naturelovers 01.10.07, 14:01 Gafa w podtytule: powinno byc "... kulture Trobriandczykow". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mofaq Seks za muszelki 02.10.07, 19:44 ciekawy artykul ale tytul od czapy, ma zwrocic uwage czytelnika, ale zupelnie nie tak jak powinien Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Seks za muszelki 08.10.07, 00:46 ale zazdroszczę temu facetowi. co za przygoda Odpowiedz Link Zgłoś
servicio "Chief" !!??:) 08.10.07, 03:09 >Władza chiefów maleje A co to za pokraczny anglicyzm?! Zawsze byli "wodzowie" i było dobrze; jaki pożytek z "chiefów"?!:) Odpowiedz Link Zgłoś
paul_your_father Re: "Chief" !!??:) 08.10.07, 03:13 :))) Według Słownika Jezyka Polskiego: chief [wym. czif] «pierwszy mechanik na statku handlowym» GW nie ma zbyt wielu wykwalifikowanych ludzi znających język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
opalit Sa polskie slowa... 08.10.07, 09:37 YAM to BATAT, czyli jeszcze bardziej zaglebiajac sie w tajniki jezyka polskiego - SŁODKI ZIEMNIAK, panie autorze... Odpowiedz Link Zgłoś
rybitwa_czubata Re: Sa polskie slowa... 08.10.07, 14:47 niestety, tutaj sie mylisz. slodki ziemniak, batat jest w usa BLEDNIE nazywany yam. ale jam i batat, to calkiem inne gatunki. polskim slowem na jam moze byc pochrzyn. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Seks za muszelki 08.10.07, 10:15 A więc czytałem książkę Malinowskiego. Seks w śród dzikich. Będąc nasto latem. Oczywiście z wielkim zainteresowaniem. Po przeczytaniu zrozumia łem czemu bez żenady książkę tą podała mi bibliotekarka. To była dla mnie wielka przygoda z ludźmi o pierwotnych kulturach. Prędko jednak do szedłem do wniosku; albo ta książka została wykastrowana, albo autor to hipokryta. Tak też jest z tytułem tego artykułu. Twierdzę, że dzieło Malinowskiego to nie to co popularnie można wypożyczyć lub kupić. Dla wyjaśnienia; Pan Lew Starowicz napisał fachowe dzieło. Wiadomo o co chodzi. Które to dzieło nie dotarło na półki księgarskie. Jak się oka zało jest to rzecz nie dla zwykłych śmiertelników. Dla kompetentnych . Oczywiście doktrynalna hipokryzja. Wracając do tematu; autor tegoż artykułu acz kolwiek użył słowa Kościół i pieniądz to nic więcej. Więcej mamy sobie dośpiewać. W zależności od tego kto śpiewać potrafi a kto nie. Chcąc rozbudować temat należałoby skrytykować Kościół i ka pitalizm w obronie pierwotnych ludów i ich kultur. A to " nie lzia " Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Seks za muszelki 08.10.07, 11:51 a może nalezałoby pójść jeszcze dalej i skrytykowac tych którzy bronia pierwotne ludy i ich kultury. w imie czego? srednia zycia 40 lat! myslisz że dla ich wlasnego dobra odizolujemy ich od naszej medycyny. a w ogóle jakim prawem mamy ich izolowac od czegokolwiek, trzymac ich w przymusowym skansenie? mają się wymieniać muszelkami kiedy w tym samym czasie ludzie polecą na marsa? ciekawe też, że ludzie którzy bronią tradycyjnego stylu życia takich ludów równocześnie są jak najdalsi od konserwatywnych i zachowawczych nurtów we własnych społeczeństwach. taki chomski np. cenię go sobie, ale jest w tym miejscu niekonsekwentny. bo jak wszyscy to wszyscy, jak triobriandy dla triobriandczyków to i polska dla polaków. oczywiście to fajnie, że można jeszcze zobaczyć takie kultury, ale fajnie dla nas niekoniecznie dla nich. może oni wolieli by mieszkac w domach z elektrycznością i bierząca wodą, mieć dostęp do różnych cywilizowanych rozrywek a od czasu do czasu poczytać national georgraphic i zobaczyć jak my wytapiamy żelazo w dymarkach i czcimy światowida:) Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Seks za muszelki 08.10.07, 18:13 wow. na mrsa na pewno nie marzą lecieć.takoż nie marzą o tv w którym mogliby oglądac tańce z gwiazdami, lub inne podobne kretynizmy. czy koniecznie musimy na siłę ciagnąć szczęsliwych ludzi do domów z elektrycznością i bieżąca wodą[bieŻącą przez samo ż]. no i naturalnie wszędzie wciska się RELIGIA w postaci różnych misjonarzy. wszak nasza wiara jest NAJLEPSZA, jedyna i jedynie prawdziwa. o ileż lepszy byłby swiat gdybysmy dalej czcili światowida, perkuna, i wytapiali zelazo w dymarkach. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Kolejna czkawka zabobonnej wiary lewicy 08.10.07, 23:15 Jednym z najuporczywszych zabobonow fanatycznej wiary XVIII- wiecznych utopistow jest mit "szlachetnego dzikusa" i bezsensowne marzenia o dobrych, starych czasach harmonijnej wspolnoty. Zapozniona w rozwoju lewacka konserwa do dzis histerycznie atakuje naukowcow, ktorzy przez lata bezlitosnie obnazali idiotyzm tych bajek. Zadna kultura prymitywna nie potrafila zapewnic spoleczenstwu zdrowia, bezpieczenstwa i jakosci zycia na poziomie chocby renesansowej Europy, jednoczesnie niszczac srodowisko gorzej niz przemysl, kapitalizm i goraczka zlota do kupy. Zaklecia i slogany, to wszystko, co zostalo z jawnych bzdur o raju w tropiku. Odpowiedz Link Zgłoś