Dodaj do ulubionych

Włochaty Anioł

21.06.09, 17:40
Kaśka! ale wysmarowałaś pogardliwy artykuł; szczerze?,,, ja bym się załamała
lekko gdyby w ten sposób opisywano mój tryb życia. Co Ci przeszkadza, że ta
Kobieta jest prosta? (w domyśle mam Twój obraz.... wszędzie wydepilowanej,
wyzwolonej cizi z miasta). Żyje jak umie i chce. Nie błysnełaś Laska tym
artykułem... Więcej obiektywizmu ... please...
Pozdrawiam.

Ulka.
Obserwuj wątek
    • kulka-pl Włochaty Anioł 21.06.09, 17:51
      PS. tylko nie pomyśl, że ja się nie depiluję... a i owszem... ale nie wyzwala
      ten fakt we mnie chęci do "plucia" na niedepilujących się. Wkurzył mnie ten
      artykuł...
      • iluminacja256 Re: Włochaty Anioł 21.06.09, 20:25
        To chyba nawet nei artykuł - popatrz na reakcję tych opalonych
        jurorów z wybielonymi zębami - patrzą na tę kobietę z tak
        bezbrzezna pogardą, ze chce się rzygać , a kazda jej odpowiedz budzi
        ich niesmak. Niejeden chór zakonny kryje cudo, niejedna zapadła
        wiocha niesamowitego rzezbiarza samouka. Po prostu swiat nie konczy
        sie na TV i operacjach plastycznych, choć mnóstwo ludzi bije na tym
        kasę...
        • koociarz Re: Włochaty Anioł 22.06.09, 00:04
          Najbardziej zabolało mnie to, że oni potraktowali ją w taki
          pogardliwy sposób. Nie mogli uwierzyć, że osoba o takim wyglądzie
          może mieć talent. I to mnie najbardziej wkurza: sądzenie po
          wyglądzie, a nie to, że autorka tekstu wysmażyła tak stronniczy
          artykuł.
          • kulka-pl Re: Włochaty Anioł 22.06.09, 11:49
            ... ja tylko mam żal do Naszej Kasi, że wzmacnia, utwierdza obraz S. Boyle (itp)
            taki jaki prezentują powierzchowne media... Sama czuję się zbyt zalewana
            "plastikiem, gadżetami, trendami"...
            Brakuje miejsca na przeżywanie zjawisk takimi jakimi są wzamian za ciągłe
            sugerowanie jakie powinny być..

            Ulka.


            • l_zaraza_l Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 16:27
              kulka-pl napisała:

              > ... ja tylko mam żal do Naszej Kasi, że wzmacnia, utwierdza obraz S. Boyle (itp
              > )
              > taki jaki prezentują powierzchowne media... Sama czuję się zbyt zalewana
              > "plastikiem, gadżetami, trendami"...
              > Brakuje miejsca na przeżywanie zjawisk takimi jakimi są wzamian za ciągłe
              > sugerowanie jakie powinny być..
              >
              > Ulka.
              >
              > Masz rację. Masowe środki rażenia lansują wzorce i trendy absolutnie
              syntetyczne i jakże dalekie od "prostego" człowieczeństwa.
              • inquisition Artykuł obnaża... bezdenną głupotę piszącego 01.07.09, 09:29
                Czy naprawdę autor artykułu jest tak GŁUPI, że wydaje mu się, że można mieć TAKI
                GŁOS bez wieloletniego, fachowego, codziennego treningu? Że można osiągnąć taki
                sukces od tak sobie?

                Jeśli chcecie wiedzieć jaki mają głos tacy co wieczorami śpiewają do szczoteczki
                do zębów poszukajcie na youtube słów "chomik" i "turystyczna piosenka".

                • echtom Re: Artykuł obnaża... bezdenną głupotę piszącego 01.07.09, 10:39
                  Wydaje mi się, że można - zdarzają się sporadycznie głosy z
                  natury "profesjonalnie" ustawione (mam taką koleżankę) - coś na
                  zasadzie samorodnego geniuszu.
          • sevho1 [...] 28.06.09, 13:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • aniorek Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 20:46
            koociarz napisał:

            > Najbardziej zabolało mnie to, że oni potraktowali ją w taki
            > pogardliwy sposób. Nie mogli uwierzyć, że osoba o takim wyglądzie
            > może mieć talent.

            Ludzie, pogielo was? Naiwnoscia jest twierdzic, ze jurorzy nie wiedzieli o jej talencie. Przeciez to chyba Cowell jest producentem programu, jak mogl nie wiedziec, kto tam zaspiewa? Zdziwienie i obrzydzenie bardzo udawane, niezly teatrzyk - jak i wiekszosc rzeczy w telewizji. A wy to lykacie. :)) Potem jurorka ze lzami mowi, ze jej tak przykro... A slupki ogladalnosci rosna.
        • majkaxa Re: Włochaty Anioł 24.06.09, 14:49
          Susan Boyle ma niesamowity głos,potencjał:).Chociaż ma 48 lat dobrze
          się trzymała.Tu nie chodzi o depilację.Teraz ma problemy zdrowotne
          trochę jej ta przegrana zadziałała na psychikę.Ale wyjdzie z tego:).
      • logophilos To ciekawe, że dla Ciebie to był artykuł o 30.06.09, 19:48
        depilacji. Symptomatyczne. Ja też na początku czytałem ten tekst
        sceptycznie, ale potem wydało mi się, ze Autorka dostrzegła kilka
        ważnych problemów w naszym życiu. To dla Ciebie przeszkadzało, jak
        Boyle żyje, bo to Ty wstydziłaś się w jej imieniu, że jest taka a
        nie inna, tzn. nie wydepilowana (mówiąc skrótowo).

        Gratuluję tekstu
      • logophilos To ciekawe, że dla Ciebie to był artykuł o 30.06.09, 19:54
        depilacji. Symptomatyczne. Ja też na początku czytałem ten tekst
        sceptycznie, ale potem wydało mi się, ze Autorka dostrzegła kilka
        ważnych problemów w naszym życiu. To dla Ciebie przeszkadzało, jak
        Boyle żyje, bo to Ty wstydziłaś się w jej imieniu, że jest taka a
        nie inna, tzn. nie wydepilowana (mówiąc skrótowo).

        Gratuluję tekstu

        kulka-pl napisała:

        > PS. tylko nie pomyśl, że ja się nie depiluję... a i owszem... ale
        nie wyzwala
        > ten fakt we mnie chęci do "plucia" na niedepilujących się. Wkurzył
        mnie ten
        > artykuł...
    • mmaupa Re: Włochaty Anioł 22.06.09, 12:31
      Susan przegrała z grupą nastolatkÓW, nie nastolatek!!!
    • krakowianka_2 Włochaty Anioł 22.06.09, 18:40
      Ja również dołączam do grona oburzonych poziomem tego artykułu. Pani
      Katarzyno, po dziennikarzach Gazety Wyborczej spodziewałam się naprawdę
      wyższej kultury.
      • jagienka_0 Włochaty Anioł 28.06.09, 14:10
        osoby oburzone artykulem i "opziomem gazety wyborczej" chyba nie zrozumialy, ze
        ton wypowiedzi Pani Katarzyny byl celowym zabiegiem stylistycznym, majacym na
        celu podkreslenie stosunku, jaki brytyjczycy mieli do Susan przed jej wystepem,
        niemal wytknieciem im tego cynizmy i ironi, podkresleniem kontrastu miedzy jej
        wygladem a talentem. To nie Pani Katarzynie czy gaecie wyborczej brakuje
        kultury, ale wszystkim osobom, ktore smialy sie z Susan w momencie, gdy pojawila
        sie na scenie!!!
        • nik-jednorazowy Re: ...niestety, poziom 28.06.09, 15:08
          rozumienia tekstu pisanego niezmiennie jest wśród czytelników zatrważająco niski.
      • jagienka_0 Włochaty Anioł 28.06.09, 14:15
        poza tym brak kultury pokazuja osoby tak niegrzeczni i obrazliwie wyrazajacy sie
        o dziennikarce. prawde mowic ja spodziewalam sie znacznie wyzszej kultury
        osobistej od czytelnikow gazety niz wypowiedzi typu "co katarzyna ma w kroczy" i
        "wydepilowana cizia z miasta". Ludzie, skad w Was tyle jadu??? I pomyslciezanim
        cos napiszecie, bo problm w tym, ze nie zrozumieliscie niuansow jezyka i
        zabiegow literackich.
        • gondra Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 15:08
          Jagienka, przywracasz mi wiarę w to, że są ludzie, którzy potrafią czytać ze
          zrozumieniem.:)
        • kulka-pl Re: Włochaty Anioł 29.06.09, 10:17
          Jagienko, nie wyczułam niuansów, meandrów i zakrętów językowych... to fakt;
          chciałam tylko "coś" wtrącić w klimacie artykułu pisząc "cizia z miasta"...
          artykuły w gazetach są czytane nie tylko przez humanistów, intelektualistów i
          znawców zabiegów literackich. Ja odebrałam ten artykuł jako chęc wyeksponowania
          tego co w tej kobiecie "nie takie"...
          Moim zdaniem "cizia" może być odebrane jako komplement, wyróżnienie .... w stylu
          "europejczyk a nie jakiś koł" albo przeciwieństwo "gęsi prowincjonalnej"

          Pozdrawiam. Ula
          • flasska Re: Włochaty Anioł 29.06.09, 11:40
            Artykuł można odczytać wten sposób, gdy się czyta szybko i nie wnika zbytnio w intencje autorki.Jednak wystarczy chyba obejrzeć video z pierwszego występu Boyle. Sytuacja staje się klarowna: autorka opisuje jedynie kryteria, których obecnie używa się do oceny drugiego człowieka.

            Wypindrowani jurorzy z wybielonymi zębami krzywią się z obrzydzeniem na widok Boyle, a część widowni jest wręcz zaszokowana tym - jak się domyślam - że ktoś tak niezadbany miał czelność wyjść na scenę i narażać ich nieskazitelną cerę na nerwową wysypkę.

            Taka mentalność do Polski już jakiś czas temu dotarła. Myślę, że niestety i tu pod tym względem będzie tylko gorzej. Nie ma się co na autorkę oburzać. Widziałam ten filmik wcześniej i zrobiło mi się niedobrze od reakcji tych ludzi.
            I cieszę się, że dziennikarka Wyborczej podjęła ten temat. Nie w moralizatorski sposób - a to, jak widać, zrodziło nieporozumienia. Coć nawet te pełne oburzenia reakcje w jakimś stopniu dobrze o czytelnikach świadczą. Niektóre mogły zostać tylko oględniej wyrażone.
            • croyance Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 18:18
              A mnie szokuje z kolei naiwnosc widzow, ktorzy wierza, ze w takim
              programach jest miejsce na zaskoczenie. To nie sa konkursy muzyczne,
              na Boga, to sa PROGRAMY ROZRYWKOWE, i jako takie sa PLANOWANE od
              poczatku do konca.

              Sugestia, ze Simon Cowell & co nie wiedzieli, kto wyjdzie im na scene
              i jak zaspiewa powoduje u mnie po prostu opad szczeki. Przeciez w tym
              programie sa, na litosc boska, researcherzy, ktorzy - po sukcesie P.
              Pottsa - za zadanie mieli wynalezc kobiete pokroju Boyle, i jej
              udzial (nie konkretnie jej osobiscie, ale osoby jej typu) wpisany byl
              w program od poczatku do konca, lacznie ze 'spontanicznymi' reakcjami
              jurorow, przewidywana reakcja widzow, jak i samej Boyle.

              Obudzcie sie, to jest show-biznes, tu nie chodzi o to, zeby komuc
              pomoc sie wybic.
              • aniorek Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 20:48
                Dokladnie, Croyance! Rowniez napisalam o tym wyzej. Komedia, jak sie tu co
                niektore obrazaja. :D Cowell wypromuje Boyle, a przy okazji siebie i swoje
                programy. Zlitujcie sie ludzie i pomyslcie troche.
                • jannicke Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 23:02
                  oczywiscie bylo zgadzam sie, ale ucielo slowo.sorry
              • jannicke Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 23:00
                m sie z Toba zgadza.taka sama byla reakcja jurorow po wystepie
                Pottsa.niby zaskoczeni.ale wydaje mi sie, ze raczej wyrezyserowane.
    • prowodyra Włochaty Anioł 23.06.09, 15:26
      fakt, autorka brutalnie obeszła się z Boyle. Co prawda w większości przytacza po
      prostu jak opisały ją inne media. Ale te wzmianki: 48-letnia dziewica - zgroza.
      Czy to naprawdę najistotniejsza cecha charakteru Boyle (zaraz po brwiach i
      otyłości)?Chyba można opisać "zjawisko" jakim niewątpliwie jest przypadek Boyle
      zachowując szacunek do jej osoby.
      • bene_gesserit Re: Włochaty Anioł 23.06.09, 15:44

        A co takiego strasznego jest w byciu otyla pania w srednim wieku,
        ktora jest dziewica? To sa fakty. W dodatku informacja o
        dziewictwie Boyle pochodzi z wywiadu z nia. Wiec?
      • echtom Re: Włochaty Anioł 23.06.09, 17:36
        > 48-letnia dziewica - zgroza.

        No pewnie. W naszej sekskulturze już 18-letnia dziewica jest podejrzana, a 48-letnia w ogóle nie ma prawa do istnienia ;)
        • prowodyra Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 12:43
          zgrozą jest wymienianie takich szczegółów w artykule. co mnie obchodzi kto jest
          dziewicą a kto nie?! to, że Boyle sama o tym wspomina w jednym z wywiadów (ktoś
          tak twierdzi na tym forum) nie znaczy, że wyborcza musi to przytaczać w swoim
          artykule - to jest jest poziom "faktu" albo "życia na gorąco". Powyższy artykuł
          wyborczej to jeszcze jeden tekst przedstawiający Boyle jako "babę dziwo", bo
          taki obraz jest najbardziej ekscytujący i najłatwiej się sprzedaje.

          Oczywiście mogę nie czytać jak mi poziom takiego dziennikarstwa nie odpowiada
          (mam na myśli karmienie czytelników tanią sensacją), ale mogę również przeczytać
          i skomentować dając sygnał twórcy, że nie wszyscy czytelnicy to bezrefleksyjni
          odbiorcy żądni szokujących historyjek na śniadanie.
          • bene_gesserit Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 13:18

            Nieno jasne - WO powinny napisac hagiograficzna historyjke, ktora
            zaczyna sie od 'Susan Boyle urodzila sie dnia... w ... w
            rodzinie...). To z pewnoscia byloby interesujace i duzo by mowilo o
            postaci.

            Imho wykorzystanie w artykule informacji, ktorych sama bohaterka o
            sobie udzielila (sluze linkiem do wywiadu po angielsku, jesli sobie
            zyczysz) jest i uczciwe, i na miejscu.
            • prowodyra Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 14:13
              między hagiografią a tanią sensacją jest duuuuuuuuża rozpiętność, w której
              mieści się na przykład dobre dziennikarstwo.
              • nik-jednorazowy Re: każdy widzi adekwatnie do swego poziomu 28.06.09, 15:11
              • bene_gesserit Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 21:03

                Dziennikarze bazuja na tym, co jest w mediach - artykul nie jest
                wywiadem z sama Boyle. W tym wypadku oparcie artykulu na
                wiadomosciach z wywiadu jest fair i najzupelniej na miejscu. Co
                zlego w napisaniu o starszej, grubawej i nieatrakcyjnej dziewicy,
                ze jest starsza, grubawa i nieatrakcyjna dziewica, ktora zyje z
                kotem? Ona sama tak o sobie mowi. Zupelnie nie rozumiem, w czym
                problem - chyba, ze dobre dziennikarstwo ma polegac na byciu
                swietszym od papieza.
          • nik-jednorazowy Re: ...zgorszenie nie powstaje w nagiej rzeźbie 28.06.09, 15:10
            tylko w oku patrzącego, prowodyra. :]
      • ca-in Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 12:22

        > Ale te wzmianki: 48-letnia dziewica - zgroza.

        A Michael Jackson zmarł jako 50-letnia dziewica i nie przeszkodziło mu to jakoś
        w byciu największą światową gwiazdą muzyki rozrywkowej w pewnym okresie.
    • mikado111 Włochaty Anioł 25.06.09, 19:12
      Czego oni chcą od jej wyglądu? Nie jest ani specjalnie brzydka, ani
      otyła. Tak wyglądają miliony kobiet w jej wieku, głównie na
      przedmieściach, w małych miasteczkach i wioskach, gdzie jeszcze nie
      dotarł obłęd na punkcie ciała i/lub ludzie nie mają pieniędzy na
      fitnessy i botoksy.

      To był konkurs dla amatorów i nikt normalny w jej sytuacji nie
      wynajmowałby stylisty przed pierwszym występem. Chciała pokazać swój
      głos, a nie figurę czy piękne oczy. Na zdjęciach z ostatnich
      występów, w długiej sukni, z dobraną fryzurą i makijażem Susan
      wygląda zaskakująco dobrze. Pamiętacie Ellę Fitzgerald? Albo naszą
      Danutę Rinn?

      Poza tym kobieta wcale nie robi wrażenia zakompleksionej. Nie każdy
      amator potrafi zachowywać się tak swobodnie przed dużą publicznością
      i kamerami TV.
    • zuzua Włochaty Anioł 26.06.09, 16:34
      Zgadzam się z przedmówcami - nie ma co się czepiać jej wyglądu. Mieszkam w
      Szkocji, w Edynburgu, ponad dwa lata i muszę powiedzieć, że co druga mijana na
      ulicy kobieta, wygląda gorzej niż Susan. No..może co trzecia. Prawda jest taka,
      że większość Szkotek (może pomijając te z wyższych klas lub z większą ilością
      pieniędzy) ani trochę o siebie nie dbają. Są otyłe i ... odpychające. Nie lepiej
      z facetami...
    • cichoszasza vincer? vincerO 26.06.09, 17:58
      Nie vincer! vincer! tylko Vincero! Vincero!Kto pisze te bzdury?! I
      czy ktos je Wam sprawdza? Halo?! Edytor?!
    • gondra Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 11:44
      Pogardliwy to jest nie artykuł, tylko zdziwienie ludzi (jurorów, widzów), że
      'brzydka i stara' osoba może cos sobą reprezentować. Wy sie dziwicie, że tak o
      niej piszą i mówią? Przecież nawet Britney Spears, młoda i ładna kobieta, jest
      opisywana jako brzydka, zaniedbana i gruba.

      Smutne jest to, że Susan nie ma szans na realizowanie się w śpiewaniu, normalne
      wydanie płyty i koncertowanie, bo zawsze będą ja traktować w ramach ciekawostki,
      taka "baba z brodą".
      • echtom Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 12:21
        > Smutne jest to, że Susan nie ma szans na realizowanie się w śpiewaniu, normalne wydanie płyty i koncertowanie, bo zawsze będą ja traktować w ramach ciekawostki, taka "baba z brodą".

        To prawda - w końcu przegrała w finale z tymi nastolatkami. To mi trochę przypomina schemat naszej "Szansy na sukces" z czasów, gdy to oglądałam - wygrywali piękni i młodzi, a dla równowagi wyróżniali często jakąś babcię czy dziadka.
      • sabina Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 15:49
        Susan przede wszystkim ma lekki stopien uposledzenia umyslowego. Ostatnie
        wydarzenia potwierdzily, ze nie ma wystarczajaco silnej psychiki by udzwignac
        ciezar slawy, szczegolnie tak niespodziewanej i gwaltownej.
        A reakcja jurorow i widzow byla dokladnie tak sama jaka by byla wasza drodzy
        czytelnicy, trzeba miec tylko dosc odwagi by sie do tego przyznac i starac
        zmienic. Susan nam cos uswiadomila i chwala jej za to.
        • tim7 Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 17:06
          Nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że "brak wystarczająco silnej
          psychiki dla udźwignięcia ciężaru sławy" ("szczegolnie tak
          niespodziewanej i gwaltownej") jest dowodem "lekkiego stopnia
          upośledzenia umysłowego". Bo sugruje to, że tylko ludzie radzący
          sobie ze sławą są w pełni normalni. To conajmniej nierozsądne
          twierdzenie. Ale wniosek, że Susan coś większości nam uświadomiła
          jak najbardziej podzielam.

          pzdr.
          • sabina Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 17:19
            Alez ja napisalam zupelnie co innego. Susan ma zdiagnozowany lekki stopien
            uposledzenia umyslowego, tak przynajmniej podawaly media brytyjskie. z tego
            prawdopodobnie wynika "brak wystarczająco silnej psychiki dla udźwignięcia
            ciężaru sławy". Tyle i tylko tyle.
            • tim7 Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 17:34
              Więc jesli przytaczasz czyjąś opinię, a nie przedstawiasz swoją, to
              wówczas (wg mnie oczywiście) pierwsze zdanie Twojej pierwszej
              wypowiedzi powinno brzmieć: "Jak podają brytyjskie media, Susan
              przede wszystkim ma lekki stopien uposledzenia umyslowego". Wtedy
              byłoby wszystko jasne, a ja nie czepiałbym się, że znalazł się jakiś
              domorosły psycholog... ;)
              • sabina Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 19:34
                Masz racje :). Jenak problem powinien byc omawiany na zupelnie innej
                plaszczyznie niz wyglad Susan. Czy moralne jest i godzi sie wykorzystywac osoby
                nie wpeni sprawne intelektualnie w takich programach? A z drugiej strony czy to
                nie byl dla niej wielki sukces? Czy odmawiac osobie uposledzonej prawa do slawy
                tylko dla tego ze moze byc dla nich nie do udzwigniecia? To wydaja mi sie
                istotniejsze problemy niz to czy Susan depiluje nogi i ma nadwage.
          • sabina Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 17:28
            Problem chyba wynika ze specyfiki wyrazenia learning difficulties czy learning
            disability. W polskie tlumaczenie - trudnosci w nauce, nie oddaje specyfiki tego
            slowa w znaczeniu brytyjskim. Przytocze za wikipedia:

            >>>>In the UK, "learning disability" is more usually taken to refer to a range
            of conditions, including autism and autistic spectrum disorders, as well as many
            others, almost invariably associated with general more severe cognitive
            impairments; the term therefore generally is taken in the UK to be indicative of
            low intelligence, and to cover conditions that in the US and Canada are termed
            mental retardation. In the UK, terms such as "mental retardation" and "mentally
            retarded" have an offensive and pejorative association that is absent in the US
            and Canada.
    • miss_margo Włochaty Anioł 28.06.09, 12:47
      Susan jest świetna! Ma przecudny głos, kiedy śpiewa można odpłynąć. Kiedy
      wreszcie zacznie się promować ludzi którzy potrafią śpiewać, a nie tylko
      ładnie wyglądają??? Czy dzisiejsza gwiazda musi być piękna, zgrabna i
      wyzwolona??? Ludzie opamiętajcie się!!!
    • rud4m Włochaty Anioł 28.06.09, 13:05
      Ten artykuł jest straszny. Dlaczego tak często powtarzane jest słowo
      'brzydka'? Zawsze wiedziałam, że Polska to chory kraj. Być może to jurorzy tak
      mówili i to jest tylko cytowanie (choć tego nie widać) no ale bez przesady.
      Bądźmy choć trochę normalni.
    • nelly.86 Włochaty Anioł 28.06.09, 13:39
      Beznadziejny artykuł !!!!!!! Poziom Faktu, Życia na Gorąco? Gorzej! Na miejscu
      autorki wstydziłabym się coś takiego udostępnić do publikacji.
    • larte12 Włochaty Anioł 28.06.09, 13:49
      Uważam, że artykuł jest całkiem niezły. Nie chodzi tu przecież o to, jak wygląda
      Susan Boyl, ale o to jak ją potraktował świat. Najpierw z nich drwił, bo była
      nieatrakcyjna, a potem kiedy okazało się, że ma świetny głos, ten sam świat
      zaczął ją idealizować. A nikt nie zadał sobie trudu, żeby opowiedzieć jej o
      blaskach i cieniach sławy.Urządzono sobie igrzyska kosztem wrażliwej pani, o tym
      jest artykuł. A nie o obsmarowywaniu Susan Boyle.
    • are_the Estetyka 28.06.09, 13:51
      Brzydka Susan? Cóż, nie wiem kto zaczął jako pierwszy propagować tę opinię.
      Akurat ta kwestia jest względna. Kto wyznacza kanon piękna? Niestety, dziś o
      śpiewie pełną piersią mówi się jak ta pierś jest w rozmiarze D- silikonowym
      D!, a reszta sylwetki musi być w rozmiarze "S". Tak i to jest wtedy gwiazda
      nawet jak nie umie śpiewać; to zrobi to za nią komputer. Te wszystkie
      "gwiazdy" powinny wstydzić się wyjść z domu(nie mówiąc już o scenie) po tym,
      co zaprezentowała Susan
      • bene_gesserit Re: Estetyka 28.06.09, 21:04

        Fenomen jej popularnosci zasadza sie na kontrascie talentu z
        wygladem. Nie zdobyla by takiej slawy, gdyby byla sliczna, wiotka i
        wdzieczna dwudziestolatka.
    • jagienka_0 Włochaty Anioł 28.06.09, 14:39
      A czy zaden czytelnik nie zwrocil uwagi na to, ze autorka tego artykulu tak
      naprawde probuje nam pokazac, co publicznosc (media, ludzie gazety itp. itd.)
      moze zrobic takiej zwyczajnej, milej, wrazliwej osobie? Najpierw wynosza ja na
      oltarze, ale za piec minut sa juz znudzeni i chca czegos innego i wtedy
      zaczyna sie szydzenie, osmieszanie. media szukaja sensacji, bo sensacji chce
      publicznosc. A rzeczy mile i piekne sa sensacja tylko przez chwile, znacznie
      bardziej chwytliwe sa rzeczy negatywne. Dziennikarka probuje nam pokazac, jak
      slawa i "kochajaca" publicznosc potrafi doprowadzic do wyczerpania i depresji.
      Zniszczyc czlowieka, zrownac go z blotem.
      Poza tym slowo "brzydka" pojawia sie w arykule tyle razy, ile zostalo uzyte
      przez publicznosc czy media. Autorka wcale nie krytykuje Susan, nie zarzuca
      jej tego, ze nie jest wydepilowana tylko jak lustro ukazuje nasze wlasne
      opinie o niej ("kto sie nie zasmial widzac Susan na scenie"?). Tylko tyle.
      Jakos nikt nie dostrzegl tego, ze dalej w artykule pisze o "subtelnym
      przykryciu siwych wlosow delikatnym mahoniem" - czy to krytyka?? nie, to wyraz
      uznania.
      Trzeba umiec sluchac, a nie od razu wykrzykiwac wyzwiska pod adresem
      dziennikarki, szczegolnie, ze w swojej zacieklosci i jadzie przeoczylo sie
      kilka istotnych elementow, ktore pomagaja zrozumiec zamysl.
      • sevho1 Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 15:27
        widać masz podobny punkt widzenia do tej pożal się boże dziennikarki,
        to dziennikarka wmawia nam od początku że ktoś jest brzydki i
        dlatego niewiele wart, (a czy ta Susan jest brzydsza od katarzyny,
        autorki artykułu? - obie nie wyglądają cudnie).
        zdziwienie publiczności było moim zdaniem spowodowane wiekiem a
        nie "brzydotą" co widac po reakcji gdy Susan mówi ile ma lat.
        Dowcip tkwi w tym, że gdyby miała talent by pewnie wcześniej byłaby
        znana i stąd zdziwienie że bierze udział w programie.
        w tym wieku wiele kobiet by chciało mieć urodę Susan.
        dlatego zwracanie uwagi na jej brwi i tłuste ręcę jest ponizej
        krytyki - widac jak autorka tekstu postrzega innych, to wielki
        prymityw, na dodatek sama nie grzeszy uroda i widac jak łatwo i
        płytko leczy swoje kompleksy. katarzyna Jaklewicz to juz starsza
        kobieta , siwiejąca, ruda i piegowata - byc może wie o czym pisze
        mówiąc o braku przychylności dla braku urody, tylko że źle odczytała
        reakcje, Susan miała po prostu więcej lat niz przeciętna w tym
        programie i trudno się było spodziewać że dysponuje takim głosem.
        • nik-jednorazowy Re: skończ z tą autokompromitacją, człowieku 28.06.09, 15:45
          ktoś ci łopatologicznie wyłożył jak błądzisz, a ty nic. naprawdę masz tak pusto
          pod kopułą?
          • gondra Re: skończ z tą autokompromitacją, człowieku 28.06.09, 16:10
            Pod jej kopuła wiatr aż hula. Żenada.
      • are_the Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 15:51
        To, co mówią media, gazety to każdy widzi i nie ma konieczności powielania i
        wracania do tych opinii. Jak już można by zdaniem jednym opisać co mówią media i
        ludzie, bo każdy mówi to samo! Po co to mnożyć? Jeśli chcemy być apologetami
        talentów to w tym celu wypisujemy, wymieniamy cechy negatywne? Cóż, to w mojej
        opinii nie jest wyraz szacunku i podziwu dla talentu. Nie znam autorki, nie wiem
        jak wygląda i nic mi do tego, ale widzę i czytam co pisze: powiela te same
        opinie co TV, co sędziowie kanonów "piękna". W celu wyrazu podziwu użyłabym
        jednak dla Susan znacznie większej ilości pozytywnych cech
      • kmiarek Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 16:00
        Nawet, jeśli chce pokazać, co piszą inni, to powiela to samo
        stanowisko. A sam początek to jednak nie stanowisko "innych"
        Przeczytaj sobie wstęp: "Susan Boyle, bezrobotna, siwiejąca 48-
        letnia dziewica ze Szkocji, poszła spać ze swoim kotem."

        Gdyby tego zdania nie było, uznałbym to za zgrabny artykuł. To
        zdanie jednak świadczy o osobistym poglądzie autorki.
        • bene_gesserit Re: Włochaty Anioł 28.06.09, 21:08
          A to Susan Boyle nie byla samotna, siwiejaca, starszawa dziewica ze
          Szkocji, ktora mieszkala z kotem?

          Fenomen popularnosci tej pani czy boylomanii, ktora zapanowala po
          jej wystepie, zasadza sie wlasnie na tym, ze ten objawiony nagle
          talent posiada osoba nieatrakcyjna (starsza, grubawa, niezapiekna).
          I wlasnie o to chodzilo w tym artykule.
    • bene_gesserit Re: Estetytyka 28.06.09, 21:05

      Opowiedz jeszcze, jak wygladasz ty. I koniecznie podaj wymiary :)))
    • michal.musialowicz Włochaty Anioł 28.06.09, 23:37
      Chciałbym zapytać, czy chodzi o Bathgate w West Lothian? Jeśli tak, to nie jest
      to mała wioska i dojazdu do Glasgow nie sposób okraszać słówkiem "aż". Bathgate
      ma około 16000 mieszkańców, oddalone od Glasgow jest o około 45 kilometrów,
      czyli 30 minut autostradą, która wbija się w sam środek miasta.
    • sevho1 [...] 29.06.09, 01:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • larte12 Re: Włochaty Anioł 29.06.09, 02:39
        sevho1, czy Ty nie widzisz, że atakujesz zupełnie młodą, atrakcyjną kobietę
        tylko dlatego, że nie spodobał Ci się jej artykuł? Czy Ty nie widzisz, że
        zarzucając jej brak kultury zachowujesz się jak ostatni cham? Każda Twoja
        wypowiedź naszpikowana jest krytyką urody autorki artykułu. Czy Ty masz jakiś
        problem związany z nią? Jeśli tak, to wybacz, ale nikt nie jest ciekaw Twoich
        osobistych porachunków. Jeśli chcesz innych uczyć kultury to świeć przykładem.
      • the_dzidka Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 15:24
        Skończ już! Niedobrze się robi, jak sie ciebie czyta. Może umiescisz
        tu swoje zdjęcie, zebyśmy zobaczyli, jak wyglądasz?
    • elvinga Włochaty Anioł 29.06.09, 10:51
      Zgadzam się z osobami, które uraził nieco szyderczy ton artykułu - zbyt często
      dziennikarze przekraczają dzisiaj granice dobrego smaku, zasłaniając się tak
      zwanymi zabiegami stylistycznymi.
      Dobrze by było również, gdyby autorka zadbała o wierne tłumaczenie fragmentu
      piosenki z "Nędzników", który cytuje. To tak na marginesie. Na tym również
      zasadza się rzetelne dziennikarstwo. Piszę to i jako dziennikarz, i jako filolog.
    • hanover Browaerek 30.06.09, 15:53
      by se strzeliła
      timetoexcite.pl/?n=Marcin8787
    • curious2003 Włochaty Anioł 30.06.09, 15:54
      kolejny przyklad jak media moga wyniesc czlowieka na szczyt,
      podsycac emocje, a pozniej zrzucic w przepasc jesli tylko zechca.
      wiadomo, ze Boyle jest chora i nie zachowuje sie racjonalnie i jej
      zachowaniem kieruja emocje.
      w takim programie jak Moj Talent tez mozna ustawic koncowy wynik
      przez odpowiednia manipulacje informacjami az ludzie podchwyca
      klamstwo.

      Robia to w programach muzycznych ..... i w polityce. Takie zycie.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Włochaty Anioł 30.06.09, 16:17
      Brytyjska telewizja schodzi na psy w zastraszającym tempie.
      Zamiast zrobić Susan jakiś makeover przed jej pierwszym występem w
      TV pozwalają, by publiczność sobie z niej urągała zanim zaczyna
      śpiewać. Nie ma to w końcu jak zszokować publiczność, prawda? Liczy
      się kasa, jaka można na tym zrobić!
      To nic, że kobieta ostatecznie ląduje w szpitalu psychiatrycznym z
      depresją tudzież załamaniem nerwowym - tylu idiotów, którzy pracują
      w brytyjskiej telewizji publicznej oraz prasie ogólnokrajowej świat
      jeszcze nie widział!!!
      • croyance Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 18:24
        No jasne, ze kasa sie liczy, przeciez to show-biznes. Smieszy mnie,
        jak ktos narzeka - to jakbys skladal reklamacje, ze pies szczeka i
        macha ogonem.

        Czy ludzie naprawde sa tak naiwni, by sadzic, ze organizuje sie
        wielki program ROZRYWKOWY tylko po to, zeby komus ulatwic droge do
        kariery? Jak ktos chce spiewac, niech idzie do szkoly muzycznej, a
        nie do TV reality show, na milosc boska.

        Polecam ksiazke "Chart Throb' Bena Eltona; jest tam scena, gdy jedna
        z uczestniczek programu zalamuje sie (wszystko wyrezyserowane,
        jurorzy uznali, ze jej porazka bedzie miala lepsza ogladalnosc niz
        wygrana) i pyta: czy mam talent? czy mam talent? na co juror
        odpowiada: and how the fuck would I know? I am not a musician!
        • echtom Re: Włochaty Anioł 30.06.09, 23:56
          > wszystko wyrezyserowane,jurorzy uznali, ze jej porazka bedzie miala lepsza
          ogladalnosc niz wygrana

          To mi przypomina "Quiz Show" - też polecam :)
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 01.07.09, 01:42
          croyance napisała:

          > Smieszy mnie, jak ktoś narzeka - to jakbys skladal reklamacje, ze
          pies szczeka i macha ogonem.

          Jakbyś przygarnęła zapuszczonego psa i zaczęła nad nim znęcać
          psychicznie, to na mur beton zainteresowałoby się Tobą odpowiednie
          towarzystwo - opieki nad zwierzętami, a może nie?

          > Czy ludzie naprawde sa tak naiwni, by sadzic, ze organizuje sie
          wielki program ROZRYWKOWY tylko po to, zeby komus ulatwic droge do
          kariery?

          Helllooołłł ??!! Czy telewizja jest tylko po to, by dążyć do
          rozrywki za każdą cenę, nawet ludzkiego życia? Nie, powinna
          kształtować odpowiednie wzorce przy zachowaniu zdrowego balansu
          rozrywki. Nie słyszałaś o niedawnych telefonach wykonywanych przez
          dwóch brytyjskich prezenterów radiowych? Do OFCOMu wpłynęło tysiące
          skarg bo było oczywiste, że pewna granica została przekroczona.
          Po "aferze psychiatrycznej" z Susan do OFCOMU wpłynęło mniej niż 20
          skarg - najwyraźniej telewizja i prasa zdążyły publicznie zrobić z
          Susan wariatkę, więc skargi na samą stację i prasę, które do całego
          procederu przyłożyły ręce w największym stopniu, wydawały się
          ludziom zbędne. A czy nie jest po części tak, że ludzie lubią się
          pastwić nad zwykłymi, prostymi ale lubiącymi siebie takimi jakimi są
          członkami społeczeństwa? A może to tak fajnie było patrzeć na
          sierotkę Susan, która nie miała nigdy większego oparcia we własnej
          rodzinie? A jeszcze łatwiej rzucać opinią, gdy się nie chce albo po
          prostu nie jest w stanie przyjrzeć problemowi dokładniej. Pozory
          mylą do jasnej cholery!

          Jeśli kanał (dobre słowo, tak w ogóle) decyduje się na emisję
          programu, w którym wyreżyserowane zostaje, że widownia się nabija
          (mówiąc potocznie) z Susan, to jaki to jest przekaz wartości młodym
          ludziom siedzącym przed telewizorami? No jaki? A może chcieli w ten
          sposób pokazać, że pozory w życiu mylą, ha ha? Tylko czyim kosztem?
          Czy sama Susan była tego świadoma dzięki jakimkolwiek psychologom
          pracującym przy realizacji? Nie, wrobili ją, ot co.

          > Jak ktos chce spiewac, niech idzie do szkoly muzycznej, a nie do
          TV reality show, na milosc boska.

          Zapewne polską edycję IDOLA oglądałaś z przyjemnością, prawda?
          Zwłaszcza te urywki z castingów, gdzie na scenę wkraczały przeróżne
          osobowości, nie zawsze z oszałamiającymi zdolnościami wokalnymi. I
          gdy Maciek Rock przekraczał w swoich dowcipach pewną granicę,
          producenci programu (na szczęście) jakoś umieli zareagować...

          > Polecam ksiazke "Chart Throb' Bena Eltona; jest tam scena, gdy
          jedna z uczestniczek programu zalamuje sie (wszystko wyrezyserowane,
          jurorzy uznali, ze jej porazka bedzie miala lepsza ogladalnosc niz
          wygrana) i pyta: czy mam talent? czy mam talent? na co juror
          odpowiada: and how the fuck would I know? I am not a musician!

          Nie dzięki, wystarczy, że z życia wzięta historia Susan Boyle napawa
          mnie niewyobrażalnym obrzydzeniem.
          • croyance Re: Re 06.07.09, 21:20
            Opuszczony pies jest w relacji z czlowiekiem na pozycji nierownej -
            na takiej pozycji byli w pewien sposob pierwsi uczestnicy reality-
            shows, bo nie wiedzieli jeszcze, co ich czeka: ale teraz doskonale
            wiadomo, jak to wyglada i kazdy, kto zglasza sie do takiego programu
            powinien miec tego swiadomosc.

            Nie rozumiem, jakim cudem dorosli ludzie nie zadaja sobie
            podstawowego pytania: jaki jest cel programu? jaki cel ma producent?
            gdyby sie zastanowili, moze i by dotarlo do nich, ale ich proznosc i
            chec slawy zaslepia ich maksymalnie i wydaje im sie, ze sa na tyle
            interesujacy, ze jasne jest, ze producentowi chodzi jedynie o to, by
            ich wypromowac i pokazac publicznosci ...

            Co do Susan, jest osoba pelnoletnia i nie ma ograniczonych praw (z
            tego, co wiem - jesli ma, decyzje podjac by musial/a jej
            opiekun/opiekunka) - i niestety sama wystawila sie na takie
            przezycie. Wziela udzial w konkursie, a to z zalozenia oznacza, ze
            moze spodziewac sie przegranej. Owszem, zdobyla popularnosc i
            spodziewala sie, ze wygra, ale nikt nie moze odpowiadac za jej
            nadzieje i przekonania.

            Zgadzam sie, ze bawiono sie Susan, ale przeciez to bylo do
            przewidzenia. Jesli ktos porywa sie na show-biznes, chociazby w
            wydaniu amatorskim, a potem placze, ze zostal zle potraktowany, to
            jest to daleko posunieta naiwnosc. Trzeba miec troche rozsadku.

            Nie ogladalam nigdy polskiego Idola - angielskiego tez nie. Nie bawia
            mnie takie rzeczy.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona ...w angielskim piekle! 30.06.09, 16:18
      Brytyjska telewizja schodzi na psy w zastraszającym tempie.
      Zamiast zrobić Susan jakiś makeover przed jej pierwszym występem w
      TV pozwalają, by publiczność sobie z niej urągała zanim zaczyna
      śpiewać. Nie ma to w końcu jak zszokować publiczność, prawda? Liczy
      się kasa, jaka można na tym zrobić!
      To nic, że kobieta ostatecznie ląduje w szpitalu psychiatrycznym z
      depresją tudzież załamaniem nerwowym - tylu idiotów, którzy pracują
      w brytyjskiej telewizji publicznej oraz prasie ogólnokrajowej świat
      jeszcze nie widział!!!
    • taszita6 Włochaty Anioł 30.06.09, 16:22
      artykuł fajnie streszcza historię tej kobiety szkoda, że jest napisany takim
      stylem, z taką pogardą a określenia użyte w nim są poniżej przeciętnej .... żal
      ... nie lubię czytać artykułów zawierających w sobie tak wiele komentarza od
      autora!! więcej obiektywizmu!! każdy chce sobie sam wyrobić zdanie na dany temat
      a w tym temacie za dużo Twojego zdania!!
    • sofijka_15 Włochaty Anioł 30.06.09, 16:26
      Szczerze mowiac ten "artykul" napawa mnie obrzydzeniem! Uwazam ze
      autorka swoimi opiniami obraza wszystkie kobiety ktore w jakis
      sposob obiegaja od "idealu", nie sadze by byla szczesliwa gdyby ktos
      w ten sposob opisal kogos z jej rodziny. Nie mowic juz o tym ze
      poniza wspaniala, utalentowana osobe ktora i tak nacierpiala sie w
      zyciu, a jednak mimo wszystko miala odwage stanac przed
      publicznoscia.
      Nie spodziewalam sie ze Gazeta Wyborcza moze opublikowac artykul na
      poziomie brukowca.
      A fakt ze autorka jest kobieta, pozostawiam bez komentarza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka