Dodaj do ulubionych

Proch i seks

15.10.07, 16:07
No cóż, jak widać idiotki są wszędzie - także w Holandii... Jak
wymrze lub zestarzeje się pokolenie, które pamięta ze
szczegółami "komunistyczny raj", to pewnie i w Polsce się tacy
zaczną znajdować na większą skalę :-/
Pzdr
Obserwuj wątek
    • sheep2 [...] 17.10.07, 10:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ex ech, wysokie obcasy 20.10.07, 11:35
        czy zawsze ktoras z autorek musi sie starac moralizatorsko tlumaczyc "co poeta
        mial na mysli" albo "co tez czula ta osoba w sytuacji o jakiej moge jedynie gdybac"?

        polecam tez pozbycie sie zbednego patosu z kazdego zdania bo wstep brzmi jak
        harlequin o rebeliantce.
        • ex Paris Hilton Komunizmu 20.10.07, 12:08
          jeszcze jedno:
          przeciez ta dziewczyna jest totalnie niedojrzala. nie robcie bohaterki z idiotki.
          • scorpio93 Re: Paris Hilton Komunizmu 20.10.07, 12:15
            Dobre okreslenie! Popieram w 100%!
            • flash3r Re: Paris Hilton Komunizmu 21.10.07, 00:34
              Trudno o lepszą antyreklamę komunizmu.
              • vickers1 FARC to partyzantka ludowa a nie komunistyczna 21.10.07, 13:45
                80% członków to praktykujący katolicy

                nawet we faldze organizacji nie mają żadnych gwiazd, sierpów i młotów
                • lukasztoczek Re: FARC to partyzantka ludowa a nie komunistyczn 09.01.08, 01:17
                  ale karabiny mają na prawdziwe pociski a nie na wodę święconą. zwykli bandyci i
                  mordercy w dodatku przyczyniają się do rozprzestrzeniania kokainy na świecie,
                  więc co to za katolicy???
            • vickers1 Re: Paris Hilton zdechłaby po tygodniu w dżungli 21.10.07, 13:42
              bez kosmetyczki, kucharza, fryzjerki, wizażysty, lekarza, kierowcy,
              menagera, konsultanta, tłumacza, sekretarki i bóg wie jeden kogo
              jeszcze, poza tym specjalny samolot musiałby jej dowozić pachnących
              świeżością i wielką kasą przystojnych młodych gachów
          • comrade Re: Paris Hilton Komunizmu 20.10.07, 14:06
            Nie tylko niedojrzała ale i głupia i prawdopodobnie też kwalifikowalaby sie na
            jakies leczenie psychiczne (depresja? problemy z osobowościa?). Sama widzi jak
            jest - niby komuna a jedni mają wszystko a inni nic. TO co, wniosków przez te 5
            lat nie wyciągnęła?
          • vickers1 jeśli jestes kobietą ex to twój debilizm już się u 21.10.07, 13:38
            aktywnił, Stasiński który jest autorem tekstu jak najbardziej
            próbuje zrobić z Holenderki idiotkę zagubioną w rebelianckiej armii
            naucz się czytać ze zrozumieniem i nie potwierdzaj strasznej
            statystyki o polskich kobietach może często ładnych ale jednak
            głupich potwornie
    • rikol Proch i seks 17.10.07, 11:27
      Wstep do artykulu jest seksistowski. Ladna dziewczyna z duzym biustem ma tak
      samo prawo przewodniczyc organizacji, jak brzydki facet z malym penisem
      • cp82 Re: Proch i seks 20.10.07, 15:22
        chyba nie przeczytalas/es artykulu... to cytat z dziennika. nie chodzi o
        przewodztwo ale o zamieszanie ktore kobiety moga tam robic w glowach komendantow
        • kolargolo malo prochu i malo seksu 20.10.07, 19:59
          po to zeby pogotowac frajerom przez kilka lat nie trzeba jechac do
          Kolumbii. Swoja droga ciekaw jestem dlaczego nie ma partyzantow
          walczacych z islamskimi terrorystami - w koncu Europejczycy maja
          jakies powody zeby ich nie lubic.
          • vickers1 to ci partyzanci musieliby atakować CIA i MI5 21.10.07, 13:53
            nieprawdopodbne a jednak to pakistański wywiad stworzył talibów i
            współtworzył zbrodniczą al-kaidę, pakistański wywiad ściśle
            współdziałał od 1980 z CIA oraz brytyjskim MI5 które szkoliły
            islamskich rebeliantów z Afganistanu, CIA maczała palce w powstaniu
            przyszłej siatki al-kaidy złożonej z afgańskich weteranów a co jest
            bardzo możliwe mogła również ją kontrolować przez dłuższy czas

            fakty o których szeroko się mówi w Ameryce Płn. i Europie Zach.
      • vickers1 dyżurny opluwacz Stasiński właśnie chce taki efekt 21.10.07, 13:46
        osiągnąć
    • adamschodowy Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i seksem. 17.10.07, 19:39
      dziwne podsumowanie.
      moze czytalem co trzecie slowo ale imo 3/4 z tych cech to wlasnie tej lasce
      zabraklo.

      a jakby wstep traktowal o "brzyduli z malymi cyckami" to tez bys go sheep wziela
      za seksistowski :) , tak na marginie to jest to fragment z pamietnika bohaterki
      wiec widac po prostu jest ona oredowniczka seksizmu, jak pewnie 90% populacji,
      nawet o tym nie wiedzac.
      • the_dzidka Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 17.10.07, 22:03
        Bohaterki? Małej tępej infantylnej idiotki. Pisze jak
        gimnazjalistka, która chodzi na szkolne dyskoteki.
        • mapi7 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 19.10.07, 23:46
          Dziennik beznadziejny, infantylny.
          Ta panienka, która wybrała się do tej dżungli ,to jakaś żałosna kreatura. w
          Holandii myłaby gary w jakimś barze, a tam myje gary partyzantom.
          • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 00:52
            skończyła studia, z wyższym wykształceniem raczej nie myje sie garów.
            dziennik pisała dla siebie, a nie po to żeby go oceniali domorośli mądrale, którzy nie mają nawet odwagi wyjśc na ulice własnego miasta po zmroku.
            tak więc już pod dwoma wzgledami ta dziewczyna cię przerasta: jest wykształcona i odważna. do tego jest ładna. tych trzech rzeczy nikt nie kwestionuje. problem polega na tym czy postąpiła dobrze czy źle. oczywiście mogła siedzieć w swojej holandii, wieść spokojne ustabilizowane zycie, załozyć rodzinę, zrobić kariere i wtedy nie byłoby problemu. zamiast tego pojechała na koniec świata w poszukiwaniu czego? przygody, zrealizowania się, niesienia pomocy, sprawiedliwości? nie wiem, ale na pewno nie z głupoty. jakim trzeba być szarym, zastraszonym człowieczkiem żeby nazwać taką dziewczynę idiotką.
            w kazdym razie ja ją szanuje i zazdroszczę jej odwagi. a także wspołczuje, ze prawdziwe życie nie jest takie jak to się niektórym wydaje zaraz po studiach, że świata nie da sie tak prosto zmienić.
            niektórzy w tym wieku przechodzą taki okres, oczywiście nie autorzy głebokich komentarzy w tym wątku. takie doswiadczenie uszlachetnia i kształtuje wartościowego człowieka, oczywiście o ile uda się to przeżyć, co w przypadku tej dziewczyny nie jest takie pewne
            • mapi7 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 01:05
              Nadal mimo Twej płomiennej wypowiedzi uważam, że ta panienka, to żałosna
              kreatura, a na mój temat się nie wypowiadaj, bo mnie nie znasz, tak jak ja Ciebie.

              • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 01:09
                ocenilem cię po poziomie frustracji:)))
                • mapi7 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:50
                  W mojej wypowiedzi żadne zdanie nie świadczy o frustracji, którą mi
                  przypisujesz.Jakiś z Ciebie pseudo-psycholog!
            • tzetze1 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 01:29
              Sorry, ta lala jest po prostu GLUPIUTKA! A ludzie glupiutcy gina/cierpia
              czesciej niz nie-glupiutcy. Szkoda tylko, że krzywdzą też częściej innych.
              Odwaga powiadasz? Jaka odwaga? To szalenstwo i obled!

              Z drugiej strony może to jest nasz polski punkt widzenia - ktoś kto nie wie co
              to komunizm, radykalizm, ktoś kto od dzieciństwa ma dużo wszystkiego poza sensem
              może uwierzyć w takie bajki by nadać blasku swej egzystencji
              • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 01:46
                "lala" "glupiutka". o facecie tez bys tak napisał?
                to po pierwsze. po drugi zastanów sie panie mądry, co nadaje sens twojej egzystencji. przeżyć i rozmnozyc się?:)
                • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 09:43
                  O facecie ja napisałabym identycznie - głupi chojrak, który chce
                  sie pobawić w wojnę. Odnosze identyczne wrazenie jak kolega
                  powyzej - dziewczyna majaca wszystko oprócz sensu i szukająca tego
                  sensu w bezsensowny sposób, łudząc sie przy tym, ze idea wolnosc ,
                  równość , braterstwo istnieje w rzeczywistości jakby nie istniała
                  historia ZSRR , KUBY i Chin. A potem wielekie zdziwienia, ze nie
                  ejst tak, jak miało być.

                  Jesli szukasz idei, to nie jedz 3 miesiąca i spij po 2 godziny ,
                  zanim w imię tej znalezionej idei wezmiesz do ręki karabin . Bo
                  łatwiej człowiak zabić, niż mu pomóc.
                  • cp82 zgadzam sie z przeszczepem 20.10.07, 15:27
                    trzeba miec odwage. swiat bez (moze naiwnych?) idealistow bylby nudny i mialby
                    mniejsze szansy na zmiany
                    • iluminacja256 Re: zgadzam sie z przeszczepem 20.10.07, 15:37
                      Jasne, nie ma to jak idealista, który w imię swoich ideałów strzela
                      z karabinu do ludzi. Swiat bez bojówek też byłby nudny , nie? albo
                      swiat bez idealistycznych terrorystów...
                      • saikokila Re: zgadzam sie z przeszczepem 20.10.07, 15:44
                        Na pewno świat byłby mniej emocjonujący. Jest bardzo wielu ludzi którzy jakiś
                        sens życia odnajdują tylko kiedy mogą wzbudzić zamęt albo w nim uczestniczyć.
                        Dlaczego mieliby być gorsi? No i stagnacja prowadzi do degeneracji, dlatego mamy
                        taki agresywny gatunek, w którym każdy przedstawiciel praktycznie przechodzi
                        fazę buntu, a wielu w niej pozostaje. Gdyby nie ta cecha, to pewnie by nas nie było.
                        • iluminacja256 Re: zgadzam sie z przeszczepem 21.10.07, 01:09
                          JASNE, niema to jak wygłaszanie kretyńskich teorii o fazie buntu -
                          ciekawe, czy słyszałabym takie same brednie jakby taki w fazie
                          buntu przyjechał ci z Holandii i wystrzelał cąłą rodzinę, bo świat
                          pzrezywa stagnację i on się buntuje. Nic mnie tak nie wnerwia jak
                          kretyni , którzy w ładnych słowach bredza o czyimś trupie.
                          • cp82 Re: zgadzam sie z przeszczepem 21.10.07, 14:39
                            uwazasz w takim razie ze uczestnictwo w powstanie warszawie to tez glupota? Byly
                            marne szansy zeby to powstanie cos dalo, a jednak masowo ludzie wzieli udzial...
            • dynio72 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 01:46
              tamta laska w dżungli ma głębokie zaburzenia psychiczne. Cierpi bo sprawia ból
              Matce, wie o tym, choć dziwi się dlaczego nadal taamta się wścieka. Kocha
              rodzinę, choć w dupie ma to co oni czują i jaki koszmar przeżywaja. Nie radzi
              sobie z własnymi uczuciami. Nie chce się czuc tak a tak, nie związe sie z żadnym
              faciem, na niczym jej nie zależy i na nikim, najlepiej też niczego nie czuć i
              otaczać się obojętnie kim. O żadnej ideii nie wspomina słowem. Mówi tylko o
              władzy. Może ona jest jakimś psychopata żadną mordu? Lepiej by zrobiła wracając
              do kraju i zastając rolnikiem
            • scorpio93 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 02:51
              Ta panienka jest zalosna idiotka - zarowno jej idologia, jak i pozal sie boze
              grafomanskie wybryki to udowadniaja. Skonczenie studiow nie gwarantuje
              inteligencji, 80% mojego roku (filozofia) - glownie plci zenskiej bylo
              skonczonymi pustymi kreaturami, ktore postanowily ciagnac edukcje bo nic wiecej
              z zyciem nie mogli zrobic, natomiast nie rozumialy nawet tego co walily na blache.
              Podobnym zalosnym dupkiem jestes ty kolego...przygoda? Prosze cie bardzo,
              zjezdzilem wiekszosc swiata - bylem na trekingach, wspinalem sie na gory...masz
              jeszcze nurkowanie, sporty ekstremalne, mozesz zostac pisarzem, muzykiem...ale
              do KU.. NEDZY czlonkiem FARC?
              Biegac po dzungli, zeby nabijac konto bankowe jedej z kokainowej korporacji?
              (wobec konkurencyjnych paramilitaries i rzadowej armii). Ja rozumiem ze mozna
              biednemu campesino tak totalnie wyprac mozg, ale komus kto ma jakiekolwiek
              wyksztalcenie? To jest inftantylna i tepa idiotka...Pogadaj z ludzmi z Kolumbii
              i zapytaj czemu musza zyc w wojnie w ktorej sami nie wywolali od przeszlo 40
              lat...i zapytaj jak im z tym, zapytaj jaka to dla nich przygoda, gdy im porywaja
              dzieci (chodzby zwyklym fryzjerom!). A wszsytko w imie czego? W imie handlu
              kokaina...zadna ze stron nie jest zainteresowana zakonczeniem wojny, poniewaz
              bossowie zyja z bajonskich sum przekraczajacych budzety wiekszosci afrykanskich
              panstw...I ta tepa szmata wstepuje w szeregii jednej z nich, staje sie
              terrorysta ktory zatrowa zycie wiekszosci spoleczenstwa, ktore na to nie
              zasluguje i ktore o to nie prosi - i to ty nazywasz "przygoda"? Ja cie zapraszam
              serdocznie do Kolumbii, porozmawiaj z ludzmi i wtedy dowiedz sie co oni mysla o
              calym gnoju, ktory musza znosic z nie swojej winy.
              • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 09:47
                Scorpio93, napisałaes trochę za mocno, ale praktycznie w 100% sie z
                toba zgadzam. Nie ma chyba wiekszej tragedii niż ta pieprzona
                naiwnosc, to jest gorsze niz głupota - dlatego tak mnie ten atykuł
                wku..ł .
                • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 11:57
                  mądrale zza klawiatury kompa. powinna tak jak ty uprawiać trekking i nurkować, zamiast się angażować w jakieś tam kwestie społeczne:P nikomu nie szkodzić ale tez nikomu nie pomagać. można i tak. w twoim przypadku nawet lepiej, że wybrałes sobie taka filozofię, bo tacy nawiedzeni agresorzy niezależnie od deklarowanych intencji zawsze robią więcej złego niż dobrego.
                  • scorpio93 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 12:09
                    Natomiast zaangazowanie sie w kokainowa mafie to jest super budujace
                    zajecie...bardzo pomocne ludziom, jezeli ty naprawde w to wierzysz to modl sie
                    chlopie zebys nie znalazl sie jednego dnia na mojej drodze, bo jestem jednym z
                    tych ktorzy wlasnie nie sa madrzy "zza klawiatury".
                    Poza tym ad rem bym prosil, bo nie obaliles do tej pory choc jednego mojego
                    twierdzenia na temat.
                  • swoboda_t Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:42
                    Zaangażować się społecznie można pracując w hospicjum, schronisku
                    dla zwierząt, jadąc na misję humanitarną itp. itd. I ludzi, którzy
                    to robią z całego serca podziwiam. Ta dziewczyna ma natomiast
                    problemy emocjonalne i osobowościowe, okazała naiwność, rzekłbym
                    głupotę. Jak dla mnie to po prostu. Rozumiem takich ludzi, każdy
                    miewa lepsze i gorsze momenty, ale żeby wstąpić do
                    narkokomunistycznej partyzantki to trzeba mieć nawalone we łbie, ot
                    co.
                    • swoboda_t Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:43
                      Ucięło:
                      "Jak dla mnie to po prostu chciałą przeżyć przygodę, uciec os
                      problemów ze sobą i swoim życiem".
                  • madine1 Turystyka rewolucyjna 20.10.07, 16:07
                    Pamiętam, jak parę lat temu w bogatej Kalifornii, wśród znudzonych,
                    zblazowanych panienek panowała moda na seksualne wycieczki do
                    meksykańskiego stanu Chiapas, gdzie rezydował seksowny i zamaskowany
                    wicekomendant Marcos. Przypuszczalnie 95% z nich oddawało się przy
                    tej okazji rozmaitym sprytnym wice-wice-komendantom, również
                    skrywającym się za maską.
                    Oczywiście, angażowanie się w kolumbijską wojnę domową po stronie
                    FARC, musi świadczyć o skrajnej naiwności i głupocie. Tak jak ktoś
                    już tutaj napisał, w tej wojnie nie ma jednak "czarnych" i
                    "białych". Wszystkie strony walczą o kasę ze sprzedaży koki, a
                    obrywają przy tym cywile.
                    Z drugiej strony warto pamiętać, że nie można w prosty sposób
                    przekładać naszych doświadczeń komunizmu na to, jak to pojęcie
                    rozumieją południowoamerykańscy wieśniacy. Tam "komunizm",
                    "marksizm", "rewolucja", mają zupełnie inne konotacje niż w naszej
                    części świata.
                    Brak zrozumienia dla różnic historycznych i kulturowych prowadzi u
                    Polaków do tak kuriozalnych wystąpień, jak wycieczka Jurka, Wołka i
                    Kamińskiego do generała Pinocheta i wręczanie mu ryngrafu za walkę z
                    komunizmem. Zapewniam, że gdyby Pinochet urodził się nad Wisłą, to
                    stał by po stronie Jaruzelskiego.

                    ___
                    Mądrość dedykowana braciom Kaczyńskim:
                    Dwa półd*pki tworzą jedną d*pę, ale dwa półgłówki nie tworzą jednej
                    głowy.
                    • vickers1 mimo wszystko wieśniacy wolą FARC niż szwadrony śm 21.10.07, 14:18
                      ierci, zyski z koki? FARC nie ukrywa iż opodatkował uprawy krzewów
                      koki i nie zbrania chłopom jej sprzedaży pośrednikom, którzy mają
                      kontakty z handlarzami kokainą...jednak zanim FARC wprowadził te
                      zasady ludzie związni z rządem robili interesy na narkobiznesie
                      trudne do pojęcia ale w ten sposób finansują swoją walkę z rządem
                      będącym na usługach bogatej wąskiej białej elity

                      poza tym śmieszą mnie te wszystkie odniesienia do marksizmu FARC,
                      pomijam że nie każdy marksista to komunista popierający dyktaturę
                      prolatariatu w totalitarnych wydaniu podający sie kontroli
                      Moskwy!!!, większośc tu piszących naprawdę powinna być skierowana na
                      jakieś kursy dokształcające albo nie nie wypowiada się bo straszne
                      bzdury plecie

                      w Ameryce Łacińskiej wrogiem ludności jest rządząca warstwa
                      oligarchii mająca do dyspozycji wojsko i policję oraz często
                      szwadrony śmierci
                      ta oligarchia to wszędzie wąska elita o białej karnacji pochodzenia
                      europejskiego głównie z płw iberyjskiego zgarniająca większość
                      dochodu narodowego do własnej kieszeni
                      np w Chile gdzie biali w ogóle stanowią 30% a reszta to odpowiednio
                      65% metysi i 5% Indianie - 38% ludności żyje w ubóstwie a 20% w
                      skrajnej nędzy, slumsy są 10 minut drogi od Santiago
                      oczywiście biede klepią nie biali tylki metysi i Indianie
                      w tym samym Chile 10 najbogatszych obywateli zabiera dla siebie 47%
                      dochodu narodowego
                      w tym samym Chile kapitał zagraniczny opanował wszystkie sektory
                      sprywatyzowanej gospodarki płacąc symboliczne podatki nieadekwatne
                      do osiąganych zysków - zagraniczni inwestorzy się bogacą ale
                      społeczeństwo Chile biednieje
                      a przecież Chile to najbogatszy kraj w Ameryce Łacińskiej...niestety
                      prawda jest zupłenie inna niż propaganda medialną
                      • lukasztoczek Re: mimo wszystko wieśniacy wolą FARC niż szwadro 09.01.08, 01:32
                        Och.... weź "de la Rocha" jak Ci tak bardzo pasuje, to jedź do tych "katolików" co opodatkowali uprawę koki - przeglądnąłem wszystkie Twoje posty, piszesz takie bzdury, że pewnie sam w nie nie wierzysz, albo nie do końca wiesz czy jesteś za, czy przeciw... i za lub przeciw czemu. Za dużo teorii spiskowych, za dużo Abu Jamala i telewizji. Wiem, że tacy jak Ty to George`a Wallece`a stawiają koło Hitlera, a Bremerowi medal byś dał - tłumaczy to Twoje uwielbienie i niemal FARCofetyszyzm, ale takim jak Ty - to DUPSKACZASPRAĆ!!! Ha! gdzieś był błąd dziecinko, gdzieś, ktoś sie pomylił i dał Ci "The Anarchist Cook Book" i się w dyńce pomieszało. Chcesz obiektywizmu? proszę bardzo: Bandyci powinni być zamykani a Ty pochwalasz bandytów...oj, oj, oj... odrobinę dystansu. usiądź do książek, może się czegoś jeszcze nauczysz pożytecznego - polecam "Metodykę wychowania fizycznego i zdrowotnego" by Janusz Bielski. pozdrawiam
            • viking2 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 06:40
              pszeszczep666 napisał:
              > skończyła studia, z wyższym wykształceniem raczej nie myje sie garów.
              > dziennik pisała dla siebie, a nie po to żeby go oceniali domorośli mądrale,

              > tak więc już pod dwoma wzgledami ta dziewczyna cię przerasta: jest wykształcona
              > i odważna. do tego jest ładna

              Oj, czlowieku, czlowieku, ta romantyka nonkonformizmu i rewolucji...
              Nie wiemy, czy skonczyla studia - nie doczytalem sie tego w tekscie artykulu
              (ale moze przeoczylem). Nawet jesli, to wyksztalcona ona moze i jest, ale,
              niestety, jest rowniez i glupia. Jakie by te jej domniemane studia nie byly
              (przypuszczam, ze jakies psychologie, nauki spoleczne, socjologie, tego typu
              szajs - ale niechby nawet byla to i fizyka jadrowa), to ich przydatnosc w
              kolumbijskiej dzungli jest zerowa. Jak wiec widzisz, jesli skonczyla studia po
              to, by przystac do kolumbijskiej bandy wywrotowcow, to zmarnowala 5 lat studiow.
              Inaczej mowiac, kupila sobie krzeslo po to, by moc siedziec na podlodze. Mozna i
              tak, ale to rzadko kiedy bywa wyrazem racjonalizmu i logicznego podejscia do
              rzeczywistosci.
              Odwazna? Jaka to odwaga, przystac do zgrai rzezimieszkow siedzacych w lesie i
              strzelajacych z ukrycia? Kiedy przyszlo do potyczki z oddzialem armii
              kolumbijskiej, uciekla - wraz z reszta "oddzialu" i jego "bohaterskim dowodca" -
              tak szybko, ze nawet nie wziela pamietnika. Pojechala, jak piszesz, na koniec
              swiata pewnie i w poszukiwaniu przygody i otwarcia sobie szerszej perspektywy na
              swiat - i w tym istotnie nie ma nic glupiego, wrecz przeciwnie, jest pasja
              poznawcza, a ta nigdy nie jest glupia. Ale pozostajac w grupie partyzantow
              (waham sie uzyc tego slowa, ale niech bedzie) popisala sie zatrwazajaca glupota
              tak dokladnie, ze wlasciwie przekreslila swoje poprzednie szczytne zamiary i
              cele, z pasja poznawcza wlacznie.
              Owszem, "niektorzy w tym wieku przechodza..." i tak dalej - ale moze wlasnie
              dlatego taki wiek nazywany jest czesto "cielecym" albo "szczeniackim"?
              • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 12:00
                studia filologiczne. napisane czarno na białym. jak nie potrafisz czytac ze zrozumieniem wstrzymaj się od komentowania, bo może ci się zdarzyć, że nie bedziesz wiedział o czym piszej, jak w tym przypadku:P
                • scorpio93 [...] 20.10.07, 12:27
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:21
                    a ty jestes agresywny/a i obrazasz ludzi. taka jest treśc twoich wypowiedzi, kwestie merytoryczne pomijasz. z czym tu dyskutować? niestety temat zaatakowali jacyś mizoginisticzni frustraci. co jest z wami ludzie? martwicie sie że wasz jarek dostanie jutro po dupie? wasz duchowy brat: wróg kobiet i "lewactwa", werbalny agresor mocny tylko w gębie, bo w działaniu już gorzej. tacy zawszwe b edą nienawidzieć tych co cos robią zamiast gadac
                    • profanum_vulgus Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 15:08
                      > tacy zawszwe b edą
                      > nienawidzieć tych co cos robią zamiast gadac

                      Uważasz, że zaangażowanie w mafijną bandę, którą Unia Europejska
                      łagodnie łagodnie nazywa organizacją terrorystyczną jest przejawem
                      zdrowej aktywności?
                      Chyba w głowie ci sie pomieszało.
                    • viking2 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 20:07
                      pszeszczep666 napisał:

                      > a ty jestes agresywny/a i obrazasz ludzi. taka jest treśc twoich wypowiedzi, kw
                      > estie merytoryczne pomijasz. z czym tu dyskutować? niestety temat zaatakowali j
                      > acyś mizoginisticzni frustraci. co jest z wami ludzie? martwicie sie że wasz ja
                      > rek dostanie jutro po dupie? wasz duchowy brat: wróg kobiet i "lewactwa", werba
                      > lny agresor mocny tylko w gębie, bo w działaniu już gorzej. tacy

                      Rzeczywiscie, jest tam napisane o "konczeniu studiow filologicznych". Wprawdzie
                      nie wiadomo jakich - skoro w gre wchodzi podroz do Kolumbii, to moglaby to byc
                      filologia hiszpanska, ale obawiam sie, ze az tak wysoka doza logiki moze
                      przekraczac zdolnosci Twojej idolki...
                      Pomijam juz fakt, ze zupelnie nie odpowiedziales na merytoryczne i dosc
                      dokladnie okreslone przez mnie aspekty calej tej zalosnej historii, ale teraz z
                      kolei wyjechales z jakimis frustracjami (przed?)wyborczymi. Nigdy nie odczuwalem
                      zamilowania do psychologii, psychiatrii, badania glebi duszy ludzkiej i tym
                      podobnych - wrecz przeciwnie, brzydze sie tym calym grzebaniem we wczorajszej
                      zawartosci nocnika. W zwiazku z tym pozostawie bez echa "jarkow", "wrogow
                      kobiet" (podobnie, jak i ich przyjaciol), "lewactwo", "werbalna agresje" i
                      reszte Twoich obsesji - nie mam ani ochoty, ani uzdolnien, ani niezbednej
                      wiedzy, by sie z nimi mierzyc.
            • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 09:37
              oczywiście mogła siedzieć w swoje
              > j holandii, wieść spokojne ustabilizowane zycie, załozyć rodzinę,
              zrobić karier
              > e i wtedy nie byłoby problemu. zamiast tego pojechała na koniec
              świata w poszuk
              > iwaniu czego? przygody, zrealizowania się, niesienia pomocy,
              sprawiedliwości? n
              > ie wiem, ale na pewno nie z głupoty

              Jesteś pewien, z e nie istnieje taka naiwnosc, którą mozna nazwać
              głupotą? To nei dziewczynka, ona ma 29 lat . I tak na powaznei,
              gdyby chciała neisć sprawiedliwość i pomoc to NIGDY nei pojechałaby
              zapieprzać z karabinem po dzunglii i strzelać do ludzi , ale
              pojechałaby na jakąś cholerną misję pokojową uczyć i leczyc - dla
              mnei to tak oczywiste, jak to, ze nie jedzie się na front, zeby
              niesc sprawiedliwość i pomoc, bo to smieszne aż do granic - tak
              samo załosnei smieszne, jak te wszystkie cholerne anarchistyczne
              organizacje, które w imie sprawiedliwości i pomocy podkładały bomby
              pod autobusy i banki.
              • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 11:51
                ta dziewczyna pojechała właśnie na misje pokojową uczyć i leczyć. juz na miejscu zobaczyła, ze to jedna wielka hipokryzja, jakby pluc na pożar. ciekawe co ty bys zrobił w takiej sytuacji?
                • scorpio93 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 12:11
                  Sluchaj baranie bo inaczej ciebie nazwac nie mozna. Jak mozna KVRWA najpierw
                  lapac za karabin, a pozniej myslec?! Przeciez wystarczy odrobina elementarnej
                  dedukcji...wystarczy porozmawiac z kolumbijczykami, zeby dowiedziec sie czym
                  FARC naprawde jest. Rozumiem, ze jakby pojechala i skumala sie z talibami, a
                  pozniej walnela bombe pod jakas szkole to tez by bylo spoko, bo ona chciala dobrze?!
                  • comrade Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:12
                    On może mieć racje... Pewnie werbując takich ludzi w Europie oni robia
                    propagande i sprzedają taki wyjazd jako misje niesienia pomocy uciesnionym w
                    biednym kraju, słuszną sprwae bla bla bla, o strzelaniu i kokainie raczej nie
                    wspominaja. Nie zmienia to faktu ze ona z pewnoscia ma problemy psychiczne !!
                • swoboda_t Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:50
                  "ta dziewczyna pojechała właśnie na misje pokojową uczyć i leczyć" -
                  była w Kolumbii już wcześniej. To co, będąc rok w kraju ograniętym
                  wojną nie zdążyła się zorientować jak wygląda "działalnosć misyjna"
                  FARC?? Nie zna historii rewolucji w krajach trzeciego świata??
                  Wszędzie jest to samo - śmierć, narkotyki, przemyt, gwałty,
                  ludobójstwo.
                  • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 21.10.07, 01:07
                    > była w Kolumbii już wcześniej. To co, będąc rok w kraju ograniętym
                    > wojną nie zdążyła się zorientować jak wygląda "działalnosć misyjna"

                    ty za to zorientowałeś się doskonale nie będąc tam ani sekundy
                • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 15:34
                  >ta dziewczyna pojechała właśnie na misje pokojową uczyć i leczyć...

                  Wybacz, ale ja tego nie kupuję ... Nie tzreba kończyć studiów
                  filologicznych, zeby poklikac w internecie i dowiedzieć sie do
                  jakiej organizacji sie wstępuje i jak ona działa. Identycznie ja
                  mogłabym teraz pieprznąc tą klawiaturą i oswiadczyć rodzinie , ze
                  jadę do Afganistanu, w góry, przebiweram się za faceta, zeby tam
                  uczyć i leczyć ;/ Dwa lata temu przyjechała do omumbii jej matka,
                  mogla z niąwyjechac - więc nie sciemniaj mi tu o leczeniu i
                  uczeniu;/
                  • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 15:36
                    Oczywiscie, w góry do Talibów.
                  • pszeszczep666 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 21.10.07, 01:10
                    > Wybacz, ale ja tego nie kupuję ... Nie tzreba kończyć studiów
                    > filologicznych, zeby poklikac w internecie i dowiedzieć sie do
                    > jakiej organizacji sie wstępuje i jak ona działa.

                    może tobie wystarczy. i dlategio jestes taki internetowym madralą i na pewno wiesz wiecej od osob które temat poznały z autopsji bo przeceiez to jest oczywista oczywistościa.
                    • iluminacja256 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 21.10.07, 09:25
                      A moze jakieś argumenty, zamiast nowomowy z Jarka? Tej panience
                      jakoś nie wystarczyło kilka lat, zeby zrozumieć z autopsji, z enie
                      leczy i uczy, po co rzekomo pojechała, ale bzyka się bez
                      prezerwatyw i lata z karabinem. Jeszcze widac tego nei zrozmiała i
                      nadal uwaza, a niektore pzreszczepy wraz z nia, ze leczy i uczy na
                      misji i niesie sprawiedliwosc;/ Przykro czyta sie takich ludzi jak
                      ty - jedyne co proponujesz jako argumenty to jakieś wstawki o
                      nienawisci do kobiet, lewaków i braku odwagi, a do tego wstawki z
                      Kaczyńskiego , nie wiadomo po co.


                      A tak sie skalda, ze piszesz jak już mówiłam, z kobieta o
                      zdecydowanie lewacko-feministycznych poglądach i mimo tego uwazam
                      tę dziewczynę za kretynkę ---bo mogła wyjechac, ale widać tak jej
                      si spodobało to leczenie karabinem, ze nadal glosi tam w tenże
                      sposób wolnosc, równość i braterstwo;/
            • aro7 odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 11:59
              z komendantem? najwyraźniej brakuje jej odwagi do codziennego życia i
              podejmowania samodzielnych decyzji i przyjęcie odpowiedzialności za ich skutki.
              woli być popychadłem , pucybutem komendanta, gnojącego jej ideały
              sprawiedliwości. zawsze za niepowodzenie może zrzucić winę na jego rozkaz a nie
              własną decyzje...
              być traktowaną jak łańcuchowy burek, co merda ogonem z kość (chipsa) i dostaje
              kopa za karę od pijanego gospodarza, jak szczeknie za głośno..
              • pszeszczep666 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 12:09
                skąd was taka wściekłość i nienawiść. spodziewałem się, że temat wywoła kontrowersje, ale nie, że aż takie negatywne emocji. wy się chyba boicie aktywnych kobiet. takie same teksty, za każdym razem kiedy mowa o kobiecie która zamierza robić coś więcej niż siedzieć w domu dzieci rodzić.
                kolezko- piszesz o kobiecie jako o psie, popychadle i pucybucie i to jest z twojej chorej głowy, bo w artykule nic takiego nie było
                • scorpio93 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 12:14
                  Zdradz swoja plec, najwyrazniej jestes jaka tepa nawiedzona feministka ...
                  Ludzi ci wyraznie napisali kretynie/kretynko ze jakby to byl facet to komentarze
                  byly by takie same! KU.. MAC! Czy ty widzisz 2 ewentualnosci w zyciu: rodzic
                  dzieci, albo wstepowac do organizacji terrorystcznej handlujacej kokaina i
                  porywajacej niewinnych ludzi?! Naprawde wg ciebie nie mozna znalezc innego
                  sposobu samorealizacji?!
                • aro7 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 12:33
                  złości , nienawiści? gdzie? w art, było dokładnie, ze jest traktowana jak burek
                  w przeciwieństwie do kobiet komendantów..
                  piszesz z takim zapałem jakbyś sam rekrutował najemników do partyzantki...
                  pojechać do tych krajów to odwaga, stworzyć misje pokojową, medyczną i nią
                  kierować też, ale wejść pod but komendanta i tam zostać czekając na chipsa to
                  już jest nie
                  to w art. pisze o kobietach do rodzenia dzieci, ja o tym nie wspomniałem, masz z
                  tym jakiś problem? że wszystkich posądzasz o ganianie kobiet do garów i
                  porodówek? :)
                • swoboda_t Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 14:52
                  "wy się chyba boicie aktywnych kobiet" - droga Pani (łatwo zgadnąć),
                  nie wiem jak inni, ale ja się boję kobiet głupich i fanatycznych.
                  Mężczyzn zresztą też. A bohaterka artykułu jest co najmniej
                  niedojrzała.
                  • pszeszczep666 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 21.10.07, 01:12
                    "wy się chyba boicie aktywnych kobiet" - droga Pani (łatwo zgadnąć),

                    chyba nie tak łatwo jak ci sie wydaje. lepiej uważaj z taką orientacją przy zawieraniu blizszych znajomości:)
                    • viking2 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 21.10.07, 04:02
                      pszeszczep666 napisał:
                      > chyba nie tak łatwo jak ci sie wydaje. lepiej uważaj z taką orientacją przy zaw
                      > ieraniu blizszych znajomości:)

                      A moglo byc tak interesujaco...;)
                  • mark.parker Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 14.01.08, 23:45
                    swoboda_t napisał:

                    > [...] bohaterka artykułu jest co najmniej
                    > niedojrzała.

                    I z tym się zgadzam, ale czy nie oceniamy jej tak surowo przez pryzmat własnych
                    doświadczeń? My wiemy, czym jest komunizm, wiemy, czym jest demokracja, wiemy
                    też coś o "rewolucji" kaczystów strzelającej do ludzi nie kulami, lecz
                    insynuacjami. Co jednak może wiedzieć dziewczyna wychowana w cieplarnianych
                    warunkach holenderskiego dobrobytu? Czy naprawdę tak dziwi, że marzy jej się
                    sprawiedliwszy świat i że gotowa jest zapłacić za to cenę własnej krwi? Ze nie
                    pomyślała, iż jak w przypadku każdej rewolucji, giną niewinni, a przywódcy
                    zawsze się obłowią, po czym zostaną zlikwidowani przez następców, którzy też
                    chcą się nachapać? Pionkom rewolucji wydaje się, że walczą o słuszną sprawę. Ona
                    na szczęście zdążyła dojrzeć prawdziwe oblicze rewolucji. Jeśli przeżyje, na
                    świecie będzie o jedną rewolucjonistkę mniej. Pamiętajmy, że byli rewolucjoniści
                    są często najbardziej zajadłymi przeciwnikami rewolucji. Zyczę jej jak
                    najszybszego powrotu do Holandii, ale nie winię za idealizm. Pamiętajmy
                    jednocześnie, że proamerykańskie prawicowe dyktatury w Ameryce Łacińskiej
                    mordowały nie tylko zbrojnych przeciwników, ale również tych, którzy próbowali
                    pomagać w reformacji ustroju drogą pokojową - np. misjonarzy uczących ludność
                    tubylczą pisać i czytać, zapewniających opiekę medyczną - ludzi bezbronnych
                    krzewiących jedynie wiedzę, bo dla każdej dyktatury człowiek, który liznął
                    trochę wiedzy, jest niebezpieczny. Może np. zażądać demokratycznych wyborów,
                    sprawiedliwszego podziału majątku narodowego (nie przez parcelację, lecz godne
                    warunki pracy i płacy, dostępu do oświaty itp.) Pamiętacie idealizm szeregowych
                    członków "Solidarności"? Ich marzenia legły w gruzach, ale jednak stworzyły
                    podwaliny pod demokrację i, niestety dla nich, zniesienie roli państwa
                    opiekuńczego, które nie potrafi się ostać finansowo.Cały mit o tym, że wystarczy
                    odsunąć od władzy "złodziejską PZPR, a w Polsce zapanują powszechny dostatek i
                    szczęśliwość legł w gruzach. Skarbce partyjne nie były na tyle pełne, żeby
                    każdemu starczyło na życie i to wcale nie dlatego, że byli partyjnicy nachapali
                    się i wzbogacili. Owszem, jest wśród nich sporo ludzi zamożnych, bo mieli dostęp
                    do kapitału założycielskiego na stworzenie własnych przedsiębiorstw lub
                    przejęcie istniejących dzęki znajomościom i układom, ale są też ludzie, którzy
                    tzavczynali od zera, od łóżek polowych z towarem, rozstawionych na
                    Mareszałkowskiej pod domami Centrum. Społeczeństwo w swojej masie nie okazało
                    się tak obrotne. Ktoś, kto tu skrytykował Murzynów, że wolą chlać rum niż ciężko
                    harować, niech się przyjrzy polskim masom, hodowanym w niewoli politycznej ui
                    pomyśli o całych pokoleniach latynoamerykańskiej biedoty trzymanej w niewoli
                    politycznej i ekonomicznej przy pomocy m.in. groźby amerykańskiej interwencji
                    wojskowej. Gdyby amerykańscy mocodawcy generałów patronowali przemianom
                    politycznym, być może na zachodniej półkuli nie doszłoby do komunistycznych
                    przewrotów. Jeden z najlepszych przykładów to Kuba i Nikaragua. Batista i Somoza
                    - marionetki podtrzymywane przez USA - tak się rozochociły w dyktatorskich
                    zapędach, że ziarno komunistycznej propagandy trafiło na żyzny grunt gniewu
                    społecznego. Czy inaczej było w Iranie imperatora Rezy Pahlaviego? Wszak tam nie
                    komunizm, a religijna ortodoksja wznieciła rewolucję, a ci, którzy traktowali ją
                    jako przejściowy etap do demokracji, zostali uznani za zdrajców i zgładzeni.
                    Irańska Gwardia Rewolucyjna zgrabnie zastąpiła SAVAK, dziką policję polityczną
                    szacha, tak jak o wiele lat wcześniej CzeKa carską Ochranę. A są to kraje, na
                    które Ameryka miała swego czasu ogromny wpływ, tylko stawiała na niewłaściwych
                    figurantów, bo bardziej się liczyły zyski General Electric niż dobro miejscowej
                    ludności. Pamiętacie, że Kościół katolicki w Polsce był ostoją
                    antykomunistycznej opozycji, by po obaleniu komunizmu domagać się wpływu na
                    wszystkie dziedziny życia i zastąpienia jednej "jedynie słusznej" ideologii
                    własną? I trochę się przeliczył, gdy kolejni eksponenci kościelnych roszczeń
                    byli odsuwani od władzy, a PiS i przystawki upadły z tak wielkim hukiem, że do
                    dziś mają pretensje. Jestem święcie przekonany, że gdyby PiS i Kościół nie
                    próbowały tak nachalnie stawiać Konstytucję na głowie, lecz zajęły się
                    praworządną transformacją Polski w kierunku autentycznego prawa i
                    sprawiedliwości. Kaczyński byłby po dziś dzień premierem. Ale oni nie mieli
                    pomysłu ani na prawo, ani na sprawiedliwość. Wybrani, tak jak Hitler,
                    mniejszością głosów, liczyli na to, że doprowadzą pucz do końca i cynicznie
                    oszukiwali Polaków, ale ci okazali się dojrzali politycznie i wreszcie
                    powiedzieli "Dość!", gdyż w Polsce zdążyły okrzepnąć zasady demokracji i nawet
                    obłąkane bliźniaki nie poważyły się dzierżyć władzy siłą. Zresztą czyją siłą?
                    Nikłe zastępy Macierewicza nie byłyby w stanie stawić czoło milionom Polaków,
                    wojsko nie powtórzyłoby numeru z 1981 roku, a policja uciekłaby w popłochu,
                    gdyby miała do czynienia z wściekłymi ludźmi, a nie z bezdomnym pijaczkiem Hubertem.
                    Pamiętajmy o tym wszystkim oceniając tę Holenderkę.
                • iluminacja256 Re: odważna ? by zginąć? bzykać się bez gumki ? 20.10.07, 15:43
                  spodziewałem się, że temat wywoła kontrow
                  > ersje, ale nie, że aż takie negatywne emocji. wy się chyba boicie
                  aktywnych kob
                  > iet. takie same teksty, za każdym razem kiedy mowa o kobiecie
                  która zamierza ro
                  > bić coś więcej niż siedzieć w domu dzieci rodzić.

                  Brednie. Tu nei chodzi o zadną płeć, ale o ideologię w imię której
                  ta dziewczyna to robi i w ogóle o to co robi. Ja jestem kobietą,
                  mam lewicowe poglądy , jutro idę głosowac na lewicę , co nie
                  zmienia faktu, ze tę dziewuchę uważam za niedojrzałą emocjonalnie,
                  naiwną kretynkę, która tym co robi przysparza zła w imię ideii,
                  której nie ma. Nie ma to jak stworzyć sobie matrix i latać w nim z
                  karabinem , stzrelajac do ludzi , kiedy inny trzepie kase na tym
                  strzelaniu...Chroń mnie Boż eod takich idealistó, pelna ich była
                  III RZESZA.
            • raphul Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 12:18
              "Wykształcona" jest, "odważna" pewnie też, "ładna"-na pewno tak. Ale to wszystko
              nie zmienia faktu, ze jest infantylną idiotką !"Doświadczenie, uszlachetnia i
              kształtuje wartościowego człowieka" ???????? Doświadczenie poprzez zabijanie
              zabijanie innych ludzi, zestrzeliwanie helikopterów, "zasadzanie" się na
              oddziały wojsk ?? To ma być "uszlachetnianie" ? Piszesz w duchu "humanizmu" o
              uszlachetnianiu człowieka, czy to jest humanizm ?
              To dziewcze jest "wykształcone"-kwestia formalna, ale jest beznadziejną idiotką
              ! Inteligentny człowiek w inny sposób zdobywa doświadczenie, jeżeli ma na to
              szansę-Ona miała. Naprawdę nie trzeba mieć dużej wyobraźni, żeby przewidzieć jak
              to się skończy.
              • scorpio93 Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 12:24
                Kolego piszesz z 100% sensem, ale niestety temu debilowi forumowemu tego nie
                wytlumaczysz. Dla niego/niej to jest czesc emancypacji kobiet! Takich sie
                powinno kastrowac, zeby nie przekazywali swojego uszkodzonego genotypu dalej...
                • iron-fist Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 14:19
                  tez sie zgadzam.laska moze i chciala dobrze, ale raczej nie
                  pomyslala zbyt wiele zanim podjela decyzje.
                  przerazajace troche.
                  no ale kazdy orze jak moze...
            • krolmrowek Re: Pachnie poświęceniem, ryzykiem, prochem i sek 20.10.07, 16:10
              "takie doświadczenie uszlachetnia i kształtuje wartościowego człowieka"

              taaa strzelanie do ludzi, zabijanie ich i puszczanie się z co drugim komendantem
              uszlachetnia i kształtuje... gratuluje moralności i ideałów :].... Poza tym
              skończone studia nikogo autorytetem ani mądrym człowiekiem nie czynią. Wśród
              kadry doktorskiej na studiach spotkałem zarówno wspaniałych ludzi jak i chamów,
              buraków i prymitywów jakich ciężko byłoby znaleźć wśród meneli.
          • vickers1 lepsze polskie partyzantki myjące gary w Londynie 21.10.07, 13:56
            głupie jak but choć wiele z nich ponoć skończyło studia
    • o90 dobry czerwony kiedy martwy 19.10.07, 23:53
      to stare haslo z dzikiego zachodu
      nie dotyczy dzic czewonoskorych

      kazdy normalny czlowiek wie ile ludzi wybili czerwoni do tej pory
      sa w tym wzgledzie bezwzglednymi rekordzistami swiata

      nikt normalny nie wspiera lewicy, lewizny i chorej lewicowej idei

      niestety wiekszosc musi na wlasnej skorze dowiadczyc
      zeby zaswiadczyc

      precz z komuna !
      • acid.jazz Re: dobry czerwony kiedy martwy 20.10.07, 00:43
        A tak w ogóle to w Kolumbii jest prawicowy raj na ziemi, tylko te komuchy
        złośliwie chcą go zepsuć.
        • pszeszczep666 Re: dobry czerwony kiedy martwy 20.10.07, 01:08
          sytuacja w kolumbi jest bardzo popieprzona. biedni ludzie generalnie popieraja farc, bogaci popierają rząd i paramilitares. i to nie znaczy że jedni sa dobrzy a drudzy źli, morduja tak samo i tak samo chcą władzy. z lewactwem farc już dawno nie ma nic wspólnego, zreszta to określenie, podobnie jak socjalizm, komunizm itp nic już w ameryce łacińskiej nie znaczy. lewactwem podniecają się tacy dziadkowie jak na tym forum, a tymczasem to jest termin historyczny. w polsce lewactwo popiera oligarchie bogaczy, a w ameryce łacińskiej zajmuje sie tym prawica, w europie lewica broni gejów a castro wysyła ich do obozów pracy, w polsce koscół jest prawicowy, w ameryce lacińskiej funkcjonuje bardzo silny nurt kościoła politycznie zaangażowanego społecznie itd itd. oczywście trudno oczekiwać zrozumienia takiej złożoności od typa który potrafi tylko wypisywać wsciekłe hasła (i podejrzewam że w kontakcie twarzą w twarz jest znacznie mniej bojowy:)
          • scorpio93 Re: dobry czerwony kiedy martwy 20.10.07, 03:02
            Gowno wiesz o sytuacji w Kolumbii pseudo-intelektualny agitatorze.
            Zwykli obywatele nie popieraja terrorystow! Gardza tez rzadem, ktory jest
            skorupowany i nie zamierza skonczyc tej wojny o czym wszyscy wiedza.
            Czasy Escobara sie skonczyly....obecnie Medellin zamieszkuje glownie klasa
            srednia...tworzysz falszywy obraz sytuacji, nawet plantatorzy koki nie popieraja
            zadnej ze stron, przychodza do nich - placa 500 dolarow za 2 beczki prawie
            gotowego produktu, ktory pozniej sprzedaja za 5 milionow dolarow...kogo on ma
            popierac i z czego ma sie cieszyc? Taki jego los, ktorego poprawa nie jest
            ktokolwiek zainteresowany, na pewno juz nie FARC.
            Przyszlosc Kolumbii i poprawienie poziomu zycia obywatelii odbylo by sie tylko
            poprzez sciagniecie coraz wiekszego kapitalu z zagranicy i rozwijanie biznesu,
            jako ze wiekszosc Kolumbijczykow to bardzo zaradni i przedsiebiorczy ludzie.
            Wojna jednak skutecznie odstrasza iwestorow...i po raz kolejny nikomu ze
            skorumpowanych politykow nie zalezy na zmianie sytuacji.
            • konra2 nie zycze nikomu smierci bo jestem katolik ....... 20.10.07, 05:21
              jedno z przykazan mowi: nie zabijaj
              wiec nei zabilbym nawet wroga
              • aro7 Re: nie zycze nikomu smierci bo jestem katolik .. 20.10.07, 12:10
                hej, jak chcesz to cie walnę w drugi policzek. tylko jak mieszkasz daleko to
                chociaż pół biletu mi kup. ja odreaguje codzienny stres, ty będziesz happy, że
                zrobiłeś chrześcijański uczynek ;)
                a jakbyś był w sytuacji: zginiesz ty albo facet co cie napadł, tez byś nie zabił?
            • pszeszczep666 Re: dobry czerwony kiedy martwy 21.10.07, 01:21
              > Gowno wiesz o sytuacji w Kolumbii pseudo-intelektualny agitatorze.

              tak sie składa że tam byłem. dlatego tak aktywnie się udzielam w tym wątku. ale, jakie to ma znaczenie dla takiego medrca, który najlepiej wszystko wie, ale nie powie skąd
              • viking2 Re: dobry czerwony kiedy martwy 21.10.07, 04:09
                pszeszczep666 napisał:
                > tak sie składa że tam byłem. dlatego tak aktywnie się udzielam w tym wątku. ale
                > , jakie to ma znaczenie dla takiego medrca, który najlepiej wszystko wie, ale n
                > ie powie skąd

                "Bylem", ale juz nie "jestem"... Czyzby pan komendant Bohaterskiego Oddzialu
                Partyzanckiego FARC, opisanego w artykule? Az do Polski ucieklismy?...:):)
        • col11 Kolumbia to najpiekniejszy kraj swiata. 20.10.07, 03:25
          Ludzie sa tez cudowni.Ta holenderka niestety robi odwrotnie niz pragnela bo
          niszczy ten kraj.Niedlugo lece na 3 miesiace do Kolumbi.
          • scorpio93 Re: Kolumbia to najpiekniejszy kraj swiata. 20.10.07, 11:51
            Zgadzam sie, Kolumbia to kraj piekny, mieszkaja w nim piekni i przyjazni
            ludzie...cala ta wojna niszczy ich zycia i takiej szmacie z holandii ktora
            wjezdza tam i jeszcze pomaga w tym gnoju szczerze zycze zeby kolumbijska armia
            albo paramilitaries wlozylo kule w leb. Nie to ze pozostale 2 grupy sa lepsze,
            ale jej sie nalezy.
            Tak czy siak zycze ci milego pobytu! Masz zamiar moze odwiedzic wybrzeze
            pacyficzne? Mi sie jeszcze nie udalo, a tam jest podobno genialnie - dzungla,
            plaze, wieloryby, rafa i 50 kilowe worki kokainy dryfujace na powierzchi,
            wyrzucone w pospiechu przez uciekajacych trafikantow ;-) Wybrzeze karaibskie mi
            sie srednio podobalo, Cartahena jest fajna, ale przesadzenie goraca...trekinig
            do Ciudad Perdida byl genialny, ale park Tayrona juz sredni - o wiele fajniejsze
            polaczenie dzungli/plazy mozna znalezc chociazby w Malezji ;-) No i mentalnosci
            costenos za bardzo brudaska dla mnie, koncepcja chlania rumu od rana i spania na
            ulicy nie przemawia do mnie ;-)
          • viking2 Re: Kolumbia to najpiekniejszy kraj swiata. 21.10.07, 04:11
            col11 napisał:

            > Ludzie sa tez cudowni.Ta holenderka niestety robi odwrotnie niz pragnela bo
            > niszczy ten kraj.Niedlugo lece na 3 miesiace do Kolumbi.

            Zastapic zbieglego dowodce oddzialu? Pewnie juz dawno poszli w rozsypke...:):)
      • col11 Glupi jestes 20.10.07, 03:32
        czerwony rozowy niebieski to nie takie proste jak twoja glupia lepetyna sobie
        wyobraza.poza tym w Kolumbi jest niewyobrazalna bieda i nierownosc a wiekszosc
        bogactwa jest w rekach paru procent ludzi. Jest to kraj ktory moglby byc bogaty
        gdyby nie ta nierownosc.Jak to powiedzial kolumbijskii pisarz "Kolumbia jest tak
        biedna poniewaz jest tak bogata" Kazdy chce miec dla siebie bogactwa i walczy o
        to .W Kolumbi wystepuje tyle rodzajow mineralow co chyba w zadnym innym kraju a
        o wpanialej przyrodzie ,krajobrazach to wie kazdy kto tam byl.No i cudowni
        ludzie niezwykle sympatyczni.
        • scorpio93 Re: Glupi jestes 20.10.07, 12:06
          Pieprzysz kolego. A co powiesz o Medellin i antioquii? Jak dla mnie to miasto
          glownie klasy sredniej, ludzie ktorzy wypracowali pewien standard zycia ciezka
          praca...to tam powstalo Exito, najlepsza siec supermarketow w calej Ameryce
          Poludniowej.
          Podzial jaki rysujesz jest nieprawdziwy, mamy owszem ogromna biede ale ona nie
          rozklada sie kastowo, rozklada sie wg obszarow - Choco jest biedne na poziomie
          afrykanskim...a czemu? Bo posiada rowniez ludnosc na poziomie
          afrykanskim...jezeli ktos znajduje 50kg paczke kokainy w morzu, pcha ja za 5 tys
          dolarow to co robi z pieniedzmi? Pije od rana z kolegami, zeby zwalic sie w
          trupa o godzinie jedenastej - to relacja wlasciciela Black Sheep hostel - mozesz
          przeczytac na stronie jak mi nie wierzysz. Ktos z Medellin zainwestowal by te
          pieniadze i zyl dostatnio...natomiast czarny ma w dupie, bo on woli nic nie
          robic cale zycie tylko chlac rum od rana. Ta sama zasada stosuje sie do wybrzeza
          karaibskiego.
          Juz to pisalem - czasy Escobara sie skonczyly, spoleczenstwo wcale nie jest
          kastowe i nie ma w nim super bosow i rzeszy biedakow...tylko ci ktorzy zyja z
          kokainy stoja ponad spoleczenstwem we wzgledach finansowych, a sa to liderzy
          FARC, paramilitaries, skorumpowane kolumbijskie wojsko (dowodztwo, bo biedni
          zolnierze gowno maja z tego) i rzad. A to ze niektorym ludziom sie udalo i zyja
          w ladnych domach prowadzac legalne biznesy, natomiast nieudacznicy spia na
          ulicach to rzecz sluszna. Myslenie ze komus sie nalezy cos tylko dlatego ze
          istnieje to wlasnie tepa lewacka ideologia, Kolumbia dlatego jest taka wspaniala
          bo nikt jej tam nie stosuje. Wprowadz panstwo socjalne na ksztalt Europy i zrobi
          sie gnoj. Przyszlosc Kolumbii tkwi w ukladzie o wolnym handlu z USA i rozwijaniu
          malych prywantnych biznesow...Kolumbia jest na szczescie jednym z niewielu
          krajow tamtego kontynentu ktora nie daly sie zlapac w siec socjalistycznych
          popapranscow od Chaveza, Moralesa po Ortege i Carrere.
          • y.y Re: Glupi jestes 21.10.07, 02:08
            Nie wspominając zresztą o tym, że w większości krajów na świecie
            jest tak, że mały procent ludzi jest bogaty, a większy procent
            biedniejszy, nie tylko w Kolumbii, więc takie lewackie brednie
            skwitować mogę tylko niewyrafinowanym: sam jesteś głupi kolego col1
            • col11 Re: Glupi jestes 24.10.07, 21:40
              ile ty amsz lat 12? nie na 200 %wiecej tylko i tak glupi jestes dlatego nic nie
              kapujesz i glupoty do tego pieprzysz. szkoda czasu na ciebie
      • iluminacja256 Re: dobry czerwony kiedy martwy 20.10.07, 09:51
        Kolejny mądry sie odezwał dla którego komunizm i lewica to to samo.

        Wróc do szkoły o90 , bo chyba polowa Polaków powinna wrócić do
        szkoły, zeby wreszcie im ktoś łopatą wybił z głowy, ze komunizm nie
        jest nawet tym samym co socjalizm, a co dopiero lewicowość!
        • o90 Re: dobry czerwony kiedy martwy 20.10.07, 15:34
          jasne rozumiem
          komunizm to ewidentnie prawicowa ideologia

          moze wez wiekssza dawke psychotropow
          bo takich glupot moze tkanka szara nie zniesc

          nie napisalem ze komunizm=socjalizm

          aczkolwiek dla mnie roznica ta nie majkiegokolwiek znaczenia
          spokoj na swiecie bedzie kiedy ostatni lewicowiec zdechnie
    • 10svb Lenin o takich jak ona mówił "pożyteczni idioci" 20.10.07, 00:00
      • tzetze1 Pożyteczni idioci 20.10.07, 01:33
        To chyba najlepszy komentarz. Ale poza tym historia mega ciekawa
      • marcowsky Re Lenin o takich jak ona mówił "pożyteczni idioci 20.10.07, 20:49
        ale o tym musza przekonac sie sami chociaz do konca beda sie bali przyznac ze
        przez moment byli idiotami wykorzystanymi przez innych!
    • lukin Proch i seks 20.10.07, 00:16
      Skoro Che Guevara i Lenin to pozytywni bohaterowie dzisiejszej popkultury to nie ma co się dziwić, że wielu wciąż wierzy w utopijne wizje komunizmu.
      • scorpio93 Re: Proch i seks 20.10.07, 03:09
        Masz racje...zlaszcza w krajach zachodniej europy dla ktorych sa to jedynie
        legendy...A rowniez w Boliwii naprawde moze smieszyc sytuacja, kiedy przyklad
        gospodarki wolnego handlu - boliwijczyk sprzedajacy owoce na rynku, ktory nie
        placi podatkow, nie rejestruje swojej dzialalnosci, nie ma zadnych konsesji -
        krzyczy "Viva Maoism! Viva Stalinism"!
        Niestety kretyni wierza w symbole, ktorych sami nie rozumieja...
    • dk444 Re: Proch i seks 20.10.07, 00:40
      no coz. kretynek i kretynow nie sieja, sami rosna. mozna zacytowac klasyke "w
      dupach im sie poprzewracalo" i stad takie ekstrawaganckie pomysly zeby wspierac
      bandziorow. komunistka od 7 bolesci.
    • skrzych Proch i seks 20.10.07, 00:45
      Tak czytam dziennik tej młodej, naiwnej w swym idealizmie dziewczyny i w sumie
      jest mi jej żal...
      Ciekaw jestem ile jeszcze młodych ludzi musi posmakować krwi, potu, łez i
      spermy aby zrozumieć bezsens lewackich ideologii...
      Ogólnie czuję sie źle po takich tekstach...

      Krzysztof
    • jak_po_nocnym_niebie Scoi'a tael 20.10.07, 00:52
      nie potepial bym jej zbyt pochopnie. Dzieki takim wlasnie maniakom wiele rzeczy
      sie wydarzylo... zarowno zlych jak i dobrych.
      • 10svb Re: Scoi'a tael 20.10.07, 01:33
        Jakie dobre rzeczy się wydarzyły dzięki komunistycznym bojówkom?
      • profanum_vulgus Re: Scoi'a tael 20.10.07, 15:17
        > i dobrych.

        A miałem takie dobre zdanie o czytelnikach Sapkowskiego.
    • dynio72 Proch i seks 20.10.07, 01:29
      jakim prochem i seksem, bardziej gównem pachnąca przygoda.
      Selekcja Naturalna
    • horatio_valor Proch i seks 20.10.07, 01:56
      O losach świata nie decydują młodzi idealiści na barykadach, tylko
      nocne rozmowy facetów w krawatach w willach na przedmieściach
      stolic.

      Walka kolumbijskiej partyzantki będzie miała taki sam wpływ na
      rzeczywistość, jak walka działaczy podziemnej Solidarności w latach
      80., czyli nieduży. I tak na koniec kto inny z kim innym w innych
      sprawach się dogada. Jeśli chce się mieć realny wpływ na wydarzenia,
      trzeba wybrać tych w krawatach, nie w bandannach, tylko że to mniej
      kręci, daje mniejszego kopa i mniej adrenaliny.

      W każdym pokoleniu znajdą się młodzi, którzy czują w sobie zew krwi
      i ciągnie ich do przygody, tylko że niektórzy dorabiają do tego
      ideologię.

      Ta dziewczyna, która nigdy nie znała bliżej europejskiej komuny, za
      to znała sytuację w Ameryce Łacińskiej, uznała, że komunizm i
      partyzantka to najlepsza propozycja. Lech Zondek, który z kolei znał
      komunę, ale nie znał islamskiego fanatyzmu, zrobił swego czasu mniej
      więcej to samo, z równie szczytnych pobudek - pojechał walczyć z
      komunistami w Afganistanie.

      To wszystko przygoda, nic więcej. Tak jak wypad rowerem w
      Bieszczady, nurkowanie czy autostop do Indii.
    • yourij Doktor Judym w spódnicy... 20.10.07, 02:50
      tak to jest... idealiści zazwyczaj przegrywają w zderzeniu z zakłamaniem
      ideologii.. jakiejkolwiek... bo każda ideologia staje się zakłamana w zderzeniu
      z najprostszymi cechami człowieka... dowódców... żądza władzy jakiejkolwiek... a
      ona ma jeszzce siłę śmiac sie z "wielkoduszności" dowódców w postaci ich
      zasranych czipsów i coli :)))
      i tylko nie ma jej kto powiedziec, ze to nie tędy droga... że w ten sposób nie
      zbawi świata, o który walczy..
      • scorpio93 Re: Doktor Judym w spódnicy... 20.10.07, 03:04
        FARC nie posiada zadnej ideologii oprocz checi zobaczenia dodatkowych zer na
        koncie dowodcow.
    • unamuno1 <a href="http://redresistencia.info/index.php?option=com_co" targe 20.10.07, 02:53
      film dokumentalny o farc w rezyserii franka piaseckiego z zentropa film
      larsa von tiera
      • unamuno1 dobry link: 20.10.07, 03:02
        redresistencia.info/index.php?option=com_content&task=view&id=25&Itemid=28
    • pampalini77 Re: Proch i seks 20.10.07, 08:18
      No własnie jak ktos sie na ogladał że czerwone swinie sa ok to potem mamy
      idiotów,skora cały świat chodzi w koszulkach czapkach z zbrodniarzem che gewara
      a jedna stacja radiowa reklamuje sie z jego postacia to o czym tu mowic oni
      albo sa tak głupi ze nie wiedza co ten szmaciarz robił mp rozstrzelał ludzi za
      handel mlekiem bo wg niego to byli imperialisci ale co to szkodzi prawda ? Juz
      tu ktos napisał jeszcze pare lat i u nas beda debile ktore beda mowic ze
      komunizm to było najwiekszy dar ludzkosci .A ta panienka to dla mnie kolejny
      przyklad debilizmu i tyle a te bajki o tym jak to ona wewnetrznie cierpiala to
      mnie smieszy.Niszcz czerwonych!!!
      • dinozaur47 Re: Proch i seks 20.10.07, 09:53

        Hmmm… a jaką perspektywę miałaby rzeczona panienka w tejże Holandii ?
        Mamusia ( polityczna poprawność wyziera jej z zamazanej twarzyczki ) wydałaby ją
        za mąż za jakiegoś dzielnego muzułmanina ( no przecież inni osobnicy płci
        męskiej w Holandii nie żenią się w ogóle , niechby tylko spróbowali ) i ten
        byłej dopiero pokazał – pytanie , czy siedzenie w krzakach z tymi ORMO – i
        ZOMO-wcami nie jest lepszą alternatywą ?

        • iluminacja256 Re: Proch i seks 20.10.07, 10:01
          tak, a świstak siedzi i zawija...
    • tomrutko Jakie media taki kraj! 20.10.07, 10:13
      Ten pamiętnik znaleziono koło 2 m-c temu. Gazety na świecie o tym pisały wtedy.
      Wiem że jest Cisza przedwyborcza i coś trzeba było wydrukować, ale na pewno by
      się coś znalazło? Sport? Opis jak głosować(sposób nie na kogo)?
      Poza tym przekazywanie takiej informacji jako Newsu pokazuje jaki zaścianek z
      Polski robi GW i że nie jest to wina partii politycznych tylko beznadziejnych
      dziennikarzy i redaktorów!

      Jakie media taki kraj!
    • pq5 Mario Vargas Llosa 20.10.07, 10:39
      Dlaczego w tresci atrykulu nie napisano kto to jest? Albo autor
      wychdzi z zalozenia ze wszyscy powinni wiedziec - albo - co niestety
      bardziej prawdopodobne - nie wie. Jak wiekszosc dziennikarzyn
    • szarymen nie wyszlo na jaw po 2 miesiącach 20.10.07, 11:01
      było już o tym wiadomo i mówiło się w sierpniu, kiedy sprawa ujrzała
      światło dzienne. tylko że dla "dziennikarza" Ameryka Południowa to
      piąty świat.
      • emeryt21 Re: nie wyszlo na jaw po 2 miesiącach 20.10.07, 11:36
        Widze,ze wszyscy rozczulaja sie nad losem tej pannicy.Moim zdaniem
        tacy jak ona "ochotnicy" powinni zdawac sobie sprawe,ze po
        schwytaniu przez kolumbijczykow musi zostac powieszona,jako
        zbrodniarka.Cala ta partyzancka "hucpa" ma jedynie na celu ochrone
        interesow karteli narkotykowych i niema nic wspolnego z zyciem
        kolumbijskich wiesniakow.Propagowanie takich "romantycznych"
        historii to "woda na mlyn"narkobiznesu.To historia podobna do
        historii Che Guewary,zwyklego bandyty.
    • te_rence Re: Proch i seks 20.10.07, 11:39
      Po przeczytaniu tego starałem się znaleźć coś na obronę tej holenderki ale
      niestety... bezmyślność czy pusta chęć przygody za wszelką cene? Pomagać ludziom
      z karabinem w ręku? Na historii to te dziewcze zapewne w ogóle się nei zna...
      Jak by chciała pomagać ludziom to wstąpiłaby do jakiegoś wolontariatu albo
      czerwonego krzyża... wojną i terrorem nie mozna pomóc
      ale jej chyba chodzi bardziej o seks i koke

      a chaos jest potrzebny w tym regionie bo jak inaczej bosowie kokainowi
      handlowali by spokojnie swim prochem...
    • estazolan Proch i seks 20.10.07, 12:41
      I co jej to dalo.Zal mi jej rodzicow.
    • krylenko Proch i seks 20.10.07, 12:43
      Niemal się wzruszyłem...niemal;) czytając jak to bohaterka pisze że chyba się zaochała i że w Holandii miała same nieudane związki...anywayz, dla wszystkich zainteresowanych poważnym spojrzeniem na całą sprawę polecam "W hołdzie Katalonii" (Homage to Catalonia) Orwella, gorzki obraz szeroko pojętej walki rewolucyjnej. Co do naszej bohaterki nie mam zamiaru się nad nią rozczulać, oceniam jej postawę jako niedojrzałą i nie do zaakceptowania. Nie widzę żadnej wartości w dołączeniu do ludzi którzy stawiają sobie za cel akty przemocy i agresji(nieważne w imię czego)a do tego mają konszachty z baronami narkotykowymi. Rozumiem, że nie przyszło jej do głowy zjąć się pracą w szpitalu czy innej instytucji niosącej relną pomoc? Na pewno to bardziej konstruktywne niż łażenie po dżungli i narzekanie w pamiętniku że jest cieżko. Może poniósł ją idealiz...a może po prostu nie zastanowiła się ani razu nad tym jak pokierować swoim życiem. Oczywiście takie idee jak "bierny opór" nie są zbyt popularne, bo i pałką można dostać i nie ma szans na romans z przystojnym komendantem:) Na zakonczenie warto przywołać zapomniany już cytat: "Jeśli myślisz o rewolucji, zacznij od siebie"
    • saarbrooklyn Proch i seks 20.10.07, 12:53
      co za durny artykul, idealizujacy "bojownikow o wolnosc". przeciez
      FARC jest zwykla organizacja terrorystyczna! Kilka miesiecy temu
      glosno bylo o akcji FARC, podczas ktorej partyzanci strzalami w
      glowe zabili 9-osobowa rodzine w prowincji Putumayo, bo jej
      czlonkowie nie chcieli hodowac koki... a holenderskiej panience
      gratuluje wybory drogi zyciowej...
      • bogatka1 Re: Pani filolog napisze książkę 20.10.07, 13:53
        ...jeśli przeżyje. Dlatego pisze dziennik. Już jest sławna. Kiedy
        wyda książkę, sprzeda ją w wysokim nakładzie. Znowu chodzi o
        pieniądze, nie o ideały.
    • profanum_vulgus Mam nadzieje, że ta idiotka zginie w dżungli jak 20.10.07, 13:59
      najszybciej.
      Jeszcze tego by brakowało żeby wróciła do Holandii i stała
      się rzecznikiem terrorystycznej mafijnej organizacji w której
      biega z karabinem i zabija ludzi z ukrycia.
      Zdegenerowana dzivka, która chciała pieprzyć się w dżungli
      z dowództwem FARC jednocześnie raniąc najbliższych w Holandii.
    • poglodzio Re: Proch i seks 20.10.07, 14:34
      kolejny lewak wspiera komunistycznych terrorystów najpierw była
      Rosja,potem Polska a teraz Kolumbia
    • siris Lepsza partyzantka niż proch i seks!!! 20.10.07, 14:56
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka