4dick 22.07.10, 18:04 tragedia. w pole wstyd tak isc... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sewland Polujemy 22.07.10, 19:06 Jako producent odzieży i przedstwiciel handlu detalicznego chcę powiedzieć, iż publikowanie takich bredni jak ten artykuł służy nie edukacji klienta, tylko jego ogłupianiu (sorry), zakłamywaniu rzeczywistości i sianiu fermentu. Dawniej dziady zbierały się pod kościołem i prosiły "co łaska", tymczasem teraz dziennikarze, tacy jak autor tego artykułu, próbują uczynić z bycia dziadem i skuzą jakąś wielką cnotę pod szyldem rzekomej przezorności, gospodarności i przebiegłości i to wtedy, jak należy rozumieć, jest się trendy, cool, itd. Drogi dziennikarzu, kupowanie na przecenach to wstyd, zwykły obciach, zwłaszcza w tanich marketach tekstylnych z "chińszczyzną" jakich teraz w bród dookoła: H&M, Cubus, Zara, C&A, Reserved, Carry i wiele, wiele innych, z których śmierdzi stęchlizną zleżałych szmat i kartonu już z korytarza. Produkty, które są tam normalnie oferowane, prezentują niezwykle niski poziom jakościowy (materiały, wykonanie, sposób wykończenia), ale to co "dają tam" na wyprzedażach po prostu ubliża ludzkiej godności!!! Wtedy to czyszczą magazyny z wszelkiego chłamu i dodatkowo zlecają specjalną produkcję dla dziadów i to takich, co się na niczym nie znają! Dlatego jak powiedziałem, kupowanie na wyprzedażach, to nie powód do chwały, tylko do wstydu!!!!! Jeżeli już ktoś to robi, to powinien się z tym kryć, a nie obnosić!!! To dzięki takim artykułom, jakość wszelkich produktów nieustannie spada, a wiele firm zmuszanych do nieustannych przecen i obniżek cen po prostu bankrutuje (Monnari, Reporter i wiele innych na krawędzi)! Może zamiast pisać takie bzdury, należałoby pomyśleć o prawdziwej edukacji klienta! Napisać, jak odróżnić byle szmatę, od porządnego towaru i wykazać, dlaczego ta droższa jest lepsza, a tamtej lepiej do ręki nie brać. No, ale oczywiście samemu trzeba mieć o tym blade pojęcie..., czyż nie?!!! Powiem szczerze, uczenie ludzi żeby zapisywali ceny przed i na wyprzedaży, to... szczyt idiotyzmu!!!!!!!!! Czy ty szanowny dziennikarzu, rzeczywiście kupujesz ubrania z powodu różnicy ceny przed i na wyprzedaży, a nie dlatego, że widząc towar oceniasz, czy jest wart przypisanej mu ceny?!!!!! To właśnie z uwagi na takich debili firmy wieszają w sklepach hasła o obniżkach, wyprzedażach, przecenach i co jeszcze chcecie, o -30, - 50, -70 i ile jeszcze chcecie!!! Redaktorze naczelny Gazety, naprawdę lepiej dać "te parę złotych więcej" i zatrudnić profesjonalnych dziennikarzy, a nie takich..., że nie dokończę...! Odpowiedz Link Zgłoś
theorema Drogi sfrustrowany sewlandzie... 22.07.10, 20:15 jak Polak chce kupic ciuch naprawde dobrej jakosci, to idzie do lumpeksu :) - moze bedzie obciachowy, niemodny, moze numer za maly, albo za duzy - ale z podszewka, solidnym wykonczeniem itd. najczesciej ciuchy z lumpeksu 'tak maja":) Natomiast, co ma robic mloda dziewczyna, ktora jeszcze na siebie nie zarabia, a nie chce byc "galerianka" i polowac na sponsora? Goła ma chodzic? Prawda jest taka, ze nikt rozsadny nie wyda pol pensji na spodnie, a zwlaszcza nie zazada tej polowy pensji od matki, czy ojca. Mnie czasem stac na dosc drogie buty, albo ubrania i sobie wtedy nie zaluje...ale uwazam juz za niemoralne wydanie 2000 zl na kozaczki, albo 600 zl na szorty! niemoralne po prostu...to juz wole dac kase na ubogich... Ciuchy, to jest rzecz, ktora szybko sie nudzi. oczywiscie klasyka jest fajna, ale w dodatki, bluzeczki - nie warto inwestowac duzej kasy. To wynika z psychiki kobiet:)A poza tym, kobiety czesto zmieniaja rozmiar - ja 3 lata temu mialam 34, w zeszlym sezonie mialam 38/40, a teraz 36... A juz zupelnie na marginesie dodam, ze np. butow drogich kupowac nie warto, bo na polskich ulicach niszcza sie identycznie, jak te tansze, albo kupione na wyprzedazy. Po prostu chropowata kostka to jest skandal, potrafi zniszczyc buty(obcasy) w jeden dzien.A nie kazdy wozi sie samochodem... A na drugim marginesie dodam, ze wiele razy zdarzylo mi sie trafic ciuchy dobrej jakosci i w fajnym fasonie - wlasnie na wyprzedazy. nawet w tych pogardzanych sklepach sieciowych. Np. Reserved ma bardzo dobre ubrania, Camaieu tez - normalnie maja dla mnie za wysokie ceny, nie kupilabym, a dzieki wyprzedazom moge je miec. Chyba lepiej, ze ciuch sie sprzeda, nawet taniej, niz pojdzie w koncu, w glorii i chwale swojej ekskluzywnosci - na przemial i szmaty do podlogi?:) Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 23.07.10, 01:42 ...aha, do lumpeksu..., no... Dzięki za wyjaśnienia, teraz już nie jestem zfrustrowany! P.S. ...ale masz głowę mediami wyprasowaną... Faktycznie, lumpeksy, to nie bezdomni, ale... pismaki co jakiś czas lansują. No cóż, kto ma media, ten ma władzę! Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 23.07.10, 15:40 > ...ale masz głowę mediami wyprasowaną... Chciałeś użyć yntelektualnego zwrotu, ale się nie udało? Media nie mają nic do faktu, że idę do sieciówek i widzę ciuchy szyte ze szmat do podłogi, pogniecione i jak psu z gardła już na wieszaku, z wesołą ceną - powiedzmy - 150 lub 300 zł. Media nie mają nic do tego, że umiem odróżnić tkaninę dobrą gatunkowo od kiepskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 25.07.10, 02:17 W 100% się zgadzam, no właśnie o tym pisałem! Tyle, że musisz wiedzieć, że te "sieciówki" to właśnie tanie, samoobsługowe supermarkety tekstylne, które z założenia sprzedają taki "szajs". Wielu ludzi tak otumanili pięknymi reklamami i artykułami w prasie jak ten, że nie widzą tego, że jak piszesz kupują ubrania "...szyte ze szmat do podłogi, pogniecione i jak psu z gardła już na wieszaku...". Natomiast "..media mają do tego...", bo czytałem wiele artykułów, z których wynikało, że kupowanie w lumpeksach jest na czasie, że to jest... fajne, praktyczne i... modne, no trendy, to właściwie szpan! A, ty jakoś tak w tym tonie..., no z dumą i głową w górze. A przecież, na litość boską, kupowanie w lumpeksach to wielki wstyd, z tym się trzeba kryć jak ktoś na prawdę jest bardzo biedny, co należy zrozumieć, ale nie się tym chwalić!!! Przecież, żeby ciuch trafił do lumpeksu zwłaszcza dobry gatunkowo, to ktoś go musiał wcześniej kupić za normalne pieniądze, czyli drogo. Ty już tylko po nim dodzierasz, no to z czego tu być dumnym?!!! Sorry, ale to jest dziadostwo skrajne... Może ten gość w kalendarz odpalił, często są to rzeczy po zmarłych, choć oczywiście różnie jest... Jakby wszyscy padliną się żywili i w lumpeksach ubrania kupowali, to świat by...zginął, po prostu przepadł! Wiesz, jak ktoś ma jakąś sytuację b. trudną życiowo, nie wiem, kobieta sama kilkoro dzieci wychowuje, to ona pewnie nie ma wyjścia i ją każdy zrozumie, ale żeby lansować lumpeksy jako sposób na życie?!!! Jakbyś nie miała "głowy mediami wyprasowanej", to w życiu byś się nie ośmieliła tym chwalić!!! Tym bardziej, że poza tym, bardzo trzeźwo myślisz! No i nie wiem, co chcesz od mojego "zwrotu" i dlaczego "yntelektualnego" i dlaczego "się nie udało"? Dla mnie jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 25.07.10, 10:51 To jest nie tylko fajny sposob na kupowanie, zle tez ekologiczny. Ja niebogata jestem , ale zanm kilka osob dosc zamoznych ktore szukaja w lumpeksach ( tych 20-50 zl za kg) rzeczy niepowtarzalnych. I maja radoche bo kto by ich nie pochwalil za ciuch to w wiekszosci przypadkow to lumpeks. Wierze im bo tez tak mam. Co z tego ze po zmarlych-zreszta ja kupuje ubrania raczej dla osob mlodych i w srednim wieku, tacy znowu nie umieraja tylko robia czyszczenie w szafie. A nawet jesli po zmarlych to przeciez nie wykradzione z trumny . Co za argument... I chwale sie wszem i wobec, nawet podaje adresy dobrych punktow, dodzieram, ciuch jak nowy, bo takie kupuje-przyczyniam sie do ochrony srodowiska, a za zaoszczedzony pieniadz kupuje ksiazki (tez na allegro-uzywane ksiazki maja dusze). Jesli uwazasz mnie za dziada to TWOJ problem a nie moj. Nie mam glowy mediami wyprasowanej-gdybym miala, tobym nosila tylko spodnie za 5 tys a buty za 10 (tylko poczytac VIVE czy inne Panie i popatrzec na ceny ubran tam prezentowanych), a przynajmniej marzylabym o takim zyciu i iuwazala ze to pelnia szczescia.Ale tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais drogi sewlandzie, zaproponuj alternatywę 25.07.10, 16:06 Oczywiście mogę szyć ciuchy u krawcowej, tyle że: - tkaniny oferowane w sklepach z tkaninami też bywają g...ane; - noszę dużo bluz, T-shirtów (t-shirty wręcz muszę nosić pod wszelkie ciuchy cieplejsze), dżinsów tudzież kurtek ze sztucznego tworzywa. Dzianiny z metra na T-shirty i bluzy są w detalu NIE DO NABYCIA, a krawcowe świadczące usługi dla ludności i tak NIE MAJĄ MASZYN do dzianiny. NIE MAJĄ RÓWNIEŻ maszyn do szycia dżinsu. Gdzie więc mam kupować owe t-shirty, bluzy i dżinsy? Aha, i napisz mi proszę, gdzie w Polsce można nabyć tkaniny konopne, na lato znacznie lepsze od lnu. Od razu ci powiem, że nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 25.07.10, 16:09 > Wiesz, jak ktoś ma jakąś sytuację b. trudną życiowo, nie wiem, > kobieta sama kilkoro dzieci wychowuje Hahaha! W naszym kraju jest taka relacja płac do cen odzieży, że małżeństwo z jednym dzieckiem też może być zmuszone do korzystania z lumpa! Powiedz mi jeszcze, dlaczego to akurat w Polsce w sieciówkach ceny muszą być tak wysokie? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Drogi sfrustrowany sewlandzie... 25.07.10, 16:09 > Dla mnie jest OK. Bo nie ma takiego idiomu. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais sewlandzie GDZIE??? 25.07.10, 16:07 nie w lumpach, nie w sieciówkach, czyli GDZIE??? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Polujemy 22.07.10, 22:08 Sewi, zdaje sie, ze wiekszosc markowych projektantow tez nie szyje w Monaco albo innej Francji tylko na Tajwanie i w Chinach. Poza tym to cudownie, ze stac cie na ciuchy spoza sieciowek, ale brzmialbys bardziej wiarygodnie gdybys zamiast apelowac na sucho do klientow haendemow i kubusow zaproponowal szczodre wsparcie ich gotówką, zeby sie mogli nawrocic na to, co wlasciwe - czymkolwiek to jest (no wlasnie - co jest wlasciwe). Poniewaz - nie wiem, czy to pojmujesz - ludzie zazwyczaj kupuja to, na co ich stac, wiec wybieranie tanich sieci to nie jest fanaberia bogacza. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Polujemy 23.07.10, 00:22 ...nie wiem, co rozumiesz pod "markowych projektantów", ale faktycznie markowi, ciągle szyją w Europie, głównie w Polsce, Rumunii i na Ukrainie, ale wielu z nich także szyje we Włoszech, czy właśnie Francji, także w Niemczech. Markowych ciuchów nie można szyć masowo, w ogromnych partiach, dlatego nie robi się tego w Chinach, Wietnamie, czy Bangladeszu, bo tam jest inna filozofia produkcji odzieży. Szyje się bardzo dużo i tanio. Do tego transport drogą morską trwający 2 miesiące powoduje, że taką odzież inaczej się wykańcza, wszystko pakuje się w toerbki i kartony, a nie na wieszak i transport na wisząco. Poza tym, jak towar płynie na kontenerowcu w blaszanych pudłach, to temperatura w środku pod tą blachą jest 60 stopni C, a słony mikroklimat powoduje, że te ubrania muszą zatęchnąć przez te 2 miechy. Taki towar jest niewyprasowany i nadkisły, to jest fakt! Żadna z rzeczywiście markowych firm, gdzie obowiązuje niemalże krawiectwo miarowe, czyli króciutkie indywidualne serie, gdzie dba się o każdy szczegół wykończenia, porządnie prasuje na specjalistycznych prasownicach z wytwornicami pary, itd. nie może sobie na taki badziew pozwolić! Tak, tak, Hugo Boss, Pierre Cardin, Otto Haupman, ale także wiele mniejszych, a bardzo dobrych i uznanych marek szyje głównie w Polsce w zakładach po dawnych państwówkach odzieżowych, tylko nie każdy o tym wie. Poza tym, całkowicie się nie rozumiemy, takie banały jak tej dziennikareczki, co robi montaże paru fajnych fotek ściągniętych nielegalnie z internetu z tekstem własnej produkcji są robione prawdopodobnie na zamówienie tanich, samoobsługowych marketów tekstylnych handlujących podłą chińszczyzną i udających wielkie marki. To oni mają interes w tym, żeby kupowanie na wyprzedażach stało się niemalże religią, kultem. Dlatego, ponieważ chcą podkręcić koniunkturę w okresie, kiedy zamiera handel, bo wszyscy już kupili rzeczy na sezon. Ci co nie kupili dostają specjalnie produkowany na ten okres czasu niewyobrażalny chłam, 10-krotnie przewartościowany, a mają wrażenie, że są gośćmi z pierwszych stron gazet, bo kupują w markowych sklepach. DLATEGO, CHODZI O TO, ŻEBY PATRZEĆ CO SIĘ KUPUJE I ZA ILE, CZY TOWAR WART JEST CENY, A NIE JAKA JEST RÓŻNICA W CENIE NA WYPRZEDAŻY!!! Oczywiście, jak kogoś nie stać, żeby kupić spodnie za 100 kilkadziesiąt złotych, albo bluzkę, czy T-shirta za 40zł, to niech nie kupuje na wyprzedaży w H&M-ach i spółce bo za połowę ceny, tylko niech jedzie do Wólki Kosowskiej pod Warszawą i tam T-shirty i Bluzki dają po 6, 7 złotych nie gorsze, a może nawet i lepsze gatunkowo, choć tak samo śmierdzące stęchlizną! Czy pojmuję...? Wiesz takie rzeczy, to są na raz i do wyrzucenia, no może na 2, więc wychodzą znacznie drożej niż kupić porządną rzecz 2 X drożej, ale na znacznie dłużej. Inna sprawa, że trzeba się znać i umieć odróżnić, a to właśnie jest rola edukacyjna mediów, a nie ogłupianie ludzi i mieszanie w głowie! Powstają potem takie produkty globalizacji - konsumenci, którzy kupują, jedzą, żyją, a nawet myślą tak jak chcą wielkie kocerny, serwujące kicz i chłam, nic nie warte... A ty też kupujesz wtedy jak aktualna cena jest dużo niższa od poprzedniej? Ja wcale nie kupuję w markowych butikach, jest wiele firm, kategoria "średniaków", którzy robią porządne rzeczy, tylko trzeba się znać, a nie ulegać owczemu pędowi i temu, co jakaś tam dziennikareczka napisała w gazecie. Trzeba trochę rozumu i wyobraźni zaangażować i nie jest to wcale trudne... Czaisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Polujemy 23.07.10, 00:45 Czaję, ze duzo u ciebie emocji, bo jestes z tematem zwiazany osobiscie. Natomiast twoj ton, aluzje i klamstwa jakos zupelnie nie zachecaja zebym zmienila swoje nawyki. Wiekszosc moich ciuchow z sieciowek starzeje sei bardzo opornie, do Wolki nie chce mi sie jezdzic, zreszta odpowiada mi to, co kupuje. Zreszta to sa tylko ciuchy, a nie zyciowa filozofia, panie zapalczywy i dosc niegrzeczny. Ale dziekuje za rade pt zeby patrzec co sie kupuje - jest na poziomie artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Polujemy 23.07.10, 02:21 Dobrze ci szło, ale nie wytrzymałaś ciśnienia... Jak się do kogoś pisze: "nie wiem, czy to pojmujesz...", to to na pewno jest niegrzeczne! Pewnie nie zwróciłaś uwagi... Jakoś tak bronisz tego żenującego artykułu (to nie jest niegrzeczne, tylko dosadne), jakbyś go sama napisała. Jeżeli nie, tylko wzięłaś do siebie krytykowane przeze mnie mechanizmy to powiedz, ile czasu musi minąć do zmiany ceny, obniżki żebyś uznała, że wszystko jest OK, 2 miesiące, 2 tygodnie, 2 dni, 2 godziny, czy 2 minuty? Rozumiesz, że to jest nonsens?!!! Sorry, ale człowiek, który kupuje z powodu różnicy ceny, a nie ocenia realnie wartości towaru pod kątem ceny na metce, jest dla mnie po prostu durniem (znowu, dosadnie). Człowiek, który doradza takie zachowanie na forum publicznym, jest megadurniem (bardziej dosadnie). Mam nadzieję, że nie zamierzasz z tym polemizować? Każdy ma prawo mieć nawyki jakie chce, jego sprawa i twoja też, ale każde zachowanie podlega ocenie. Tyle, że jeśli wydaje ją "zapalczywy i dość niegrzeczny", to dlaczego tak się przejmujesz? Wiesz, gram w piłkę nożną. Często się zdarza, że jak przeciwnik przegra, chociaż grali z ogromną determinacją, spinali się "na noże" niemalże, to po meczu mówią: "...a, my tak tylko graliśmy, nie na poważnie, dla zdrowia, nie chodziło o wynik, tylko żeby pobiegać..." Dlatego, nie podoba mi się twoje 4 zdanie, jak podejmujesz temat i to ty odpowiadasz na mój komentarz, to nie odpuszczaj jak kończą ci się argumenty. Nazywanie kogoś kłamcą bez najmniejszego powodu nie jest niegrzeczne, to zwykłe chamstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Polujemy 24.07.10, 21:06 Człowieku, przeczytaj sam siebie. Całe chamstwo kupca który juz liczył zyski a klinta nie ma :D I ciśnienia nie wytrzymał. Pytasz ile musi czasu minąć do obniżki? Nie musi mijać, daj ją po takiej cenie przy jakiej rzucą się na to ludzie. Oni kupuja po takich cenach na jakie ich stać, płaca tyle ile jest to dla nich warte. Obniżek cen nie wymyslili klienci ani tym bardziej piszący arytkuły gazetowe, trzeba byc niespełna rozumu (albo pamietac czasy polskiego socjalizmu,gdy wszylko sprzedawało się "na pniu") by tego nie pojmować. Obniżki wynikają z nadpodaży. Jeśli takich jak ty byłoby dwóch to sami sobie (nam!) ustalalibyście ceny i nie obniżali ich do odtatniej sztuki, jesli taklich jest dwustu to o klienta musicie walczyć. Takie są prawa rynku. |Tym bardziej,ze tacy jak ty spróbują co rusz modę zmieniać by był ruch w interesie więc szczególnie młodzi ludzie dają za ciuchy tyle ile są warte. I megadurniem jest ten kto pojecia o prawach rynku i ekonomii nie ma i klientów wini za to,ze nie jest mu tak rózowo jakby chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Polujemy 25.07.10, 01:31 Nie załapałeś mądralo... Jeżeli, ktoś doradza, aby wcześniej spisywać ceny z metek ubrań w sklepach, bo na wyprzedaży często wcale te ceny nie są obniżane, więc nie można dać się podejść to oznacza, że taki człowiek kompletnie nie zna się na towarze i nie wie, co ile powinno kosztować. Jedynym kryterium, które stosuje to różnica w cenie na ten towar przed i na wyprzedaży. Uważa, że jak różnica w cenie jest duża, to jest to okazja i warto brać! Takie podejście do tematu sprawia, że firmy metkują wyjściowo ubrania wysoką ceną po to, żeby za 2 dni zrobić obniżkę, tzn. przemetkować niżej. Klient przychodzi do sklepu i jest zadowolony bo widzi, że np. ze 179,90zł "przeceniono" na 69,90zł. Słuchając rad autorki artykułu wtedy można kupić, bo to świetny interes! Tymczasem, towar wyjściowo wart jest nie więcej jak 59,90zł, a przecież ceny na metce przykleja dowolnie sama firma, tak jak jej się podoba. Więc jeżeli ktoś kupuje dla różnicy w cenie, no to ma to co chciał. Mnie się wydaje, że trzeźwo myślący człowiek nie kupuje dlatego, że nakleili mu 2 naklejki na metce jedna wysoka, druga niska, tylko dlatego, że potrafi ocenić ile mniej więcej, co jest warte. Musi popatrzeć na asortyment, materiał, fason, staranność i sposób wykończenia, itd., także na samą markę, bo dla wielu ludzi, to też ma duże znaczenie, potem przymierzyć, zobaczyć. Jeżeli wszystko ocenia się dobrze, a podana cena jego zdaniem jest odpowiednia, niewygórowana, to wtedy powinien podjąć decyzję o zakupie. Ale nie dlatego, że różnica na naklejkach z cenami jest pokaźna, wtedy łatwo zostanie zrobiony "w konia"! Znam firmy, które przysyłają towar do sklepu od razu z dwiema cenami bo wiedzą, że ludzie dadzą się na to nabrać! Dlatego powiedziałem i dalej twierdzę, że człowiek, który kupuje dla różnicy ceny jest durniem, ale taki co publicznie takich głupot uczy jest megadurniem! Nie wiem, czy cię przekonałem, ale jeżeli dalej nie rozumiesz, to już ci chyba nie wytłumaczę... Pozostałych rzeczy, które kompletnie źle pojmujesz, nie będę ci wyjaśniał, ponieważ to się nie da w 3 zdankach, a nie chce mi się pisać zwłaszcza, że z tego co widzę jesteś od razu konfrontacyjnie nastwiony, więc to tym bardziej strata czasu... O ekonomii i prawach rynku rzeczywiście nie masz żadnego pojęcia. Na milon procent nie jesteś przedsiębiorcą, to widać po twojej wypowiedzi, a chcesz przedsiębiorców pouczać?!!! Jak chcesz się dokształcić w temacie branży odzieżowej, to wejdź sobie na strony kilku polskich spółek giełdowych (LPP, Redan, Vistula & Wólczanka, Monnari, czy jekie chcesz), czy też zagranicznych, które mają obowiązek publikować dane finansowe za każdy miesiąc, kwartał, półrocze i rok i zobacz, jakie interesy robi się teraz na ciuchach. Wtedy będziesz przynajmniej wiedział o czym mówisz... I nie podniecaj się tak, mądrzejszy od tego nie będziesz! Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Polujemy 23.07.10, 16:05 Te firmy np Monnari darly z ludzi skore majac ceny z ksiezyca wziete-plaszcze za 5 tys, spodnie 2 tys-toz mozna sobie taniej uszyc z najlepszym materialow u dobrego krawca za polowe tej ceny. I jeszcze lepiej leza. Era firm snobistycznych juz sie konczy a im szybciej to nastapi tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Polujemy 22.07.10, 19:23 dziwne wydaje sie byc podejcie artykulu do wyprzedazy - jakby czlowiek caly rok nic nie kupowa - no bo przecena bedzie... zapisywanie cen, kupuj "bezpieczne" rzeczy, nie koronce ktora wlozysz raz WTF? Moge kupowac co mi sie podoba! Ide do sklepu mierze, cos mi sie podoba, oceniam ze stac mnie na to - to kupuje. Jak jest wyprzedaz i jest taniej jeszcze lepiej. Kazdy powinien obiktywnie spojrzec na ciuch i ocenic - zalabys za to 99 zeta? Jak mniej to masz zysk - jak chca wiecej - nie warto. A juz na pewno nie warto kupowac szmatek za 9.99 tylko dlatego ze tanie i "bezpieczne"... A potem nudzenie ze wszyscy zachowawczo i nudno... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Polujemy 22.07.10, 21:06 Ten "artykuł" jest tak durny, że aż skręca. To są "rady" dla jakichś kretynów, ufoludków czy odhibernowanych z początków XX wieku? Może jeszcze instrukcję obsługi drzwi albo poradnik jak korzystać z przejścia dla pieszych, żeby nie tracić czasu i nie wpaść pod samochód? Takich "porad" i "dekalogów" szukałabym prędzej w jakiejś Tinie czy innym gó...e. A tekst o tym, żeby nie kupować rzeczy modnych, bo niedługo staną się niemodne? Czy to naprawdę jest strona dla idiotek, które zakładają na siebie nie to, co im się podoba, a to, co akurat - tak zadecydowano - jest modne? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Polujemy 22.07.10, 22:04 'Spiesz sie powoli, wez wodę, zeby nie umrzec w miejskiej pustyni, zaloz wygodne buty i im dluzej czekasz, tym nizsza cena, ale moga tez wykupic towar'. I jeszcze: 'szczerze wierzymy w to, ze nasze czytelniczki mają IQ ponizej 80'. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais a w pole to jak? 22.07.10, 23:08 jak ten pan w czerwonym? by.blox.pl/resource/pomost.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Polujemy 24.07.10, 18:03 A dla mnie artykuł jest dokładnie o tym o czym mówi jego tytuł. I rady uważam za trafione - ileż to razy wściekałyśmy się na guziki od rozpinanej i zapinanej po raz nasty bluzki i sprzączki lub sznurówki od ściąganych i zakładanych po raz dziesiąty butów bo wyskoczyłyśmy "na ciuchy" nieodpowiednio ubrane. Ileż to razy brakowało nam łyka wody do picia. No i ten trend do kupowania czegoś co modne/łane/niedrogie choć nie w naszym stylu lub kolorystycznie nam nie pasujące. "Rady producenta odzieży są irytujące i nie na temat. Albo dokładnie obok tematu i tak samo irytujące. Każdy producent czegokolwiek powie nam,ze to co produkuje musi być drogie a na wyprzedażach kupuje się chłam i jeszcze psuje się rynek (!). Ten produkt np. za 150 (300) PLN był super dobry a za 50 (czy 20) jest już badziewiem. Drogi producencie, ten towar jest dokładnie tyle wart ile za niego daje kupujący. A często nawet mniej jesli damy się wykiwać bo nie wiemy ile kosztował wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Polujemy 25.07.10, 01:46 ...cha, cha, cha... Albo, sobie "robisz jaja", albo masz naprawdę IQ poniżej 80, jak sugeruje moja oponentka w jednej ze swoich wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Polujemy 25.07.10, 13:24 Niestety, obawiam się (i sadzę,ze nie tylko ja),że to ty masz IQ ponizej 80 i nieczego "nie kumasz". Tłumaczenie ci mechanizmów rynkowych i zachowań klientów to orka na ugorze. To dyskusja taka sama jak z pracownikami biur podróży, dilerami samochodowymi. Przez pryzmat własnych zysków (a najczęsciej ich braków) oceniasz klientów i irytuje cię,że cały świat ich ci nie nagania. Może zorientuj się jak wygląda to za granicą na tzw. zachodzie od 50 z górą lat. Moze to cię czegoś nauczy, choć wątpię, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Droga Leno, wszystko jasne 25.07.10, 17:05 gugiel twój przyjaciel: www.sewland.pl/ Jakaś firemka produkująca smętne męskie podkoszulki. Wydelegowali pracownika na forum, żeby opluwał konkurencję i osoby świadome mechanizmów rynku, takie jak my. Mnie nie odpowie - gdzie kupić? - bo robią ciuchy męskie. Wzornictwo, że tylko zabić się myszą od kompa. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Droga Leno, wszystko jasne 25.07.10, 20:21 Dzięki za podpowiedź, w ogóle o nich nie słyszałam choć kupuję mężowi ubrania równiez w wersji "luźna elegancja" ... jednak wygląda ona inaczej :) Ta w wykonaniu sewlandu ma pewnie byc "ponadczasową" i posżła za daleko ... Ten wysunięty "z ramienia na czoło" jakiś (niedo)rzecznik po prostu "poszedł po bandzie". Albo rzeczywiście jest niedouczony albo praca w firmie tak go wyprała, że mechenizmy rynkowe uważa za coś co napędzi jakiś piszący artykuł do gazety. Do tego w swoim chamstwie posuwa się zdecydowanie za daleko. Obrażać klientów nie powienien, to klient jest jego szefem (ja na pewno nigdy nie kupię ich wyrobów). Cały świat produkuje i sprzedaje z określona marżą (oczywiście wysoką), po sprzedaży na poziomie ustalonych zysków resztę obniża się o połowę, po czym o nastepną aż wreszcie sprzedaje za przysłowiową złotówkę (dolara) bo to taniej niz utylizacja. I dokładnie, jak juz ktos pisał, rzecz ma taką wartość za jaką kupi go klient. Właściwie takie teksty swelanda powinno sie posłać do jego firmy, to po prostu wstyd zatrudniać takiego pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
sewland Re: Droga Leno, wszystko jasne 28.07.10, 16:17 No, brawo, bystrzacha z ciebie! Przyznam, że mi zaimponowałeś/łaś!!! A tak poważnie, powiem do wszystkich moich oponentów: Zabierając głos na tym forum chciałem jedynie odnieść się do artykułu, a nie kogokolwiek atakować. W swojej wypowiedzi użyłem mocnych słów, gdyż uważam, że artykuł, czyli jego autor na to zasłużył. Mam nadzieję, że ludzie nastawieni na słuchanie, a nie na konflikt coś z tego wynieśli. Natomiast widzę, że wdawanie się w wymianę zdań z "wirtualnymi" ludźmi pochowanymi za pseudonimy zupełnie do niczego nie prowadzi. Jest zresztą bardzo prawdopodobne, że moi adwersarze, to autor artykułu, który zaciekle stara się odbić piłeczkę, a jeżeli tak jest, to taka "polemika" tym bardziej nie ma sensu. Ja od początku występuję na forum jawnie pod nazwą firmy, której jestem szefem więc, jeżeli to nie autor artykułu, tylko "realni" ludzie, to chętnie odpowiem na wszystkie pytania. W tym celu, proszę o telefon do firmy podany na stronie internetowej. Na tym kończę swoją aktywność i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Droga Leno, wszystko jasne 28.07.10, 18:41 A przy okazji reklamy swojej firmy wielu ludzi poobrazales. My tu rozumiemy ze masz kredyty do splacenia, potrzebujesz wyjechac na wypasione wakacje wykonczyc wille itp. ale to nie powod zeby tak wyrazac sie o osobach mniej zamoznych niz Ty. Osobiscie nie czuje sie dotknieta, tylko zastanawia mnie skad bierze sie w ludziach przekonanie, ze ich wartosc zalezy od liczby zer na koncie i kto dal im prawo gorzej sytuowanych traktowac pogardliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka_re Re: Droga Leno, wszystko jasne 28.07.10, 20:54 Nikt im nie dał, ci ludzie utknęli mentalnie w komunie, gdy cinkciarz i prywaciarz to był gość. Gdzie produkcja trykotowych gaci to był biznes życia. Produkcja guzików ze złotówki przynosła zyski. I nagle okazło się,że guzik kosztuje kilka groszy a gaciami zawalony cały rynek. I trzeba zmierzyć się z konkurencją. No to trzeba tą konkurencję przy każdej nadarzającej się okazji obrzucić błotem. To,że obrzucanie konkurencji błotem jest antyreklamą nikt jeszcze w firmie nie przerabiał. Czas na dokształcanie się, czas na przewietrzenie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Droga Leno, wszystko jasne 28.07.10, 23:17 Jezus, Maria, gorszej antyreklamy swojej firmie nie można było zrobić! Normalnie masakra! Prawdziwy kupiec nigdy by sobie na coś takiego nie pozwolił! Tylko ktoś o typowej mentalności dorobkiewicza, niestety. Ale, ale. przyszła mi na myśl jedna rzecz - ktoś chce koło pióra zrobić temu "sewlandu" ;-) i zniszczyć firmie opinię. Może być i tak, taki baaardzo czarny PR w sieci. Skuteczny, muszę przyznać. Niezależnie od intencji założyciela wątku, pozostanę przy lumpkach i tanich sklepach, bo na inne mnie, niestety, nie stać. Ale ma to swoje dobre strony - najładniejsze ubrania raczej nie zdublują się na polskiej ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś