam byc w LM to kupie "kropelke" i skleje a potem zawiesze na "zicher". No bo jak moge sie obejsc bez takiegoutensylium.
                              • marguy Re: Zagladalam tu 21.04.12, 03:30
                                Dziekuje za dobre slowo, maci przelozona smile

                                Bylam dzis na ekografii i na szczescie to tylko kregi szyjne. Juz jestem umowiona na poniedzialek z moim bardzo przystojnym kine i za tydzien bede jak nowa!
                                Na reumatologa musze jednak poczekac az do 22 maja. Szwagierka chciala mnie wkrecic wczesniej, bo to jej kolezanka, ale wole nie. Odczekam swoje i pojde, niech mi zrobi przeglad, bo nadwyrezylam sobie stawy lokciowe... smycza. Tak, tak. Prowadzanie na rozwijalnej smyczy 10 kg miesni zadnych ruchu i goniacych za kazdym motylkiem i ptaszkiem konczy sie nieciekawie, bo te 10 rozpedzonych kilogramow w pewnym momencie bardzo mocno szarpie.
                                Teraz chodzi ze zwykla smycza, a na bieganie chodzimy do zandarmow na ogrodzony parking, na ktorym gramy w noge pilka tenisowa z innymi psiskami i zandarmami. Przy okazji pies mi sie tresuje.
                                • metodiw Re: Zagladalam tu 21.04.12, 13:21
                                  Biedna Marguy sad

                                  Nie chcę wyliczać, ile szkód na zdrowiu poniosłam przez mojego psa sad

                                  Mam nadzieję, że Twoja obecna będzie zarazem ostatnią. Trzymaj się i lecz!
                                  Serdeczności smile smile smile
                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.04.12, 14:46
                                    No, fakt - miec psa to zobowiazuje m.in do wyczynow sportowych przeciwko ktorym nasz organizl LESerow sie nieco buntuje i "skrzypi".
                                    Ale szczerze mowiac wole kontuzje poniesiona we "wspolzyciu" ze zwierzakiem niz w wyniku robot przymusowych remontowych.
                                    No i Margujka "odkryla" doskonale terytorium do swoich cwiczen "zepsem", z ktorych Panpies wyjdzie wyedukowany (i odpowiednio ...zmeczony) a Margujka moze uszczesliwi (z wzajemnoscia) jakiegos dzielnego i malowniczego pompiera.
                                    A u mnie wciaz zimno.Zaraz ide oddac sie ulubionej pieszczocie pian, potem sobie wlos ytrefie splatany boc przeciez jutro czeka mnie misja pieciolecia - wybor nowego Prezydenta. Na te okolicznosc moje haslo brzmi:
                                    Precz ze "zwieraczem"!
                                    • marguy Re: Zagladalam tu 22.04.12, 01:24
                                      ô!
                                      To ja tekze musze sie zrobic ala sliczna i lyryczna na wybory.
                                      Dumalam czas dlugi na kogo glosowac i znalazlam wreszcie odpowiedniego kandydata.
                                      Do tej pory rynce mi opadali i szczeka tyz, gdy sluchalam wyborczych glupot.
                                      Ten jeden naprawde wydaje mis ie rozsadny, a na dodatek jest dobrym... felincia, podpowiedz jak przetlumaczyc gestionnaire tak, zeby nie ograniczyc sie tylko i wylacznie do zarzadzania?
                                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 11:52
                                        A wiesz, Margujko - nie mam bladego pojecia, jakos o czymkolwiek pomysle to ma zbyt wiele administratora czy tez zarzadzacza w sobie.Mnie to sie najbardziej podoba (nie estetycznie, oczywiscie) Pani Joly, ale zwiazana z partia takich dupkow - glupkow nie ma nijakich szans, wiec glos na Nia bylby zmarnowany. Tak czy owak racjonalnie myslac mozna zaglosowac jedynie na FH, choc to zadna "lumière" i wolalabym wrecz, zeby zamiast Niego kandydowala Segolene, ktora On wlasnorecznie "zatopil" w poprzednich wyborach.
                                        Co do NS to dla mnie jest On skonczony jako cokolwiek wiecej niz ENOwski retoryk, bo tej swojej retoryki nazbyt czesto uzywal do najbezczelniejszych klamstw i manipulacji. Poza tym jest On dla mnie zdecydowanie nieprzyjemnie blisko Mariny.
                                        Ot, co. Pozostali tak, jak moja ulubiona Eva sie nie licza.
                                        Czyli: sa wybory, ale wlasciwie nie ma wyboru.
                                        Zdecydowanie jestem dzis skazana na poludniowy aperitif w mysl slusznej zasady "biez' vodki nie razbieriosz".



                                        • metodiw Re: Zagladalam tu 22.04.12, 12:06
                                          O, a ja myślałam, że tylko u nas nie ma na kogo głosować wink
                                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 12:19
                                            U nas nawet znalazloby sie paru wartych zaglosowania ale niestety, jednego niedawno zniszczono a pozostali w ogole nie kwapili sie kandydowac. sad
                                            • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 14:18
                                              felinecaline napisała:
                                              Ot, co. Pozostali tak, jak moja ulubiona Eva sie nie licza.
                                              -----------------------
                                              ze sie wtracesmile
                                              Zaglosowalabym na wszystkich (prawiesmile a nia NIGDY!
                                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 14:35
                                                Janou, ja ja lubie ze wszystkich powodow poza politycznymi i tez bym na Nia nie glosowala.
                                                • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 15:02
                                                  Ona wsadzilaby polowe Francuzow do wiezienia,bo "présomption d'innocence" "domniemanie niewinności" ona nie wie co to jest a po drugie,nie miesci mi sie w glowie ze po 51 latach we Francji mowi "Efa" zamiast Ewa,j'aime la France "szem la France" zamiast "żem la France", nie zyla w zadupiu zrobila nawet kariere w magistraturze,wstyd,wstyd!
                                                  .
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 17:24
                                                    Jakos zawsze bylam przekonana, ze Efa smile jest czula w pozytywnym sensie na "presomption d'innocence" (domniemanie niewinnosci) a we "wsadzaniu wszystkich do wiezienia" to mistrzem swiata wszech wag jest Kicur, ktory jakos nigdy sobie nie uswiadomil kilku rzeczy prostych jak drut: ze jakby tak wsadzac i wsadzac itd nie "wysadzajac", bo On jest zwolennikiem dluuuugich kar, najlepiej to dozywocia to by krka straznikow nie wystarczylo.Po drugie wiezienie to najlepsza i najskuteczniejsza szkola zbrodni no i tak mozna by jeszcze dlugoooo...
                                                    ...ale co ja pisze, nieboga - nie ma to jak kara smierci, juz mu proponowalam, zeby wniosl petycje i zglosil sie na ochotnika na Kata Republiki, problem w tym, ze trzebaby na pismoie a to jego slaba strona.... wiec mam nadzieje, ze jednak "pania katowa" nie zostane.
                                                    A mialo byc o wyborach big_grin - wlasciwie to ja juz wybralam, wlasnie wrocilam z wybieralni i powyborczej wizytki u zaprzyjaznionego ogrodnika.
                                                    Teraz posiorbie sobie kaffffki i o wpoldo zadzwonie do Ciotuni Wilusiowej, jak to czynie potulnie w kazda niedziele.
                                                    Nawiasem mowiac - na okazje wyborow stal sie cud! Temperatura, ktora rano blakala sie w okolicy 12° skoczyka do 18, w szklarni malo nie padlam, bom sie przezornie wbila w zimowy skorzany plaszcz a tam tropiki, moje panie i moj panie!!!
                                                    kupilam sobie pnaca roze a pan ogrodnik dal mi druga w prezencie, Kicur kupil tez troche zieleniny, wiec pewnie jutro jak na ironie bedzie znow zimnica.
                                                    Acha, Janou, ja uwieeeelbiam czasami w pewnych okolicznosciach "spuszczac ze smyczy" moj akcent i mam wrazenie, ze Efa" ma to samo big_grin
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 17:28
                                                    A zauwazylas, soeurette jak pieknie mowi po francusku Jane Birkin?Pisze to najpowazniej w swiecie, uwielbiam jJej maniere "chouchottements et susurements" - to jest to.
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 18:11
                                                    Eh, Jane Birkin to jest jej "znak towary" smile
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 18:18
                                                    oczywiscie TOWAROWY!
                                                    Tez wrocialam z "wybieralni" i szukam informacji na belgijskich i szwajcarskich sieciach z tego co czytalam to kobieta jest na 3 miejscusad
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 19:59
                                                    Polskie media podaly: FH 28%, NS26% i Marina 16%.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.04.12, 20:12
                                                    Okazuje sie, ze sie pomylilam w ulamkach %.
                                                    No, ale jest jeszcze 2 tura sad...
                                                    A tak w ogole Janousiu to ja mam dosc "dziwaczne" przekonania wzgledem polityki a zwlaszcza politykow i nie bierz zbyt na serio tego, co tu dzis napisalam.
                                                    W tej puli tak naprawde nie bylo mojego faworyta, ktory "polegl" jeszcze przed rozpoczeciem kampanii, DSK. Tak to jest, jesli czlowiekiem rzadzi d...a a nie glowa.
                                                    Ja bylabym zachwycona, gdyby jednym z kandydatow byl Jospin albo Lang, po prawicy niestety- ciemnosc widze, ciemnosc...
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 21:01
                                                    felinecaline napisała:Tak to jest, jesli czlowiekiem rzadzi d...a a nie
                                                    > glowa.
                                                    http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Rires/haha-rire-395.gif
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.04.12, 21:10
                                                    A tak naprawde to ta kampania tez byla do d...y, jestesmy zadluzeni na wieki wiekow a prawie nikt o tym nie wspominal,no moze troche Bayrou i dlatego wyladowal na 5 miejscu.
                                                    Tak sie zastanawiam gdzie my zyjemy!!!

                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 22.04.12, 23:59
                                                    Janou,
                                                    nam beda jeszcze mieli z czego placic emerytury, co zrobia z mlodszymi - nie wiem.
                                                    Tym bardziej, ze FH chce jeszcze bardziej rozbudowac administracje tylko dlatego zeby spodobac sie wyborcom. Tylko z czego on bedzie im placil?
                                                    Pewnie jak zwykle z naszych pieniedzy, bo jak zwykle najmocniej oberwie sie klasie sredniej.
                                                    Zreszta, co ja gadam?!
                                                    Jako rencistka, zyjaca z polowy mezowskiej emerytury (na szczescie zostalo mi tylko poltora roku do mojej wlasnej) srednia klase moge sobie ogladac od spodu.
                                                    Wlasnie robilam rachunki i wyszlo mi, ze samo mieszkanie kosztuje mnie prawie 600 euro miesiecznie (czynsz, oplaty i ubezpieczenie). Do tego trzeba placic mutuelle i ubezpieczenie auta.
                                                    Ciekawa jestem jak daja sobie rade ludzie majacy (a tych jest wiekszosc) 750 - 800 euro emerytury? I czym sie zywia? O przyjemnosciach nie wspominam.
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 23.04.12, 12:05
                                                    Marguy ,
                                                    No wlasnie,rozdajemy forse ktorej nie mamy, tak bylo w 81 roku rozdawali, rozdawali a pozniej zabierali ile mogli.
                                                    Pamietam dobrze,bo wybudowalismy nasz dom w 77 roku,bylo takie prawo ze przez 10 lat mielismy nie placic "taxe d'habitation" ale po trzech dewaluacjach rzad zdecydowal ze te prawo jest nie wazne!!!
                                                    A tak brakowalo pieniedzy ze wszyscy(ci ktorzy placili wiecej niz 5000 fr mniej wiecej 800€ podatkow) musielismy "souscrire pour un emprunt obligatoire d'etat"
                                                    link ponizej
                                                    www.legifrance.gouv.fr/affichTexte.do?cidTexte=LEGITEXT000006069337&dateTexte=20090610
                                                    wulkany w Owerni,Francja
                                                    Perigord,Francja
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.04.12, 12:10
                                                    Margujko, dowiedz sie w Service Action Sociale Twojego merostwa czy przypadkiem nie przysluguje Ci "allocation logement" i "aide pour la mutuelle"..T a ostatnia zostala wprowadzona dosc niedawno, sprobuj.
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 23.04.12, 18:05
                                                    dziekuje feline,
                                                    To jest mysl, bo spiewam bardzo cienko. Ale jednak spiewam, mam na oplaty i drobniutkie przyjemnosci. Caly czas sie jednak zastanawiam jak robia inni w podobnej sytuacji.
                                                    A propos, gdy kiedys przejdziesz na emeryture nie zapomnij sie upomniec o swoja retraite complémentaire, bo o nia trzeba sie upomniec pisemnie, inaczej nie beda wyplacali.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 26.04.12, 13:18
                                                    Czy mi sie wydaje, czy nam sie "licznik zacial"? a moze ogolno-LESerska awaria kompjutruf, no bo jak nie to coooo?Meto, posadzilas swoja zieleninke?
                                                    U mnie dzis 17°, oby tak dalej, w polowie czerwca osiagne moze 20°.
                                                    W sobote bede instalowac krzaczki pnacych roz w definitywnych pojemnikach i miejscu.
                                                    Poza tym wygladam jak Kania dzdzu wiadomosci od Fedo.

                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 26.04.12, 13:43
                                                    U mnie nareszcie ciepło smile

                                                    Nie posadziłam nic więcej, bo wyczytałam w naszej spółdzielczej gazetce, że podobno mają ocieplać mój blok. Wiadomość byłaby wspaniała, bo po dociepleniu bloku córki mają naprawdę dużą różnicę w kosztach CO. Ale oznaczałoby to również, że zdemolują mi balkon, więc zanim nie dowiem się czegoś konkretniejszego, wstrzymam się z dalszymi zakupami roślin.

                                                    A w ogóle, od rana zabieram się do rozliczenia podatków. Chociaż mam tego niewiele, jako urodzony humanista otrząsam się na sam widok PITa sad
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 26.04.12, 22:07
                                                    meto!
                                                    zaskoczylas mnie! nie wyobrazalam sobie, ze kobieta z twoja klasa i kultura osobista moze wypowiadac tak brzydkie slowa jak "podatki" i "rozliczenia"!!!
                                                    A feeeeeeeeee !!!
                                                    ;P

                                                    Tez dostalam, tyle, ze u nas formularze, tfuj, tfuj, podatkowe, sa juz wypelnione.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 26.04.12, 22:24
                                                    ja w glowie mam same niestosowne slowa...
                                                    zwlekalem tez do ostatniej chwili czujac pismo nosem
                                                    mamy doplacic rownowartosc przyzwoitego uzywanego auta sad
                                                    przez durne, niezyciowe przepisy!
                                                    Madera poszla sie drapac na drzewo a wybralem juz hotel uncertain
                                                    ale przeleje pieniadze do us w ostatniej chwili, tyle mojego ;P
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 26.04.12, 22:42
                                                    No o juz wiadomo, skad ta glucha cisza na LES, skoro same niestosowne slowa...
                                                    Coz, moze Was pocieszy fakt, ze losy wszystkich nas zaleza od tego samego i tak samo wszedzie okrutnego sw.Fiskusa sad
                                                    Wlasnie dzis wyjelam ze skrzynki pocztowej nasza deklaracje...
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 28.04.12, 17:56
                                                    feliniasta,
                                                    no my, z zabojadowa jestesmy usprawiedliwione, bo trudno pisac zgrabialymi z zimna palcami.
                                                    Nie wiem jak w waszych regionach ale u mnie jest 10°, wiatr i deszcz, i to taki solidny.
                                                    Przed chwila rozmawialam z siostra mieszkajaca w Lodzi, skazryla sie na 28° upal !!!
                                                    uncertain
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.04.12, 18:22
                                                    Czesc, zgrabiala Margujko!
                                                    Podziwiam Twoj heroizm forumowy, u mnie tez gla-gla, deszcz, robiacy w kaluzach bable i pizdzielica znadatlantycka 110/godzine.
                                                    Siedze sobie nade kompjutrem i medytuje - nie nad jutrem, ktore ma byc modobne, ale nad...jutrzejszym obiadem, bo czlowiekowi chcialoby sie juz jakiejs zieleniny a klimat podpowiada, ze lepiej se jeszcze zjesc dobrego, goracego i tlustawego kasuleta, coby ten kaczy tluszczyk wlasnie odizolowal jego gnusne cielsko od tych ekscesow klimatycznych.
                                                    Te lotna konkluzje powzielam zas najpewniej pod wplywem herbaty podlaczonej do pradu szczodrym strumieniem plynacym wprost z butelki Cassisa.Jak dobrze, ze po drugiej stronie naszej poczciwej Manki (Maine) jest cala destylernia Giffarda big_grin (nooo, po prawdzie to po tej samej, na drugim przedmiesciu jest nie wiem juz czy bardziej bratni czy konkurencyjny Cointreau.Jak z tego widac juz starzy andegaveni (noooo, tacy XIX przynajmniej) wiedzieli, ze slynna "deouceur angèvine zwodnicza bywa i 3a sie zabezpieczac).

                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 28.04.12, 18:38
                                                    He he, upały tym razem przyszły do nas big_grin
                                                    Jest wręcz nieprzyzwoicie ciepło smile
                                                    Podatki rozliczone, mieszkanie posprzątane, chwilowo żadnych obowiązków, nic tylko się lenić a lenić big_grin

                                                    Pomyśleć, że równo rok temu miałam w domu remont, mieszkałam u córki, ściany mi nie schły z powodu zimna, a 1. maja spadł śnieg, aż musiałam iść po drewno i rozpalić w kominku smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.04.12, 18:58
                                                    Od wielu lat obserwuje te prawidlowosc: po zimie najpierw na krotko robi sie cieplo u mnie, potem sie wyrownuje, u nas mocno oziebia a w Polsce sa upaly a przynajmniej rozkoszne ciepelko.
                                                    W tym roku licze ( z niejaka "pomoca" meteo - france), ze bede sie wreszcie mogla rozgrzac z poczatkiem kadencji nowego prezydenta.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 28.04.12, 20:31
                                                    w tej chwili w lesie jest 23,5*C - pod Lodzia
                                                    siedzimy na powietrzu ptaszki spieraja przed nocka
                                                    Murka odpowiada wiejskim psom szczekajacym za horyzontem wink
                                                    jest git!!!
                                                    ---
                                                    tylko mi w instalacji przelotka pękła i troche zmoczylo wolnostojaca slawojke water-closet
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 28.04.12, 20:43
                                                    wow! tysiaka zaliczam smile tongue_out
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 28.04.12, 21:49
                                                    marguy napisała:

                                                    > wow! tysiaka zaliczam smile tongue_out

                                                    No to ja przeskoczę big_grin
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.04.12, 22:07
                                                    HA - ha! zrobilo sie ozywienie, istna lekcja fizkultury na LESerkach, skaczcie, przeskakujcie sie, od razu zwawiej mi krew krazy jak widze, ze sie numerki "przekrecaja" i czytam nowe wpisy.
                                                    Meto, gratuluje pokoju Anielki, fajny, zywy pokoik dla zywego dziecka. I tylko tak dalej.
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 28.04.12, 22:29
                                                    Dziękuję smile

                                                    Chciałam sprawdzić, czy wątek ma limit wpisów, ale widocznie to tylko obowiązuje na Fotoforum big_grin
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.04.12, 22:48
                                                    Chyba najlepiej sie sprawdzaja takie watki o wszystkim i o niczym, wiec mam ochote ciagnac go dalej skoro jest taka mozliwosc.
                                                    Zauwazylyscie, ze im scislej w tytule okreslony temat watku tym krotsze jego zycie?
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 28.04.12, 23:02
                                                    Masz rację smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 29.04.12, 20:04
                                                    Ja tu poplakuje i uzalam sie na pogode a tymczasem zeszlej nocy to w okolicach Janou byla wichura zrywajaca dachy.
                                                    soeurette, mam nadzieje, ze Twoj sie ostal i w ogole szkod nie odnioslas.
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 29.04.12, 21:01
                                                    U mnie na termometrze w słońcu było 48 stopni, w mieszkaniu 28.
                                                    Nie dało się siedzieć przy kompie, dopóki nie zrobił się wieczór.
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 29.04.12, 21:21
                                                    Feline napisala;
                                                    Ja tu poplakuje i uzalam sie na pogode a tymczasem zeszlej nocy to w okolicach Janou byla wichura zrywajaca dachy.
                                                    soeurette, mam nadzieje, ze Twoj sie ostal i w ogole szkod nie odnioslas.

                                                    Nie, na szczescie nie ale w Chamalières przedmiescie lux Giscard'a D'Estaing(byl przez lata merem) 30 km odemnie, faktycznie zerwal sie dach i 6 mieszkan zalanych woda bo wialo i padalo jak diablisad
                                                    A tak naprawde to boje sie od kiedy byla wichura w 1999, a teraz jeszcze bardziej bo jestem sama w domusad
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.05.12, 13:54
                                                    Janousiu, czy rozwazylas mozliwosc sybarycenia sie w Vichy? Powinnam nawet tam do Cienie dolaczyc, no i mnie cos "weszlo" w plecy (po raz pierwszy w zyciu, wiec w pewnej mierze czuje sie uprzywilejowana przez los - no bo dopiero teraz).
                                                    Meto! ta mala sybaryteczka -"marynareczka" najwyrazniej zupelnie po sybarycku delektuje sie napojem i pozostalymi urokami zycia.
                                                    Moze zostawmy ja na caly miesiac?
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 01.05.12, 18:04
                                                    Jeżeli tylko Wam się nie znudzi, możemy zostawić smile

                                                    A co ze Śniadaniem na trawie?
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.05.12, 18:43
                                                    Nie mam nic przeciwko "sniadaniu na trawie", tylko troche mi zal "sniadaniowiczow", gdyby scenka miala miejsce u mnie mieliby conajmniej gesia skorke i dreszcze.
                                                    (chyba, ze jak na sybarytow w koncu przystalo zaczeli by sie rozgrzewac) tongue_out
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 01.05.12, 18:57
                                                    Oni śniadają u mnie smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.05.12, 19:16
                                                    No to im na zdrowie, niech sniadaniuja, jak nie musza sie rozgrzewac to moga sie wzajemnie wachlowac, bo zdaje sie, ze upaly trwaja tongue_out
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 03.05.12, 14:07
                                                    Meto,masz piekna mala sybarytke!
                                                    Feline,jeszcze u lekarza nie bylam dopiero za tydzien/dwa ale jestem zdecydowana na jakas "cure" bo nic nie daje rezultatow ani kiné ani ostéopathesad
                                                  • kasik68 Re: Zagladalam tu 03.05.12, 22:12
                                                    Sybartyka w klimatach marynarskich, slicznasmile)
                                                    Wiosne mamy tego roku normalna, nie za sucha, nie za mokra, nie za ciepla, uff.

                                                    W ramach wiosennych wakacji wyskoczylismy na Krete i wrocilismy totalnie zaziebieni, co za klimat...
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.05.12, 22:41
                                                    Od 3 dni jest rzeczywiscie wiosennie, umowilam sie z "Zofija-Kasztelanka" na wieczorny aperitif, ktory mial sie odbyc w "przydomowym ogrodku", vide zdjecia ponizej D.
                                                    Zdazylm dojechac do domu, odswiezyc sie conieco, zgonic Kicura po samochod i...w momencie jak wyjezdzalismy zwalila sie burza.
                                                    Przepiekna, z blyskawicami i grzmotami i ulewa, niebo bylo wrecz jak ze scenografii barokowej opery, niestety, wiedzac, ze mam juz slabe baterie nie zrobilam zdjec.
                                                    Oczywiscie, z "apéro na trawie" nici, schronilismy sie w "wiezyczce ciemiezonej dziewicy", Kasztelanka podala swietny wytrawny kake w 2 odslonach i "vin cuit" spreparowane przez...jednego z moich kolegow aneste a Jej przyjaciela z klubu pletwonurkowego.
                                                    Mniaaaam, ale diablo skuteczne, jakos wytrzymalam czas wizyty, ale po przyjezdzie gdzies godzine temu poczulam jak odplywam...
                                                    Jesli kolega tak samo skuteczny w pracy to chyle czolo.
                                                    I chyba zleglabym blyskawicznie w lozeczku, gdzyby nie program o ...Dalidzie - co za przyjemnosc sluchania i ogladania, choc tyle lat minbelo, style sie zmienialy i przemijaly...
                                                    Ogladam ja z identyczna przyjemnoscia jak w '82 roku w katowickim "spodku". Jako jedna z nielicznychnie zawahala sie wtedy przyjechac do Polski, dla nas, kursantow alliance Française to bylo olsnienie - spektakl na wielka, zachodnia skale, piekna kobieta, zapierajace dech w piersiach toalety, swiatla ramp...
                                                    Dzis niektorzy "koneserzy" powiedzieliby zapewne "alez kicz" - zal mi ich.
                                                    a tu zdjec pare z "apéro niena trawie.
                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/HruravTrPcEbxBjcBB.jpg













                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.05.12, 22:44

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/AW3xaNVnWTKQnhZlnB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/PzfnaB7fpBqBlc07lB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/l596I9neRniJk6hGUB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/zA2pb0Y4pmUL5WbxDB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/HruravTrPcEbxBjcBB.jpg
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 04.05.12, 18:10
                                                    Gadal dziad... i macuberpuder...sad
                                                    Ale moze to "cus" takiego wisi w burzliwym powietrzu.
                                                    Wczorajszy aperitif uspil mnie bardzo dokladnie, ledwo napisalam post skonczyl sie program o Dalidzie powedrowalam do sypialenki i...wcielo mnie na caly cyferblat!!!.
                                                    Obudzilam sie o wstydzie! o 11.00 rano.
                                                    A tu na LES cichosza i pusto sad
                                                    Czyzby ten zacny kordial i przez internet mial swoja usypiajaca moc?
                                                    A po wczorajszej burzy calkiem niezgodnie z przyslowiem o sloncu niebo dosc metne i to bardzo banalnymi w porownaniu do wczorajszego rokoko chmurzyskami.

                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 05.05.12, 07:47
                                                    Ja przez najbliższe dni jestem "kobieta pracująca" - robię moją wiosenną fuchę.
                                                    Właśnie szykuję się do wyjścia sad

                                                    Pogoda u nas już "normalna", więc pewnie we Francji zacznie się ocieplać smile
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 06.05.12, 01:04
                                                    meto,
                                                    jesli ociepleniem mozna nazwac podniesienie sie temperatury z 8 do 9°C, to tak, ocieplilo sie.
                                                    Ja juz nic nie mowie na temat tutejszej pogody, bo mi cenzura wszystko skresli.
                                                    A psisku to w graj! Lata po deszczu i sie samoczynnie myje i upieksza.
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 06.05.12, 08:11
                                                    sad

                                                    To gdzie jest ta pogoda?
                                                    U mnie jednak jest trochę więcej na termometrze.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.05.12, 12:01
                                                    Ano, pogoda gdzies tam niewatpliwie jest i utknela tam, gdzie jest. Dzis "rano" kiedy otworzylam oczeta swiatlo bylo znow niestety szare a nie zlote a na termometrze jakies smetne 16°.
                                                    Po kaFFFce z croissantem na rozproszenie porannego marazmu przed wiekopomna chwila, kiedy "oddam glos" zajelam sie produkcja obiadu, na ktory beda udka kacze ("po babcinemu") z purée z buraczkow i ziemniakami z wody.
                                                    To ci betka, mam opanowane, z karczochow dzis zrezygnowalam, co sobie bede psuc humor.
                                                    Za to majac juz odd dawna oskome a wyczytawszy na +40 ciekawy przepis bbetki na podobno niezawodna Pavlova i majac od dawna zamrozone bialka porwalam sie na produkcje.
                                                    Beza wlasnie sie "suszy" i niedlugo okaze sie, czy aby nie porwalam sie z motyka na slonce.
                                                    W dodatku Pavlova bedzie non-konformistyczna, bo z kiwi, ktorych mam w nadmiarze a "czerwonych" owocow zero.
                                                    Zapachy (a moze halas mixera) obudzily przed chwila Kicura, mnie zatem tez czas zstapic na ziemie.
                                                  • kasik68 Re: Zagladalam tu 06.05.12, 18:35
                                                    Burza przegonila mnie i sprzedajacych z pchlego targu, szkoda...
                                                    Mam nadzieje, ze sie pogoda dobrze sprawi we wtorek, bo znowu sie wybieram, trzeba korzystac z wolengo dniasmile)

                                                    A za oknem piekna tecza..
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.05.12, 20:24
                                                    Ciekawe, u mnie dokladnie od 20.00 pieknie zaswiecilo slonce, niebo jeszcze nie jest bezchmurne, ale jakos powialo optymizmem.
                                                    Nie zrozumnie tego w taki sposob, ze olsnila mnie lysinka F.H
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 09.05.12, 22:42
                                                    Na jutro nasza meteo zapowiedziala upaly, do 28°.
                                                    Dzis i do dzis w porywach bywalo zaledwie 17,5.
                                                    Czekam niecierpliwie.
                                                    Rowniez na wiesci od Fedo.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 11.05.12, 22:57
                                                    A tu ciagle cisza glucha, nijakiego nie znac ducha i stechlizna straszna dmucha.
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 12.05.12, 11:14
                                                    He he, wolałabyś, żeby forumo było bezpańskie i każdy tu wchodził, jak do poczekalni dworcowej?

                                                    My przynajmniej usuwamy na bieżąco spam big_grin

                                                    To rzekłszy, kontunuuję sprzątanie wink
                                                  • fedorczyk4 Re: Zagladalam tu 12.05.12, 11:14
                                                    Ba, Fedo siedzi w Niort. Pogoda zrobila sie piekna i jest goracosmile Zajmuje sie przyjaciolka, piore, sprzatam i staram sie ogarnac i wspomoc w rozruchu l' H.A.D. czyli szpitala w domu. Tudziez gotuje na potege i spedzam godziny na karmieniu jej, bo jak wyjade bedzie skazana na miksowane posilki ochydne niestety, choc pozywne, dostarczane przez merostwo, oraz kremy wzbogacone kalorycznie (rownie obrzydliwe) tudziez jadlo proteinowe dostarczane przez popmpe gastryczna prosto do zoladka. Przy zyciu utrzymuje, ale radochy z jedzenie nie ma zadnej.
                                                  • marguy Re: Zagladalam tu 22.05.12, 01:39
                                                    Luuuuuudzie!!!
                                                    Fedo sie odezwala !!! smile
                                                    Zyje i zycie innych wspomaga z ktorego to powodu chyle przed nia czola.

                                                    Z innej beczki - w piatek jade na tydzien do Polski big_grin
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.05.12, 17:15
                                                    Bon voyage Marguy!smile
                                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 22.05.12, 18:43
                                                    janou napisała:

                                                    > Bon voyage Marguy!smile

                                                    Ode mnie też smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.05.12, 18:53
                                                    I ode mnie zyczenia udanych wakacji, ale tez i podziekowania do powracajacych skadkolwiek i "dajacym glos" - Fedo , Janou i Meto.
                                                    Milo Was znowu tu widziec i mm nadzieje, ze znowu wkrotce sie rozgadamy a i kuzynek sie tez odnajdzie.
                                                    U mnie dzis sama rozkosz, na termometrze balkonowym az 20,5° i penie po kolacji wyjde nieco sprzatnac, co wichura pobalaganila i rozgrzac stare kosci przy okazji.
                                                    Jutro podobno ma byc "lato"...
                                                    dajmy na to...ze sie sprawdzi.
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 22.05.12, 21:39
                                                    W Owerni leje od niedzieli bez przerwysadsadsad jestesmy nawet w niektorych miejscach "alerte orange" , szwagier mowil mi ze od niedzieli napadalo 70mm,rzeka "Dore" odlegla stad 15 km wyszla z "de son lit" .......nie wiem jak po polsku!!!
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.05.12, 21:48
                                                    U nas nie lalo, ledwie "siapilo" ale wialo a to oznacza, ze robi sie najgorzej odczuwalne zimno od ktorego dygotalam przez ostatnie chyba 2 tygodnie.
                                                    Skutki sa takie, ze na balkonie wszystko ledwie wegetuje, ale slano rosnie i kwitnie, K snuje sie po domu, smarkajac i kaszlac, skurczony jak nie przymierzajac...merde :5 (pardon).
                                                    Zadna sila nie jest zdolna przekonac go, ze ruch rozgrzewa.
                                                    Ja przysiadajac naciagam na siebie kocyki i polarki po Pituni a pod nimi kamufluje termofor i wieczor jakos mija.
                                                    Ale po dzisiajszym slonecznym dniu z 20° jestem jakos lepszej mysli i pelna nadziei.
                                                    U ciebie wezbrala Doré i wyszla z koryta a u mnie jak zwykle tereny retencyjne w "Buszmenii" sa pelne wody.
                                                  • kasik68 Re: Zagladalam tu 28.05.12, 23:25
                                                    Upalnie i sucho bylo, przed momentem doslownie zaczelo padac, a my zdazylismy podlac ogrodek, tia..
    • metodiw Re: Zagladalam tu 09.06.12, 11:36
      No i d..a blada sad
      Nie da się nawet zalogować na FotoForum. sad
      Jak przez wekeend nic z tym nie zrobią, to będą nudy na pudy sad
      Czy oni naprawdę chcą zlikwidować fora gazetowe? Bo już Gazeta stała się dziennikiem sportowo - plotkarskim, gorszym od Pudelka sad
      Ehh......
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.06.12, 22:34
        Zagladam co i rusz w przerwach pomiedzy wakacjowaniem a sybaryceniem.
        Od wczoraj jakby - jakby zaczynala sie poprawiac pogoda i nawet dzis w wiadomosciach o 13.00 pan meteo zapowiedzial "zycie na rozowo" (bo wzrosna temperatury). Narazie rozgrzewam sie termoforem i likierkiem.
        Calkiem to sluteczne i nie nieprzyjemne.

        • metodiw Re: Zagladalam tu 13.06.12, 23:39
          To u Was też brzydka pogoda?
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.06.12, 00:00
            Zimno bylo i oczywiscie wialo.
            Wiatr ucichl i od razu zrobilo sie cieplek.
            A ja dzis dostalam pierwszego w zyciu ataku choroby Reynaude'a - palce u rak mialam bielusienkie, tak mi sie z tego zimna obkurczyly kapilary.
            No i jak tu nie napic sie kieliszeczek cassisu?
            a teraz zabieram termoforek i ide do lozka.
            Popiesc sie z kotkiem a krowkom ode mnie powiedz "muuu".
            • metodiw Re: Zagladalam tu 14.06.12, 00:28
              Kotek oberwał za ustawiczne wskakiwanie na biurko i "pisanie" na klawiaturze. Poszedł na dywanik smile
              Krówki odpowiadają Ci: dobranoc smile smile smile
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 17.06.12, 23:22
                Biedny kotek!
                Uwazaj, bo go przeteleportuje do siebie i wtedy bedzie dopieszczany ad libitum.
                A dzisiaj "wieczor taaaaki pieeeekny, ze szedlam tongue_out piechota"...
                wreszcie chyba acznie sie pogoda jakiej mi potrzeba, w zeszlym tygodniu bylo jeszcze dosc zmiennie i wciaz chlodnawo, dzis, choc to jeszcze nie upal bylo juz dosc "letnio".
                Zrobilam sobie wieczorne posiedzenie na balkonie z resztka "bablowca" doprawionego likierem z czarnej porzeczki, co w sumie dalo to popularny tutaj "kir" (wypiwszy pare tych mieszanek po przyjezdzie do "kraju golasow" wreszcie skojarzylam, skad pochodzi slowo "kirus".
                Nawiasem mowiac - "wynalazca tego napitku byl pewien "czcigodny kanonik o tymze nazwisku.
                Trzeba tez przyznac, ze francuski kler ma znakomite zaslugi dla ludznosci w dziedzinie wynalazczosci alkoholozej.
                Ooooj, wyraznie mi jeszcze "kiruje" pod kopulka...
                a spac pojsc nieboga nie moge, bo korytarz zatarasowal K wpadlszy w szal...przemeblowywania swojej sypialni.
                • marguy Re: Zagladalam tu 18.06.12, 01:31
                  Ten szal to chyba zbiorowy amok spowodowany byle jaka pogoda, bo mnie tez dopadlo i przemeblowuje sypialnie.
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 18.06.12, 09:25
                    Ja cały czas myślę o przemeblowaniu w pokoju i rozpracowuję to logistycznie smile

                    Tymczasem dziś od rana zdenerwował mnie pan hydraulik.
                    Historię tu opisałam:
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,135428088,136721547.html?wv.x=2
                    A przy okazji facet wytknął mi brak dostępu do rur i kratek, zabudowanych płytkami. Ja mu tłumaczę, że to nie moja wina, bo kupiłam już mieszkanie z tą łazienką, a on na to, że jego to nie obchodzi i że ja na niego krzyczę, a jak trzeba będzie, to on mi to rozburzy. Tłumaczę, że nie mam już tych płytek, a on na to, że sobie to kupił dwa metry w zapasie. Więc znowu mówię, że to nie moja wina, bo nie ja kupowałam płytki i nie ja robiłam tę łazienkę, a on znowu, żebym na niego nie krzyczała...
                    Facet ma dwa metry wzrostu, brodę jak dziadunio Marks, ani bym się nie odważyła krzyczeć, mówiłam normalnym tonem. Raczej męski szowinista, który uważa, ze jak coś powie, to kobieta ma tylko potakiwać, ewentualnie może wyznać swoją głupotę...
                    • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 18.06.12, 12:55
                      powinnas zaprosić Zlota Rączke, ktory pelen zyczliwosci zbada konstrukcje zabudowy
                      nie mozliwe zeby nie bylo tz rewizji chociaz na jeden kafelek do wsuniecia reki do naprawy, korekty czy sprawdzenia szczelnosci
                      jesli nie ma rewizji mozesz sie spodziewac najgorszego z zamurowaniem niewiernej przez poprzednich wlascicieli - moze tam jest Mazepa??! wink
                      co do dwumetrowego hydraulika to kopa i za drzwi! tongue_out
                      jest to najbardziej bezwzgledna profesja na swiecie, jak jeszcze zorientuje sie ze klient jest ciemny i bezradny do doja na calego
                      znam ludzi, ktorzy prysneli przed stanem wojennym na zachod i jako fachowcy od rurek ostatecznie osiedli w Kalifornii, Vancouver oraz Sydney
                      obecnie przescigaja sie zamoznoscia i stanem posiadania
                      opieka konserwcyjna polega u nich na wymianie dobrych na nowsze, a te dobre staja sie dla nastepnego lepsze i z czym sie nie kryja... aha i nie zatrudniaja Polakow tylko nowych oliwkowych tez rotacyjnie uncertain
    • metodiw Re: Zagladalam tu 21.06.12, 09:43
      Hop! Hooop!
      Witajcie!
      Co słychać? Jak tam wakacje, Feline?
      Ja żyję tak z dnia na dzień, raz u Niuśki, raz u siebie. Jutro moje dziewczyny wylatują na Kos. A ja czekam, kiedy okoliczności ułożą się dla mnie pomyślnie i zacznę coś robić w saloniku. Cały czas mam chętnych na kupno moich mebli, tylko - jak na złość - mieszkających kilkaset km ode mnie sad Oni szukają taniego transportu, a ja nie wiem, czy mam szansę na przemeblowanie czy nie sad Wszystko mam już zaplanowane, przemyślane, ale jak nie pozbędę się szafy, to nic nie zrobię...
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.06.12, 10:16
        Nie dzieje sie nic wywolujacego palpitacje.Zyje, marzne, sybaryce sie w domu.
        Mam jeszcze tydzien wolnego za nadpracowany czas, ciagle sie ludze, ze poprawi sie pogoda to gdzies brykne.
        Dzis obudzilo mnie slonce.
        W nocy byla burza wiec moze bedzie jakas zmiana.
        • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.06.12, 10:18
          Jest nowy konkurs foto na "Werandzie", przygotowuje sie i wlasnie czekam na slonce.
          Moze ktos z sybarytow wystartuje?
          • metodiw Re: Zagladalam tu 21.06.12, 10:51
            U mnie było kilka upalnych dni, ale znowu ma się ochładzać. Wczoraj domyłam balkon i zrobiłam porządek w kwiatach. Nie dość, że mało posadziłam w tym roku, to jeszcze jakieś robactwo zaczęło pożerać mi moje dalie sad Spryskałam ile wlezie preparatem na pasożyty.
            Pokazywać nie ma zupełnie czego. Obiecuję sobie, że jeśli ocieplą mi blok, to w przyszłym roku zagospodaruję balkon od nowa, założę siatkę, puszczę po niej winobluszcz i będziemy mogli w końcu przesiadywać tam razem z kotkiem. Jeżeli tylko zostanie taka szerokość, że wejdzie jakieś krzesełko...
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.06.12, 11:00
              Tym razem konkurs jest "stolowy" a nie balkonowy i moim zdaniem ze swoim stolem moglabys wykoncypowac cos niezlego.
              Jesli oczywiscie zdecydujesz sie cos na nim postawic big_grin
              • metodiw Re: Zagladalam tu 21.06.12, 11:05
                krowę big_grin big_grin big_grin

                Teraz idę do Niuśki, bo ponad tydzień jej nie zobaczę.
                • kasik68 Re: Zagladalam tu 21.06.12, 18:16
                  A w Alzacji odwolali Dzien Muzyki, nieslychane,. ze wzgledu na zlizajace sie burze..buu..
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.06.12, 18:31
                    Wlasnie dzis ogladajac meteo myslalam o Tobie.
                    Mam nadzieje, ze burze przejda bokiem, szkoda byloby Twojego ogrodka.
                    U nas przeszla jedna po poludniu i jak zwykle narobila mi paskudztewek na balkonie.
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 25.06.12, 22:34
                      Znudzilo sie Wam leserowanie?
                      Ja od jutra "podchodze" do kolejnego konkursu "werandy".
                      To znaczy bede robic fotki.
                      Zamieszcze po obrobce, termin jest do 20.07
                      Dzis jestem po etapie wstepnym - degustacji wina, ktore bedzie na konkursowym stole big_grin
                      fotografowanie z racji pogody nie mialo sensu, wilgotnosc powietrza byla chyba ponad 100%, co spowodowalo wiszaca w powietrzu wodna "kurtyne".
                      To typowa tutejsza "bruine" - juz nie mgla a jeszcze nie deszcz.

                      • kasik68 Re: Zagladalam tu 28.06.12, 12:54
                        Zerkne do Werandywinkmoze sama cos obfoce, choc czasu malo.

                        Feline, burze poszly bokiem, zupelnie niepotrzebnie odwolali imprezy..

                        Ogrodek ma sie dobrzesmile)
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.06.12, 13:23
                          Kasiczku, czasu jest dosyc, zdjecia mozna przesylac do 20.07, to jeszcze 3 tygodnie.
                          Ja mam juz 3 serie a w glowie jeszcze zamiar 2 kolejnych, waham sie, czy z obolalym sercem wyslac jedno regulaminowe czy zrobic mozaike.
                          U mnie wreszcie zaczely sie upaly a max bedzie dzis u Janou, ktorej "grozi" 34°.
                          • janou Re: Zagladalam tu 28.06.12, 23:15
                            Dokladnie 34°1sad co za region,zima rekordy ,latem rekordy!!!sad
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.07.12, 13:42
                              Kwiatku i Kasiczku, mam nadzieje, ze jesli nawet przeszly nad Wami burze to te calkiem nieduze.
                              Odezwijcie sie, uspokojcie stara pudernice.
                              Kwiatku, jak ci leci z asymilacja i aklimatyzacja? wiedne z ciekawosci.
                              • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 01.07.12, 19:01
                                Melduje sie, choc ledwom zywa. U mnie nie bylo szczegolnie zle - no, byla burza i padalo i dzis od rana lalo jak z cebra. Ale zadzwonil niedawno znajomy z doniesieniami z Gerardmer w Lotaryngii, zaraz po drugiej stronie Vogezow. Tam ponoc sa duze straty, burza polaczona z wielkim wiatrem pozrywala ludziom dachy i dokonala rozmaitych szkod.
                                Mysmy sobie siedzieli na balkonie i obserwowali nadejscie burzy, wlasnie od strony Gerardmer. Z daleka mozna juz bylo to widziec i salwowalismy sie ucieczka przed sciana deszczu doslownie w ostatniej chwili. na szczescie wiatr juz stracil wiele na mocy.
                                Dodam tylko, ze przy takiej pogodzie czuje sie do czterech liter, leze wiec i co chwile kimam przed komputerem. Straszne ze mnie prochno smile
                                Czekamy na relacje Kasika...
                                • janou Re: Zagladalam tu 01.07.12, 19:36
                                  coucou kwiatkusmile
                                  kilka fotek w gazecie regionalnej "La Montagne"
                                  odemnie to jakies 30 km na poludiowy zachod ale w nocy grzmialo niesamowicie,padlo 25 mm na szczescie bez gradu.
                                  www.lamontagne.fr/auvergne/actualite/2012/07/01/violent-orage-de-grele-sur-les-contreforts-de-gergovie-les-pompiers-mobilises-reportage-photo-1210273.html
                                  • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 01.07.12, 19:48
                                    Oj, tak, nie bylo tam zbyt wesolo. Bogu dzieki, ze Cie ominelo!
                                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 01.07.12, 20:10
                                      Z calym szacunkiem dla pokrzywdzonych przez burze, ciesze sie, ze Was ominely (z wyjatkiem pieknych widokow).
                                      U nas wreszcie ustalila sie pogoda, "douceur angevine" udowadnia, ze nie jest mitem, jest pieknie, lagodnie cieplo, troche powyzej 25°, bez wichury i bez nadmiaru wilgoci. a mnie wlasnie skonczyly sie wakacje a wlasciwie ich pierwsza czesc.
                                      Na pocieche mam dwudniowy wyjazd na sympozjum w bratniej Bretanii w srodku tygodnia.
                                      Kwiatku, wspolczuje ci bolesci i zycze szybkiej i latwej aklimatyzacji.
                                      Jakie czynniki wspomagaja ten proces to sama wiesz, a wiec Twoje zdrowie, co prawda nie Gewurztaminerem a Côtes du Rousillon przyjemnie rozowiutkim, chlodnym i pachnacym owocami poludnia.

                                      • kasik68 Re: Zagladalam tu 03.07.12, 01:34
                                        O wybaczenie prosze, nie przypuszczalam, ze zaniepokojone jestescie.
                                        Otoz, w sobote mielismy tlum gosci, w domu bylo tak goraco, ze siedzielismy na tarasie, z lekkim poddenerwowaniem obserwujac niebo.
                                        Zagonilam w koncu towarzystwo do domu i dobrze, bo sie rozpetalo pandemonium.

                                        W naszej wsi, polamalo kilka drzew, w moim ogrodku troche strat, polamana budlea, wywalony z donicy rododendron.
                                        Ale w miejscowosci obok, polozonej troche nizej, w takiej niecce, ludzie zostali bez dachow nad glowa.W wiekszosci domow wiatr pozrywal dachowki, fruwaly meble ogrodowe i ploty, runely dziesiatki drzew , blokujac drogi niszczac samochody .
                                        Z tego co czytalam, to w Selestat(a my jestesmy ich "commune") wialo 127 km/h no i wody spadlo duzo.
                                        W lazdym razie nasze K.oparlo sie zywiolowi.
                                        www.lalsace.fr/actualite/2012/07/02/des-degats-en-alsace-une-mini-tornade-dans-les-vosges?image=0d0b09f7-c834-4bee-b300-fc320d3f09e3#jimage=0D0B09F7-C834-4BEE-B300-FC320D3F09E3
                                        Uff.I dziekuje za Wasza troske!
                                        • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 03.07.12, 12:10
                                          Przejezdzalam tamtedy wczoraj pociagiem i wlasnie w okolicach Selestat widzialam lyse placki zupelnie polozonego zboza i kukurydzy. Ale nie cale pola, tylko selektywnie pas przez srodek pola, tak jakby przeszedl tamtedy "korkociagowo" mini huragan.
                                          A jechalismy do Strasburga, do medycznego biura OFII, w celu dostania ostatniego kawalka papieru potrzebnego do Carte de Sejour. Paluszki nakluli, roentgena zrobili, okazuje sie, ze zadne z nas nie ma gruzlicy, wiec z drogocennymi dokumentami szybciutko wrocilismy do naszej wiochy, bo juz sie nam zaczelo krecic w glowie od tej calej wielkomiejskosci wink
                                          • janou Re: Zagladalam tu 03.07.12, 23:04
                                            kwiatek_leona napisała:
                                            wiec z drogocennymi dokumentami
                                            > szybciutko wrocilismy do naszej wiochy, bo juz sie nam zaczelo krecic w
                                            > glowie od tej calej wielkomiejskosci wink

                                            a ja myslalam ze Ty jestes bardziej miastowasmile
                                            • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 04.07.12, 09:42
                                              Janou, no bylam nieco bardziej miastowa ale tez bez przesady. Zarowno w Polsce, jak i w US mieszkalam glownie w miastach do 100 tys. mieszkancow - taka wielkosc powiatowa. A teraz jestem zakopana w malej dziurze i bardzo sobie chwale. Munster ma ok.5 tys. mieszkancow i po jakims czasie wydaje sie czlowiekowi, ze wszystkich zna. Teraz wprawdzie zaczynaja sie coroczne pielgrzymki Niemcow do swoich ziem utraconych, wiec z cichej, sennej dziury Munster przemienia sie w gwarny kurort. Ale nie bede ukrywac, ze milo bylo zobaczyc Miasto (przez duze M smile jakim niewatpliwie jest Strasbourg. Jak sie tylko podlecze, zaczne kursowac tam pociagiem, kiedy tylko tesknota za metropolia zacznie byc glosniejsza niz tutejsze poranne koguty smile
                                              Jasne, ze podrzuce zdjecia, tylko musze cos cyknac, bo niewiele ich mam. Najwiecej fotek Munster robilam jeszcze starym aparatem na klisze i zdjecia leza sobie teraz spokojnie w Kalifornii.
                                              • janou Re: Zagladalam tu 04.07.12, 23:03
                                                kwiatek_leona napisała:
                                                A teraz jestem zakopana w malej dziurze i bardzo sobie chwale.

                                                Znam,znam,bylam we wrzesniu 2009 tam jest piekniesmile
                                                • felinecaline Re: Zagladalam tu 04.07.12, 23:14
                                                  Takie francuskie "dziury" sa czarujace.
                                                  A juz alzackie szczegolnie.
                                                  A ja mam na koniec tygodnia tlumaczenie "in vivo" dla grupy polskiej ktora przyjechala do sasiedniej "dziury" wlasnie podpisywac "jumelage".
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 04.07.12, 23:53
                                                    Baw sie dobrze na jumelage big_grin
                                                  • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 04.07.12, 23:55
                                                    O, to powodzenia! nie jest to latwe przedsiewziecie, przynajmniej ja sobie zupelnie z tym nie radze.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.07.12, 17:54
                                                    Przedsiewziecie nie jest latwe, ale arcy przyjemne.
                                                    Ja bardzo lubie kontakty z ludzmi i jakos udaje mi sie dostosowac do roznych "indywiduuw, ktore spotykam przy takich okazjach.
                                                    Najwieksza trudnosc sprawia mi zeby tlumaczyc do odpowiednich ludzi na wlasciwy jezyk i nie zwracac sie np do Polakow po francusku i vice versa.
                                                    Trudnosci wszelkie znikaja zazwyczaj po pierwszym kieliszku vin d'honneur ;P
                                                    Poniewaz przewidziana w programie jest wizyta w Klubie Nurkowym mojej lumpeli znanej Wam jako Sofija Kasztelanka" pokazuje dzis pare zdjec z "proby generalnej" - oto jak do powitania gosci przygotowywaly sie karpie z nurkowego jeziorka:


                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/zbKrkKpZwZ9vHLEbEB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/BL5fdPxZ11605Mhm3B.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/DSNTLIx1ly3B6EADaB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/81Dd66cOUaxoBoIrqB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/b4LxZSIQEeftGVobGB.jpg

                                                    Przysieglam, ze juz nigdy nie pozre karpia na wigilie - tego sie nie robi ...artystom!
                                                    Nurkowac jeszcze nie probowalam, ale nie omieszkam, na nizszych poziomach bytuja tam ...Jesiotry, z ktorymi mozna tanczyc w duecie.
                                                    Produkcji kawioru nie przewidujemy z powodu jak i wigilijny.
                                                  • janou Re: Zagladalam tu 05.07.12, 21:24
                                                    felinecaline napisała:
                                                    Najwieksza trudnosc sprawia mi zeby tlumaczyc do odpowiednich ludzi na wlasci
                                                    > wy jezyk i nie zwracac sie np do Polakow po francusku i vice versa.
                                                    tak mi sie zdarzylo w Warszawie,mowilam po francusku do Polki a do wnuka po polskusmile

                                                    kilka fotek z mojego zoltego ogrodu;
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/PZPpFIriPu15jprQ5B.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/7uwaWWfL9k7sfjw4KB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/vg9tqExBxFJy5SdNcB.jpg
                                                    bukiecik z zeszlego roku,te troche bardziej niebieskie to dzielo mojej wnuczkismile
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/5u70j0bCN7eiCJcPRB.jpg
                                                    kot sasiadow na moim oknie z WC smile schowal sie przed deszczem
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/EM35qd4CvBqZ484yGB.jpg
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/5YbCl90KtDrie1ldAB.jpg
                                                  • niennte Re: Zagladalam tu 06.07.12, 10:40
                                                    To są same karpie? Takie kolorowe? Pięknie wyglądają smile

                                                    A jaki cudny widok na wodę, zwłaszcza przy moim tropikalnym upale!
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.07.12, 11:33
                                                    Ho-ho!Starsi (starzem) LESerzy gdzies wybyli poza zasieg internetu, na pocieche widze przybywajacych nowych, witam jako mac -uber i zaprasz am do aktywnosci bywalczo - pisarskiej, co jest moze sprzeczne z lenistwem ale jak najbardziej w zgodzie z sympatycznym spedzanieùm czasu.
                                                    Niennte, "zlote rybki" znane Ci z akwarium to karlowate odpowiedniki tych kolorowych karpi "cesarskich", zdaje sie, ze sa w Japonii bedacej ich ojczyzna uznawane za "boskie" zwierzeta i osiagaja matuzalemowy wiek a z nim takie rozmiary.
                                                    Tutejsze maja okolo 15 lat a rozmiarami goruje nad wszystkimi stary, powazny, "klasyczny" lustrzen (taki "wigilijny", szary).
                                                    Wielkoscia mozna go porownac do...labradora z innego zdjecia.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.07.12, 11:55
                                                    Oczywiscie mialam na mysli staz Leserowski : Mam nadzieje, ze nowi nie sa zbytnio walecznymi purystami ortograficznymi tongue_out
                                                    Co do "jednosci plemiennej" - na tym poziomie, tuz pod powierzchnia zyja karpie, pstragi zostaly we wczesnym dziecinstwie pozarte przez szczupaki, zyjace ponizej a anajnizej zyja sobie spokojne i arcy-pokojowo nastawione jesiotry.
                                                    Produkcji kawioru nie planujemy big_grin
                                                  • niennte Re: Zagladalam tu 06.07.12, 12:20
                                                    Innymi słowy - takie fajne duże akwarium smile
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.07.12, 12:42
                                                    Ano, spore i to w samym "sercu natury". zapisalam sie na "chrzest podwodny", zeby zobaczyc mieszkancow glebin.
                                                    A Szanownemu leserostwu narazie polecam wizyte wirtualna:
                                                    www.plongee-becon.com
                                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.07.12, 23:19
                                            Janousiu, soeurette, jak fajnie Cie znowu widziec.
                                            Kwiatuszku, dala bys pare fotek tej Twojej Gewurztavillegiatury smile.
                                            • janou Re: Zagladalam tu 03.07.12, 23:41
                                              felinecaline napisała:

                                              > Janousiu, soeurette, jak fajnie Cie znowu widziec.

                                              http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Amour/animbisous.gif
                                              wulkany w Owerni,Francja
                                              Perigord,Francja
                                              • kasik68 Re: Zagladalam tu 08.07.12, 15:04
                                                Ogrodek zolty jest tak cudnie energetyczny, ze czuje, jak mi gwlatownie wzrosl poziom optymizmu.
                                                Janou ten bukiet z suchych kwiatow piekny!

                                                Kwiatku, Munster to dla nas metropoliasmile
                                                Nie wiem, czy Wy juz wiecie, ale przyjmuje tam doskonaly i znany chyba w calej Alzacji okulista, a my go znalezlismy przez przypadekwink

                                                Strasburg staram sie omijac, jednakowoz podobne mu Colmar kocham i wizytuje czesto, oststnio w niedziele z przyjaciolmi w strugach deszczu.. Przez te dwa minione tygodnie oprowadzamy gosci, "goscimy" sie nieustanniewink) Nie zapominajac o gewurzu.

                                                Feline, rybki zachwycjace.
                                                • janou Re: Zagladalam tu 08.07.12, 17:08
                                                  kasik68 napisała:

                                                  > Ogrodek zolty jest tak cudnie energetyczny, ze czuje, jak mi gwlatownie wzrosl
                                                  > poziom optymizmu.
                                                  > Janou ten bukiet z suchych kwiatow piekny!
                                                  merci beaucoup http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Grands_Smileys/emoticon-msn-sourire-roule.gif.gif
                                                • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 08.07.12, 20:31
                                                  Aaa, Kasiku, czyli niezle sie bawicie, brawo!!!
                                                  Ale sie usmialam z Munster jako metropolii smile No tak, metropolia i dziura to teminy wzgledne...
                                                  Nic o tym swietnym okuliscie nie slyszalam, ewentualnie slyszalam i olalam jako jeszcze jedna wielka lokalna przesade wink A jak sie on/ona nazywa? Znam jednego, George Marc, ale raczej nikomu bym go nie polecala. Byl przez wiele lat burmistrzem miasta i przez ten caly czas pewnie palcem w niczyich zebach nie ruszyl.
                                                  Ale mowiac o lekarzach, wreszcie zamowilam sobie wizyte u pani doktor, bo wlasnego lekarza powinno sie miec a w moim wyopadku jest to wrecz konieczne, poniewaz raz na rok ktos mi musi wypisac zaswiadczenie, ze z moim zdrowiem jest wciaz krucho i nie nadaje sie do powrotu do pracy, hehe...
                                                  • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 08.07.12, 20:50
                                                    Kasik, Ty o okuliscie a ja o dentyscie. Prosze zignorowac w takim razie uwage o lekarzu grzebiacym komus palcem w zebach. A mnie ewidentnie potrzebny jest jakis renomowany lekarz "od glowy" wink
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 10.07.12, 18:57
                                                    I znow moj goracy apel:
                                                    Znow Was prosze o glosowanie na moja fotke "letniego stolu" w konkursie "Werandy".
                                                    sposob juz znacie, konta juz macie wiec tym razem bedzie juz latwiej.
                                                    Termin jest od zaraz do 27 lipca ale pamietajcie, ze glosowac mozna tylko raz (na kazde zdjecie).
                                                    Dzieki z gory.
                                                    www.weranda.pl/konkursy/konkursy-fotograficzne?controller=photo&zid=4229
                                                  • niennte Re: Zagladalam tu 10.07.12, 20:24
                                                    Dla Ciebie wszystko smile
                                                    Zagłosowałam.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 10.07.12, 20:51
                                                    Od razu widac, ze LESerowy nowicjusz z ciebie, nawet nie wiesz, do jakich sprosnosci mogla bym Cie namawiac i tak z gory deklarujesz swoja pomoc? tongue_out
                                                  • niennte Re: Zagladalam tu 10.07.12, 21:04
                                                    Ale podczytywałam przedtem big_grin
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 10.07.12, 21:09
                                                    A to dopiero szczwana tajniaczka podgladaczka z ciebie!
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 10.07.12, 21:28
                                                    bardzo mnie zainteresowalas tymi sprosnosciami... czy mozesz sprecyzowac wink
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 10.07.12, 21:32
                                                    Oj, chyba sie nie odwaze.
                                                    Ale powiem Ci, ze dosc dlugo nie moglam jakossie domyslic, czy to "ten" czy "ta" niennte i tak mnie jakos naszlo.
                                                    A "sprosnosci" od czasu do czasu to calkiem niezla rzecz.
                                                  • joanka-r Re: Zagladalam tu 12.07.12, 20:52
                                                    Wykasowanie mojego wpisu, tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, iż maiałam rację.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.07.12, 21:02
                                                    Mozesz sie utwierdzac ile chcesz i w czym chcesz, byle nie na tym forum.
                                                    Tu jestes od dawna persona non grata i jesli masz odrobine przyzwoitosci to wiecej sie tu nie pojawisz.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.07.12, 21:11
                                                    Hej, szanowni LESerowie!
                                                    Z wielka przyjemnoscia zagladam, by Wam powiedziec, ze Was nie osierocilam, mimo ciezkiego zatrucia jakiemu uleglam przedwczoraj (wiec winy nie mozna przypisac pewnemu intruzowi).
                                                    No a skoro przezylam to sie melduje w formie pracowicie i w pocie czola wznoszacej sie pod gorke (choc "na rownym" sily w ognozach mam jedynie na gora 20 lrokow albo 5 minut pozycji wertykalnej.
                                                    Ale to i tak duzy sukces i to, ze zaczelam prawie normalnie jesc, narazie super - dietetycznie - kurcze z rosolu(brrr, zdrowa bym na to nawet nie spojrzala.
                                                    Moje chorowanie sluzy Kicurowi, to on bowiem owo kurcze wlozyl do gara, ugotowal, uperfumowal, alisci niczym nie przyprawil i bulion smakiem przypomina niewiemco, ale nie uczciwy rosolek, ktorym kurowala mnie niegdys Babcia.
                                                    Tym bolesnym sposobem zyskalam bez zadnej premedytacji przedluzony week-end, poprosilam wprawdzie o wolne tylko na wczoraj, ale moj nie w ciemie bity szef obdarowal mnie tez dzisiejem a na dodatek jak przykazania nakazuja w bolesci nawiedzil i nawet kwiatka przywiozl, pelen wdziecznosci, ze mu sie slabosilna acz ofiarna nie bede po oddziale snula.
                                                    Totez sobie surfuje ad libitum tam i tu-mi stwierdzam, ze forumy coraz bardziej schodza nie powiem na psy, zeby nie obrazic czworolapow, ale na niziny graniczace z depresja.
                                                    Meto, odkad osierocilas wnetrza nie ma tam na czym oka zawiesic a "dyskusje kojarza mi sie z mieleniem sieczki.
                                                    Wiem, ze uczciwa sieczke sie siecze a nie "mle" alisci do siekania potrzeba ostrosci - spojrzenia, oceny i slowa.
                                                    ano i jeszcze jedno - do wczoraj napawalam sie widokiem mojego zdjecia w czolowce listy, ale dzis beccc, spadlo niestety o sporo dziesiatych punkta, wiec jakby ktos jeszcze chcial a mogl, bo jeszcze nie glosowal to prosze o wspomozenie.
                                                    I milego w-endowania Wam zycze - sama skazana na diete bez% postuluje, byscie w swoich domostwach wychylili kielicha na czesc "Ciotki Marianny" i zdrowie Waszej Ubermaci.


                                                  • niennte Re: Zagladalam tu 13.07.12, 21:32
                                                    Najważniejsze, że już się lepiej czujesz smile
                                                    Ja rosołek gotowałam wczoraj, porządny, przyprawiony jak trzeba. Tak pachniał widocznie, że przywabił przez telefon głodnych, którzy mi pomogli w konsumpcji smile

                                                    Temperatura za oknem spadła mi z czterdziestu pięciu do piętnastu sad

                                                    A na forach co poniektórych niech się dzieje, co chce, nie mój to problem big_grin
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.07.12, 23:19
                                                    Wlasnie odbywa sie doroczne szalenstwo wiwatu na czesc "Ciotki Marianny" obchodzacej dzis 223 "urodziny".
                                                    Znad centrum dudnia wybuchy, bo u stop zamku odbywa sie spektakl sztucznych ogni.
                                                    Z powodow wiadomych (paskudna pogoda i skutki zatrucia) ogladam wersje 2011, oto ona:www.youtube.com/watch?v=zBc9Eok111s&feature=related
                                                    Video bylo nagrywane dokladnie z tego samego miejsca, z ktorego ja w zeszla sobote pstryknelam zamek i barki.
                                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.07.12, 12:40
                                                    Dzis ciag dalszy rocznicowego szalenstwa i jak nie znosze normalnie defilad- marmolad ku czci (glownie formalnie czczacych a nie formalnie czczonych) to dzis jestem zachwycona i dodatkowo upewniona w tym, ze glosowalam na wlasciwego kandydata na Prezydenta RF. Kiepsko sie zapowiadajacy bo malo fotogeniczny dzis okazal sie rzeczywiscie byc "na poziomie" a nawet...wzlatywac wysoooko ponad poziom Sarco.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 10.07.12, 20:42
                                                    klepnąłem
    • niennte Re: Zagladalam tu 28.07.12, 11:19
      O, rany! Zalało mnie sad
      O szóstej rano obudziła mnie sąsiadka dobijaniem się do drzwi. Wstałam - i już wiedziałam, o co chodzi. W łazience pluskało i ciurkało sad Włączyłam światło i uświadomiłam sobie, że moja lampa działa jak akwarium, a żarówki świecą w wodzie... Masakra sad Wyłączyłam oczywiście światło, włączyłam tylko w przedpokoju, rzuciłam na ten potop parę dużych ręczników, pod lampę podstawiłam miskę i zaczęłam łapać wodę...
      Podobno ktoś na siódmym piętrze wymieniał zawór i nie sprawdził, jak działa. Mieszkam na drugim, więc nie chcę myśleć, jak wyglądało wyżej...

      Teraz sytuacja już opanowana, podłoga względnie sucha, z lampy (już odkręconej) prawie nie kapie wink
      Jakie będa szkody, zobaczę, jak wyschnie. Na razie nie włączam światła (tzn. kinkietów) ani żadnej instalacji elektrycznej w łazience, bo pewnie będzie schnąć dłuższy czas. Na szczęście, jest upał. Piec gazowy działa, woda już jest.
      Miałam i tak dużo szczęścia, bo sąsiadom obok (łazienki przylegają do siebie) zalało ubrania w szafie przedpokojowej, wysiadła elektryczność i piec sad
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.07.12, 11:52
        To rzeczywiscie kataklizm! Widocznie to "dzien apokalipsy", bo mnbie siorpanie porann ej kawki przerwalo dzis "mega -buuum - lubudu - brzek" w lazience tuz po wejsciu do niej Kicura.
        Jak zwykle po obudzeniu zapomnial otworzyc oczy i snul sie po omacku- nieee, zartuje, on sie po omacku snuje nawet z oczami calkiem szeroko otwartymi.
        W lazdym razie ten lomot spowodowany byl tym, ze sie zbyt mocno oparl o szafke - kolumne , ktora byla "drgla" a to drgnienie spowodowalo, ze spadla szklana polka (securit!).
        Skutek latwy do wyobrazenia, na szczescie bezkrwawy nie liczac tego, ze sobie oczywiscie wbilam jakis odlamek w reke zbierajac to badziewie.
        Ale udalo mi sie wydlubac i chyba jest OK.
        Jedyny pozytek, ze zostalam zmuszona do odkurzenia korytarza, czego baaaardzo nie chcialam robic (goraco). Niestety, dla "wyrownania" bede musiala odkurzyc i reszte sad
        Niennte, mam nadzieje, ze sasiad ma dobre ubezpieczenie, w kazdym razie Ty zglos natychmiast swoje szkody do swojego .
        Nam nasz ubezpieczyciel niedawno zrobil niezly prezent: ktos pomylil alejki garazowe z trasa f1 w Le Mans i zdemolowal nam bramke do naszego garazu, ubezpieczacz wymienia nam zdemolowana na nowiutka i to bez doplaty z naszej strony, bo to nasz pierwszy raz od chyba 15 lat ubezpieczenia smile
        • niennte Re: Zagladalam tu 28.07.12, 12:47
          Ubezpieczona jestem. Zrobiłam parę zdjęć w trakcie łapania wody. Szkody będzie widać dopiero po wyschnięciu - na razie, korzystając tylko z bateryjki i światła z sasiedniego przedpokoju, nie mogę powiedzieć, w jakim stanie jest sufit. W każdym razie nie odpadł, na razie wink
          Ciekawa jestem stanu instalacji elektrycznej, ale "na mokro" nie bedę nic włączać.

          Co do wypadku u Ciebie, mogło skończyć się gorzej. Moja przyjaciółka przed laty, jeszcze wówczas studentka, brała poranną kąpiel. Kąpała się na czczo, woda była za gorąca i zasłabła. Próbując wyjść z wanny, strąciła półeczkę, na której stały szklanki ze szczoteczkami do zębów sad Rozharatała rękę na szkle i zemdlała.
          W domu był tylko brat, mieszkanie duże, nic nie słyszał.
          Na szczęście się nie utopiła. Ocknęła się w zimnej wodzie o krwawym kolorze. Miała głęboko przecięty wierzch prawej dłoni. Na pogotowiu jej to zszyli; okazało się później, że miała również przecięte ścięgna, bezwładne trzy palce, musieli zrobić jej ponowną operację w szpitalu. Na szczęście się udała i ręka odzyskała sprawność, została tylko wielka blizna.
          W dodatku jej rodzice (a właściwie matka, która zawsze bardziej kochała trzech starszych synów, a córkę - beniaminka darzyła chłodniejszym uczuciem) byli przekonani, że dziewczyna chciała popełnić samobójstwo sad

          Stąd zapamiętałam - w łazience jak najmniej szkła.

          Jeszcze inny wypadek miała moja koleżanka z pracy, niemłoda juz wówczas i dość tęga. Jak to człowiek potrafi czasem głupio zrobić smile
          Miała przyjść do niej uczennica na korepetycje, a ona zamoczyła w wannie pranie. I mimo, że podobno była dopiero co wykąpana, stwierdziła, że jeszcze się na wszeli wypadek umyje w miejscach intymnych. Wlazła na wannę i wsadziła pupę do umywalki uncertain
          Umywalka się urwała, a ona gruchnęła razem z nią i pokaleczyła sobie... dokładnie nam nie wyjaśniła ani nie pokazała, ale w każdym razie uparła się, że nie pójdzie z tym do lekarza, bo wstyd... I tak się męczyła z tymi ranami, dopóki się nie pogoiły sad

          A zatem - własna łazienka potrafi być miejscem bardzo niebezpiecznym wink
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.07.12, 13:14
            Z tych powodow blogoslawie zrzadzenie losu, ktore sprawilo, ze zyje w krainie bidetow.
            JAko mlode, smukle i wiotkie dziewcze dokonywalam cudow ekwilibrystyki dla dokonania aablucji intymnych w PRLowskiej zgrzebnej lazienecvzce, gdzie nawet umywalki nie przewidziano - mielismy taka "nakladke" na wanne, w ktora wstawialo sie miednice a pozniej taka plastikowa miednice nakladana na wanne.
            I tak nalezalo sie podmyc robiac niejako "szpagat w pionie".
            Pozniej, gdy juz mieszkalam tutaj przywiozlam kiedys na wakacje taka plastikowa miedniczke bidetowa, ktora nakladalo sie na kuwete wc. Kiedys, kiedy ciotunia Wilusiowa przezywala bolesna i uciazliwa rekonxwalescencje po operacji wszczepienia protezy stawu biodrowego te bidetkuwetke jej "podarowalam" a Ona do dzis twierdzi, ze to byl najlepszy przezent, ktory ode mnie dostala.
            Co mnie dziwi, ze nawet w nowych domach i to takich w wersji "full wypas" w Polsce rzadko instaluje sie bidety.
            A co do trwalosci porcelaany sanitarnej - wyobraz sobie, ze mielismy taka "klientke" calkiem drobnej postury, pod ktora wlasnie pekla kuweta wc tnac jej krocze niemal "do gardla", tak, ze potrzebne bylo kilka warstw szwow.Oczywiscie szycie odbylo sie w znieczuleniu ogolnym a ekipa z trudem utrzymywala powage. To byl rodzaj "zaworu bezpieczenstwa", kiedy t kie tragikomiczne okolicznosci doskonale rozladowuja zawsze obecne "podskorne "napiecie dyzuru.

            • niennte Re: Zagladalam tu 28.07.12, 16:24
              No to trzeba mieć pecha sad

              Mnie moja córka - ta drobna - złamała siadając deskę klozetową smile

              Najbardziej obawiam się, że to może nie być koniec moich peryperii wodno - kanalizacyjnych. Przy okazji bowiem podpatrzyłam, że prawdopodobnie jednak przecieka u mnie rura odpływowa z wanny mojej sąsiadki z góry. Bo u nas jest takie kretyńskie rozwiązanie, że ja mam na wierzchu rurę sąsiadki, a moją ma osoba mieszkająca pode mną. Ta rura wije się u sufitu, ale jej koniec mam zabudowany. Tak więc woda kapie mi w zabudowanym pionie kanalizacyjnym i u mnie nie robi szkody, ale spływa sasiadce na dół sad Do tej pory jakoś to było, bo staruszka na górze bardzo rzadko korzysta z wanny, ale obawiam się, że dzisiejsza powódź nadwątliła tynki, płyty i co tam jeszcze w łazience.
              Jeżeli mam rację, to czeka mnie kolejne, jeszcze mniej sympatyczne spotkanie z panem majstrem szowinistą, zakończone demolką łazienki sad
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 30.07.12, 18:37
                Wspolczuje Ci dreczacych cie kataklizmowa przede wszystkim koniecznosci pertraktacji z samczym szowinista (czy ten osobnik ma wylacznosc dzialan w Twoim bloku?)
                Co do szafy - to chyba istotnie byla zemsta ze strony tego zacnego i zasluzonego w sluzbie mebla. Moze rzeczywiscie te wiekowe meble maja cos w rodzaju "duszy" (tongue_out) a szafa tak sie dobrze czula w Twoim mieszkaniu, ze nie ma ochoty na emigracje?

                • niennte Re: Zagladalam tu 30.07.12, 18:53
                  Osobnik ma wyłączność, a rura chyba należy do spółdzielni, czyli naprawa gratis, ale tylko z osobnikiem sad
                  Prawdopodobnie jeszcze mi przecieka spłuczka sad
                  A w ogóle, zaczynam zbierać na remont łazienki, tzn. zbierać będę długo sad

                  Na pociechę - ostatnie zdjęcie mojej Sybarytki:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/qg/hf/m0uw/bkGpIVAN4a54653UpB.jpg
                  • niennte Re: Zagladalam tu 05.08.12, 23:41
                    Zaglądam big_grin
                    Dziś miałam "dzień czytający". Rodzinka pojechała na Mazury i gdyby nie konieczność jutrzejszego spotkania z hydraulikiem, byłabym w pełni szczęśliwa smile
                    Nawet zachciało mi się - mnie! - pewnego wazonika z Allegro i tak się zastanawiam, czy jestem przy zdrowych zmysłach wink

                    Jak tam Wasza Rezydentka, Feline?
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.08.12, 10:17
                      No to masz teraz troche luzu w zajeciach, korzystaj, wakacje zawsze trwaja za krotko.
                      Ka mam jeszcze zaoszczedzone 3 tygodnie (1 obowiazkowo w zimie sad) i cos mi zaczyna tuptac po glowie na ten temat.
                      Rezydentka stala sie juz domownikiem, ma sie raczej dobrze, choc ostatnio nie bardzo byla zadowolona z puszek karmy, ktore jej kupil L.
                      Dzis nawet sobie zygnela, ale Pitka juz mnie dobrze wytresowala w tej dziedzinie, umylam podloge i juz jest bez sladu, bo pewnie K jak wstanie by zrzedzil, ze to oczywiscie moja wina (jak zawsze wszystko).
                      Tym bardziej, ze wczoraj poznym wieczorem przezyw spora frustracje, mianowicie chcial sie wprosic do kuzynki majacej letni dom nad morzem niedaleko od nas, zadzwonil , pogadal o "beleczym", ale zaproszenia sie nie doczekal (a szkoda, dobrze by mi zrobilo pare dni jego nieobecnosci).
                      Potem do polnocka wzdychal i lkal, jak to rodzina go niesprawiedliwie traktuje, mimo, ze dla tych zle traktujacych "jego rodzice tyyyyyle swego czasu zrobili". Nienawidze tej jego postawy i wymagan wobec ludzi, dla ktorych on osobiscie nigdy nie kiwnal malym palcem.Rodzinie sie absolutnie nie dziwie, bo ja skutecznie i zapewne nieodwracalnie zniechecil zlosliwym rozsiewaniem plotek.
                      K nalezy niestety do ludzi uwazajacych, ze postawia sie w korzystnym swietle pomniejszajac bliznich (gatunek zreszta dosc czesty w naturze juz o forach nie wspominajac, bo tam wystepuje w nadmiarze ;P
                      A propos "fur" - chyba dobrze Ci robi nie-bywanie na "WM" ale z kolei nie mozna powiedziec o WM, aby Twoja nieobecnosc mu sluzyla, co zreszta coraz wiecej WMowiczek sama stwierdza.
                      Na koniec kilka minek "Zazabeli" nie przywyklej do obfotografowywania.


                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/AjhIuthdWlC3aQLmiB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/evSM31mLVe9nJt2jqB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/tvPU3fI8blVPhBrirB.jpg



                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 15.08.12, 10:38
                        Czesc wszyscy przyâdkiem obecni i nieobecni tez, bo przeciez obecni gdzie indziej.Fajny sie trafil wolny dzien w srodku tygodnia, tylko, ze niepotrzebnie zbudzila mnie burza i lomot na balkonie, wlasnie Kicur oglada ewentualne szkody, ja zdymisjonowalam i proklamowalam strajk po wczorajszej psychodramie, ktora mi urzadzil, o ktorej rozpisywac sie nie bede, bo przyczyna zaiste calkiem goovniana byla typu(doslownie) "jak nie urok to sraczka".
                        Wszystkim obecnym gdziekolwiek zycze osobiscie i zaocznie dobrego dnia.
                        • niennte Re: Zagladalam tu 15.08.12, 21:05
                          Jestem dopiero teraz.
                          Rano przyjechali moi z Giżycka, w południe odebrali mi pożyczonego laptopa, a teraz dopiero przywieźli mi mojego ustawionego od nowa kompa.
                          Teraz próbuję się rozeznać, gdzie co mam, bo tyle lat miałam Linuxa, a teraz musiałam wrócić do Windowsa sad
                          • felinecaline Kanikula 18.08.12, 16:58
                            nas dopadla w zabolandii.
                            U mnie w tej chwili ledwie 3° , ale w cieniu na loggi i straszna duchota.
                            W tym regionie wichrow, szyormow i innych powiewow dzis nie ma najmniejszego powiewu, kocica uciekla z loggi do sypialni, gdzie przy opuszczonych storach i w sasiedztwie lazienki jest najchlodniej.My polegujemy w jadalni wchlaniajac w siebie niesamowite ilosci plynow a z kolei redukujac ilosc przyodziewku do absolutnie niezbednego minimum.Juz w czwartek sie zbuntowalam i nie gotuje, choc upieklam (!!!!!) ciasto drozdzowe ze sliwkami, ktore zniklo w mgnieniu oka.Dzis wyjezdzajac na "zbior" jarzyn i owocow nastawilam spaghetti a ze potem przelecielismy na lapu-capu przez Geanta i zrobilam zakupy pochodzenia morskiego to po powrocie ugotowalam kilo muli, ktore zjadlam z rozkosza (nie cale kilo, jakies 350 g, tyle samo Kicur a resta zostala na kolacje. W towarzystwie cydru bylo to cudooowne a "na deser poprawilam jeszcze kanapka z anchois. Kicur wcial polowe spaghetti ledwie polana kupnym ketchupem.Butelka cydru to bylo akurat w sam raz na rozbudzenie oskomy.
                            Na jutro czekaja na moj przyplyw porannej energii sliczne sardyneczki, zrobie je na elektrycznym grillu, pewnie zas..."uperfumuje" pol blokowiska, nie szkodzi, wiekszosc tubylcow jeszcze nie wrocila z wakacji (z konsjerzka wlacznie).Kocica wciaz rezyduje, ostatnio ze wzgledu na podobienstwo z chinskimi rezydentkami jednego z naszych zoo, pand dostala dodatkowe imie: "Panda- Amanda" albo dla odmiany "Panda - Miranda".Nauczyla sie nowej sztuczki, klasc sie na podlodze i pokazywac brzucho a my wtedy "podziwiamy" powtarzajac jak mantre "ruuul-buuul" - jeszcze nie opanowala wersji z przewracaniem sie z boku na bok, jak robily Chantilly i Pitka. Pewnie tej nocy bylo jej bardzo goraco, bo "zaliczyla" wszystkie fotele w salonie (rano zastalam ja na Kicurowym a przedtem zapene byla na "fotelu seniora" (czyli mojego Taty, ktory niedawno odnawialismy i jakos...zostalo mu sie "na salonach".).Kiedys juz go probowala, ale zrezygnowala, bo fotel stoi za blisko tvzora i zbyt glosno nastawiony dzwiek jej przeszkadzal - jasnie pani, qrcze!.
                            Mysle wciaz o Janou, ktora mieszka w samym centrum tegorocznej kanikuly i u ktorej ogloszono w zwiazku z tym alarm, zapowiadajac 40° w cieniu...Janou, odezwij sie moze choc slowkiem, prosze.
                            Wstawiam "bablowca" do lodowki w ramach profilaktyki antydezhydratacyjnej.

                            • felinecaline Re: Kanikula 18.08.12, 17:21
                              Chyba mi sie "musk" stopil, jest 35° a nie 3!
                              • marguy Re: Kanikula 18.08.12, 19:32
                                Jestes genialna!
                                Przeciez ja tez mam moules w zamrazalniku !!!
                                Zrobie sobie z ryzem i koperkiem.
                                Cieplego posilku nie jadlam od trzech dni, bo za goraco. Dziuniek (prywatnie tak nazywam Jazza) lezy w przedpokoju pod drzwiami i wyglada jak wielki, skoltuniony motek welny. Na porzadny spacer pojdziemy o polnocy. Narazie podlewam go woda na balkonie co bardzo, bardzo mu sie podoba.
                                Cholera! jutro ma byc u nas 35° w cieniu. Najgorsze jest to, ze w poniedzialem odwoze szwagierke z jej corka na lotnisko do Charleroi; leca na tydzien do Krakowa. Niby niedaleko, bo jakies 165 km w jedna strone ale mam duze szanse na ugotowanie sie.
                                Coz, slowo sie rzeklo, kobylki do samolotu dowiezc trzeba.
                                Feliniasta, takze myslalam o janou i dziewczynach z polnocnego-wschodu.
                                Odezwijcie sie dziewczyny!
                              • janou Re: Kanikula 18.08.12, 19:40
                                Jestemsmilemam wolne od wczoraj,syn z rodzinka wrocil do Nantes,wnuczka z rodzicami bedzie tu wieczorem,bo wczesniej nie chca wyjezdzac z Lyon'u because korki i kanikula.
                                U mnie o 16:00; 39° a jutro moze byc 40°,slyszalam ze w departamencie Indre rekord: 41°5!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                bizzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                                • kwiatek_leona Re: Kanikula 18.08.12, 22:52
                                  39! Topie sie na sama mysl... Janou, bedziesz dla mnie inspiracja jutro, kiedy temperatura ma podejsc do 35+. Dzis bylo "tylko 33". Bogu dzieki, ze przynajmniej w nocy dom sie nieco chlodzi. Dzis juz zjadlam pol kilograma lodow a jutro pewnie dobije do pelnego kg.
                                  Koty reaguja roznie na ten upal: Bolek, bedac bardzo futrzastym i dosc slusznej tuszy osobnikiem, lezy caly dzien w najbardziej chlodnym miejscu, spi i wzdycha przez sen. Chuda Lolka nie zdaje sie byc pod wielkim wrazeniem pogody. W ciagu dnia z upodobaniem uprawia wspinaczke na zaslonach okiennych a wieczorem siedzi pod zarowka balkonowa i czeka na nisko latajace cmy. Wariatka ale baaardzo kochana.
                                  • felinecaline Re: Kanikula 18.08.12, 23:48
                                    A ja akurat lody zapomnialam dzis kupic, bedzie mial L okazje wymknac sie na swoj sakramentalny "obchod" dzielnicy.
                                    Twoj Bolek, Kwiatku to kopia mojej Amandy-Pandy-Mirandy (ciekawe jeszcz jakie inne glupie imie mi sie "wylegnie"? 5o ile konsjerzka nie zazyczy sobie oddania zwierza. Prawde mowiac...nie udaje mi sie jakos do niej przywiazac, jest za spokojna, za "nijaka", nie ma takiej osobowosci, jakie mialy jej obie poprzedniczki, wolalabym szczerze mowiac Twoja Lole, ale chyba K wyexmitowalby nas obie po pierwszej firankowej wspinaczce.
                                    Zadna z moich kocic nie wykazywala tego typu sklonnosci, nawet szalona Pitunia...
                                    A teraz dobranoc, zaopatrzona w tabliczke czekolady (Mg przeciwko skurczom miesni - jaka sliczna wmowka!, ale one strasznie mi sie daja we znaki wlasnie w porze wypoczynku )ide w kimonko.
                                    To do jutra, spijcie dobrze i snijcie o czyms super przyjemnym.

                                    • marguy Re: Kanikula 19.08.12, 01:39
                                      feline,
                                      o skurczach moge ksiazke napisac. O nocnych, o dziennych , o wyciu z bolu itp.
                                      Z biedy wyciagnela mnie znajoma farmaceutka zdziwiona tym, ze utykam.
                                      Spytala dlaczego, a gdy uslyszala odpowiedz, ze to skurcze bez slowa przyniosla mi Cuprum metalicum Boiron'a z przykazaniem jak brac.
                                      Od tamtej pory, a minelo lat dwanascie, cuprum metalicum mam zawsze przy sobie.
                                      Dziala natychmiast.
                                      Aha, i zwracam uwage na to zeby nie wyziebic lydek, nawet wtedy gdy jest cieplo.
                                      • kwiatek_leona Re: Kanikula 19.08.12, 04:12
                                        Aaa, to i ja dziekuje za lecznicza wskazowke.Czy moglabys podac nazwe tego leku, bo na stronce Boirona, SPORTÉNINE jest jedynym wymienionym lekiem na skurcze ale zawiera nie Cuprum metalicum a Zincum oxydatum. Zawiera rowniez moje panaceum Arnice, moze wiec i tak sie skusze.
                                        • marguy Re: Kanikula 19.08.12, 15:01
                                          kwiatku,
                                          tu cos wiecej o Cuprum metallicum:
                                          www.xn--homopathie-d7a.com/traitements/cuprum-metallicum.html

                                          Okazuje sie, ze miedz jest bardziej wszechstronna niz to myslalam i skuteczna takze przeciw, np. ... czkawce !

                                          Cuprum metallicum de Boiron mozesz kupic tu
                                          toppara.ma/homeopathie/1875-cuprum-metallicum-9ch-boiron.html
                                          w kazdej aptece we Francji, Polsce i Czechach.
                                          • kwiatek_leona Re: Kanikula 20.08.12, 10:06
                                            Dzieki!
                                            • felinecaline Re: Kanikula 30.08.12, 13:05
                                              Halo, halo! Tu mac, wprawdzie nie uberpuder ale zawsze zywa i nawet dzis swiezo wykuafjurowana.
                                              Niewiarygodne, jak to potrafi zmienic samopoczucie!!!! Jeszcze jak sobie bede mogla kolor przekameleonowac to bedzie istna nirwana.
                                              A co u Was? czy jak przewidywala Meto zlekliscie sie niwej "inwokacji", ze nikt nic nie zipie? Przeciez wiecie, ze tu nikt nikogo zywcem nie pozera a nowa inwokacja to skutek odwiedzin osoby o nie najsympatyczniejszych intencjach i rodzaj "profilaktyki" przed nastepnymi w tym rodzaju.
                                              Przyjemnosci powakacyjnych wszystkim zycze w imieniu wlasnym i Amandy - Piranii (co to za zarloczna kocica!).
                                              • niennte Re: Kanikula 31.08.12, 08:25
                                                Jeżeli chodzi o inwokację, to planuję modyfikację, ale w wolnej chwili. Na razie jestem zajęta urządzaniem od nowa pokoju. Pomalowałam już jedną ścianę, w niedzielę chyba zamówię szafy. Póki co, w reszcie pokoju chaos mebli i rzeczy do upchnięcia w nowej szafie. Wczoraj byłam u Niuś, potem na zakupach malarsko - spożywczych. Dziś zaraz odłączę kompa, bo dostawca sygnału umówił się ze mną na wymianę modemu. Żeby było śmieszniej, muszę odkręcić segment biblioteki, bo - wtyczkę mam schowaną w środku regału sad
                                                Zawsze pod górkę sad
                                                • felinecaline Cudem przezywszy 07.09.12, 10:48
                                                  wczorajszy apokaliptyczny dzien melduje sie w krainie LES.
                                                  A bylo tak:
                                                  W czerwcu jakis "blokorosly" rajdowiec zdemolowal nam bramke do garazu, nieszczesliwie zlokalizowanego na "winklu". Ubezpieczyciel mieszkania zrobil nam prezent i postanowil wymienic zniszczona bramke na nowa absolutnie gratis, jako, ze byla to nasza pierwsza od x lat szkoda.
                                                  Wyslaki rzeczoznawce, "najeli" przedsiebiorstwo, ktore przyszlo dokonac szczegolowych pomiarow i...zamilkl na miesiac.
                                                  Po miesiacu zapowiedzieli sie na termin, ktorego nie dotrzymali i tak, az do telefonu w zeszlym tygodniu, ze alleluja, przystapia do robot we srode.
                                                  W rzeczona srode glucha cisza, ani widu ani sslychu, dzwonie do ubezpieczyciela, on do oprzedsiebiorcy, przedsiebiorca na to, "ze wlasnie pracuje" w naszym garazu. Zjezdzam i co widze? ano - nic ani nikogo.
                                                  Znow dzwonie do ubezpieczyciela, w koncu przyjezdzaja tuz przed koncem dnia roboczego, demontuja stara bramke, zostawiaja nowa wewnatrz naszego boxu, stara zostawiaja u wylotu wyjazdu z podziemia (super-niebezpiecznie, bo na zelastwo z niej wystajace mogl sie nadziac samochod albo co gorsza pieszy).
                                                  W nocy niemal nie spalam nadsluchujac, czy nie kradna nam aby nowej bramki (moja sypialnia jest akurat nad naszym garazem).
                                                  Nie ukradli, za to rano nasluchalam sie najrozniejszych poetyckich epitetow.Mowy nie bylo o pojsciu do roboty, rano spedzilam na wydzwanianiu do ubezpieczyciela -wiecie jak to jest z odbijaniem pileczki - spod jednego numeru odsylano mnie pod nastepny i jeszcze nastepny itede.
                                                  Wreszcie telefon odebr ala osoba kompetentna, zadzwonila do przedsiebiorcy, ktory znowu stwierdzil, ze przeciez wlasnie pracuje w naszym garazu. Zjezdzam w nadziei i euforii - w garazach pusto i bez zmian. Z pomoca zastepujacej konsjerzke (na szkoleniu) przenosze wnieco bezpieczniejsze miejsce bramke (moja pomocnica to eteryczne dziewcze wazace chyba z polowe wagi bramki, ale jakos dalysmy rade).
                                                  Znow dzwonie do ubezpieczyciela (tym razem dostapilam szczescia i dostalam nr bezposredni.
                                                  Jeszcze 4 slownie 4 razy odbywa sie komedia pt: "wlasnie pracujemy u pani", przy czym za 4 razem znikl rowniez Kicur, kiedy juz wreeeszcie sie pofatygowal zjechac w podziemie.
                                                  No, ale jak ja zjechalam za entym razem (znow pocieszona przez ubezpieczyciela, ze wlasnie skonczyli to zastaje radosna ekipe wlasnie montujaca bramke, jest godzina 18.00 bez kilku minut...Kicur w euforii zaprasza dzielnych robotnikow na piffko. Tu juz nie wytrzymuje, rozpirzam towarzystwo, jak tylko wkrecili ostatnia srubke, odmawiam jakichkolwiek pifffek czy czegokolwiek, z laski podpisuje raport z robot i ewakuuje sie do mieszkania.
                                                  Czujac sie jak Etna bliska explozji biore srodek uspokajajacy, ktory literalnie "scina" mnie na reszte dnia i noc.
                                                  Zmeczony wczorajsza aktywnoscia monterska Kicur jeszcze spi.
                                                  I chwala Panu Bozi, jak sie zbudzi "to nas zji" i bedzie znow narzekal, ze wszystko to Twoja wina".
                                                  • niennte Re: Cudem przezywszy 07.09.12, 13:21
                                                    A mnie właśnie skończyli montaż szaf, biorę się za sprzątanie i układanie smile
                                                  • niennte Re: Cudem przezywszy 07.09.12, 13:57
                                                    Po dokładnym przeczytaniu Twojej opowieści stwierdzam, że ... chyba mieszkasz w Polsce big_grin
                                                  • felinecaline Re: Cudem przezywszy 07.09.12, 14:05
                                                    Nie, mieszkam ciagle w "douce France", ale wlasciciek firmy "bramkarskiej to nomen - omen pan Willy Gajda.
                                                    Teraz juz wiesz wszystko big_grin
                                                  • niennte Re: Cudem przezywszy 07.09.12, 14:36
                                                    No i wszystko jasne wink
                                                  • felinecaline Re: Cudem przezywszy 11.10.12, 23:36
                                                    Oto wyniki "balkonowania" w ostatnich dniach.
                                                    Bratki wrocily na rabatki, narazie w wersji "mini" (viola cornuta), jutro wsadze "wersje dorosla".
                                                    Dokpuialm 2 roze, jedna pnaca o kwiatacch w kisciach i mocno pachnacych (zobaczymy, a wlasciwie powachamy o czasie) i droga kwitnaca zolto - czerwono.
                                                    Oprocz tego wrzos, gozdziki i narazie nie posadzona jeszcze lilia taka hyper-klasyczna biala "koscielna" big_grin


                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/b7rdYGHZIY1eUDbWgB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/KtbzbNdEJ7fq3i0xPB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/G8gYY8BbypeuhkUNGB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/cYHNgaJeDIcGz4OaCB.jpg

                                                  • felinecaline Czy wszyscy juz hibernuja? 18.10.12, 23:13
                                                    Gdzie przepadliscie?
                                                  • janou Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 18.10.12, 23:22
                                                    prawiebig_grin
                                                    Bylam na mamo....RAS,jeden klopot z glowy.
                                                    a pogoda ....slonce bylo ale wialo jak na pustynisad
                                                    bizzzzzzzzzzz
                                                  • felinecaline Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 19.10.12, 00:00
                                                    Janousiu, gratuluje! To najlepsza nowina.A tymczasem jedna z moich przyjaciolek dozywa ostatnich dni? moooze tygodni z zaawansowanym nowotworem gardla...sad, w dodatku w...Czadzie i nie chce sie repatriowac do metropolii, bo nikogo tu juz nie ma (tam zreszta tez nie sad...)...

                                                  • felinecaline Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 23.10.12, 00:07
                                                    Pocieszcie mnie troche, bo siedze, jak ofiara wojny jakiejs
                                                    A to tylko byla walka na noze i twarda skore.
                                                    Moja (skora i nie tylko okazala sie oczywiscie mniej twarda niz dyni.
                                                    Obieralam teze na wersje "slodko - kwasno - korzenna, taka slaska, ktora uwielbiam do "mnies".
                                                    Caly czas sobie w rozumie powtarzalam: uwazaj, nie zrob sobie "ziazia" no i pewnie dlatego wlasnie sobie zrobilam, noz taki najwiekszy z zstawu wzial i sie "obsknal" bym po poim kciuku i zrobil mi z opuszka 2.
                                                    Przy okazji utoczylo sie krwi w sam raz na czrnine zanim znalazlam kawalel lodu i se zrobilam opatrunek tamujacy.
                                                    Jak wygladala kuchnia wole nie wspominac, w dodatku maloco a musialabym cucic denata, bo K zle znosi takie widoki (w ogole zle znosi juz moj widok tongue_out).
                                                    Tak wiec przedwczesnie stawilam sie w robocie, gdzie mi kciuka zszyto i potem pieknie sie co prawda prezentowalam z "kukielka" ale w brzusiu mi burczalo, bo obiadu ani nie przyrzadzilam ani nie zjadlam a do kantyny mi sie isc nie chcialo, bo pogoda ponizejdenna.
                                                    ale...dynie skonczylam, jeszcze przed wyjazdem - w czasie, kiedy ocucon Kicur szykowal sie do wywiezienia mnie - pokroilam zaraze (dynie, nie K), zrobilam zalewe i nalozylam do sloikow, pieknie sie prezentuje i juz mam chcice na jej widok.
                                                    A w ogole to jestem w stanie ketkiego "zaczadzenia" srodkami przeciwbolowymi i wieczor wlasciwie przespalam przed tivizorem.
                                                    Przepraszam za zaleglosci milowe.
                                                    Najgorsze, ze czas goni, zeby zasadzic leluje a dzis nie moglam sad i jeszcze zapewne pare dni mi zejdzie zanim moc bede mogla.

                                                  • niennte Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 23.10.12, 10:08
                                                    No to się urządziłaś sad

                                                    Dyni nie robiłam nigdy, ale kiedyś tak rozwaliłam palec przy krojeniu słoninki na skwarki.

                                                    A moja głowa boli dalej, mam już wyciągniętą kartę na południe do lekarza sad
                                                  • niennte Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 23.10.12, 11:05
                                                    Swoją drogą, podziwiam Cię smile
                                                    Ja bym tę dynię z zemsty wyrzuciła do kosza!
                                                  • felinecaline Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 23.10.12, 11:50
                                                    Cos Ty! Mialabym wyrzucic dary bozosasiedzkie? Taka wspaniala dynie???
                                                    Wiesz jaka ona jest pyszna w takiej zaprawie do "mniens" roznych? Zwlaszcza z letka tlustawych? Mniaaam!Dzis sprobowalam, doslodzilam i czekam niecierpliwie, coby sie przegryzla, w najmniejszym sloiczku moze bedzie juz na obiad do kotlecika schabowego big_grin....
                                                    Ale kciuk mnie boli, nawet bardziej niz wczoraj, bo...nie wzielam jeszcze zadnej piguly.
                                                    Tobie wewspolczuwam bolacej glowy, oby Ci lekarz zlecil co trzeba.
                                                    Mnie dzis z lozka (po kiepsko przespanej nocy) sciagnal brutalnie ogrodnik strzygacy trawniki pod domem, strasznie halasliwa mial kosiare!!!!.
                                                    A pogoda w sam raz do przespania - w powietrzu wisi tyle wilgoci, ze nie potrzeba prysznica.
                                                    Mialam nadzieje, ze sie przetrze, ale zdaje sie, ze okaze sie plonna.
                                                    A chcialam robic zdjecia na kolejny konkurs "Werandy" sad...
                                                  • kwiatek_leona Re: Czy wszyscy juz hibernuja? 23.10.12, 15:45
                                                    Oj bidulo! A skoro juz o dyni mowa, to wrzuc tu przynajmniej przepis, wtedy ofiara z palca nabierze charakteru cierpienia katuszy za miliony wink
                                                    Pamietam z dziecinstwa taka dynie w zalewie octowej z cukrem, gozdzikami i czyms tam jeszcze. Kiedys chyba mozna bylo nawet dostac takie w sklepach spozywczych ale moze mi sie wszystko juz pomieszalo we lbie. Oprocz tlustawych mies bylo tez doskonale na zagryche do wodecznosci.
                                                    Co do hibernacji, to istotnie zbudzilam sie tylko na krotki czas, by dolozyc nieco kalorii do organizmu. Pogoda fatalna, mgliscie i zimno. Uwielbiam tutejsza mgle, kiedy snuje sie waskimi jezykami posrod wzgorz ale ta jest zwykla wchechobecna, mleczna mgla, ktora tylko obniza cisnienie, bez jakichkolwiek wartosci estetycznych.
                                                    Caly miesiac jest tak juz listopadowo, wiec dla poprawy humoru szaleje po stronach firmy wysylkowej Amazon. Kupilam juz sobie ze 40 ksiazek, kosmetyki a nawet telewizor. Teraz zbieram powoli produkty na amerykanski Thanksgiving - Dzien Dziekczynienia - ktory jest tam bodaj najwiekszym poza Bozym Narodzeniem swietem. A wiec musi byc obowiazkowy indyk wypchany farszem z kostek chleba z roznymi pysznosciami. Zamowilam juz nawet na Amazon puszke sosu z cranberry, amerykanskiej borowki. Obserwuje bacznie sytuacje z indykami w sklepach ale do tej pory maja je tylko w kawalkach a ja potrzebuje piekny okaz calosciowy. Ale ze swieto dopiero 22 listopada, to moze juz i cale indyki zaczna sie pojawiac w oczekiwaniu na swiateczny piekarnik...
                                                  • felinecaline Kwiecie ty moj ulubiony: 23.10.12, 19:44
                                                    Od razu widac, zes koneserka!Tak, tak, dynia na zagryche swietna rzecz!
                                                    A przepis wedlug mojej swietlanej pamieci Cioci Oti to: obrac i pokroic w kostke dynie nie obcinajac sobie przy tym paliczkow dystalnych.
                                                    Pokrojona w kosteczke dowolnych rozmiarow dynie zblanszowac, uwazajac, zeby nie ugotowac zupy - ma zostac twardawa.
                                                    Przyrzadzic syrop z cukru (ja uzywam brazowego trzcinowego), rozcienczyc woda i dodac "do smaku" octu (jaki sie lubi) i "korzeni", ja daje oczywiscie cynamon, imbir, galke muszkatolowa i "zlom", czyli gozdziki.
                                                    Roztwor ma byc wyraznie kwasny ale nie zapierac tchu pod biustem
                                                    .
                                                    Ot i tyle.
                                                    Dzis juz probowalismy, smak jest OK ale "kostka" troche twardawa, moze z czasem "zmiekcieje".
                                                  • kwiatek_leona Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 24.10.12, 00:33
                                                    Dzieki!
                                                  • kasik68 Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 24.10.12, 22:02
                                                    Kwiatku, w tym Waszym M.to na pewno mikroklimat jakowys panuje, bo u nas, dopiero od dwoch dni listopadowo,a do tego dzis bylo znowu lato.
                                                    Dzieki czemu udalo mi sie skosic trawe, pewnie juz po raz ostatni w sezonie.
                                                    Feline, biedaku...tez mialam obawy co do tego, jak sie skonczy obieranie pigwy, to cholerstwo to jest dopiero twarde.
                                                    Dbaj o kciuk!
                                                    Z dyni, to najbardziej lubie zupke.Mlask.
                                                  • kwiatek_leona Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 24.10.12, 22:12
                                                    Alez u nas tez bylo dzisiaj lato, przez jakies...45 minut smile
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 31.10.12, 22:15
                                                    Ku-ku, tu "uber jej mac" po prosnie big_grin leci nowy konkurs "werandy", wczoraj rzutem na tasme o 23.57 wyslalam zdjecie, moze zechcesie zaglosowac?
                                                    tu:
                                                    www.weranda.pl/konkursy/konkursy-fotograficzne?controller=photo&zid=4465
                                                  • niennte Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 31.10.12, 23:53
                                                    Zechciałam smile
                                                  • marguy Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 01.11.12, 00:17
                                                    Ja takze, a jakze smile
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 01.11.12, 10:21
                                                    To pozostalych ewentualnie "chciejacych" zaglosowac prosze teraz, zeby zrobili to w ostatnich godzinach terminu.
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 01.11.12, 21:32
                                                    A narazie o dziwo - fotka prowadzi w klasyfikacji smile!!!!!!.
                                                    To oczywiscie dzieki Wam smile.
                                                  • niennte Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 01.11.12, 22:16
                                                    I słusznie, bo jest najładniejsza smile
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 01.11.12, 23:06
                                                    O! Dzieki za uznanie smile ....
                                                    Aaaalez sie wzruszylam!
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 04.11.12, 12:37
                                                    A teraz sie serdecznie usmialam: ogladam wlasnie na TVN style Pascala Brodnickiego, ktory opowiada o kizich serach i stwierdza o jednym z nich, ze jest tak doskonaly jak jest, bo scipie na jensiku. Dorzuccie sobie 'gdzie trzeba - cymesik - i serek, oczywiscie i wymowa, choc wiem, ze on udaje na potrzeby programu.
                                                  • felinecaline Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 04.11.12, 21:18
                                                    No to teraz, prosze - glosujcie tlumnie "rzutem na tasme", bo troche znowu spadlam w rankingu a termin jutro o polnocku smile.
                                                  • janou Re: Kwiecie ty moj ulubiony: 04.11.12, 21:56
                                                    felinecaline napisała:

                                                    > No to teraz, prosze - glosujcie tlumnie "rzutem na tasme", bo troche znowu spad
                                                    > lam w rankingu a termin jutro o polnocku smile

                                                    czekam na potwierdzenia hasla ktore zapomnialamsad i potem zaglosujesmile
                                                    ps.zmienilam okulary i zmienilam fotke na profilu ktora jest teraz z...profilu wink
                                                  • felinecaline Zajrzalam do profilu 04.11.12, 22:28
                                                    I w profilu naszej Janou znalazlam zdjecie jakiejs licealistki.
                                                    Sliczne! Moge sobie skopiowac do rodzinnego albumu, soeurette?
                                                  • janou Re: Zajrzalam do profilu 05.11.12, 00:40
                                                    oui soeurette!
                                                    chetnie bym wrocila do tych lat.......
                                                  • felinecaline Huuurarurrrrraaaa! 06.11.12, 00:15
                                                    !!!!Wygralismy chyba 3/10 punkta ( o ile mnie oczy nie mylily)!!!!!!!
                                                    Dziekuje wszystkim, ktorzy glosowali.
                                                    Powinnam dostac ciekawa ksiazke.... (ale wciaz jeszcze niezupelnie wierze).

                                                  • niennte Re: Huuurarurrrrraaaa! 06.11.12, 00:48
                                                    No to gratuluję smilesmilesmile
                                                  • felinecaline Dziuuuura! 06.11.12, 11:22
                                                    Masz racje, Meto, przegralam! sad w ostatnich 7 minutach glosowania.
                                                    Ale nicto big_grin Zauwaz, ze zdjecie, ktore wygralo jest oparte na takim samym zalozeniu co moje (i bylo zreszta moim faworytem).

                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 03.12.12, 16:18
                                                    Hej, drogie moje LESerki! Cisza glucha tu znow zapadla, tylko jakis powiew od morz blekitnych nas musnal...A ja, Wasa "Mac" (ukochana) cierpie.
                                                    Bo sie o Was martwie, nie wiedzac co sie z Wami dzieje.
                                                    Kuknijcie tu czasem mimo przedswiatecznego zabiegania, cobym wiedzialan ze jestescie, zyjecie, ze zaden kataklizm sie na Was nie zwalil, bo jak tak dalej pojdzie to sie do imentu zamartwie.
                                                    Wszystkim przesylam gorace "nAzimowe" calusy.
                                                  • niennte Re: Dziuuuura! 03.12.12, 16:50
                                                    U mnie wszystko w porządku, tylko pogoda taka, że razem z kotem zapadamy w sen zimowy...
                                                    NIC mi się nie chce oprócz wykonywania najniezbędniejszych obowiązków.
                                                    O sprzątaniu i robieniu świątecznych zakupów nawet nie myślę sad

                                                    Śnieg spadł, topnieje i przymarza, zimno, ciemno, wietrznie i ślisko, masakra sad

                                                    A pod blokiem zaczynają wyrastać mi baraczki "Termomodernizacja", zatem chyba zabierają się w końcu za ocieplanie; do przyszłorocznej zimy pewnie skończą wink


                                                    Ty lepiej napisz, co tam u Was słychać...
                                                  • niennte Re: Dziuuuura! 04.12.12, 14:45
                                                    A Ty byś, Koleżanko, napisała choćby króciutkiego @, co słychać w wiadomych sprawach...
                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 07.12.12, 13:20
                                                    Kasika i Kwiatka to chyba z kretesem zasypalo sniegiem.
                                                    Niezla odmiana po Kaliforni smile.
                                                    Chyba pora sobie wieczorkiem nastawic "grzanca" big_grin
                                                  • kwiatek_leona Re: Dziuuuura! 10.12.12, 20:44
                                                    smile) Jestem, jestem. Rzeczywiscie jestem zasypana, troszke puchem za oknem ale glownie puchem z wlasnej pierzyny. Obecna pogoda jest dla mnie niekorzystna, ze uzyje eufemizmu. Za to nasz najnowszy czlonek rodziny, Lola, jest w siodmym niebie. Wczoraj obserwowalismy, jak na balkonie grzebala lapkami w sniegu, ryla nosem, biegala w kolko i usilowala zlapac platki sniegu. W tym samym czasie Bolek z niedowierzaniem obserwowal jej wyczyny zza szyby i ze smutkiem krecil glowa.
                                                    Zaczne sie odzywac czesciej kiedy poprawi sie poprawi sie pogoda albo wymienia mi biodro na sztuczne.
                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 11.12.12, 12:41
                                                    Kwiatuszku, pisalam do Ciebie @ (skrzynka gazetowa) na ten temat. Mam nadzieje, ze nie cierpisz zbytnio i ze "grzaniec" jest skuteczny.
                                                  • kwiatek_leona Re: Dziuuuura! 11.12.12, 14:11
                                                    O, dziekuje! Nie zagladalam tam od miesiecy i znalazlam, oprocz Twojego listu, chyba setki durnych reklam GW. Z grzancem poczekam jeszcze kilka dni, bo drogi oblodzone jak cholera i jezeli malzonek rozbije swoj ukochany nowy samochod, chyba sie pochlasta. Ale od czwartku, czy piatku zaczyna sie wielka odwilz a wraz z nia nasze wizyty do zaprzyjaznionego baru na pysznego grzanca. Bedzie pite za zdrowie LESerek, rzecz jasna!
                                                  • kasik68 Re: Dziuuuura! 13.12.12, 18:15
                                                    Feline, zglaszam siesmile)
                                                    U nas snieg byl, potem znikl, potem znowu napadalo a dzis np.juz tylko mroz.
                                                    I zapowiadaja marznacy deszcz, brrr.
                                                    Dogrzewamy sie koza i herbatka, grzanca wypylismy tylko na colmarskim marchesmile)

                                                    Kwiatku, moja mama tez bardzo narzeka, ze bola ja te "koslawe rece", obecna pogoda na pewno tym schorzeniom nie sprzyja.

                                                    Moze kiedys wpadniemy do "Waszego" baru?
                                                    I razem wypijemy zdrowie LESereksmile)
                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 14.12.12, 12:21
                                                    Tu 2 linki do moich zdjec w kolejnym konkursie "Werandy".
                                                    Male mam szanse, bo jakos do tej pory niezbyt sie podobaly, ake moze ktos z Was zechce zaglosowac i podniesc moje szanse.

                                                    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4633
                                                    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4660
                                                  • kwiatek_leona Re: Dziuuuura! 14.12.12, 13:15
                                                    Feline, zadanie wykonane, ide sie napic kawy smile
                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 14.12.12, 22:03
                                                    Dziekuje, wlasnie zauwazylam, jak ladnie "podskoczylam w klasyfikacji.
                                                  • niennte Re: Dziuuuura! 14.12.12, 23:41
                                                    Ja też tam byłam smile
                                                  • krzysztof_wandelt ?? 15.12.12, 09:29
                                                    czy Jaskocurek
                                                    to ty tez??
                                                  • felinecaline Re: To ja tez, pseudo Licura dlatego, ze moz 15.12.12, 11:02
                                                    pseudo Kicura dlatego, ze 1 osoba moze wyslac tylko 1 zdjecie; mozna wyslac mozaike, ale efekt jest gorszy .
                                                    Ale zdjecie zrobilam ja, bo dla Kicura to zajecie nazbyt wyczerpujace.
                                                    Wczoraj zaproponowalam mu, zeby zrobil zdjecie Piranii, bo mial na nia "lepszy widok", to zostalam opyskowana, ze mu kaze tak cieazzko pracowac (serio.
                                                    K jest zakochanym w sobie leniuchem,wyzutym z wszelkiej fantazji i inwencji, czekajacym we wszystkim, az zostanie obsluzony.
                                                  • kwiatek_leona Re: Dziuuuura! 14.12.12, 13:04
                                                    Kasik, dobry pomysl! Niech tylko ta pieronska pogoda sie ustabilizuje. U nas z kolei snieg ciagle lezy ale juz zaczyna deszcz popadywac, wiec to tylko kwestia czasu zanim swiat za oknem znowu zacznie wygladac szaro-buro. Maja ponoc byc dodatnie temperatury az do swiat, nie wiem wiec czy zobaczymy jakikolwiek snieg na wigilie. Buuuuuu.
                                                  • kasik68 Re: Dziuuuura! 15.12.12, 14:19
                                                    Feline, zrobione.
                                                    zawsze sobie obiecuje, ze wezme udzial w ktoryms zkonkursow i..zapominam.

                                                    Kwaitku, leje , jak z cebra, ani sladu sniegu..
                                                  • felinecaline Re: Dziuuuura! 15.12.12, 16:42
                                                    Wielka szkoda, ze zapominasz.
                                                    Te konkursy organizowane sa dosc czesto, wiec nastepna szansa juz blisko, zmobilizuj sie, to LESerowi (i nie tylko) glosowacze beda mieli wiekszy wybor a miedzy nami bedzie uch rywalizacji (zdrowy duch, oczywiscie big_grin).
                                                  • felinecaline Huuura!!! Trafilo sie slepej 20.12.12, 18:57
                                                    ...kurze ziarno a mnie...karp na wigilie! Jestem super szczesliwa, dosc maly karpik ale na nasze 2 brzuchy starczy i jeszcze dla Piranii zostanie.W dodatku juz jest bez glowy (ofiarodawca sobie zapewne zostawil na bardzo tu popularna zupe rybna, niech mu bedzie na zdrowie).Kupilam juz co prawda inna "rzadkosc" tutaj, sledzie "zielone", ale zrobie je w piatek, przyjemnosc bedzie podwojna.
                                                    Z kolei nie wiem, czy bede miala choinke, K wrocil z piwnicy z "radosna wiadomoscia", ze z piramidy tam zgromadzonej spadlo jedno z krzesel i zablokowalo drzwi. zszedl drugi raz zabierajac ze soba ...patyczek", zeby barykade odgarnac, ale patyczki maja to do siebie, ze sie lamia, wiec...merde!
                                                    Dzis nie moge, bo wlasnie skonczylam dlugi seans wanienny ia w ogole od rana mam okrutne skurcze od "odmagnezowania", dopiero teraz mialam czas zazyc piguly, bo caly dzien spedzilam na przygotowywaniu i pieczeniu piernikow i pierniczkow.
                                                    Czyli bede jednak miala w tym roku prawdziwe BN.Bez karpia i piernika to zdecydowanie tylko "atrapa". No, chyba, ze jednak jutro bedzie ten...nooo...koniec swiata big_grin.
                                                  • niennte Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 11:00
                                                    No to ja już od wielu lat nie obchodzę "prawdziwej Wigilii" wink
                                                    Nikt z nas nie lubi karpia i jadamy łososia. Wczoraj właśnie został nabyty. Dziś jadę na dalsze zakupowe szaleństwo.

                                                    A propos karpia, to znajoma ostatnio tak się zakrztusiła ością, że wyjmowali jej w szpitalu, a lekarz powiedział, że jeszcze kawałek dalej i byłaby konieczna operacja sad Łosoś zdecydowanie ma mniej ości niż karp.
                                                  • felinecaline Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 11:22
                                                    Ja w ciagu mojego zywota tutaj najadlam sie lososia wiecej, niz przedtem kiedykolwiek zdazylam zjesc karpia, boc przeciez rybe jadam nawet 3 x w tygodniu (bo pasjami lubie) a wybor w poblizu Oceanu jest zawrotny.
                                                    A karpia zawsze lubilam, smazonego na maselku (wieeeem, wieeeem, - cholesterol big_grin)z chrupiaco - galaretowata skorka -mniaaaam!.
                                                    Co do osci - chyba anatomicznie maja tyle samo, rzecz w tym, ze osci z karpiego grzbietu sa dosc trudne do usuniecia a lososia zazwyczaj kupuje sie odfiletowanego.
                                                    Ja tam jakos sobie z tymi oscmi radze, pamietam, jak moj Autor zawsze przestrzegal, zeby jedzac karpika nie oddawac sie rownoczesnej konwersacji.
                                                    A z okoloswiatecznych urazow zwiazanych z konsumpcja strawy pochodzenia morskiego "popularniejsze" sa tu od zadlawienia oscia wszelkie rany klute i ciete rak zwiazane z przygotowaniem do konsumpcji takich okazow jak ostrygi i inne malze czy skorupiaki.
                                                    Eeee tam, ciesze sie z mojego karpika i juz!
                                                  • niennte Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 11:31
                                                    Ależ ja Cię nie chcę do niego zniechęcić smile
                                                    Smacznego!

                                                    Ja właśnie nie lubię tej jego tłustości i galaretowatości.
                                                    Łososia piekę w naczyniu żaroodpornym w piekarniku, bez żadnych panierek i innych bomb cholesterolowych, chociaż ten dziad ostatnio znowu mi urósł sad
                                                  • felinecaline Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 12:31
                                                    A mnie nijak nie rosnie tongue_out, za to mi magnez ucieka, wczoraj malo mnie nie zameczyly kurcze miesni.
                                                  • niennte Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 12:41
                                                    elinecaline napisała:

                                                    > A mnie nijak nie rosnie tongue_out, za to mi magnez ucieka, wczoraj malo mnie nie zameczyly kurcze miesni.

                                                    Oj, współczuję!...
                                                    Ja łykam aspargin, profilaktycznie.
                                                  • krzysztof_wandelt Re: Huuura!!! Trafilo sie slepej 21.12.12, 12:34
                                                    zagubil sie gdziesc umyslny z dorszem z Ustki i poszedlem do prawdziwego sklepu rybnego, kupilem prawdziwe fliety z dorsza i z morszczuka po polowie... kiedys bylo szczupak-dorsz lub sandacz-dorsz ale odeszly razem z herbami
                                                    na wigilie z przyjaciolmi zrobilismy faszerowana z glazurowanych filetow - masakra, mimo ze odmrozilem i suszylem na sitach... "Juz Nigdy!!!!!!!"
                                                    Losos w sklepie byl piekny ale mam zamrozony imponujacy plat mojego gravelax to starczy...
                                                    rodzine mi wytluklo to i geb malo
                                    • kwiatek_leona Re: Kanikula 19.08.12, 04:26
                                      Feline, to tylko moje domorosle zabawy w psychologa, ale czy jednym z powodow, dla ktorych masz problemy z przywiazaniem sie do swojej ewentualnej kotki, nie jest przypadkiem fakt ze moze nie jestes jeszcze calkiem gotowa na nowego lokatora, plus po 20 latach bycia z Pitka nikt nie jest juz w stanie jej dorownac? No bo przeciez zaden kot nie jest nijaki, ten moze wymaga tylko wiecej czasu i cierpliwosci, zeby swoja osobowosc wykazac.
                                      A i pewnie Ty sama podswiadomie bronisz sie przed przywiazaniem, nie znajac reakcji pani konsjerzki na propozycje wziecia na stale jej kota.
                                      No to tyle moich perelek przed 5 rano. Wybacz, ze sie wtracam, bo takie decyzje kazdy musi wylacznie samemu podejmowac.
                                      • niennte Re: Kanikula 19.08.12, 11:34
                                        A i pewnie Ty sama podswiadomie bronisz sie przed przywiazaniem, nie znajac rea
                                        > kcji pani konsjerzki na propozycje wziecia na stale jej kota.


                                        Myślę, że Kwiatek ma rację.
                                        Ponadto, daj czas Zazulce na przywyknięcie, że w domu kota się pieści, a nie toleruje.
                                        • felinecaline Re: Kanikula 19.08.12, 12:27
                                          Moze macie racje, choc ja juz nie bylam w stanie wytrzymac bez kota zachowujac to, co sie nazywa "zdrowe zmysly".
                                          By wiec nie prysly jak sie Panda "nadarzyla" to ja wzielam, nader niepewna, jak zareaguje na to "pan i wladca", ktory ma 60 przeciwstawnych kaprysow na godzine.Odchuchalam toto, uwolnilam od koltonow, pieszczenia ja rzeczywiscie ucze a pieszcze i od strony skory i "od wewnatrz, wlasnie dzis "popiescilam" jej podniebionko swieza sardyneczka (na surowo). Zjadla jednego filecika, poprawila konserwa i...poszla w kimono, wlasnie "robi" za dywanik na balkonie big_grin I tyle "mam" kota, ot co!
                                          • niennte Re: Kanikula 19.08.12, 12:56
                                            To tyle samo, co ja big_grin
                                            Mój Gigo też śpi rozciągnięty rozkosznie na kanapie smile
                                            Na pieszczotki zbiera mu się dopiero po południu albo wtedy, jak skądś wracam i się stęskni.
                                          • kwiatek_leona Re: Kanikula 19.08.12, 13:19
                                            Feline, moj niedawno odeszly kotek Rudek nalezal do grupy dzikich kociat, ktore urzadowaly u mnie na podworku. Ktoregos dnia zastalam go u siebie na wycieraczce, zbyt slabego zeby dac dyla. Zgarnelam go wiec i udalam sie do weta, no i tak juz u mnie zostal. Mimo moich wysilkow trzymal dystans i moglam go tylko glaskac podczas karmienia. Trwalo tak przez chyba rok. Przez nastepne dwa lata dawal sie glaskac a nawet sam w tej sprawie przychodzil ale zawsze sie tak ustawial, zeby w razie czego moc uciec. A potem bylo juz bardzo dobrze - Rudek uwielbial spac kolo mnie i byc glaskanym po brzuszku. Ale do konca nienawidzil, kiedy sie go bralo na rece i wskoczyl mi na kolana moze ze trzy razy w zyciu. Potrwalo to troche ale po kilku latach nie mialam watpliwosci, ze kocha mnie nad zycie i nigdy bym go nie zamienila na bardziej przytulasty model (za to dodalam do towarzystwa przytulastego Bolka wink.
                                            Co to ja chcialam... acha, no wiec moral tej historyjki jest taki, ze Panda moze Cie jeszcze milo zaskoczyc. Byc moze, a nawet prawdopodobnie, nie zaznala w zyciu zbyt wiele ciepla i nie wie, co z tym fantem zrobic. A moze po raz pierwszy od dlugiego czasu czuje sie bezpieczna i po prostu chce spokoju? Jedno wiem, to my jestesmy dla kotow a nie one dla nas wink i w koncu cenimy je wlasnie za te niezaleznosc i charakterki. O!
                                            • felinecaline Re: Kanikula 19.08.12, 14:13
                                              Noo, ciepla to ona miala na tyle, co na rozgrzanym parkingu pod goracym jeszcze po ostatniejn jezdzie autem.
                                              Ja jej daje caly potrzebny czas na oswojenie, nabranie zaufania, przywiazanie i nabranie zamilowania do pieszczot. Chyba nie myslicie, ze ja oddam albo wyeksmituje z letkim sercem ;P . Nie jest tez wykluczone, ze dostanie towarzystwo.
                                              • niennte Re: Kanikula 19.08.12, 14:16
                                                Chyba nie myslicie, ze ja oddam albo wyeksm
                                                > ituje z letkim sercem ;P


                                                Nie myślimy smile
                                              • marguy Re: Kanikula 19.08.12, 15:05
                                                Nie jest tez wykluczone, ze dostanie towarzystwo.

                                                Czyzby feline byla przy nadziei ??? wink tongue_out
                                                • felinecaline Re: Kanikula 19.08.12, 15:37
                                                  Nadzieje to moga miec ewentualnie 2 koty lazace od paru dni po blokowisku, ktorych dawniej nie widywalam.
                                                  Wydaja sie mlodsze i sa niewatpliwie chudsze od Pandy.
                                                  • janou Re: Kanikula 19.08.12, 21:00
                                                    i po kanikule,39.2° dzis o 16:30smile jutro tylko 34°, z mala bedziemy na plywalni u przyjaciolkibig_grin
                                                    Mlodzi wpadli na super rozwiazek;poszlismy do restauracji z klimatyzacja,gotowac nie musialam a w domu temperatura to tylko 27°,wiec da sie zycwink
                                                    a jak u Was?
                                                  • felinecaline Re: Kanikula 19.08.12, 22:05
                                                    Wciaz goraco. Kocicadopiero co yszla z mojej odsypialenki, gdzie jest najchlodniej.K przespal calydzien z dwoma przerwami na posilki a po kolacji znow sie zdrzmnal przed tv.
                                                    Ja sie pobyczylam chyna z goodzine w kapiolce zakonczonej prysznicem tak intensywnym, ze az rozleciala sie duszetka, za co moj kochany slubny zmyl mi jeszcze glowe.
                                                    Jego zdaniem jak sie kupi mieszkanie "casch" to potem juz mozna przez niemal 30 lat splaszczac sobie kuper o fotel i krecic kciuki, nigdy nic sie nie psuje i nic nie wymagakonserwacji.
                                                    Myslalam, ze przezyjemy lato w miare spokojnie, jesli nie "pogodnie", niestety, jak powiedziala moja sasiadka: "chasse la nature elle reviendra au galop" czyli: "sprobuj przepedzic nature, i tak wroci galopem" - parano wziela gore.
                                                    Nic to, nowy tydzien (z klima) przede mna, wezme ze 2 dyzury i jakostobe.
                                                    Pomysl z resto genialny, ja rano papralam sie robiac "totalke" sardynkom, ale warto bylo, usmazylam we frytownicy, wiec nawet nie mialo kiedy ani nagrzac kuchni ani smierdnac.
                                                    Z "Muscadet de Sevre et Maine sur lie" byly wysmienite, bez zreszta tez, co potwierdzila Panda-Amanda, zjadla osobiscie 2.

                                                  • felinecaline Re: Kanikula 19.08.12, 22:08
                                                    A estetycznie delektuje sie nowym katalogiem "Maisons du Monde" - codmniodultramalyna.
                                                  • niennte Re: Kanikula 19.08.12, 23:45
                                                    Ja czytam "Pieśń lodu i ognia", więc prawie nie zaglądam do kompa smile
    • niennte Zemsta szafy 30.07.12, 14:16
      smile
      Dosięgnęła mnie wczoraj.
      Siedzimy sobie z kotem w pokoju, ja czytam książkę, on rozkosznie zwinięty leży mi na kolanach i nagle słuszymy stłumione łup!...
      W pierwszej chwili myślałam, że odpadł mi sufit w łazience, kot się zląkł, ja przeszłam całe mieszkanie patrząc na sufity - nic... pomyślałam, że jednak ten dźwięk doszedł od sąsiadów.
      Dzisiaj otwieram szafę, aby wyjąć bluzkę - a tu wszystkie moje ubrania leżą pokotem na dnie sad Urwał się wichajster od mocowania drążka!
      Na pewno szafa się rożaliła, że ją sprzedałam, w dodatku do przemalowania big_grin
      Aczkolwiek nowa właścicielka coś się nie odzywa, więc jeszcze nic nie wiadomo sad
      • kasik68 Re: Zemsta szafy 02.08.12, 23:47
        Jakos sie nie lapie, w tych cetkowanych pluszakach, gdzie sie konczy, a gdzie zaczyna zyrafa, ale to niewazne bo Sybarytka wdziecznasmile)
        Szafie sie wcale nie dziwie, mnie ona sie podoba i juzwink


        Sybarytki , przyszedl czas, nareszcie , na wakacje.
        Jedziemy odetchnac chlodnym skandynawskim powietrzem.
        Pozdrawiamsmile)
        • niennte Re: Zemsta szafy 02.08.12, 23:53
          Kupiłam wczoraj w Castoramie urwane wichajstry i nareperowałam wieszak w szafie smile Dla przyszłych właścicieli.

          Jedna żyrafa to typowy pluszak, a druga to - "uszczelka" pod drzwi, żeby w zimie nie wiało spod progu smile Nie zdała egzaminu, bo oczywiście została zaanektowana jako zabawka smile
          • niennte Re: Zemsta szafy 02.08.12, 23:55
            Szczęśliwego wypoczynku, Kasik!
        • felinecaline Re: Zemsta szafy 03.08.12, 00:02
          Niewazne pluszaki, to, co najfajniejsze to szelmowski usmiech sybarytki.
          Kasik, przyjemnych wakacji w skandynawskich klimatach
    • niennte A z innej beczki 21.12.12, 12:50
      Mama Anielki zaczyna szaleć z prezentami już od listopada - bo najpierw dziecko ma imieniny, potem Mikołaj i Gwiazdka. Już sama nie wie, co wymyślać, bo dziecko ma WSZYSTKO, o czym można zamarzyć. W dodatku nie jest lalkowe ani księżniczkowe, kupione rok temu chodząca lalka i mechaniczny piesek leżą odłogiem, najchętniej układa klocki, małe figurki, leczy pluszaki i lepi z babcią z plasteliny.
      Wczoraj mama kupiła jej zestaw karteczek samoprzylepnych za niecałe 4 zł - i dziecko miało najwspanialszą zabawę na świecie big_grin
      W dodatku karteczki bez problemu dają się odklejać, więc nawet jak zaklei nimi cały stół i okolice, to nie ma problemu smile
      • felinecaline Re: A z innej beczki 24.12.12, 20:32
        Ostatni kes karpia szczesliwie przelkniety - bestyjka nie byla specjalnie oscista a te osci, co miala byly twarde (bo przeciez karp byl dziki, wiec ruchliwy i odzywiajacy sie samodzielnie i ekologicznie) i latwe tym samym do wydobycia bez szkody dna naszych gardel.
        Pandzia - Pirandzia z nieukrywana przyjemnoscia zjadla swoja porcje i potem miauknela nawet z wyraznym ukontentowaniem w glosie, wiec nie trace nadziei, ze o polnocy jednak przemowi big_grin
        A tu skrocony instruktaz "luszczenia" karpia:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/oh8GmNK3ZQ4D5qZSbB.jpg

        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/mKEzzTGJNeOHZjRC5B.jpg[img]
        • felinecaline Re: A z innej beczki 24.12.12, 22:07
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/mKEzzTGJNeOHZjRC5B.jpg
          • felinecaline Re: A z innej beczki 29.12.12, 22:43
            Zagladam tu i owdzie i sie dziwie, jak nagle swiat wyladnial i nabral blasku i...wyrazistosci.
            Wszystko to dzieki nowiutkim okularom, ktore wlasnie po poludniu odebralam od pana optyka.
            No, badzmy szczerzy, troche paskudztwa tez mi "wpadlo w oko". big_grin
            • niennte Re: A z innej beczki 29.12.12, 22:53
              To wspaniale, gratuluję smile

              Ja dostałam na gwiazdkę książki, więc rzadko tu zaglądam wink
              • krzysztof_wandelt Re: A z innej beczki 29.12.12, 23:09
                z ksiazek dostalem:
                - Good night, Dzerzi - Janusza Glowckiego o Jerzym Kosinskim - mieszkal w Lodzi po wojnie i znalem jego brata... mieszkali na Gdanskiej o 10 nr wiecej
                - Hamlet w stanie spoczynku - Rzecz o Skolimowie
                - Folwark Zwierzęcy audio book czytany przez W.Michnikowskiego
                - Rozwazna i Romantyczna audio book czytany przez T. Budzisz-Krzyzanowska
                audio booki sluza wieczorami kiedy oczy juz mroczkuja uncertain
                Mamy klopot z nadmiarem ksiazeki zeby zrobic miejsce bo obecnie przyjmuja do bibliotek tylko wydane po 2000 roku - co za ciol to wymyslil
                • niennte Re: A z innej beczki 30.12.12, 00:48
                  A ja dostałam, bo jakoś przedtem nie mogłam się zdecydować na zakup, "Narrenturm" Sapkowskiego (właśnie czytam z zainteresowaniem) oraz najnowszą powieść Irvinga "W jednej osobie".
                  Dopiero skończyłam trzecią część arabskiej trylogii, tzn. "Arabską krew", a córka kupiła sobie jakieś chodliwe ostatnio romansidło, więc trochę czytania przede mną smile
                  • felinecaline Ja tez zagladam 09.01.13, 17:05
                    co prawda tylko jednym okiem, bo drugie mam "wylaczone" atropina po seansie laserowej irydektomii.
                    Wrazenie takie, jakby mi "gale" ostrzelali z kalacha, ale absolutnie bezbolowo a w suplemencie niezwykle psychedeliczne doznania wzrokowe. No i wolna reszta popoludnia i jutro.
                    • krzysztof_wandelt Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 17:29
                      czyli prawie haratasz w gale smile
                      www.youtube.com/watch?v=XwTHSuanV-k - ostatnio na topie w powiedzonkach
                      Basia byla dzisiaj na okresowej ze swoja zolta plamka - oboje to przezywamy... szczesliwie nadal forma sucha i nierowijajaca sie
                      Zycze zdrowia i sokolej galy
                      • felinecaline Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 20:35
                        Haratnal to raczej moj kolega w moja gale.
                        Nawet to fajne, bo widzisz efekt swiatel dyskoteki, zalowalam, ze nie mialam ze soba aparatu, ale tez to mogloby byc jego ostatnie zdjecie tongue_out
                        Teraz lecze kaca po-atropinowego a jutro bede sie arcy-byczyc big_grin
                        Za 2 tygodnie powtorka z rozrywki na 2 oku.
                        Jeeeesssssss, jak sobie pomysle o czasach moich medycznych poczatkow, sprzecie, aparaturze, metodach itedeitepe - 2 swiaty!
                        • niennte Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 21:00
                          Jeeeesssssss, jak sobie pomysle o czasach moich medycznych poczatkow, sprzecie,
                          > aparaturze, metodach itedeitepe - 2 swiaty!


                          Ciekawa jestem, czy u nas też taki postęp, bo wcześniej czy później pewnie mój wzrok też odmówi współpracy sad
                          • krzysztof_wandelt Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 22:20
                            popatrz na strone: www.jasneblonia.pl/index.php?mod=1l0
                            wlasciwie to sprzet juz jest porownywalny, a sadze ze specjalisci rowniez... jedyny problem to
                            Many many, many many many!!!
                            • niennte Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 23:51
                              krzysztof_wandelt napisał:

                              > popatrz na strone: www.jasneblonia.pl/index.php?mod=1l0
                              > wlasciwie to sprzet juz jest porownywalny, a sadze ze specjalisci rowniez... je
                              > dyny problem to
                              > Many many, many many many!!!


                              Ot, co...
                              Więc abyśmy zdrowi byli big_grin
                    • niennte Re: Ja tez zagladam 09.01.13, 19:44
                      No proszę, a ja robiłam dziś badania laboratoryjne, bo w poniedziałek mam wizytę u endo.

    • niennte Re: Zagladalam tu 16.01.13, 11:52
      Zaglądam, zaglądam.
      Zawsze z nadzieją, że coś tu zastanę nowego.

      U mnie nudy. Zima typowo zimowa - sporo śniegu, trochę mrozu, dużo nieodśnieżonych chodników, za mało słońca sad
      Na kontrolnej wizycie u endo byłam, wczoraj posiedziałam w kawiarni przy winku z koleżankami, dziś wygrzewam korzonki (bolą ostatnio) w domu, jutro idę niańczyć dziecko.
      Nie jest źle smile

      A co u Was?
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.01.13, 21:12
        Ja tez zagladam regularnie ale nie wywoluje Was do tablicy, bo wiem, ze jak bedziecie miec ochote i cos ciekawego do opowiedzenia to nie omieszkacie.Tymczasem lencie sie do woli, az Wam sie znudzi, oddajcie wzruszeniom estetycznym iw wygodach, jakie przystoja szanujasym sie sybarytom.
        Teraz ide zerknac na forum francuskie, gdzie objawila sie jakas samozwancza wyrocznia i pretenduje do miana Katona tongue_out
    • niennte Re: Zagladalam tu 20.01.13, 16:03
      Dalej zaglądam, i to często smile

      Naprawdę, pędzę obecnie tak nudny żywot, że nie ma o czym pisać sad
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 20.01.13, 16:34
        A ja wrecz przeciwniebig_grin oddawalam sie ostatnio pasjonujacej zabawie - "niezabawie" w Sherlocka.
        Moge sie pochwalic, ze w kwestii dedukcji jestem conajmniej rownie jak on dobra.
        Dzis jeszcze nie moge zdradzic szczegolow, ale mam nadzieje, ze efekt usatysfakcjonuje nasze frankofonki i publicznosc kilku jeszcze innych forow ;P.
      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 20.01.13, 17:46
        ja zyje wirtualnie w mapach, katalogach, stronach www, nawigacji i kalkulatorze
        w dawnych latach juz mielismy zaklepane miejsce na urlop, a teraz to wybrzydzamy wink
        biore pod uwage:
        - Montenegro ale samolotem z wynajeciem auta na miejscu
        - Istria samochodem jesli dostaniemy Adasia
        - Jutlandia samochodem
        oczywiscie pierwej do Ustki w czerwcu a potem las... powyzsze pod koniec sezonu
        • felinecaline Re: Zagladalam tu 20.01.13, 19:18
          Alez to bogate plany, nic tylko sie wakacjowac! Ja planuje na trzecia dekade czerwca do 3dekady lipca wizyte w Polsce, w polowie lutego krotka "odsapka" - nie wiem gdzie, bo wszystko bedzie zalezalo od dyspozycji "jasniepana". W gre wchodza 2 przeciwienstwa: Bretania albo...antyle (choc na chwile big_grin).

          • felinecaline Re: Zagladalam tu 20.01.13, 20:07
            A nasze biedactwa ze wschodnich rubiezy (Francji) to pewnie zupelnie zasypalo sniegiem i zamrozilo, chyba nawet gewurzta zamarzl.
            U nas przedwczoraj spadlo 5 cm sniegu, polezalo na tyle dlugo, ze zamarzly zwrotnice, stanely tramwaje a do towarzystwa im autobusy tez.
        • niennte Re: Zagladalam tu 20.01.13, 21:50
          Ja się ostatnio zrobiłam domatorką, i to wcale nie z konieczności.
          Przez kilkadziesiąt lat zawsze wyjeżdżałam gdzieś na wakacje, a teraz wcale mi się nie chce.
          Za to córka wiecznie snuje jakieś plany; jeżeli mnie w nich uwzględni, to może gdzieś polecę. Ale żebym tak MUSIAŁA, to niekoniecznie.
          Pakowanie walizki, plątanie się po lotniskach, adaptacja w hotelu, tłumy na plaży, upał - eee... Tylko wodę lubię, więc ciepłe morze lub dobry basen mogą mnie skusić smile
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.01.13, 12:16
            Czesc wszystkim szanownym LESkom.
            Zaraz lece dziurawic sobie drugie oko, wiec zagladanie moze znowu okazac sie probllematycznie.
            Pozdrawiam was, nie dajcie sie zimie.
            • niennte Re: Zagladalam tu 23.01.13, 13:22
              Oj, to trzymam kciuki smile smile smile

              Ja wczoraj pisałam notatkę o mieszkaniu mojej C, bo w końcu, w końcu "to coś" ukaże się w marcowym numerze.
              Tak podejrzewałam, bo zdjęcia były robione we wrześniu przy ładnej pogodzie i nie pasowały do zimowych numerów.
              No, teraz to już niedługo wink
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.01.13, 15:59
                No to teraz jestem "dziur(a)wa WaszaMac" - obustronnie.
                Dzis jakos wszystko gorzej szlo, zepsula sie "maszynka" do mierzenia cisnienia srodgalkowego i nie moglismy zobaczyc roznicy jaka wynikla po zabiegu na pierwszym oku.
                Ale za to mialam na swoje osobiste uslugi "un chevalier servant", ktory przed "seria z kalacha" pieczolowicie mi oczko zakraplal i znieczulal (extern - student - medyk), nawet sobie z nim podflirtowywalam - bezwstydnica, co jego matka bym mogla byc tongue_out
                Teraz juz jestem w domu i do roboty wracam dopierow poniedzialek (bo sie troche skrwawilo i bede widziala niewyraznie dopoki sie nie wchlonie.
                Ale "na oko" tego nie widac big_grin
                Dostalam dziw @ serie pieknych zdjec od naszej dawnej wspolwnetrzarki - la-mujer-loca i popodziwialam sobie znane miejsca, twarze ale glownie swietne dzielka M i doskonaly nastroj.
                Serce rosnie.

                • niennte Re: Zagladalam tu 23.01.13, 17:18
                  Grunt, że masz to już za sobą smile
                  Teraz odpoczywaj.
                • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 23.01.13, 20:15
                  Kuruj sie dzielnie, kuruj, Ty bezwstydna flirciaro smile)) Czy to byla operacja na odzyskanie dobrego wzroku, czy na problemy kataraktalne (kataraktyczne)? Niechodzenie do pracy tez ma swoje dobre strony (choc w moim wypadku konczy sie to patologicznym lenistwem).
                  Obloz sie kotem i wypoczywaj!
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.01.13, 22:04
                    Kwiatuszku drogi- pewnie, ze sie bede kurowac tez wlasnie bezwstydnie leniuchujac, bo cale kurowanie wymaga li tylko i jedynie wkraplania sobie do oka 3 razy dziennie po kropelce srodka rozszerzajacego zrenice i drugiego, dezyngektujacego.
                    Pierwsze krople przez moment szczypia i to cala nieprzyjemnosc.
                    Juz "zapodalam" Kicurowi, ze nie wolno mi (phhhh:::::::tongue_out!!!!) sie schylac, podnosic ciezkosci i fogle sie "eksploatowac fizycznie".Dzis reszte popoludnia po powrocie przedrzemalam w towarzystwie (ale nie bliskosci) kocicy, pojac sie intensywnie, bo atropina wysusza - ale li tylko woda z okolic Janou - Vichy Celestins. Zobaczymy, jaka wkrotce piekna, "niebianska" bede miala karnacje (to z reklamy owej wody).
                    Zabieg byl robiony prewencyjnie, bo jako hypermetropka mam tak zbudowana galke oczna, ze z biegiem lat moglabym "dostac" jaskry i ...zaniewidziec sadbrrrr....)
                    Zapobiega sie temu wypalajac laserem dziurke w teczowce, przez ktora plyn w oku bedzie sobie mogl przeplywac w obrebie galki ocznej bez niebezpieczenstwa ze odplyw sie zablokuje a rosnace cisnienie srodgalkowe zniszczy nerw wzrokowy.
                    Zabieg jest absolutnie bezbolesny, najmniej przyjemne jest zakladanie specjalnej soczewki - filtra, pod powieki. Samo uderzenie laserem przypomina nieco uczucie...pekania w ustach babelkow szampana (powinien byc serwowany w trakcie zabiegu), tyle, ze dzieje sie to w oku big_grin.dodatkowa niedogodnosc "postoperacyjna"to fakt, ze ma sie oko utpione w kroplach a one powoduja zniesienie akomodacji i rozszerzaja zrenice, wiec widzenie jest nieco nieostre.
                    Radze wszystkim noszacym okulary "+" zapytac przy okazji okuliste, czy nie widzi koniecznosci takiego zabiegu.
                    "Operacje" sfinansowala Sécu, wierna skarbniczka Ciotki Marianny
                    • niennte Re: Zagladalam tu 23.01.13, 22:22
                      Ja w każdym oku mam i plusy, i minusy, w każdym inne smile Ale minusów mam więcej. Do tego jakieś osie, cylindry, czortwico...
                      Na razie widzę normalnie, w progresach oczywiście smile
                      • janou Re: Zagladalam tu 23.01.13, 23:46
                        .Feline napisala;
                        Dzis reszte popoludnia po powrocie przedrzemalam w towarzystwie (ale nie bliskosci) kocicy, pojac sie intensywnie, bo atropina wysusza - ale li tylko woda z okolic Janou - Vichy Celestins. Zobaczymy, jaka wkrotce piekna, "niebianska" bede miala karnacje (to z reklamy owej wody).
                        a Feline w cudy wierzywink
                        • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 24.01.13, 09:25
                          big_grin - wstaw konterfekt z poprawionymi oczetami i stonowana cera (Vichy) na winiete jako symbol symboli
                          pozdrowienia
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.01.13, 12:14
                          Eeee tm w cida nie wierze i w tajemnicy tongue_out Ci powiem, ze za "Celestynami" nie przepadam. Najlepsza tutaj dla mnie woda stolowa jest poczciwa gazeuse z ...Lidla ;P a w Polsce Muszynianka big_grin
                          • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 24.01.13, 15:29
                            Muszynianke porzucilismy dla Cisowianki light i jestesmy nalogowcami uzaleznionymi beznadziejnie...
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.01.13, 23:46
                              Cisowianki jakos mi kubki smakowe nie zakonotowaly, alternatywnie sympatyczna jest dla mnie natomiast tez Piwniczanka.
                              co nie znaczy, ze z jakiegos piwnicznego kranu - jesli juz to z takiego wmontowanego w godziwa beczulke, ale wtedy juz nie z woda.
                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 24.01.13, 12:19
                        Dobrze, ze widzisz normalnie, ale to cisnienie w oku plusowym sobie skontroluj.
                        Nie wplywa ono na ostrosc widzenia, ale moze uszkadzac podstepnie nerw wzrokowy.
                        Narazie ...Kicur mi zazdrosci, bo on ma to samo obiecane (ma tez skomplikowana wade wzroku, jeszcze bardziej, bo dochodza u niego pryzmaty i ma te "dziurki" obiecane od dawna, jak i ja przez naszego przyjaciela oftalmo.
                        Ja "zalapalam sie" wczesniej a on uwaza, ze nie ma w naszym ukladzie slonecznym nikogo bardziej chorego niz on i to jemu sie wszystko nalezy w priorytecie big_grin.
                        Przez przeszlo rok ciosal mi kolki na glowie, ze musial 2 godziny czekac na "obsluzenie" na...moim oddziale - skandal!!!!!!!!!!!
    • niennte Re: Zagladalam tu 28.01.13, 23:02
      Od dziś jestem o rok starsza sad
      • marguy Re: Zagladalam tu 29.01.13, 02:02
        Jesli tak, to wszystkiego najlepszego.
        I nie martw sie, bo ja za pol roku wejde w nastepne dziesieciolecie.
        Najlepiej rob tak jak ja - obchodz urodziny z daleka, z bardzo daleka, wielkim kolem wink
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 29.01.13, 10:13
        Metuniu, oby tylko zdrowie Ci sluzylo - pomysl, ze "in vino veritas" a wino tez najlepsze jest jak odpowiednio dojrzeje. Ty po prostu jestes przemila dojrzala pania i dalej tak trzymaj i stosuj LESerski styl zycia, by nastepna faza dojrzewania tez przebiegala gladko i z rownie dobrym skutkiem.
        Wieczorem godnym ciebie winem przepije, zeby nasze zyczenia (a przede wszystkim Twoje osobiste) sie spelnily.
        Cmokkkkk!
        • niennte Re: Zagladalam tu 29.01.13, 10:37
          Jako że dziesiętną rocznicę obchodziłam już rok temu, to i tak w tym roku było lepiej, bo do następnej dzisiątki daleko smile
          Tak czy owak, obchodzę zgodnie ze słowami Marguy - z daleka wink

          I dziękuję za życzenia

          https://teraz.com.pl/vardata/gify/urodzinowe/urodzinowe005.gif
          • janou Re: Zagladalam tu 30.01.13, 13:14
            http://smileys.sur-la-toile.com/repository/F%EAtes/bon-anniversaire-18402.gif
      • kwiatek_leona Re: Zagladalam tu 30.01.13, 16:25
        (Nieco spoznione) Wszystkiego najlepszego i duzo slonca i ciepelka!
        • kasik68 Re: Zagladalam tu 30.01.13, 19:10
          Niech juz wiosna Niennte do Ciebie przyjdzie!
          Wszystkiego dobrego!
          • niennte Re: Zagladalam tu 30.01.13, 19:25
            Dziękuję Wszystkim smile smile smile
    • niennte Re: Zagladalam tu 06.02.13, 16:16
      Cześć Kochani smile
      Chciałam zameldować, że jestem zdrowa, czego i Wam życzę smile smile smile

      W ostatnich dniach Dziecko moje napędziło nam strachu, ale na szczęście lekarz szybko jej wybił głupoty z głowy, uff...

      Widziałam już/dopiero korektę tego, co się ukaże w przyszłości, ale tempo mają takie, że piszą o dwuletniej Anielce, a kiedy w końcu gazeta znajdzie się w kioskach, dziecko będzie miało prawie trzy lata wink

      Życzę Wam objadania się jutro pysznymi pączkami, bez szkody dla zdrowia, za to z pożytkiem dla dobrego humoru big_grin
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.02.13, 16:50
        Zdrowia szczerze gratuluje, wspolczuje napedzonego strachu, dobrze, ze sie wyjasnilo.
        Na realizacje "zapowiedzi" czekam niecierpliwie a ciekawosc mnie zre.
        Forumy nudne okrutnie.
        Osobiscie zmagam sie z infekcja grypowata.
        • niennte Re: Zagladalam tu 06.02.13, 22:11
          Oj, to życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia smile

          A gazetę to nawet Ci wyślę wink
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 06.02.13, 23:14
            ! Suuuuper!!!!!!! bede czekala, ale chyba mnie skreci big_grin
            Przygotowujesz paczki?
            Ja smazylam we wtorek ( to on jest u nas "tlusty", ale dopiero w przyszlym tygodniu i smazy sie nalesniki.
            Jak mi nibygrypa troche popusci to jutro zrobie powtorke z paczkow.
            • marguy Re: Zagladalam tu 07.02.13, 01:16
              feliniasta zagrypiona, ja zabronchitowana, szukamy trzeciego do brydza, bo dziadka juz mamy wink

              Zalatwilam sie jak chlop grabiami po spedzeniu calej doby na dogladaniu tesciowej w szpitalnym, przegrzanym do granic mozliwosci pokoju.
              Kuruje sie lipa, miodem, tymiankiem i - choc z psiskiem trzy razy dziennie spaceruje w mocno nieciekawa pogode - mija mi szybciej niz po klasycznych lekach.
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 07.02.13, 11:48
                Biedulka, dorzuc sobie jeszcze do kuracji czosnek i cebule, te ostatnia zwlaszcza w formie syropku (z miodem), ta mikstura byla osloda mojego zasmarkanego dziecinstwa, w dodatku do skutecznosci jeszcze i smaczna.
                W ten sposob, dzieki grypie moje lutowe wakacje ida...sie pasc, nie moge byc bez przerwy ciagle albo na zwolnieniu albo na wakacjach, albo na ertecie.
                • niennte Re: Zagladalam tu 07.02.13, 12:12
                  Fuj, czosnek, cebula i miód sad
                  Może i skuteczne, ale OBRZYDLIWE! Ja tego nienawidziłam w dzieciństwie, a moja A. to już w ogóle ma uraz i wstrząsa się na samą myśl...


                  Wracając do spraw przyjemniejszych, czyli pączków, nigdy takowych nie smażyłam. Zawsze wolałam kupne, puszyste i miękkie. Teściowej, jak chyba wszystkie "domowe", którymi mnie częstowano, zawsze dla mnie były zbyt twarde.
                  Dzisiaj to nawet nie załapię się na pączka, bo spodziewając się kuriera z krzesłem nastawiłam się na niewychodzenie z domu i smażenie mięsa na obiad. Zresztą ubierać się i wychodzić do sklepu po dwa pączki, żeby zadośćuczynić tradycji mi się nie chce. Natomiast jutro jadę na zakupy, a w niedzielę planuję smażyć moje słynne faworki (czyli chrust) - jedne z nielicznych wypieków, które wychodzą mi pyszne smile
                  Więc przed Popielcem jeszcze pobalujemy wink
                  • felinecaline Alez to istna malmazyja! 07.02.13, 13:32
                    Metus, nigdy nie probowalas konfitury cebulowej? Mowie ci , wyborna do kaczyny, indyczyny i bardziej dzikiego ptactwa a tez i do dziczyzny 4 lapej.
                    • niennte Re: Alez to istna malmazyja! 07.02.13, 14:12
                      Chyba nie.
                      Cebula jak cebula, ale kombinacja cebuli z czosnkiem, to już raczej nie, aż mi się żołądek wywraca sad
                      • felinecaline no, coz - pleban lubi kapuste 07.02.13, 14:17
                        a organista Kaske big_grin
                        Dla mnie jakiekolwiek danie miesne bez tego duetu jest bez smaku. Ale przyznaje, ze to juz nabralo wagi uzaleznienia.
                        • niennte Re: no, coz - pleban lubi kapuste 07.02.13, 14:42
                          Ja już chyba zaczynam mieć nadkwasotę, bo od jakiegoś czasu wróciłam do potraw łagodniej przyprawianych.
                          Kwaśnych nie lubiłam nigdy, jedzenia cebuli oduczyła mnie A. bo kiedy mieszkałyśmy razem, mawiała na cebulę "wróg" i wyrzucała mi z lodówki każdy nadkrojony kawałek smile
                          Czosnek lubię, ale potem "leży mi na żołądku", więc dawkuję ostrożnie.
                          • krzysztof_wandelt Re: no, coz - pleban lubi kapuste 07.02.13, 15:34
                            zuzywamy ogromne ilosci czosnku polskiego kupowanego na odpuscie Sw. Michala - 5-6 calych zabkow czosnkow wrzucam do gotujacych sie ziemniakow, klusek, warzyw i po obgotowaniu wyciskam na potrawe - np. na kalfiora ktory zyskuje 200%
                            czy szpinak mozliwy jest do zjedzenia bez czosnku??
                            duzy wianek czosnku starcza mi na sezon
                            a do szklenia cebuli uzywam czosnku krojonego w wyciskarce, wychodzi taka kasza perlowa wink
                            moja dama nawet nie wie ze tyle zjada ale nie imaja jej sie wampiry oprocz mnie big_grin
                            • felinecaline Powrot z niebytu 11.02.13, 21:14
                              Naprowadzona na slad dokonalam tu rano wpisu przez "explorera", nic sie nie ukazalo a potem forum "wzielo i sie przywrocilo" big_grin, oczywiscie o jakichkolwiem przeprosinach nie ma co marzyc.
                              Meto, mam nadzieje, ze juz wiesz, ze droga wolna i brama na wskros otwarta smile.
                              A ja wyznaje, gapa jestem: dzis znowu ucielka mi okazja zrobieenia zabawnego zdjecia Pandzie - Amandzie Miranda tez zwanej.
                              Na kolacje znow byly przewidziane krewetki, zdazylam polozyc na stole, wrocic po reszte roznosci do kuchni a rzeczona juz byla na stole!!! Zlapalam co prawda natychmiast za aparat, ale tu - klops! Baterie sie ladowaly... i znow nie bedzie fotki kotki - zlodziejki".
                              A kotka dostala 4 krewetki i wszystkie glowotulowie, przyjemnie bylo patrzec, jak sie nimi bawila - to zupelnie co innego niz najlepsza nawet konserwka.
                              • niennte Re: Powrot z niebytu 12.02.13, 00:09
                                U mnie nadal nie działa sad
                                Udało mi się wejść tylko przez linkę z programu pocztowego.

                                Zorientowałam się, że to poniekąd wina mojego komputera, bo bez problemu weszłam na "Leserki" z laptopa córki.
                                Nawet Sam Wielki Informatyk - mój zięć nie mógł temu zaradzić czyszcząc mi te cholerne ciasteczka sad Sprawdziliśmy tylko, że będzie musiał postawić mi od nowa przeglądarkę, a to skutkuje utratą wszelkich zapamiętanych haseł i adresów, wrrr...
                                Musimy znaleźć więcej czasu, bo sprawdzaliśmy to prawie teraz w nocy.
                                Więc na razie dla mnie "forum nie istnieje" sad sad sad
                                • niennte Re: Powrot z niebytu 14.02.13, 10:14
                                  Dodam przy okazji, że nadal nie mogę wejść na Leserki ze swojego konta.
                                  Zaglądam "przechodząc przez ogródek sąsiadów" wink
                                  • felinecaline Re: Powrot z niebytu 14.02.13, 10:44
                                    Ajak Ty wchodzisz "ze swojego konta"? Ja mam rozne fora w "ulubionych" , komputer je pamieta i zeby wejsc klikam na nazwe, ktora pojawia sie w pasku adresow.Albo jak wchodze ze strony glownej Gazety to sie loguje i pokazuja mi sie "ulubione", z ktorych sobie potem wybieram.
                                    • niennte Re: Powrot z niebytu 15.02.13, 12:39
                                      > Ajak Ty wchodzisz "ze swojego konta"? Ja mam rozne fora w "ulubionych" , komputer je pamieta...

                                      No i właśnie o to chodzi, że komputer pamięta miejsca, gdzie się wchodziło sad Dlatego nie mogę wejść na Leserki sad
                                      Oczywiście, że mam powyciągane na wierzch różne adresy, zapamiętane różne hasła - to właśnie ta nieszczęsna historia... Podczas naprawy serwera Gazety musieli widocznie coś zmienić akurat przy haśle naszego forum. Jak na złość, bo na inne odwiedzane wchodzę bez problemu. Tymczasem, aby wejść tutaj, musiałabym wyczyścić całą historię, tzn. utracić i odtwarzać wszystkie używane linki i hasła sad
                                      Na razie wpadłam na pomysł: od paru miesięcy używam starego laptopa córki, aby go "dokończyć" i dopiero kupić nowy. Każda z nas ma tutaj osobny login, własne dokumenty i pliki. Kiedy wchodzę z jej loginu, Leserki działają, bo jej przeglądarka zapamiętała inną historię niż moja smile Dlatego piszę, że wchodzę przez ogródek sąsiadów, a naprawdę z tego samego laptopa, tylko muszę się przelogować smile
                                      • felinecaline Re: Powrot z niebytu 15.02.13, 13:23
                                        No to jak mozesz wchodzic na inne fora to zaznacz sobie nasze w ulubionych i wtedy wejdziesz bez problemu, ja tak robie od chyba zawsze, ale mam tez w pasku adresow jako ulubione i na "dzien dobry" wchodze tamtedy.
                                        • niennte Re: Powrot z niebytu 15.02.13, 13:52
                                          No niestety, nie wejdę sad
                                          Ani przez wyciągnięte na pasku narzędzi, ani na piechotę ze strony głównej, ani przez internet i google. Zapisałam w ulubionych z logina A., przeszłam na swój login i też nie weszłam.
                                          Dopóki mi zięć nie wyczyści historii, nie da się i już sad
                                          • marguy Re: Powrot z niebytu 15.02.13, 15:40
                                            meto,
                                            wyczysc cookies i wszystko wroci do normy.
                                            • niennte Re: Powrot z niebytu 15.02.13, 15:43
                                              Ha ha ha sad
                                              Ciasteczka już dawno wyczyszczone...
                                              • niennte Hip hip, hurrra!!! 20.02.13, 16:55
                                                Nasze forumo mi się dzisiaj samo naprawiło sad
                                                Naprawdę nie mam pojęcia, jakie zadziałały czary, bo ja nie robiłam nic. Próbowałam codziennie, tak na wszelki wypadek, a dzisiaj nagle pstryk - i działa!!! smile
                                                • felinecaline Re: Hip hip, hurrra!!! 20.02.13, 18:49
                                                  Nasze forumo zdecydowanie jest forumem czarodziejskim smile
                                                  • niennte Re: Hip hip, hurrra!!! 20.02.13, 19:11
                                                    felinecaline napisała:

                                                    > Nasze forumo zdecydowanie jest forumem czarodziejskim smile


                                                    No pewnie big_grin
    • niennte Hop, hoop!!! 23.02.13, 09:27
      Jest tu kto?
      Feliiine, gdzie Twój salon na Werandzie?
      • felinecaline Re: Hop, hoop!!! 23.02.13, 09:35
        Juz tlumaczylam, ze drzwi mojego salonu na "Werandzie" otworza sie w ostatnim mozliwym dniu zglaszania zdjec.
        Narazie jestem na etapie "odgruzowywania" i przestawiania.
        Za chwile kat tivizyjny, tylko strawie croissante'a.
        • niennte Re: Hop, hoop!!! 23.02.13, 09:44
          Aha. Pomyliłam coś. Myślałam, że zdjęcie wstawisz wcześniej, a punkty będziemy rozdawać w ostatniej chwili.

          A do mnie leci nowa krówka z Barcelony smile Taka, o której marzyłam, bo u nas nie było smile
          Właśnie mocno trzymam kciuki, żeby wszyscy dolecieli szczęśliwie, bo tu przecież znowu śniegi i kiepska pogoda sad
          • felinecaline Re: Hop, hoop!!! 23.02.13, 14:02
            To fakt, ze dla jak najlepszego rezultatu, alz i tak bez zadnej gwarancji "nadgrody" wystarczy sie ocenic jak najpozniej, Ja nigdy nie wiem czy termin jest "do ...wlacznie" czy tez niei nie wytrzymuje.Ale i zdjecie warto jest dodac jak najpozniej.
            Na przyszlosc bedziesz wiedziala, choc i tak ich zasady sa nader dziwne i wlasciwie to "niewiadomopoco" poddaja zdjecia pod glosowanie.
            Ranek minal mi na odlaczaniu kabli, przestawianiu kata tivi, odkurzaniu zakamarow, chowaniu nadmiaru wszystkiego....uuuuf....!!! Jakos jasniej sie zrobilo, ale tez i dostrzeglam usterki i zuzycie roznych roznosci w niektorych zakamarkach.
            Nic dziwnego, salon byl ostatnio odnawiany 10 lat temu big_grinK. nie tknie sie niczego, na wszelkie zmiany zawsze wybrzydza i narzeka, a jak po jakims zasie cos znow zmienie to placze, ze bylo bardzo dobrze i znow wszystko popsulam - ot, logika big_grinW kazdym razie na dzis mam dosc big_grin...juz nawet nie chce mi sie piec precli jak zamierzalam sad
            Ciesze sie, ze bedziesz miala wymarzona krowke.Sciskam kciuki za podroznikow.

            • felinecaline Jeszcze jedno o przestawianiu i odgruzowywaniu 23.02.13, 14:05
              Dzieki tej heroicznej akcji zostalam ...pokarana: nijak nie udaje mi sie uruchomic dekodera tv satelitarnej w zwiazku z czym klops, nie mam polskiej tivizji, ale bede jeszcze glowkowac i nie trace nadziei.
              • krzysztof_wandelt Re: Jeszcze jedno o przestawianiu i odgruzowywani 23.02.13, 14:14
                a resetowalas go...??
                wylacz go z zasilania niech sie od nowa ustawi
                • kwiatek_leona Re: Jeszcze jedno o przestawianiu i odgruzowywani 23.02.13, 14:36
                  Wlasnie, wylacz wszystkie komponenty z gniazdka na jakies 5 min. Jezeli masz drugi telewizor w tym samym systemie (Ty masz zdaje sie Orange), jego rowniez wylacz. Nastepnie wlacz wszystko i jezeli masz takie pudelka ze swiatelkami, nacisnij guziczki, poki sie nie pojawi niemigajace zielone. Albo cos w tym rodzaju smile
                  • felinecaline Re: Jeszcze jedno o przestawianiu i odgruzowywani 23.02.13, 14:44
                    ochani! Bardzo wam dziekuje za troske i rady (z pewnoscia doskonale, ale, kuzynku - co to znaczy "zresetowac dekoder".
                    Bo to dekoder cyfry+ mi odmowil dalszych uslug, a nie Liveboks orange'u, Kwiatuszku, ten to mam oswojony i czesto wlasnie tak robie, kiedy mi "lisek" plata figle.
                    • krzysztof_wandelt Re: Jeszcze jedno o przestawianiu i odgruzowywani 23.02.13, 14:51
                      Cytata:
                      Jeżeli dekoder nie reaguje na pilota należy w pierwszej kolejności sprawdzić czy wada leży po stronie dekodera czy też pilota.
                      Najlepiej wyłączyć dekoder na ok. 30 sek. z kontaktu. Jeżeli po uruchomieniu pilot cały czas nie działa wówczas należy sprawdzić jego samego.
                      Jest na to kilka sposobów. Jednym z nich jest np. przyłożenie pilota do głośnika zwykłego radia. Jeżeli podczas naciśnięcia przycisków pojawiają się zakłócenia wówczas pilot jest sprawny. Innym sposobem na sprawdzenie jest uruchomienie kamerki np. w telefonie i skierowanie diody z pilota na nią. Na ekranie telefonu powinniśmy wówczas widzieć migającą diodę. Jeżeli pilot okaże się sprawny wówczas należy oddać dekoder na gwarancję gdyż nie reaguje na podczerwień.
                      • krzysztof_wandelt link 23.02.13, 14:53
                        www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&ie=UTF-8#hl=pl&sclient=psy-ab&q=dekoder%20cyfry%20%2B%20nie%20reaguje%20na%20pilota&oq=&gs_l=&pbx=1&fp=3f002b26d7492724&ion=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_cp.r_qf.&bvm=bv.42768644,d.Yms&biw=1366&bih=643
            • niennte Re: Hop, hoop!!! 23.02.13, 16:24
              Na dekoderach się nie znam sad

              Mam krówkę, już stoi:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/qg/hf/m0uw/04aHYbaW4uLQ9gZupB.jpg

              Przestawiałam książki w bibliotece, żeby ją wyeksponować big_grin
              • felinecaline Ooooooo.... 23.02.13, 16:29
                ooooooo!!!!
                Mondrianka!!!!
                • niennte Re: Ooooooo.... 23.02.13, 16:38
                  Ano big_grin

                  Są jeszcze co najmniej trzy z serii "artystycznych", które chciałabym mieć wink
                  • felinecaline Re: Ooooooo....sie naprawilo :) 24.02.13, 16:35
                    Przynajmniej szesciowo, bo musze jeszcze zadzwonic do serwisu po kod big_grin
                    A jak Wam napisze jak sie naprawilo to chociaz Kuzynek sie usmieje: wczoraj wszystko odlaczykal i czyscilam katy, po czym, zeby najtrudniejsze zrobic na poczatku, kiedy jeszcze nie bylam zmeczona podlaczylam kabel dekodera ...od strony gniazdka (w przedluzaczu), w bardzo niedosyte^pnym miejscu.
                    Potem x razy wlaczalam do dekodera, przekrecalam o 180° gora w dol od strony gniazdka w dekoderze z wiadomym skutkiem.
                    Na noc wszystko odlaczylam, bo pozrobieniu porzadkow i poprzestawianiu menli bylam juz zdecydowanie KO.
                    Rano poodsuwalam co trzeba, wkaczylam kabelek do dekodera przedluz i do przedluzacza ( w tej kolejnosci i zostawilam, wsciekla, bo nie bylo zadnego efektu.
                    Po paru godzinach zauwazylam, ze mi sie zaswiecila cyferka kanalu na dekoderze wiec przelaczylam sobie z tivizji francuskiej na SCARF i ...guzik, bo teraz ta cholera pyta mnie o kod a ja go nie mam, wiec musze zaliczyc rozmowe z centrumem.
                    No, ale to juz betka big_grin
                    co do nowej wersji rozmieszczenia mebli - zostala doceniona przez PAnde-Mirande- Amande, o wschodzoe slonca uciekla z kicurowego lozka i usadowila sie na krzeselku (tym, co go odnawialismy z wersji japonskiej "sama rama"pod oknem. Jest nizsze niz fotel wiec latwiej jej bylo wskoczyc.
                    Co do opinii Licura jest budujaca: "okropnosc" (takie zawsze byly jego opinie o kazdej nowej wersji, po czym jednak zawsze nastepowal dalszy ciag: "poprzednio bylo swietnie" tongue_out
                    • felinecaline Re: Ooooooo....sie naprawilo :) 24.02.13, 16:39
                      A wszyskie literowki to wynik okrutnego zmeczenia.
                      Teraz degustuje wlasnozrecznie upieczone precelki "jak przedwojenne" z kawa.
                      • felinecaline Re: Ooooooo....sie naprawilo :) dzieki pomocy COK 27.02.13, 10:38
                        Naprawilam dzis moja tivizje satelitarna.
                        Awaria polegala big_grin...na niedokreceniu kabelka antenowego. uuuufffff!
                        Wreszcie bede znow miala moje "domo" no i kilka innych mniej lub bardziej kontrowersyjnych programow.
                        Z powodu "syndromu odstawienia" przezylam okropna noc z koszmarnymi snami (w Katowico-Krakowie (to takie senne miasto-upior z moich koszmarow) demonstracja na rzecz objecia wladzy przez pis.
                        Obudzilam sie z koszmarnym bolem glowy i zlana potemale "ulzona", ze to byl tylko sen...
                        A wczoraj mialam arcyzabawny wieczor w ramach wiosen nej kuracji dochudzajacej big_grin, na kregielni.
                        Super - zabawa, przegralam z arcyzabawna i sympatyczna rodzina fr - chinska, w ktorej mama byla nie do pokonania przez wlasnego meza, trzecia byla ich moze 7 letnia coreczka, dopiero 4 ja. Na 10 osobowa druzyne.

                        • niennte Re: Ooooooo....sie naprawilo :) dzieki pomocy COK 27.02.13, 15:38
                          Się naprawiło big_grin

                          Mnie już dawno moi informatycy nauczyli, że w pierwszej kolejności sprawdza się kabelki smile

                          Ale pociesz się, że tak z pięć lat temu, już w obecnym mieszkaniu, wezwałam speca od kablówki, bo mi internet nie działał... Męczyłam się ze dwa dni, wściekła na operatora, a okazało się, że wypadł kabelek z modemu, a ponieważ tenże był schowany w kątku, więc nie zauważyłam... Ale mi było wstyd przed tym facetem sad
    • niennte Ale numer! 24.02.13, 19:05
      Sprzedałam komodę smile sad

      Sama nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić...
      Jakoś licho mnie podkusiło. Dziś był dość słoneczny dzień, więc pomyślałam, że zrobię jej zdjęcia i wystawię na Tablicę. Chyba za ładne mi wyszły wink Raz już wystawiłam ją na sprzedaż (z innym zdjęciem), była z tydzień na Tablicy i pies z kulawą nogą się nie zainteresował. Pomyślałam wtedy, że jeszcze się zastanowię i zlikwidowałam ogłoszenie.
      Dziś, ledwo parę godzin po ogłoszeniu, zadzwoniła zainteresowana pani i czym prędzej wysłała do mnie syna i synową po odbiór... Ledwo zdążyłam opróżnić smile
      Pani zachwycona, a mój telewizor stoi na podłodze sad A rzeczy leżą w kątku.

      Mam pewne plany, ale nie wiem, co z nich wyjdzie sad
      • felinecaline Re: Ale numer! 24.02.13, 22:42
        No to Ci gratuluje "i mrne" z ciekawosci, co tez kombinujeszbig_grin
        Swoja droga Joanka chyba wciaz spodziewa sie , ze ja zaprosisz i to z noclegiem tongue_out.
        • kasik68 Re: Ale numer! 25.02.13, 15:05
          Niennte, to sie zgrakyscie w czasie z moja mama. Bylam u niej w srode i komoda, identyczna jak Twoja zniknela. Mam kupila w klamociarni sekretarzyk, a komode wzieli "w rozliczeniu".

          Krowka piekna, a za krowka kryminaly sakndynawskie.
          Zapytam z ciekawosci, Ty lubisz ksiazki Lackberg?
          Bo my lubimy Mankella, wraz z jego Wallanderem(kocham szwedzki serial z komisarzem W.), Larssena tez, ale proze tej pani-nie bardzo.
          • niennte Re: Ale numer! 26.02.13, 10:27
            kasik68 napisała:

            > Zapytam z ciekawosci, Ty lubisz ksiazki Lackberg?
            > Bo my lubimy Mankella, wraz z jego Wallanderem(kocham szwedzki serial z komisar
            > zem W.), Larssena tez, ale proze tej pani-nie bardzo.


            Millenium Larssena podobało mi się bardzo smile
            Miejscami nieco zbyt przegadane, ale Lisbeth Salander jest jedyną i niepowtarzalną bohaterką literacką big_grin

            Natomiast kryminały pani Lackberg uważam za takie sobie. Pożyczono mi serię pierwszych czterech. Pierwsza część mi się podobała, następne już lecą wg podobnego schematu, wzorowanego tu i tam na Larssenie, tylko słabiej skonstruowanego.
            Jedyne, co mnie przyciągnęło do tych książek, to wątki głównych bohaterów: Eriki i Patricka, ich rodzin oraz jego kolegów z komisariatu. Autorka sprytnie kontynuuje te wątki w kolejnych tomach, dając w każdej poprzedniej książce jakąś sensacyjną zapowiedź, więc oczywiście czytelnika kusi dowiedzieć się, co będzie dalej wink
            Więc nie wytrzymałam i kupiłam sobie dalsze cztery tomy smile
            • janou Re: Ale numer! 26.02.13, 12:01
              kasik68 napisała:
              >
              > > Bo my lubimy Mankella, wraz z jego Wallanderem(kocham szwedzki serial z k
              > omisar
              > > zem W.)
              *************
              Ja tez,http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/U_JUMP%7E1.GIFprzeczytalam wszystkie ksiazki,serial w TV tez ogladamhttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0061.gif
              • kasik68 Re: Ale numer! 26.02.13, 18:03
                Janou, to sie ciesze, ze nie jestem samasmile))Nawet te angielska wersje Wallandera ogladam, ale juz bez przekonania.


                Niennte, dziekuje za wyjasnienia. Mnie wciagnely losy komisarz Kamienskiej Anastazji z kryminalow Maryninysmile))
    • niennte Re: Zagladalam tu 12.03.13, 14:49
      Spójrzcie, jaki mój skarb już duży:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/qg/hf/m0uw/4NLsYs7OdtYHt645vB.jpg
      • krzysztof_wandelt Re: Zagladalam tu 12.03.13, 15:18
        Skarb ze wspaniala uroda...
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.03.13, 17:47
        A to ci slicznota "nam" wyrosla - i w ogole i w szczegole, bo: "aaach, te oczy"....aaaach, te zabeczki" i tak mozna mnozyc ad libitum.
        Fajna dziolszka!
        • niennte Re: Zagladalam tu 12.03.13, 18:01
          Mnie najbardziej rozczulają warkoczyki, które jej mama zaplata smile
          Takie dwa mysie ogonki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka