08.05.11, 12:34
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej pojechał do Krakowa by wziąć udział w obrzędach, czyli w niedzielnej procesji św. Stanisława. Wizytę w dawnej stolicy Polski rozpoczął od zejścia w towarzystwie proboszcza parafii archikatedralnej, księdza prałata Zdzisława Sochackiego do krypty wawelskiej i złożenia kwiatów na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich, a także przed tablicą upamiętniającą wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej oraz na grobie marszałka Józefa Piłsudskiego.

Po oddaniu hołdu parze prezydenckiej, innym ofiarom katastrofy oraz marszałkowi Piłsudskiemu, prezydent pomaszerował do katedry wawelskiej, gdzie czekał na rozpoczęcie procesji św. Stanisława.

Takie oto ważne z punktu widzenia interesów kraju uroczystości uświetnia swoją obecnością za pieniądze podatników najwyższy urzędnik świeckiego państwa.

https://bi.gazeta.pl/im/5/9458/z9458725X.jpg
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Rezydent 08.05.11, 17:30
      i szedł w procesji kilka kroków za imć Paetzem, naczelnym gejem kleru. SKANDAL!!!

      To co panie obywatelu? wnioskujesz pan o impiczment?

      A tak w szczerej, partyjnej atmosferze panu powiem: jest niedziela, pan prezydent może robić co chce.
      • oby.watel Re: Rezydent 08.05.11, 18:12
        a000000 napisała:

        > A tak w szczerej, partyjnej atmosferze panu powiem: jest niedziela, pan prezydent może
        > robić co chce.

        Popieram. Pod warunkiem, że Ty stawiasz. Bo pan prezydent, pan premier, pan minister w niedzielę robi co chce, ale nam wystawia rachunki i my za to płacimy jako podatnicy. Coraz więcej płacimy. Więc jak pan urzędnik chce uczestniczyć w praktykach swoich nadwornych szamanów, niech to robi za swoje.

        Gdyby p. prezydent wzorem p. premiera z Włoch chciał korzystać z usług burdelu na rachunek Belwederu też byś twierdziła, że w niedzielę może?
        • a000000 Re: Rezydent 08.05.11, 20:54
          czy pan Prezydent pensji nie dostaje? DOSTAJE? więc wolny od pracy czas spędza za swoje pieniądze. Jak my wszyscy.

          Sugerujesz, że pan premier Włoch do burdelu chadza na koszt podatnika?
          Sugerujesz, że nasz pan prezydent miewa robaczywe zachcianki? Na jakiej podstawie tak sądzisz?

          Płacimy nie tylko za kamarylę pana Prezydenta od Czyszczenia Żyrandola.... płacimy również za dwór pana premiera i jego pomysły. A że coraz więcej? Toż przecież kraj bogaty! zielona wyspa!
          • oby.watel Re: zydent 08.05.11, 21:28
            a000000 napisała:

            > Sugerujesz, że pan premier Włoch do burdelu chadza na koszt podatnika?
            > Sugerujesz, że nasz pan prezydent miewa robaczywe zachcianki? Na jakiej podstaw
            > ie tak sądzisz?

            Niczego nie sugeruję. Zastanawiam się. Chociaż może niepotrzebnie się wściekam? Przecież jak pan prezydent z panem premierem zrobią dobrze szamanom, to szamani każą parafianom i PO wygra wybory w lansadach.
            • a000000 Re: zydent 08.05.11, 21:48
              oby.watel napisał:

              >
              > Niczego nie sugeruję. Zastanawiam się.

              czyżby? Zwracam uwagę na użyty tryb. OZNAJMUJĄCY.

              Cytat Takie oto ważne z punktu widzenia interesów kraju uroczystości uświetnia swoją obecnością za pieniądze podatników najwyższy urzędnik świeckiego państwa.

              >Chociaż może niepotrzebnie się wściekam?

              a nawet na pewno. Napieralski może się przebrać nawet w ornat - wyborów nie wygra.. Więc wszystko jedno z kim pan prezydent wyborczo ma konszachty.
              • oby.watel Re: zydent 08.05.11, 22:13
                a000000 napisała:

                > czyżby? Zwracam uwagę na użyty tryb. OZNAJMUJĄCY.

                Myślałem, że bierze udział w tych praktykach za państwowe pieniądze wszystkich podatników. Ale wyprowadziłaś mnie z błędu. No bo chyba nie chcesz powiedzieć, że jednak nie za swoje?

                > a nawet na pewno. Napieralski może się przebrać nawet w ornat - wyborów nie wy
                > gra.. Więc wszystko jedno z kim pan prezydent wyborczo ma konszachty.

                A co ma do tego Napieralski?
                • a000000 Re: zydent 08.05.11, 22:23
                  oby.watel napisał:

                  > A co ma do tego Napieralski?

                  trzeci kandydat do wyborczych konszachtów.
                  • oby.watel Re: zydent 09.05.11, 00:12
                    No cóż. Póki mamy demokrację, to my wybieramy kandydatów zgłoszonych przez partie. Jak wybierzemy durniów, to pretensje możemy mieć tylko do siebie. W najgorszym wypadku następnym razem wybiorą się sami i wszyscy będą szczęśliwi i będą się cieszyć, że jest ład i porządek.
                    • grgkh Re: zydent 09.05.11, 23:38
                      oby.watel napisał:

                      > No cóż. Póki mamy demokrację, to my wybieramy kandydatów zgłoszonych przez part
                      > ie. Jak wybierzemy durniów, to pretensje możemy mieć tylko do siebie. W najgors
                      > zym wypadku następnym razem wybiorą się sami i wszyscy będą szczęśliwi i będą s
                      > ię cieszyć, że jest ład i porządek.
                      >

                      Czyżby naprawdę nie było wyjścia z tego błędnego koła? Siejesz defetyzm. A przecież już raz obaliliśmy "komunistyczny" PRL i się udało. Do roboty... pomyśl, co trzeba zrobić i rób to.
              • grgkh Re: zydent 08.05.11, 22:27
                Mnie to nie dziwi, że on do kościoła chadza. Wierzący w niedzielę zazwyczaj tak robią. "Dziwi" mnie nieco fakt, że media poświęcają tyle swojej uwagi takim tematom.

                Tak sobie myślę, że ogromną część tego, co dzieje się w polityce zawdzięczamy właśnie mediom i temu, co wybierają, by nam przekazywać. Ale ich wina jest także częściowa, bo robią to, co robią, dla pieniędzy. Robią to skutecznie, ponieważ wiedzą, że do większości Polaków taka tematyka trafi i tym zyskają uznanie. Jedni tej tematyki oczekują i przyjmą takie niusy z radością, bo tego im potrzeba (tak zostali wytresowani), a pozostali są bierni lub ich bunt i tak niewiele znaczy (nikt się tym nie przejmuje).

                Wydaje mi się, że klerykalizacja naszego życia publicznego/politycznego narasta. Sprzyja jej zdziczenie polityczne i nieustanna wojna na górze, której końca nie widać. To jest silny katalizator tego procesu. I nic z tym się nie da zrobić. I oby po wyborach środowiska radykalne nie przejęły władzy, bo wtedy mogę głowę dać, że Polska zacznie ewoluować w kierunku bliźniaczo podobnym do węgierskiego. I dopiero wtedy zobaczymy, do czego rządzący religianci są zdolni. I nie jeden raz się jeszcze zadziwimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka