Dodaj do ulubionych

U nas ospa :(

15.11.11, 11:18
Moje dziecię stało się nieszczęśliwym posiadaczem posiadaczem ospy. Bidulek ciężko przechodzi to cholerstwo. Wysypało go w buzi - nic nie chce jeść, bo bąble przy każdej próbie jedzenia pękają, nie chcą się goić, bo wiecznie w buzi wilgotno, ostro mi gorączkuje, ech jak nie urok to .....
Obserwuj wątek
    • leloop Re: U nas ospa :( 15.11.11, 12:30
      eee ... tam, ciesz się, ze będzie miał to z głowy :) do wesela się zagoi ;)
      moje przechodziły w dwutygodniowym odstępie w sumie był miesiąc drapania się
    • dorkasz1 Re: U nas ospa :( 15.11.11, 12:31
      Takie to uroki wczesnego dzieciństwa i młodego rodzicielstwa. Później może być już tylko ciekawiej :) Choć problemem nie będą już choroby wieku dziecięcego, to też będzie interesująco :) Dzieci to kuuupa radości. Niektórzy mówią, że z przewagą kupy :)))
      • dorkasz1 Re: U nas ospa :( 15.11.11, 12:32
        A Ty przechodziłaś? Bo mój stary syn przechodził razem z dziecięciem przedszkolnym. To dopiero była zabawa...
        • lellapolella Re: U nas ospa :( 15.11.11, 13:15
          Wyrazy współczucia, Asta. Moje miały już w szkole średniej, takim przynajmniej można wytłumaczyć, żeby nie drapały;) A gorączka zawsze jest straszna, a u malca jak Twój Błażej, szczególnie. Trzymaj się i uważaj, żebyś nie złapała, choć w Twoim wypadku to juz pewnie byłby półpasiec.
          • hesperia1 Re: U nas ospa :( 15.11.11, 16:00
            Przytul od ciotek Błażeja.Biedulinek:(
            • dorkasz1 Re: U nas ospa :( 15.11.11, 17:53
              No tak... jakie by to nie było normalne, że choroby wieku dziecięcego muszą przechodzić dzieci, to i tak małych misiaków zawsze żal. Jak się tak patrzy z boku i niewiele można pomóc, to straszna kicha jest... Przytulaj małego ospiarza. Za jakieś dwa dni będzie lepiej.
              • se_nka0 Re: U nas ospa :( 15.11.11, 18:28
                Przytulam chorego, lepiej wcześniej niż póżniej, ale maluszka żal jak zawsze dzieci.
                • asta6265 Re: U nas ospa :( 16.11.11, 11:43
                  Poprzytulałam go od was i dzisiejsza noc już trochę lepiej. Bynajmniej spaliśmy, bo dwie poprzednie to płacz i drapanie:( Mam nadzieję, że najgorsze już minęło. Ja miałam już ospę, także się nie obawiam, ale u nas na wsi połowa dzieciaków już choruje, a u Błażeja w zerówce na 12 dzieci 9 ospowiczów.
                  • yoma Re: U nas ospa :( 16.11.11, 12:23
                    Współczuję, ściskam i powiem tak: potem nie będzie miał półpaśca, a to bolesne jak jasny gwint.
                  • leloop Re: U nas ospa :( 16.11.11, 13:59
                    ale u nas na wsi połowa dzieciaków już choruje, a u Błażeja w zerówce na 12 dzieci 9 ospowiczów.
                    i bardzo dobrze Asto, to dziecięca choroba, organizm dziecka dobrze ja znosi mimo niedogodności zewnętrznych, niebezpieczna robią się dla dorosłych (powikłania). w świecie robi się imprezy dla dzieci gdy okaże się, ze jedno ma ospę, wszystkie się pozarażają i spoko. gorączkę i niewyspanie odrobicie za kilka dni z nawiązką, będzie okazja do podogadzania sobie :)
                    • dorkasz1 Re: U nas ospa :( 16.11.11, 15:23
                      Pewnie Wam kiedyś opowiadałam co wyprawiałam żeby zarazić moich Synów świnką. I co? I jajco, czyli nico. W przedszkolu była świńska epidemia, zamknęli przedszkole, tyle dzieci było chorych. A moi Chłopcy, co? Nico. Zdrowi. Na początku marca musiałam wziąć dwa tygodnie urlopu, dopóki przedszkola nie otworzyli. Reszta matek siedziała sobie spokojnie na zwolnieniu lekarskim... Wyobrażacie sobie jaka byłam szczęśliwa? Nie mówiąc o tym, że wciąż się tej świnki boję. Ospę starszy Syn przechodził w ub. roku, Dawid przyniósł z przedszkola... Młody po 3 dniach był jak nowy, a starszemu zajęło 3 tygodnie zanim doszedł do siebie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka