23.09.10, 22:57
no, jest tak: z lelijami mi pod górkę:( co się skuszę, zawsze rozwalę i taka karma, odpuściłam. Ale w tym roku chodziłam sobie po leśnych (u)ostępach, patrzę i oczom nie wierzę: na polu kółka łowieckiego wśród rzepaku lelije, takie zwykłe, ciemnopomarańczowe, ani chybi cebule z jakimś obornikiem wywiezione zakwitły... Niewiele myśląc(jak zwykle) sięgnęłam do plecaczka po łopatkę i przeflancowałam jedną sztukę do siebie, ale do doniczki, żeby znów nie rozkwasić... I teraz, Droga Redakcjo, mam pytanie: co z tym zrobić przed zimą?
a)nic
b) przenieść do piwnicy z temp. niewiele powyżej zera ale ciemnej
c) zakopać z doniczką
d) ?
Obserwuj wątek
    • leloop Re: lelija 24.09.10, 07:46
      ja bym wybrała wersje B. przecież ona ma w tej doniczce tez ciemno wiec co jej za różnica ;)
      • krista57 Re: lelija 24.09.10, 08:04
        Zakopać wraz z doniczką.Ostatecznie jest to "prawie" pora na sadzenie
        cebul lilii do gruntu. Swoje wsadzam do takich większych,poszerzam dolne
        i dodatkowo robię boczne otwory.
        ---------
        • lellapolella Re: lelija 26.09.10, 14:24
          przełożyłam ja w końcu do koszyka i zakopałam i wiecie co? Już nie pamiętam gdzie...
          • leloop Re: lelija 26.09.10, 14:42
            Lellapolella napisała:
            przełożyłam ja w końcu do koszyka i zakopałam i wiecie co? Już nie pamiętam gdzie...


            to i tak dobrze, ze pamiętasz "co", ja na ogół i to zapominam :/ :) właściwie nie wiem, śmiać się czy płakać ...
            • se_nka0 Re: lelija 26.09.10, 14:55
              Ha, to nie tylko ja mamrotałam sobie pod nosem, żeby nikt nie słyszał - jak wiosną wzejdzie, to zobaczę gdzie ta cebulka wsadzona ;)
              • yoma Re: lelija 26.09.10, 20:30
                No, i się okaże, że wsadzona prosto w oko szkarłatnego wiesiołka :)
    • yoma Re: lelija 26.09.10, 20:35
      tak BTW

      pełłam

      grządkę z lelijami, irysami i liliowcami, bo mi się strasznie zaperzyla (woda na młyn dla moich przeciwników: hehe, nad krwawnikiem płacze, a jednak piele, piele). Coś ona chyba źle zorganizowana, ta grządka, bo o ile łatwo jest uwalić się czwórką na ziemi i dziabać motyczką, o tyle znacznie trudniej jest dziabać motyczką, stojąc na jednej nodze :)
      • lellapolella Re: lelija 26.09.10, 21:22
        o akrobacjach na jednej nodze z kuprem wypiętym w stronę słońca też było u Capka:) A propos, słuchałam dziś czeskiego punku i wiecie co? Ten język wcale nie jest śmieszny, całkiem pasował:)
        A co do leliji, to tylko z nią mam kłopot, wiem, gdzie narcyzy, czosnki i tulipany, bo zazwyczaj mam jakąś koncepcję(np.tulipany latoś w rurze melioracyjnej...). Na leliję brak mi pomysłu, ot co:(
        • yoma Re: lelija 27.09.10, 13:35
          A było, i faktycznie miałam kuper do słońca :) Dawaj leliję koło czosnków...
          • lellapolella Re: lelija 27.09.10, 14:04
            czosnki koło róż, lelije wściekle pomarańczowe- ni hu hu:(
            • yoma Re: lelija 27.09.10, 15:42
              To przynajmniej wiesz, gdzie jej NIE masz :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka