Dodaj do ulubionych

juka, yucca

20.10.10, 21:30
z pytaniem występuję
czy ktoś ma doświadczenie (może być teoretyczne) z usuwaniem tej cholery z ziemi. kiedyś pisałam, ze mam taką co jeszcze dinozaury pamięta, zajmowała najlepszy kawałek ogrodu, postanowiłam pozbyć się gada, część już rośnie gdzie indziej, część czeka na zasadzenie (brak wody), zostało mi tylko pozbyć się tego co pod ziemią. łatwo nie jest bo to tysiącgłowa hydra, ale jak ja się uprę to nie ma zmiłuj. najważniejsza część pytania, czy korzenie, których nie dam rady wszystkich wyciągnąć są groźne ? tzn. czy z nich wyrosną nowe gady ? bo jeżeli tak to umarł w butach, dzwonie po koparkę ...
Obserwuj wątek
    • leloop Re: juka, yucca 21.10.10, 22:10
      widzę, ze temat nieopracowany ;)
      sama pociągnę wiec. jak mawiał mój znajomy w dzieciństwie "otóż dupa". części podziemne juki kończą się chyba gdzies w okolicach Australii, tak głęboko to nawet kopara rady nie da, zresztą nie miałaby pola manewru w ogrodzie :/ najlepszy byłby chyba napalm, ale jak napalmem zadziałać pod ziemia ? wyrwę tyle ile się da a potem będziemy z juka bawić się w kotka i myszkę ;)
      a propos kto chce kłącza juki w ilościach hurtowych, doskonała na ogrodzenie (kuje jak cholera), pod warunkiem, ze planujemy ogrodzenie na najbliższych parę setek lat ;), znosi temperatury do -34 jak wyczytałam :}
      • yoma Re: juka, yucca 21.10.10, 22:25
        A chętnie. Mam sztuk 1, przygłaszczę więcej.
        • leloop Re: juka, yucca 21.10.10, 23:10
          no to zagruntuje parę kilo i na wiosnę dowiozę ;)
          • yoma Re: juka, yucca 22.10.10, 10:08
            Łojezusie!

            Jak parę kilo, to nie ma siły, zwrócę ci za paczkę :)
            • lellapolella Re: juka, yucca 22.10.10, 14:28
              Leloop, czy ona może rosnąć w pojemniku wkopanym w ziemię? I co powie na mokry grunt?
              A w ogóle czytałam i nie da się dziada pozbyć ponoć bez użycia środków masowego rażenia...
              • yoma Re: juka, yucca 22.10.10, 15:25
                Z tego, co ja wiem, to ona nie lubi mokrego gruntu. Co by się u mnie zgadzało.
              • leloop Re: juka, yucca 22.10.10, 15:51
                u mnie rośnie w najbardziej słonecznym kącie ogrodu, jak nie pada to jest tam sucho, jak pada to mokro, czasem bardzo. myślę Lello, ze spokojnie może rosnąć w donicy byle miała pod nią jakiś drenaż, najlepiej usypać jej górkę. jeżeli chcesz to Tobie tez przywiozę, jeżeli się nie przyjmie to płakać nie będziem ;)
                dobrze wyczytałaś, to jest jak góra lodowa, 10% jest nad ziemia reszta w ziemi :} tnąc górę wierciłam w pniu otwory i wlewałam (przyznam się bez bicia) różne świństwa, zmarniało to co wystawało z ziemi, to co pod ziemią - ma się dobrze :}
                • bei Re: juka, yucca 22.10.10, 16:03
                  :) u mnie jest mokro- glina...no chyba, ze susza- ale juka lubi wszystko.
                  Kupiłam marniaki, szły pocztą w kopercie kilak dni- nie był tak pięknie zapakowane jak rosliny od Was. Gdy rozpakowałam, były wiorowate, zwiędłe...odżyły. Pzresadzane- bo "aranzacyję" zmieniałam.
                  Jedna najlichsza wsadzona na kwasnym wrzosowisku- i co...RADZI SOBIE.
                  Urosły przze sezon ze 3 arzy tyle co miały wzrostu- wiec jest nadzieja...

                  Czy nie wiecie, czy juki w paski też są takie bez wymagan? (Ja na początku bardzo podlewałam, chciałam zrekompensowac im te złe warunki transportu)

                  I jeszcze- len nowozelandzki - wizualnie podobny, WIEM, ze to całkiem inny gatunek, ale czy ma ktos?
                  Czy on zimę przeżyje BEZ okrywania? Czy jest wymagajacy- czy "jukowaty" jesli chodzi o pieszczoty ogrodnika?
                  • leloop Re: juka, yucca 22.10.10, 16:17
                    nie mam lnu ale wiem, ze nie lubi zimna, podczytałam trochę i doczytałam, ze w polskich warunkach musi być zimowany w chłodnym pomieszczeniu.
                    czy jukka w paski jest równie mało wrażliwa tego niestety nie wiem.
                    • lellapolella Re: juka, yucca 22.10.10, 18:55
                      to ja się zapisuję, rzecz jasna, jeśli będziesz miała mozliwości przewozowe:)
      • j.iwi Re: juka, yucca 26.10.10, 14:36
        leloop napisała:

        >
        > a propos kto chce kłącza juki w ilościach hurtowych,

        ...mogę się zapisać na te jukę ? :) oczywiście za pocztę zapłacę
        • leloop Re: juka, yucca 26.10.10, 15:26
          oczywiscie, nie ma sprawy :)
          przypomnę się o adres gdy przyjdzie czas.
          widzę, ze będę musiała zagruntować większą ilość kłączy ;)
          • j.iwi Re: juka, yucca 26.10.10, 16:09
            prześlicznie dziękuję :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka