kamalaska
06.01.10, 01:43
smutne,ale prawdziwe, ciekawe czy wie pani, ze ja tez uciekałam z przedziału,
w którym siedziało dziecko?po 10 godzinach przebywania w pracy wracałam do
domu pociągiem, miejsc mało,ludzie źli, każdy zły- a tu nagle wjechał wózek i
dziecko zaczęło płakać:( głośno, uciekłam do kibla i paliłam 10 petów byle
stamtąd nie wychodzić!!! nikt mnie nie zapytał, że tego dnia usłyszałam wynik
negatywnie zdanego egzaminu
innym razem usiadłam przy oknie zadowolona, że jest ciepło i ludzi mało, nagle
weszła jakas kobieta z dzieckiem, które tak skakało, że spodnie na kolanach
miałam bardzo brudne, szkoda mi i spodni i tego,że ta kobieta patrzyła na mnie
z zawstydzeniem,przykro jej było, ale to ja musiałam w domu prać spodnie,
dzieciak potem zasnął, ale wpierw musiałam przerwać lekturę ksiązki:(
no dzieci są cięzkie, ja dzieci nie mam,nie chce