Dodaj do ulubionych

Cztery panie na wyprzedaży

28.01.08, 17:22
A ja lubię coś kupić na wyprzedaży żeby mieć poczucie że nie oskubali mnie do
końca... Koszt wytworzenia jeansów dla takiej Zary to jakieś 25 złotych z
transportem, sprzedają to za 7X tyle przez parę miesięcy, potem wyprzedają za
70 (i tak mają zyski) i wprowadzają prawie identyczne jeansy za sporą cenę :).
Rozumiem zakup płaszczyka za ileśtam czy torebki która jest modna, ale to
czego krój praktycznie się nie zmienia lub co będzie nadal modne kupuję na
wyprzedażach.
Pozdrawiam i udanych końcowych łowów :).
PS, do kiedy w Zarze wyprzedaże? :D (oj, ale mi się zrymowało :D)
Obserwuj wątek
    • bl.ox Cztery panie na wyprzedaży 28.01.08, 22:32
      a ja tez tak kupuje ,ale kupuje rowniez wtedy kiedy nie ma wyprzedazy,jesli cos
      mi sie podoba a jest to np.pojedyncza albo ostatnia sztuka i na takie wlasnie
      okazje tez czesto skladam pieniazki,i wtedy cena nie gra az takiej roli
      (oczywiscie w granicach cenowej przyzwoitosci) ;-)
      • tektek Re: na sobie mam Verpucci Paris 28.01.08, 23:02
        Na stopy mam wciagniete skarpetki Macci Armacci kupione w ekskluwynym butiku
        Zarmutti Milano a wyprodukowane przez nastoletnich niewolnikow w tej samej
        wietnamskiej fabryce co wasze markowo ekskluzywne skarby...lubie pogrzeszyc klasa.
        • tetlian Re: na sobie mam Verpucci Paris 29.01.08, 02:48
          Jak ktoś jest bogaty i poplamienie markowej rzeczy nie jest dla niego niczym
          strasznym, to czemu nie.
    • wawrzyniec55 Wyprzedaż 28.01.08, 22:54
      A ja wczoraj i dzis kupiłem na wyprzedaży w REALU bokserki męskie po za 5,99 zł
      wczoraj i dziś za 4 złote - nie było kodu i wpisano mi cenę towaru za 4 złote.
      Do tego spodnie sztruks za 29 złote które sobie sam podszyłem igłą bo były za
      długie.I mam na codzień dobre spodnie - bo w tramwajach i autobusach brudno a
      jeansy mnie się znudziły.
      Zaczynaja mnie sie podobać te wyprzedaże.
    • mefistoo Re: Cztery panie na wyprzedaży 28.01.08, 23:18
      Mam w d...pie wyprzedarze. Chodze w starych powycieranych ubraniach
      mimo ze mam pensji kilka srednich krajowych. Siostra ktora wydaje
      kupe kasy na strojenie sie uwaza ze zadna kobita mnie nei zechce
      bo "nie wygladam dobrze", a ja mam w d...pie kobiety ktore patrze na
      moje ubranie. Z takimi najczesciej nie ma o czym porozmawiac. Mozna
      tylko zachwycac sie ich sztucznie wykreowanym wizerunkiem. Czesto
      widze w IC wsiada takie wypielegnowane i tocza rozmowy jak
      sprzedwaczynie z GS'u. Oczy jej sie kreca jak kulki i na niczym nie
      moze skupic swojej uwagi. Plakac sie chce jak sie to slyszy i widzi,
      to co magdonaldyzacja robi z muzgami ludzi przechodzi wszelkie
      wyobrazenie. Jak zwierzaki sie zachowuja.
      • joteyki13 Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 06:40
        Zgadzam sie z trescia (choc nie forma) mefistoo.
        Moj maz ubiera sie jak przedmowca i to pomoglo mu znalesc mnie,
        czyli kobiete z ktora sie rozumie. Oboje
        uwazamy, ze sa duzo ciekwsze rzeczy od szmatek. Jak juz tracic
        pieniadze to na to co kogos cieszy, a nie na uleganie presji
        srodowiska.

        Do wyszukujacych okazje - jak je liczycie? Czas wlasny po ile? Zero?
        Z grubsza warto liczyc stawke, tkora dostaje sie za godzine pracy
        brutto (odchodza podatki ale dochodza swiadczenia).
        Moze dzis nie zarobisz dodatkowo, ale ten czas przeznaczony na
        zdrowie(np. sen) i wypoczynek ochroni przed wypaleniem, a na
        doksztalcenie lub wykonczenie pracy po godzinach ulatwi awans czy
        chocby utrzymanie sie na tym samym miejscu w razie zwolnien. No i
        zajmowanie sie chocby douczaniem jezyka obcego czy literatura
        fachowa jest duzo ciekawsze i milsze niz chodznie po sklepach i
        jazda autobusami zwlaszca teraz, gdy pogoda, ze psa nie wygon. Mam
        dosyc dobre stanowisko za granica i wiecie co mi sie ogromnie
        podoba - to ze nikt sie nie stroi, ze ubranie (byle niesklanie
        czyste) moze byc do pracy, na spotkania ze znajomymi itp.
        najzwyklejsze w swiecie. Jestes "gick," albo lekarka, albo kims
        takim, wiec masz do chodzenia w wytartych dzinsach i sportowym
        obuwiu prawo, strojenie sie i wysokie obcasy zostaw panienkom z
        recepcji i kelnerkom usilujacym zagrac w filmie.
        Dodatkowa zaleta podejscia na luzie do ubran: pomimo bycia "dobrze"
        po czterdzistce nie mam w przeciwienistwie do wszystkich kobiet z
        mojej rodziny w Polsce, ani odciskow, ani zylakow, ani bolow stop.
        One w eleganckich (przeplaconych i wyszukanych z duzym wysilkiem)
        botkach na obcasach, z wazkimi noskami, a ja w japonkach latem,w
        adidasach zima. One w spudniczkach mroza lydki i kolana (nawet
        emerytki), ja w odpowiednich do pogody spodniach gdy tylko koncza
        sie upaly. To tlumaczy roznice zdowia nog. Mezowi podaba sie
        taki styl, a ocena reszty panow mnie az tak nie obchodzi. (Panie,
        ktore stroja sie dla sasiadek/kolezanek podejrzewam o ukryte
        skonnosci lesbijskie) Trzymam z mefistoo.
        Co do markowych ubran - jezeli pierzesz je (nawet chemicznie) po
        kazdym jednym-dwu dniach noszenia, to po jednym sezonie markowy
        super ciuch staje sie splowiala rozciagnieta szmata.
        Nosze najzwyklejsze wdzianka z polaru bo przepuszczaja powietrze jak
        naturalna welna, sa cieple, lekkie, nie gniata sie, a co dla mnie
        najwazniejsze wytrzymuja setki (na prawde setki, moje ulubione
        zbliza sie juz chyba do tysiaca) pran - sprobujcie taka sztuke z
        kaszmirowym sweterkiem.
        Kaszmir, zwlaszcza dobrej makrki, bardzo chetnie kupuje - nadaje sie
        swietnie... na prezenty do Polski ;)
        • jolunia01 Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 17:15
          joteyki13 napisała:


          > Mam dosyc dobre stanowisko za granica i wiecie co mi sie ogromnie
          > podoba - to ze nikt sie nie stroi, ze ubranie (byle niesklanie
          > czyste) moze byc do pracy, na spotkania ze znajomymi itp.
          > najzwyklejsze w swiecie. ...
          > Dodatkowa zaleta podejscia na luzie do ubran: pomimo
          > bycia "dobrze" po czterdzistce nie mam w przeciwienistwie do
          > wszystkich kobiet z mojej rodziny w Polsce, ani odciskow, ani
          > zylakow, ani bolow stop.

          No, gratuluję - zdrowia.

          > One w eleganckich (przeplaconych i wyszukanych z duzym wysilkiem)
          > botkach na obcasach, z wazkimi noskami, a ja w japonkach latem,w
          > adidasach zima. One w spudniczkach mroza lydki i kolana (nawet
          > emerytki), ja w odpowiednich do pogody spodniach gdy tylko koncza
          > sie upaly. To tlumaczy roznice zdowia nog. ...

          Nadal gratuluję - zdrowia.

          > Co do markowych ubran - jezeli pierzesz je (nawet chemicznie) po
          > kazdym jednym-dwu dniach noszenia, to po jednym sezonie markowy
          > super ciuch staje sie splowiala rozciagnieta szmata.
          > Nosze najzwyklejsze wdzianka z polaru bo przepuszczaja powietrze
          > jak naturalna welna, sa cieple, lekkie, nie gniata sie, a co dla
          > mnie najwazniejsze wytrzymuja setki (na prawde setki, moje
          > ulubione zbliza sie juz chyba do tysiaca) pran - ...

          Polszczyzny i braku wykształcenia nie gratuluję, współczuję. A co do
          pracy, o której pisałaś na początku, to NA PEWNO nie jest nic
          specjalnego, bo inaczej byłoby cię stać na zmienianie polarkowej
          szmatki częściej niż co 3 lata.
        • patafyanna Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 19:07
          > Do wyszukujacych okazje - jak je liczycie? Czas wlasny po ile? Zero?
          > Z grubsza warto liczyc stawke, tkora dostaje sie za godzine pracy
          > brutto (odchodza podatki ale dochodza swiadczenia).
          > Moze dzis nie zarobisz dodatkowo, ale ten czas przeznaczony na
          > zdrowie(np. sen) i wypoczynek ochroni przed wypaleniem, a na
          > doksztalcenie lub wykonczenie pracy po godzinach ulatwi awans czy
          > chocby utrzymanie sie na tym samym miejscu w razie zwolnien.

          Panie na niebiosach! Więc nie można iść do sklepu w czasie wyprzedaży? A może
          lepiej kupić to samo, tylko drożej miesiąc wcześniej? Mi zwolnienie nie grozi.
          Za to bankructwo na początku następnej zimy groziłoby by mi, a i owszem, gdybym
          nie kupiła sobie kozaczków teraz. Potem zamiast jednej czy dwóch stówek na
          jakieś ładne okrągłe noski musiałabym wyrzucić minimum 400.

          No i
          > zajmowanie sie chocby douczaniem jezyka obcego

          A tu czysta złośliwość będzie ;]

          estes "gick," albo lekarka, albo kims
          > takim,

          Gdybyś w GB na lekarkę powiedziała per "gick" (nie geek, to są skrajnie różne
          słowa!) oberwałabyś łopatą do przerzucania tego gicku właśnie. Mówi się tak,
          szczególnie na wsi, na odchody :).

          strojenie sie i wysokie obcasy zostaw panienkom z
          > recepcji i kelnerkom usilujacym zagrac w filmie.

          ... i prawnikom, tłumaczom, nauczycielom, wykładowcom akademickim (poważne
          stanowisko wymaga szacunku to wykonywanej pracy... gdybym przyszła do pracy w
          jeansach koledzy pod krawatem by patrzyli krzywo :) )


          > z wazkimi noskami

          wąSkie noski są niewygodne, więc nie noszę, poza tym wydłużają optycznie stopę i
          skracają sylwetkę.

          > adidasach zima. One w spudniczkach mroza lydki i kolana (nawet
          > emerytki),

          fakt... spudniczki to coś strasznego! osobiście wolę spódniczki.

          Kaszmir faktycznie nadaje się na prezent. Bo kaszmirowe sweterki są 10x
          wytrzymalsze niż polary, które szmacą mi się, nawet te przeznaczone na narty
          więc teoretycznie wytrzymalsze, po kilku praniach. A kaszmirowy sweterek +
          czarne spodnie + eleganckie buty to uniwersalny zestaw na luźniejszy dzień do
          pracy w chłodniejsze dni. Polecam.
      • gosiek05 Re: Cztery panie na wyprzedaży 30.01.08, 14:01
        Popieram, wszak nie szata czyni człowieka. Ja też nie ufam facetom
        wystrojonym lepiej ode mnie. Facet ma byc facetem a nie ciotą.
        Oczywiście wszystko w granicach rozsądku tzn. żeby był czysty i
        schludny ale nie wystrojony. Pozdrawiam z Lublina
        • kiniox Re: Cztery panie na wyprzedaży 30.01.08, 16:09
          Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy człowiekiem, który się stroi, a
          takim, który po prostu o siebie i swój wygląd dba. Zakładanie na
          siebie szmat wcale nie świadczy o bogatym wnętrzu. Raczej o braku
          szacunku i troski wobec własnej osoby, a czasem także wobec innych.
          Nie widzę powodu, dla którego miałoby mi się chcieć cokolwiek z
          człowiekiem, któremu się nie chce nawet o siebie zadbać. Oczywiście
          bogate wnętrze, dobroć, inteligencja, urok osobisty, poczucie humoru
          itd. to cechy, które są znacznie ważniejsze, niż schludne i twarzowe
          ubranie. Zastanawiające jest jednak, że wśród osób, które spotykam,
          cechy te wykazują właśnie ci, którzy o siebie dbają. Bywa natomiast,
          że wygląd szmaciarza, jest wybiegiem dla wszelakiego rodzaju
          miernot, mającym tę miernotowatość zamienić na wielką "głębię",
          której w rzeczywistości tam wcale nie ma.
          • ar.co Re: Cztery panie na wyprzedaży 02.02.08, 20:34
            Masz rację. Jakoś tak dziwnie się składa, że np. na UJ większość
            najlepszych wykładowców potrafi uszanować studentów, zakładając na
            wykład marynarkę i krawat, a największe miernoty zazwyczaj
            podkreślają swoją rzekomą oryginalność zatłuszczonymi dżinsami i
            tureckim sweterkiem.
            • vesper_lynd Re: Cztery panie na wyprzedaży 02.02.08, 22:15
              Dokładnie :) Na UJ panuje dziwne przekonanie, że abnegacja jest cnotą i im bardziej "obdarciuchowato" się wygląda, tym więcej ma się w głowie.
              Nie ma co popadać w skrajności, dbać o siebie trzeba, a każda przesada jest zła - i nadmierne strojenie się i wyżej wspomniana manifestacyjna abnegacja.
    • aveon zara c&a wielkie firmy:) 28.01.08, 23:39
      jastaramsie kupowac obuwie ecco i ciuchy DKNY armani versace prada drogie toto ale jakies 600 poundow na bardzo ciekawerzeczy warto wydac
    • jens79 Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 07:17
      a ja wydaje na ciuchy kilka tysiecy £££ rocznie i nosze je nei
      dluzej niz jeden sezon potem daje do charity shop
      • 328i a ja 29.01.08, 07:53
        chodzę nago
        • damianbsc Re: a ja 29.01.08, 08:42
          a ja kupuje tanie rzeczy - wole kase wydac na podroze lub ksazki :P
    • lucusia3 Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 08:49
      Zara jest uczciwsza niż taki Orsay. Ja sie obraziłam na ta sieć, bo traktuje Polaków jak idiotów - euro w Orsayu to 4,6 - czyli 25% więcej kosztuje coś w Polsce niz np. w takich Niemczech, nie mówiąc juz że pracownicy Orsaya w Niemczech zarabiają jakieś 500% więcej niż w Polsce - czyli koszty u nas mają drastycznie niższe (biorąc pod uwage jeszcze czynsze, transport i inne).
      • oleandra20 Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 16:40
        rozczaruje Cie, w Zarze tez kurs euro wychodzi jakos 4.2, 4.3!
        raczej nie robie zakupow w Polsce, bo ceny sa jak z ksiezyca, i w
        Zarze i w Bershka, H&M, Massimo Dutti, Springfield....itp. w
        Hiszpanii gdzie mieszkam te sklepy sa sporo tansze (po przeliczeniu
        na euro) nie mowiac juz o wyborze. w grudniu zajrzalam do Zary w PL
        i... ta kolekcje widzialam w Hiszpanii we wrzesniu a wiadomo ze Zara
        zmienia kolekcje bardzo szybko. mam wrazenie ze PL to dla niej rynek
        na pozbycie sie starych ciuchow :/ Poza tym w Hiszpanii przeceny sa
        o wiele wyzsze niz w PL, wlasnie wrocilam z Zary z 3 balerinkami po
        5 euro kazde (a kosztowaly 30 i 40 euro), jedwabna bluzka po 5 euro
        (kosztowala 40) i jeansami z Cortefiel przecenionymi z 50 euro na 20!
        uwielbiam wyprzedaze (bo nie znosze wydawac pieniedzy na ciuchy)
    • realny.esteta Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 11:03
      Skórzane buty Ryłko, adidasy dla dzieciaków, Springfield, H&M i New Yorker -
      bieda aż piszczy!! ;)
      • egzystencjalne_znuzenie Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 11:40
        A ja mam taki szmateks, gdzie rzeczy sa po zlotowce. Z tyle mam
        dzinsy DKNY czy inne Zary, czy MaxMary. Inwestowalam w to 1h przed
        praca, bo tylko o tej godzinie dorzucali towar, troche pracy rak jak
        na silowni i ubralam rodzine i dzieci znajomych w bardzo fajne
        ciuchy. Nie brzydze sie innymi ludzmi, sa wysokie temparatury do
        prania i dobre proszki. Mozna tez rzeczy wymoczyc w wodzie z sola
        itd. Wiem, ze to tez jest ekologia, a mali niewolnicy w Indiach czy
        Indonezji troche mniej pracy maja.
        Najdziwniejsze jest, to ze ludzie naprawde biednie ubrani, wybierali
        czesto na tych szmateksach rzeczy brzydkie i bez fasonu i od razu na
        wstepie zle w nich wygladali...
        • pinion jest okazja, to korzystam... 29.01.08, 12:13
          I jest mi naprawdę wszystko jedno czy ciuchy są markowe. Jeśli coś mi się podoba i jest tego warte : kupuję. Oczywiście nie kupię tiszerta za 50zł ( no chyba, że by mnie powalił na kolana, ale to tez w to wątpię ) po to by go przepocić i po pół dnia wrzucić do pralki. Podobne podejscie mam do bielizny. Nie kupię czegoś, co nie jest z dobrej bawełny, ale preferuje polskie marki jak np. key, atlantic. I tak to założę a potem wrzucę do pralki. Korzystam z wyprzedaży, ale jeśli cos mi się naprawdę podoba, nie cisnę się i kupuję. Mam nietypową budowę, jestem szczupła i mam bardzo długie ręce ( co za tym idzie, rozmiary M mają za krótkie rękawy, a L są za szerokie i za duże ). Mam małą stopę, rozmiar 36,5, do tego nie mogę założyć butów innych niż ze skóry naturalnej- to się tyczy pantofli, klapek, sandałów - tego co nosi się na gołą stopę tudzież w cienkiej pończosze. Inaczej mam odparzenia, bąble, rany. Do tego mam chudą łydkę więc nie we wszystkim wyglądam dobrze. Kozaki trudno mi kupic. Pantofle ze wzgledu na mala stope, polowkowy rozmiar i szczupla stope rowniez. Czesto wiec dosc nietypowe rzeczy trafiaja mi sie albo na wyprzedażach - albo przypadkowo.
          Poza tym cenię sobie fasony ponadczasowe. Owszem, wybieram z rzeczy modnych to co mi się podoba, ale nie założyłabym np. złotych butów dlatego, ze sa hitem sezonu.
          Najmniej problemow mam z kupowaniem spodni, ale to dlatego, ze juz po prostu z zasady kupuje spodnie za duze w pasie...
          Poza tym chocby nie wiem jak piekny byl plaszczyk w Zarze to wybralabym sie po plaszcz predzej do np.Wolczanki albo do jakiegos prywaciarza, ktory specjalizuje sie w szyciu plaszczy - po prostu to jest inna jakość.
          No chyba, ze skusilabym sie cena - np. 40-50zl, wtedy moze nie byloby mi szkoda, ze po 1 sezonie plaszcz wyglada jak szmata.
          I ta zasada tyczy sie niestety duzej ilosci tzw. markowych ubran - marek takich jak H&M, New Yorker czy nawe Camaieu.

          W sobote bylam z kumplem ktory chcial skorzystac z wyprzedazy - on wybuszowal sobie pare fajnych bawelnianych tiszertow w Reserved a ja ? Ze zniesmaczeniem przygladalam sie bluzkom ze sztucznych tkanin.
          Dlatego we wszystkim umiar. Bo nawet wsrod takich markowych ubran moze sie trafic firma Krzak z hurtowni odziezowej albo lumpeksu ( ktore lubie, owszem - bo czasem mozna wygrzebac fajne rzeczy np. mam skorzane niezniszczone torebki za 2-3zl, paski do spodni po 1zl, ktore w sklepie kosztuja 60 a ich trwalosc jest identyczna ). I ubrania tej firmy Krzak moga byc o niebo lepsze niz cieniutka bawelna z Zary, ktora po 1 praniu w pralce skręca się na szwach.
        • trawaa Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 13:01
          popieram, tylko szmateks!
          na wyprzedażach kupuje kurtki, torebki etc
          • kwiat_gruszki Re: Cztery panie na wyprzedaży 29.01.08, 20:52
            A ja preferuję wyprzedaże w moim ulubionym szmateksie, organizowane
            co dwa tygodnie - w poniedziałki - wszystko po 6zł, we wtorki po 5
            aż do 2 w piątki :-D. Co to za radość typować - to za 4, to za 5 a
            tamto za nie więcej niż 3.
            • meg303 Szmateks forever:) 30.01.08, 13:03
              Kupuję tam swetry(powalają jakością te ze sklepów nawet markowych)wybieram 100%
              bawełnę i duży procent kaszmiru;) lub wełny.
              A dziś zaszalałam i kupiłam dwa staniki z Tryumpha ( na pewno nowe, każdy miał z
              przodu dużą kartonową metkę z logo firmy, nie sądze aby jakaś pani wyszła tak "
              ustrojona") po 6 i 8 pln.
              Inne ubrania, torebki, buty kupuję w sprawdzonym sklepie, sprawdzonym pod
              względem jakości ubrań.
              • vincentyna Re: Szmateks forever:) 30.01.08, 18:23
                Udalo mi sie upolowac podczas aktualnych przecen:
                welniana kurtke wiosenna D&G za 199 euro
                dluga koszule ArmaniJeans za 65 euro
                bluzki z dlugim rekawem Burbarry po 69,99 euro sztuka

                jeszcze rozgladam sie za butami i torebka, mialam jedne marca jacobsa buty na
                oku, ale cholercia, nie przecenili ich i nadal stoja za 599 euro.....
    • bardu Re: Cztery panie na wyprzedaży 02.02.08, 18:13
      "...Chyba że jest promocja typu: trzy opakowania karmy Kitekat w cenie dwóch.
      Nie rozpuściła kotów jak mama, która przyzwyczaiła swojego do świeżej ryby i ten
      teraz nawet nie tknie karmy. Jej koty jedzą gotowy pokarm, choć fakt, że nie
      próbuje na nim oszczędzać..."
      Nie próbuje oszczędzać? Kitkat to najgorsza z najgorszych karma - zwyczajne
      badziewie, same odpadki. Za parę lat gwrantowane uszkodzenie nerek lub wątroby
      kota - albo jedno i drugie. I leczenie będzie kosztowało znacznie więcej, niż
      zysk z tych promocji. Porządne karmy dla zwierząt kupuje się w sklepach
      specjalistycznych, a nie marketach - jeszcze do tego polując na promocje.
      • fuzzystone Re: Cztery panie na wyprzedaży 03.02.08, 17:04
        Dokładnie własnie to miałam napisać - oszczędza na tych karmach bardzo, pewnei
        po to zeby cos tam w Almie kupic :):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka