dorkasz1
01.02.11, 18:40
Horpyna opowiedziała tak pięknie o kocurze-rezydencie i srokach, które go namawiają, aby się upomniał o jedzenie, że postanowiłam założyć nowy wątek.
Moja starsza suka - Ruda należy do wszystkożernych psów. Nie jada tylko surowej cebuli, bananów i ogórków przetworzonych, bo surowe uwielbia, a i nie przepada za pomidorami.
Ale już szczytem jej łakomstwa była akcja z samodzielnym wyrywaniem rzodkiewki. Potrafi poznać która to rzodkiewka, wyrywa sobie, obgryza, a listki odkłada na ścieżkę. Że już nie wspomnę o uwaleniu się w środku grządki z groszkiem i dokładnym obgryzieniu strąków, które następnie są pracowicie wyłuskane. Orzechy laskowe, które spadną na ziemię też są "zutylizowane" przez Rudą. Czas kiszenia kapusty jest ulubiony przez obie suki. Siedzą i czekają na kawałki białej kapusty ze środka główki.
Pies mojej koleżanki wyjadał truskawki. Był malutki, biały, więc przekomicznie wyglądał, gdy wychodził z grządki z truskawkami, z całym pyszczkiem, aż po oczy, czerwonym.