henry.morgenthau_jr.jr
25.01.05, 21:33
... to niewinny stateczek ewakuujący ludność cywilną.
A teraz prawda ... "KDF-Schiff" [Kraft durch Freude / Siła poprzez radość]
Wilhelm Gustloff "ewakuował" także 1000 specjalistów od broni podwodnej, całą
flotyllę szkolną u-boot'ów z Gdyni. Licznych dygnitarzy nazistowskich i
aparatczyków lokalnej administracji nazistowskiej ... Gustloff płynął w
eskorcie niemieckich okretów wojennych ... nie był oświetlony i nie był
oznaczony flagami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Gdynia była częściowo
poza zasięgiem nalotów dywanowych aliantów ... i dlatego przezorni niemieccy
naziści szkolili tych piratów i morderców właśnie w naszej Gdyni. W
podziemnych bunkrach baz hitlerowskiej floty w Kilonii, Hamburgu i Bremie
czekały już swieżo wykończone u-booty na obsadzenie mordercami pokroju ojca
ballesta. Liczba fachowców z Gustloffa wystarczyłaby do skadrowania załóg dla
100 okrętów podwodnych. Pod koniec wojny w ręce aliantów wpadło ponad 200
świeżo wykończonych u-bootów. Tak więc kapitan Marinsesko (dowódca sowieckiej
łodzi podwodnej, która zatopiła Gustloffa) w znaczący sposób przyczynił się
do osłabienia dogorywającej bestii hitlerowskich Niemiec nawet o tym nie
wiedząc (dowiedział się o tym dopiero po wojnie) Marinesko zatopił statek
płynący w eskorcie okrętów wojennych. Flota sowiecka na Baltyku została
prawie doszczętnie zniszczona tak jak i infrastruktura baz (stocznie i doki)
podczas blokady Leningradu, Niemcy mieli na Bałtyku zdecydowaną przewagę
morską aż do końca wojny, wyjścia z baz sowieckich zostały zaminowane,
lotnictwo morskie Sowjetów było dopiero w powijakach. Biorąc to wszystko pod
uwagę ... storpedowanie Gustloffa było doprawdy cudem.
Dlatego też chylę czoła przed kapitanem Marinesko ...
... nawet gdy skrócił tą wojnę tylko o parę dni ... nawet gdy przyczynił się
do skrócenia katorżniczej pracy pracowników przymusowych o parę godzin ...
nawet gdy skrócił pobyt w obozach koncentracyjnych tylko o parę minut ... i w
końcu gdy skrócił cierpienia tych wszystkich dotkniętych tylko o sekundy ...
oczywiście dziękuje także lotnikom alianckich bombowców którzy także
olbrzymie się do tego przyczynili.
A ofiary niemieckie Gustloffa ? Tak, ofiary ... ale jakże inne ... ofiary
zbrodniczej polityki tych których sami wybrali w wolnym wyborze ... "kto
wiatr sieje ..."
Bye !
Agaunst fascism !
HENRY MORGENTHAU jr. jr.
PS
A może ballest-fałszysta napisze coś niecoś o prawdziwej hekatombie
statku "Cap Arcona" zatopionego już po zaprzestaniu działań wojennych ... i
świadomie wysłanego w morze z więźniami obozów koncentracyjnych przez samych
Niemców ? .... zatopionego przez lotnictwo brytyjskie (Brytyjczycy zakazali
wszelkiego ruchu statków ... hitlerowcy siedzieli jeszcze w Norwegii) .... to
jest dopiero morderstwo z premedytacją na masową skalę godne ballesta i tu
piszących dojczszlezjerów z "de" o brunatnym zabarwieniu.