kl-2
10.08.07, 19:56
Opiszę koeljny przykład, jak gliwicka władza rozmawia z
mieszkańcami. 23 lipca tego roku Stowarzyszenie Gliwiczanie dla
Gliwic i Niezależny Serwis Informacyjny Gliwice złożyły wnioski do
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu
obejmującego Port Gliwice.
Podnieśliśmy dwie kwestie – problem niedostatecznego informowania
mieszkańców o znaczeniu i o terminach procedury ustalania planu oraz
w kwestii merytorycznej – zgłosiliśmy zastrzeżenia co do zasadności
decyzji o likwidacji jednego z basenów portowych Portu Gliwice.
Napisaliśmy m.in.:
„Po raz kolejny zwracamy uwagę na nieprawidłowy naszym zdaniem
sposób informowania mieszkańców o przystąpieniu do tworzenia planów
zagospodarowania przestrzennego. Jednorazowe ogłoszenie w MSI w
dziale ogłoszenia, bez wyjaśnienia co to jest plan zagospodarowania
przestrzennego nie gwarantuje mieszkańcom właściwego dostępu do
informacji i nie ułatwia społeczeństwu wzięcia udziału w procedurze
tworzenia planu.
Przypominamy, że już rok temu apelowaliśmy o zamieszczenie w MSI
czytelnej informacji o tym, co to są plany zagospodarowania
przestrzennego, do czego służą i jak są ważne oraz czym skutkują dla
każdego mieszkańca.
Decyzja o likwidacji basenu portu śródlądowego jest decyzją błędną z
punktu widzenia zasady zrównoważonego rozwoju transportu.”
Jaki efekt przyniosły nasze pisma? Otóż redaktor Lubowski i niejaki
rzep poświęcili nam cała stronę w ostatnim MSI!
www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_32_2007.pdf (patrz str. 4)
Cóż się dowiadujemy? Nie sposób streścić całego obfitego wywodu, z
którego ma wynikać jak zawsze, że w naszym mieście wszystkie
procedury przebiegają zgodnie z prawem, inwestycje są tworzone dla
dobra mieszkańców itp., itd. Wspomnę tylko tradycyjną mantrę naszego
ulubionego UM: „Jeżeli ktoś chce mieszkać w ciszy i spokoju, to
powinien się raczej zdecydować na którąś z dzielnic oddalonych od
centrum miasta” No cóż, pani Nowak z UM nie czytała artykułów
Andreasa Billerta o zjawisku "urban sprawl"
Jest jeszcze na str 4 MSI „dementi” odnośnie Portu. Rzep
pisze: „Otóż nie podjęto żadnej decyzji o likwidacji jednego z dwóch
basenów portowych […] W projekcie […] dopuszczono tylko możliwość
rozbudowy terminalu kontenerowego kosztem niewykorzystanego basenu
portowego.”
Czyli – nie podjęliśmy (jeszcze) decyzji o zasypaniu portu, ale
dopuściliśmy taką możliwość. To oczywiście zdaniem rzepa
diametralnie zmienia postać rzeczy i pozostaje w zgodzie z zasadą
zrównoważonego rozwoju transportu. Jak wiemy, UM jest specjalistą od
zrównoważonego rozwoju. Takiego zrównoważonego rozwoju po gliwicku :(