14.11.11, 08:40
zabrałam się za porządkowanie jednego z ostatnich trójkątów bermudzkich, no i rosły tam wierzby samosiejki.
i teraz pytanie : czy z uciętego dość głęboko korzenia takiej zarazy wyrośnie nowa czy da se spokój ?
do wyboru miałam albo właśnie ciecie możliwie jak najgłębiej w ziemi, napalm albo ciężki sprzęt. o wykopaniu całości mowy nie było, korzenie miały pewnie już w Australii :}
Obserwuj wątek
    • newill6 Re: wierzba 14.11.11, 09:13
      jak z patyków wyrasta to i z tego wyjdzie.......tak myślę
      • dorkasz1 Re: wierzba 14.11.11, 10:22
        Trzy lata walczyłam z taką zarazą. W końcu poddałam się. M. nawiercił dziury w resztkach korzenia, do których wlałam chemię wredną i dopiero to ja uśmierciło.
        • leloop Re: wierzba 14.11.11, 12:13
          no toś mię pocieszyła Dorkasz, idę wiercić dziury, buteleczka napalmu tez gdzieś tam kurzem zarasta :/
          • yoma Re: wierzba 14.11.11, 16:34
            Mówią, że saletra amonowa spoko wystarczy
            • lellapolella Re: wierzba 14.11.11, 18:20
              Jakiś czas temu was pytałam o to samo, tylko w zwiazku z leszczynami. Chodziło o dwa wielkie, wielopienne krzaczyska. Dałyście mi kupę rad, wykorzystałam wszystkie, więc nie wiem, co podziałało. Najgorsze było wiercenie dziur ręczną wiertarką:) Odbijają ale mało, do ogarnięcia. Ja bym została przy saletrze i ząbkach czosnku w nawiercone dziury. Poza tym, po co je eksterminujesz? Masz plan czy chcesz się pozbyć wierzb i ogarnąć teren? Wierzba do życia potrzebuje słońca, ja bym wycięła, zrobiła hocki-klocki z pniami i posadziła coś, co zabierze bractwu światło, żeby straciło motywację do życia.
              • yoma Re: wierzba 14.11.11, 18:55
                Nie no, ty proponujesz powolne tortury, a karpy i tak zostaną...
              • leloop Re: wierzba 14.11.11, 21:16
                Lella, one urosły w miejscu gdzie nie możemy w ogóle sadzić nic co ma duże korzenie, miejsce kolo domu raz, dwa pod spodem leci cale okablowanie elektryczno-telefoniczne plus rury z wodom. znamy już taka jedna wierzbę, która przebiła się do wodociągów.
                w tym miejscu zawsze przewidziane były co najwyżej hortensje plus hosty i inne cieniolubne bo to od północnej strony jest. tubylcze wierzby rosną nawet w gęstym lesie, maja słońce głęboko w odwłoku ;)
                dałam w zeszłym roku rade zagajnikowi tysiącletniej juki, dam rade i wierzbie ;)
                • leloop Re: wierzba 14.11.11, 21:25
                  zresztą po zawodach. tyle ile się dało wycięłam z częścią korzeni, nawierciłam, wlałam, enter. to co wycięłam już zostało wsadzone na hektarze, wiec strat wielkich nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka