Dodaj do ulubionych

Mam pod sosną przetrwalnik

27.05.11, 11:12
to jest kupa gnijących liści i igliwia, ot, co zgrabię z okolicznej ścieżki, jak nic na nim nie ma, to wygląda jak mało gustowny nagrobek. Jak mam coś, co zdycha albo już zdechło, a boli mnie wyrzucać, to wykopuję i wsadzam w przetrwalnik i albo przeżyje, albo nie.

Mam też figę jadalną, co ją za wcześnie wystawiłam na wiosnę i zmarzła i sterczały od marca takie trzy łyse badyle w drewnianej donicy, a nie wyrzucałam, "bo może odbije". Ale w końcu trzeba było urządzić wejście do chałupy, a i donica by się przydała, to wywaliłam na przetrwalnik.

I ŻYJE!

Ale się ucieszyłam :)
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Mam pod sosną przetrwalnik 27.05.11, 11:41
      Bo dobrze będzie wyrzucanym roślinkom w przetrwalniku. Spokój, cisza i kompost pod korzeniami ;) Pewnie nie raz coś ożyje :) Cuda - panie, cuda dzieją się na działce :)
      • yoma Re: Mam pod sosną przetrwalnik 27.05.11, 11:54
        Ożył także skrzyp i już parę różnych rzeczy ożyło, ale osobliwie z tej figi ucieszyłam się jak młode prosię w deszcz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka