W zeszłym roku na jesień kupiłam mnóstwo cebul tulipanów. Większość te niskie odmiany, nie botaniczne, ale z niższych. Powychodziły na wierzch i szlaczek je trafił. 3/4 tego co wsadziłam dzisiaj dosłownie powyciągałam z ziemi w takim stanie. Pognite jakieś jakby zmarznięte. Cebulki są w ziemi, a to co wyciągnęłam tak wygląda. Powiedzcie mi, czy te cebule będą dobre i na przyszły rok mi będą kwitły. Czy wszystko diabli wziełi?
Co myślicie dziewczyny zmarzły chyba co?