junkersica
11.02.10, 22:05
Rozmawiałam dziś z lekarzem na temat norm. Wyraziłam swoją opinię na ten temat, kiedy stwierdził że ferrytyna mojej córki jest OK (22, norma od 20)I tu streszczę Wam jego odpowiedź.
Mianowicie twierdzi on, że każdy ze zdrowych, badanych w celach ustalenia owych zakresów pacjentów ma swoją własną normę - dla jednego będzie niższa, dla drugiego wyższa, dlatego rozpiętość liczbowa wyników jet duża.
Tak więc, jeśli nie monitoruje się danego badania u pacjenta x - jego normą jest cały zakres i wynik nie wychodzący poza nią nie niepokoi lekarza. Jeśli natomiast pacjent taki regularnie bada np. wit. B12 i u niego normą będzie wartość np. 550, a raz zdarzy mu się 300, wtedy jest podstawa do niepokoju. Co o tym sądzicie? Ja do tej pory nie patrzyłam na to w ten sposób. Uważam, że to, co powiedział nie jest pozbawione sensu. Zresztą jeśli chodzi o hormony - każda z nas będzie miała dobre samopoczucie przy innej wartości procentowej Ft3 i FT4. Niestety ustalenie indywidualnej normy dla każdego badania jest bardzo kosztowny...