Dodaj do ulubionych

Łyso, coraz łysiej

11.11.11, 17:19
zabrałam z balkonu asparagus, fikus, osmant i bez arabski

znowu będę kląć w żywe kamienie* opuncję, tym razem za otulanie na zimę

zabrałam z klatki schodowej azalię; nie będę dostawać schizy, że ją ktoś podpieprzy, za to będę dostawać schizy, że będzie miała za ciepło i zgubi pączki, oraz schizy, że ktoś podpieprzy bez arabski, którego nie chciałam wnosić z mrozu od razu do ciepłego mieszkania

delosperma i araukaria z balkonu pojadą jutro na Wieś

została jeszcze kamelia, pelargonia i psianka. Kamelię w zasadzie powinnam zabrać, choć ona z tych bardziej mrozoodpornych, ale słońce na nią wali. Pelargonii to ja nigdy nie lubiłam i tę kupiłam po to, żeby mieć w skrzynce trochę ziemi, żeby mieć w co wbić stracha na sraki, ale jest taka ładna, że spróbuję ją przechować. Psianka niech stoi, póki może

chryzantemy zostają, póki nie padną

i to by chyba było na tyle.

*żywe kamienie - Lithops sp.
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Łyso, coraz łysiej 11.11.11, 17:53
      Pelargonie w jednej donicy, zimują w tym roku na klatce. Wiem, że pędy się powyciągają, ale szkoda mi wyrzucić takich kwitnących. Niech stoją. Z drugiej donicy wykorzystałam na zaszczepki - w skrzyneczkach na parapecie się poprzyjmowały. Trzy listki na krzyż i pąki już widać. Szaleją ;)
      Lebelia kwitnie i zostaje. Lawenda - do do ocieplenia w donicy. Zostaje na balkonie. W opróżnionej skrzynce wykiełkowała petunia, zdążyła wyrosnąć i kwitnie. Gupia czy co, na zimę ;)
      • yoma Re: Łyso, coraz łysiej 11.11.11, 17:55
        Chłopu przy firmie w ogródku bratki kwitną...
        • se_nka0 Re: Łyso, coraz łysiej 11.11.11, 18:06
          :)
          Gdyby mrozów tęgich nie było, pod śniegiem kwitnące by ładnie wyglądały.
          • yoma Re: Łyso, coraz łysiej 11.11.11, 18:10
            O, a mnie sasanka wylazła. Wsadziłam w zeszłym roku trzy na próbę. W tym roku ni chuchu, myślę sobie, trudno, przepadały, nie spodobało im się. Jakoś tam niedawno temu patrzę, a tu sasanka...

            No też nie miała kiedy?
            • hesperia1 Re: Łyso, coraz łysiej 11.11.11, 20:40
              Yoma,pracowita jesteś.Ja już dawno łysy parapet zewnętrzny mam.Teraz sikorki zaprosiłam żeby się przyzwyczaiły i w zimie zaglądały.Przylatują codziennie na małe co nieco:)Wczoraj widziałam stokrote-taaaaaaaaka wielka była,mutantka jakaś;)
              • horpyna4 Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 13:46
                Stokrotki kwitną, kokorycz żółta też.
                • lellapolella Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 15:30
                  kokorycz jest niezmordowana:) u mnie i zółta i ochroleuca dają, jakby nigdy nic.
                  • leloop Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 16:28
                    zrobiło się trochę wilgotno no i są a już myślałam, ze w tym roku ich nie zobaczę ;)
                    https://lh3.googleusercontent.com/-q__wG_bA-Cc/Tr6Os1RdyOI/AAAAAAAAJ8A/dogHS5TOSiQ/s512/PB120004.JPG
                    • hesperia1 Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 17:37
                      Leloop,muchomory jak z bajki:)
                      • se_nka0 Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 19:13
                        A krasnale gdzie ?? ;)
                        • yoma Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 19:32
                          U mnie róże dają, będą fajnie wyglądały spod śniegu, i jedna rudbekia uznała, że to akurat czas kwitnąć.
                          • dorkasz1 Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 21:45
                            U mnie, nie zważając na -6, zakwitła dwoma nowymi kwiatami róża Nevada. Było za późno na zdjęcie... Krótkie te dni się zrobiły.
                            • yoma Re: Łyso, coraz łysiej 12.11.11, 21:55
                              Och, jeszcze miesiąc z malutkim hakiem i będą dłuższe. Zdjęcia robiłam, czy coś wyszło, to się okaże.

                              Powiem tak, jest już połowa listopada, a my wciąż żyjemy, co rokuje, że damy radę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka