Dodaj do ulubionych

z dziurawca

22.07.11, 23:57
to co i kiedy się zrywa, suszy ? bo mam dużą kępę i szkoda by się marnowała, kiedy wątroba dolega ;)
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: z dziurawca 23.07.11, 09:25
      Ja zrywam kwiaty z kawałkiem łodyżki. Suszę w cieniu i później ciacham nożyczkami, żeby było drobniej. Niby lepiej jest zostawić takie nie pociachane i zrobić to przed samym użyciem. Ale niestety ze mną tak jest, że jak nie pociacham od razu, to później ciągnę ze słoika takie kawały i zasypuję całą kuchnię. Wkurza mnie to.
      A wogle to jeszcze w tym roku nie suszyłam dziurawca, a u mnie już zdaje się przekwita.
      I właśnie dzisiaj odkryłam, że lawenda po tych deszczach nie nadaje się do niczego. A też jeszcze nie ususzyłam. Trzeba będzie przy drugim pokosie. Jak trochę przeschnie to ją zetnę, może wtedy drugi raz zakwitnie wcześniej i ładniej.
      • yoma Re: z dziurawca 23.07.11, 10:32
        Zielarka... czarownica.... :P
      • lellapolella Re: z dziurawca 23.07.11, 10:39
        zbieram ziele dziurawca, czyli górną część łodyżek z liśćmi i kwiatami, na tyle długie, by się dało związać w luźny pęczek i powiesić do ususzenia. Potem tylko osmykuję do słoja - szuurr i fertig:)
        Tuż przed deszczami zmusiłam się do zebrania melisy, a i to głównie dlatego, że była za wielka i pchała mi się na klonik;) Gott sei Dank, teraz mogę popijać, jak mnie szlag trafia na tę pogodę;)
        A, Leloop, co do dziurawca, doskonały jest olejek na oparzenia: bierzesz mały słoiczek i same kwiaty zalewasz oliwą, stawiasz w cieniu na 2-3 tygodnie a potem, gdy już stanie się ewidentnie czerwony- odcedzasz. Rewelacyjnie działa, co dla człowieka przewracającego kotlety gołą ręką jest nie do przecenienia;)
        • dorkasz1 Re: z dziurawca 23.07.11, 11:10
          A ja polecam maść nagietkową - "na ładną skórę" czyli jak się jakiś syf w rodzaju uczulenia itp. zrobi.
          Dwie garści nagietkowych łebków (mogą być same płatki, ale niekoniecznie) wrzucić do jednej kostki (250 g) nie solonego smalcu, podgrzać przez chwilkę, ale delikatnie, żeby się nie spaliło. Zostawić na dobę. Następnego dnia podgrzać lekko, tak tylko żeby się roztopiło, a nie było zbyt gorące. Przecedzić. Wlać do wyparzonych jak najmniejszych słoiczków. Trzymać w lodówce. Jak nie zapomnę, to nie wyrzucam słoiczków po kremach i wtedy pakuję do tych słoiczków. Taką maścią można smarować nawet maluśkie dzieci. Czasem dolewam do niej trochę oliwy z oliwek i kropelkę olejku zapachowego (takiego co się daje do lampek zapachowych), bo bez tego jednak dosyć mocno "wali" smalcem.
          • se_nka0 Re: z dziurawca 23.07.11, 20:01
            ,,Trzeba będzie przy drugim pokosie.,, - Dorkasz, drugi pokos w tym roku? Zaczyna pomalutku schnąc, to co z nią? Obciąć to co zostało? I czekać na drugie kwitnięcie? Moja lawenda pierwszy rok kwitnie, nie miałam z nią wcześniej do czynienia ;)
            • dorkasz1 Re: z dziurawca 23.07.11, 20:58
              Zakwita u mnie drugi raz we wrześniu. Już nie tak obficie jak w lipcu, ale kwiaty dłużej się trzymają i są ciemniejsze. Pewnie z powodu niższej temperatury i mniejszego nasłonecznienia.
              • se_nka0 Re: z dziurawca 23.07.11, 20:59
                Dzięki. Ciekawe, czy moja tez będzie taka pracowita. Światło ma jak trzeba, oby troszkę cieplej się zrobiło.
                • dorkasz1 Re: z dziurawca 23.07.11, 21:03
                  Ja swoją w poniedziałek przytnę i ususzę. Będzie wypełniaczem saszetek zapachowych do szaf i szuflad z bielizną :)
                  • se_nka0 Re: z dziurawca 23.07.11, 21:25
                    OO, a ja mam problem :) Mój M pyta, czy koniecznie trzeba obcinać?? Szkoda mu - taka ładna ;) :)
                    • dorkasz1 Re: z dziurawca 23.07.11, 21:28
                      Pewnie, że niekoniecznie. Ale z lawendą jest tak, że im częściej ją przycinasz, tym jest ładniejsza. Zagęszcza się i robi się zwarta. Jak nie przytniesz, to nie wiem czy zakwitnie ponownie. Pewnie raczej nie, bo będzie zajęta produkowaniem nasion. A to duuuuży wysiłek :)
                      • se_nka0 Re: z dziurawca 23.07.11, 21:33
                        Poszłam na kompromis - jeden rządek obcinam, drugi zostaje :).
                        • bei lawenda 24.07.11, 11:16
                          pamietajcie, ze wszystko, co zetniecie nadaje sie do szafy- pachnie obłednie i gałązka i listeczek:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka