dylemat

IP: *.dyn.orange.at 20.10.09, 14:24
Witam

Mam kredyt hipoteczny w Multibanku .Oprocentowanie 5,83%
Zostało kwoty do spłaty 130 000zł.

Mam następujący problem...
Mam 100tyś zł. i dylemat co z nimi zrobić ;(
oczywiście chciałabym się pozbyć kredytu, i teraz pytanie:

1. Czy nadpłacić ten kredyt i zostanie 30tyś do spłaty ..zmniejszyć
ratę bądź skrócić okres kredytowania ?

2. Czy wpłacić te pieniądze na rachunek bilansujący?

...
Nadmienię iż pod koniec tego roku chcę już uzbierać i spłacić
CAŁość kredytu a zaciągnąć nowy na 300tyś ( na dom ) ,
mieszkanie ( warte 180tyś )zostawię jako zabezpieczenie hipoteczne..

Czy w takim wypadku dostanę korzystne warunki kredytu ?
czy może wyciągnąć te pieniądze pod koniec roku z bilansującego i
wybudować dom a dobrać tylko różnicę i mieć 2 kredyty?

Serdecznie dziękuję za odpowiedź ...pozdrawiam ,
    • sylwia_invigo Re: dylemat 21.10.09, 10:51
      zostawiłabym te pieniądze na budowę. O drugi kredyt na warunkach jakie masz
      teraz będzie ciężko
    • fortis_hipoteka Re: dylemat 22.10.09, 18:45
      Moim zdaniem jest to zbyt mało informacji, aby udzielić
      jednoznacznej odpowiedzi CO ROBIĆ.

      Z pewnością kredyt z oprocentowaniem 5,83% nie jest wcale taki dobry
      czy nieosiągalny w tym momencie. Zależy oczywiście o jakiej walucie
      mówimy, ale w DnB NORD można otrzymać kredyt powyżej 300.000zł w EUR
      oprocentowany na pozipmie od 3,37%-3,52%...

      To czy warto nadpłacać kredyt zależy przede wszystkim od tego, w
      jakiej walucie został udzielony i po jakim kursie. Domyślam się, że
      jest to jednak kredyt w PLN i wtedy nie ma to większego znaczenia.

      Duże znaczenie ma natomiast Pana zdolność kredytowa. Czy z obecnym
      obciążeniem będzie Pan miał zdolność na zaciągnięcie nowego kredytu?
      Jeśli tak, warto zostawić te środki na wkład własny, umieszczając je
      tymczasowo na rachunku bilansującym lub na rachunku oszczędnościowym.

      Osobiście nie spieszyłbym się z nadpłatą, raczej umieścił środki na
      rachunku bilansującym i spokojnie przemyślał sytuację w momencie
      ubiegania się o kredyt na dom.
Pełna wersja