yoma
11.11.11, 17:19
zabrałam z balkonu asparagus, fikus, osmant i bez arabski
znowu będę kląć w żywe kamienie* opuncję, tym razem za otulanie na zimę
zabrałam z klatki schodowej azalię; nie będę dostawać schizy, że ją ktoś podpieprzy, za to będę dostawać schizy, że będzie miała za ciepło i zgubi pączki, oraz schizy, że ktoś podpieprzy bez arabski, którego nie chciałam wnosić z mrozu od razu do ciepłego mieszkania
delosperma i araukaria z balkonu pojadą jutro na Wieś
została jeszcze kamelia, pelargonia i psianka. Kamelię w zasadzie powinnam zabrać, choć ona z tych bardziej mrozoodpornych, ale słońce na nią wali. Pelargonii to ja nigdy nie lubiłam i tę kupiłam po to, żeby mieć w skrzynce trochę ziemi, żeby mieć w co wbić stracha na sraki, ale jest taka ładna, że spróbuję ją przechować. Psianka niech stoi, póki może
chryzantemy zostają, póki nie padną
i to by chyba było na tyle.
*żywe kamienie - Lithops sp.